Większość Polaków za zniesieniem zmian czasu

1 kwietnia 2019, 10:42
clock-95330_1280
Fot. Pixabay

78,3% ankietowanych przez CBOS na zlecenie MPiT opowiada się za odejściem od zmiany czasu. Chcą, aby przez cały rok obowiązywał czas letni. Na ten czas przeszliśmy w nocy z soboty 30 marca na niedzielę 31 marca. Nad zmianą czasu debatuje obecnie cała UE. Parlament Europejski opowiedział się za zakończeniem od 2021 roku praktyki przesuwania zegarów o godzinę wiosną i jesienią. Stanowisko Parlamentu będzie przedmiotem negocjacji z ministrami krajów unijnych ws. uzgodnienia ostatecznego kształtu przepisów.

"Problem zmian czasu jest zjawiskiem wieloaspektowym i budzącym wiele emocji, gdyż dotyczy wielu dziedzin życia: osobistego, społecznego i gospodarczego np. dłuższe popołudnie z naturalnym światłem wpłynie na dłuższe otwarcie obiektów małej gastronomii, a tym samym na nasze wzorce konsumpcji. Problem dotyczy tak naprawdę wszystkich" - wymienia minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Pod koniec marca w siedzibie MPiT odbyła się konferencja z udziałem ekspertów pt. „Zmiany czasu”. To pierwsze w kraju tego typu wydarzenie dotyczące korzyści i skutków dwukrotnych w ciągu roku zmian czasu oraz możliwości zaniechania ich od 2021 roku. Eksperci zastanawiali się nad tym, jak zmiany czasu wpływają na zegar biologiczny człowieka, gospodarkę, sektor transportu i energetyki.

Podczas konferencji zaprezentowano wyniki sondażu przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. CBOS zapytał, co na temat zmiany czasu myślą Polacy. Okazało się, że zdecydowana większość - 78,3 proc. - jest przeciw zmianom czasu. Jeśli w Polsce zostałby wprowadzony jeden czas obowiązujący przez cały rok, to – zdaniem większości (74,2 proc.) badanych – powinien to być czas letni środkowoeuropejski. MPiT planuje przeprowadzenie w tym półroczu jeszcze jednego sondażu w tej sprawie.

Oprócz zlecenia sondażu, dodatkowo, między 2 a 30 stycznia 2019 r. ministerstwo przeprowadziło konsultacje publiczne na temat zmiany czasu. Wzięli w nich udział przedsiębiorcy, organizacje społeczne, stowarzyszenia, związki zawodowe i osoby prywatne. Również wyniki konsultacji świadczą o tym, że powinniśmy zrezygnować ze zmian czasu.

Z kolei podlegający pod MPiT Główny Urząd Miar uruchomił na swojej stronie internetowej prezentację pokazującą długość światła słonecznego o różnych porach dnia. Towarzyszy mu zestawienie tabelaryczne przedstawiające korzyści i skutki przejścia wyłącznie na czas letni lub wyłącznie czas zimowy. Dane te pokazują, jak funkcjonowałoby społeczeństwo po wyborze jednej z opcji. Zapoznanie się z tymi danymi pozwala na bardziej świadomą ocenę tego zagadnienia.

Czemu rozważane jest zaniechanie zmian czasu

Obecnie organizacja czasu pracy całkowicie uległa zmianie — pracujemy o różnych porach, także w nocy. Jednocześnie zakłócenie rytmu dobowego wywoływane sezonową zmianą czasu skutkuje również czasową mniejszą wydolnością w pracy i zwiększonym ryzykiem dekoncentracji i różnych chorób.

Problemem jest również praktyczna realizacja zmiany czasu np. w przypadku komunikacji. Pociągi czy autobusy w zależności od tego, czy przesuwamy wskazówki zegarów do przodu, czy do tyłu, przybywają do celu spóźnione lub muszą zaliczyć przymusowy godzinny postój.

Podstawowe dane o zmianie czasu

Zmiana czasu z zimowego na letni obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej; w Polsce od 1977 r. Dwukrotne w ciągu roku zmiany czasu w Polsce dokonywane są na podstawie rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów wydawanego co pięć lat na kolejne pięć lat. Zmiany w latach 2017 – 2021 odbywają się na podstawie Rozporządzenia w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2017 – 2021 opublikowanego 14 listopada 2016 r.

Obowiązek publikacji harmonogramu dla czasu letniego nakłada na Polskę Dyrektywa 2000/84/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 19 stycznia 2001 r. Zasadniczym celem unijnej dyrektywy jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania rynku wewnętrznego poprzez utrzymanie ujednoliconego systemu zmiany czasu.

Pierwszy znany postulat zmiany czasu zgłosił jeden z założycieli Stanów Zjednoczonych – Benjamin Franklin (XVIII w.). W swoim humorystycznym tekście wskazywał, że od wiosny ludzie wstają kilka godzin po wschodzie słońca, a wieczorami muszą pracować przy świecach. Przedstawił przy tym obliczenia związane z liczbą zużywanych w ten sposób świec i ich kosztem.

Pierwotnym powodem, dla którego zaczęto rozważać wprowadzenie czasu letniego, były właśnie oszczędności energii elektrycznej i paliw służących do jej produkcji. Dziś chodzi przede wszystkim o bardziej efektywne wykorzystanie światła dziennego z punktu widzenia społecznego i gospodarczego.

Dla szerokości geograficznej Polski, w okresie od wiosny do jesieni świt przypada na tyle wcześnie, że w większości przypadków, kiedy się budzimy, jest już jasno. W ten sposób, poprzez odpowiednią zmianę czasu, tj. wprowadzenie czasu letniego, można lepiej wykorzystać światło dnia.

Związane jest to ze zwiększeniem aktywności ruchowej i rekreacji na świeżym powietrzu (co ma wpływ na nasze zdrowie), dodatkowymi dochodami w turystyce i rekreacji (korzyści dla branży hotelarskiej, gastronomicznej oraz szeroko rozumianych instytucji kultury), korzyściami z możliwości wcześniejszego rozpoczęcia pracy w porze dziennej (branża budowlana, gospodarstwa rolne). Dodatkowo, ma to wpływ na podniesienie bezpieczeństwa poprzez statystyczne zmniejszenie liczby wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów w okresie zmierzchu, czy mniejszą liczbę włamań, dokonywanych zwykle po zmierzchu w czasie nieobecności właściciela.

Źródło: MPiT

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
chateaux
czwartek, 4 kwietnia 2019, 00:02

Ok, pytanie tylko w która stronę? Drugie bowiem pytanie w zestawie powinno brzmieć "czy chcesz aby latem było widno o 3 rano a słońce zachodziło nad Polską o godzinie 7 wieczorem". Wszystko bowiem zależy od tego, który czas zostanie ustalony w Polsce na stałe. Dziś mamy w Poslce ten sam czas co w Paryżu, tymczasem w Paryżu słońce zachodzi latem znacznie później niż w Białymstoku czy Warszawie. A komu jest potrzebna jasność o 3 rano a ciemnośc o 8 wieczorem?