Anomalia podczas testu pocisku Minuteman. Samozniszczenie w locie

3 sierpnia 2018, 13:49
170411-F-VS255-082
Fot. US Air Force / af.mil

Podczas rutynowego próbnego startu amerykańskiego pocisku balistycznego Minuteman III doszło do nieoczekiwanego zdarzenia, które zakończyło się celowym samozniszczeniem testowanej rakiety. Jak dotąd nie ustalono, co mogło być przyczyną odnotowanej anomalii. Postępowanie w tej sprawie przeprowadzi wkrótce specjalna grupa zadaniowa, sformowana z przedstawicieli różnych wydziałów operacyjnych US Air Force.

Próba z użyciem feralnego egzemplarza pocisku balistycznego Minuteman III miała miejsce w bazie sił powietrznych Vandenberg na zachodnim wybrzeżu USA (w stanie Kalifornia). Odpalenie nieuzbrojonej rakiety międzykontynentalnej US Air Force nastąpiło nad ranem czasu lokalnego, we wtorek 31 lipca br. Za cel obrano punkt oddalony o blisko 6800 km w kierunku zachodnim, ulokowany na poligonie rakietowym Kwajalein Atoll w obrębie Wysp Marshalla na Oceanie Spokojnym.  

W trakcie lotu okazało się jednak, że nie wszystko przebiega zgodnie z planem. Ostatecznie doszło do wystąpienia na tyle poważnej, bliżej niesprecyzowanej anomalii w działaniu pocisku, że podjęto decyzję o zainicjowaniu samozniszczenia pocisku w locie. Przyczyną było najprawdopodobniej spowodowane wyraźne odchylenie od zakładanego kursu. Przedwczesne zakończenie próby zarejestrowano o godz. 4:42 nad ranem czasu lokalnego (13:42 czasu polskiego, CEST). Fragmenty rakiety spadły do Pacyfiku, nie powodując zagrożenia.

Określenie przyczyn wystąpienia anomalii i podstaw decyzji o samozniszczeniu rakiety będzie teraz przedmiotem wewnętrznego postępowania wyjaśniającego w strukturach US Air Force. Sprawą zajmie się specjalnie powołana grupa zadaniowa, sformowana z przedstawicieli różnych wydziałów operacyjnych sił powietrznych.

Dokładność i niezawodność służącego już od ponad 48 lat systemu balistycznego LGM-30G Minuteman III jest sprawdzana cyklicznie, z różną częstotliwością na przestrzeni każdego roku. Poprzednie takie podejście miało miejsce pod koniec kwietnia br. i zakończyło się powodzeniem. Aktualny, nieudany test był drugim tegorocznym sprawdzianem losowo dobranego egzemplarza tej amerykańskiej rakiety balistycznej.

W ciągu następnych 20 lat Siły Powietrzne USA planują zastąpić swój arsenał rakiet Minuteman III nową generacją pocisków balistycznych, znanych obecnie jako Ground Based Strategic Deterrent (GBSD). Z założenia staną się one trzonem amerykańskiego potencjału odstraszania nuklearnego w perspektywie co najmniej do 2075 roku.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
nad wyraz rozbawiony
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 08:44

Jest takie mądre polskie przysłowie: \"Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli\". Używane jest w sytuacji, gdy ktoś ktoś poucza innych, wytyka im domniemane pomyłki, a sam popełnia ewidentne błędy. Postępowanie takie jest szczególnie żałosne w sytuacji ciągłego powtarzania wyświechtanych propagandowych sloganów i zgranych chwytów socjotechnicznych. Można jednak starać się to zrozumieć w sytuacji ciągle narastającej frustracji i pojawienia się wielce niepokojących symptomów ostrej odmiany rusofobii... ;-) Warto przypomnieć pewne wydarzenia, które dobitnie świadczą o problemach z arsenałem jądrowym USA. W dniu 23.10.2010 r. w Warren Air Force Base w stanie Wyoming doszło do poważnej awarii systemu dowodzenia 319th Missile Squadron. W związku z brakiem możliwości zweryfikowania kodów postanowiono odłączyć wadliwie funkcjonujące komputery od systemu, co doprowadziło do utraty łączności z grupą 50 rakiet Minuteman III. Po 45 minutach operatorom udało się częściowo opanować sytuację, jednak przywracanie do normalnej pracy całego systemu dowodzenia i łączności bazy trwało kilka dni. Do podobnych incydentów wcześniej doszło w dwóchinnych bazach: Minot AFB w Nebrasce i Malmstrom AFB w Montanie. W 2013 roku w USAF przeprowadzono analizę z której wynika, że budowa nowej rakiety międzykontynentalnej będzie kosztowała dwa, a nawet trzykrotnie więcej niż zmodernizowanie starych. Wyliczono przy tym, że całkowity koszt utrzymania zmodernizowanych rakiet Minutemen III (w służbie operacyjnej od lat 70. XX wieku) będzie się wahał w granicach 60-90 miliardów USD, a koszt budowy nowych ICBM wyniósłby 84-125 miliardów dolarów...

Davien
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 15:12

No dawno takiego wysypu trolli z Olgino nie widziałęm:) Jak widac fakt że \"supernowoczesne\" rosyjskie rakiety ledwo moga dorównac w osiagach tym starym Minutemanom III musi was nieżle tam bolec ze taki płacz sie podniósł A co do awaryjności to jak na razie rosyjskich rakiet nic w tym nie przebije A co do wypowiedzi niuniu, yaro i innych trolli to wasza Buława zawodła wiecej razy w 10 lat niz wszystkie amerykańskie ICBM-y od 1970r, a to tylko jeden z waszych\"cudownych\" pocisków:))

Davien
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 15:04

Paweł, pocisków MX było znacznie mniej niz Minutemanów a po podpisaniu START ilośc głowic ograniczona została do jednej na pocisk. Po prostu USA wybrało rakiete której mieli więcej i przeniosło na nia głowice z Peacekeeperów, jednoczesnie stale modernizujac Minutemany.

XD
sobota, 4 sierpnia 2018, 12:43

ja też tak przypuszczam - nasz ekspert Davien pracujący na całym świecie jako super tajny - da konkretną odpowiedz : czy będzie do zrozumienia .....zobaczymy ?

skorpion
sobota, 4 sierpnia 2018, 11:21

ha ha ha ha , amerykańskie rakiety stanowią zagrożenie ale dla samej ameryki , bo jak je odpalą wysadzą pół kalifornii:))) capaci i pejsaci nie mają już kaski na modernizację bo zielonego śmiecia dolarowego nikt już nie chce kupować