Michio Kaku w Polsce: „Program kosmiczny to polisa na życie ludzkości” [RELACJA]

February 21, 2019, 09:03
20190219_190558
Fot. M. Kamassa

Przypadający na 19 lutego dzień urodzin Mikołaja Kopernika uświetniła w Toruniu obecność doktora Michio Kaku, uznanego fizyka, futurologa i popularyzatora nauki. Publiczne wystąpienie i sesja dyskusyjna z udziałem amerykańskiego uczonego były punktem kulminacyjnym wydarzeń związanych z uczczeniem 546. rocznicy narodzin wielkiego polskiego astronoma. Zaproszony gość mówił w ich trakcie – z charakterystycznym dla siebie humorem i charyzmą – o zasługach Kopernika dla światowego dorobku naukowego, dotykając jednocześnie licznych zagadnień z pogranicza mechaniki kwantowej, kosmologii i astronautyki.

Doktor Michio Kaku należy od lat do światowej elity ekspertów zajmujących się zgłębianiem i popularyzacją nauk fizycznych. W swojej pracy – jak sam mówi – podąża śladami największych uczonych pokroju Kopernika i Einsteina (zwłaszcza tego ostatniego) w poszukiwaniu uniwersalnej „teorii wszystkiego”. Pod sformułowaniem tym należy rozumieć dążenie do odkrycia założeń unifikujących wszystkie podstawowe typy fizycznych oddziaływań (elektromagnetyzmu, grawitacji oraz oddziaływań silnych i słabych), w zwartym równaniu matematycznym opisującym pełnię złożoności i zależności decydujących o istnieniu Wszechświata. Swojej drogi do rozwiązania tej fundamentalnej zagadki – w pewnym sensie, naukowego Świętego Graala – dr Kaku upatruje w zgłębianiu teorii strun, określającej czasoprzestrzeń i rzeczywistość kwantową jako twory utkane nie tyle z punktowych cząstek elementarnych, co odmiennie drgających subatomowych „nici”.

Odniesienia do tej wizji funkcjonowania Wszechświata pojawiały się niejednokrotnie w tle wypowiedzi amerykańskiego uczonego podczas jego całodniowej wizyty w Toruniu w dniu 19 lutego br. Odwiedzając Polskę w tym konkretnym momencie, dr Kaku uświetnił w sposób najbliższy oryginałowi 546. rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika. W trakcie swojego pobytu w rodzinnym mieście polskiego astronoma, fizyk odwiedził m.in. lokalne Muzeum Mikołaja Kopernika oraz obserwatorium astronomiczne w podtoruńskich Piwnicach. Zwieńczeniem jego wizyty w Polsce było publiczne wystąpienie i sesja dyskusyjna podczas dwugodzinnego spotkania otwartego w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki.

image
Fot. M. Kamassa

Punktem wyjścia i zarazem wątkiem przewodnim w całym wywodzie amerykańskiego uczonego były naturalnie dokonania astronomiczne Mikołaja Kopernika, które Kaku określił jako „rewolucyjne”. Przyznał, że idee polskiego astronoma są nadal w nauce czymś żywym, stanowiąc aktualną treść debaty badawczej. Fizyk posłużył się tutaj przykładem tzw. zasady kopernikańskiej, według której Ziemia we Wszechświecie nie zajmuje żadnego szczególnego, nadrzędnego miejsca. Stwierdzenie to miało walnie się przyczynić do sformułowania realnych celów w przyszłych badaniach Układu Słonecznego i dalszych zakątków Wszechświata. „Przewrót kopernikański otworzył drogę do realizacji dzisiejszych programów kosmicznych” – zapewnił Kaku. „Wykazał, że pewnego dnia podróż ku gwiazdom będzie możliwa”.

Kopernik położył podwaliny pod istnienie programów kosmicznych […] Bez jego odkryć prawa planetarne Keplera i twierdzenia Newtona utraciłyby swój punkt wyjścia - można przypuszczać, że rewolucja naukowa i technologiczna opóźniłaby się o 100-200 lat.

dr Michio Kaku

W tym miejscu amerykański fizyk, w charakterystyczny dla siebie żartobliwy sposób, zwrócił uwagę na ważkość ludzkiego zaangażowania w realizację misji kosmicznych. "Dinozaury nie miały swojego programu kosmicznego – to dlatego nie ma ich dzisiaj na tej sali” – zauważył Kaku. Spostrzeżenie to znalazło swoją kontynuację w dalszej części wywodu: „Regułą Wszechświata jest wymieranie – blisko 99 proc. ze wszystkich gatunków, jakie kiedykolwiek żyły na Ziemi, wyginęło. Program kosmiczny to polisa na życie dla całej ludzkości" – dodał, podsumowując cały wątek.

W międzyczasie dr Kaku pokusił się o wyraźne podkreślenie obecnie sprzyjających warunków rozwojowych dla podejmowania na nowo dążeń do przesuwania granic eksploracji kosmicznej. W pierwszej kolejności zwrócił uwagę na komercjalizację i prywatyzację usług astronautycznych, napędzających konkurencję rynkową oraz poszukiwanie coraz tańszych i bardziej efektywnych metod prowadzenia misji kosmicznych. Wyraził przy tym przekonanie, że bezpośrednim efektem tego procesu będzie w najbliższej przyszłości wprowadzenie na rynek co najmniej 4 różnych rakiet księżycowych, które w ciągu najbliższych kilku lat pozwolą wrócić człowiekowi na Srebrny Glob (systemy nośne SpaceX, Blue Origin, NASA i Chin). „Czeka nas niebawem spory korek na orbicie wokół Księżyca” – spuentował fizyk.

Film Marsjanin kosztował 100 mln USD - w tym samym czasie indyjska misja na Marsa [Mangalyaan – przyp. red.] pochłonęła zaledwie nieco ponad 70 mln USD. Hollywoodzka opowieść o podróży na Marsa kosztuje już zatem więcej niż realny lot.

dr Michio Kaku

W dalszej części wystąpienia dr Kaku skierował uwagę publiczności na przewidywania dotyczące teorii fizycznych oferujących prawdopodobne wyjaśnienie najbardziej złożonych współczesnych dylematów kosmologicznych. Wspomniał w tym miejscu o teorii strun i jej otwartej strukturze, oczekującej wypełnienia luki pomiędzy teorią relatywistyczną Einsteina (odnoszoną do makroskali) a obowiązującym modelem standardowym mechaniki kwantowej (mikroskala). Wspomniany warunek ma związek z koniecznością określenia brakującego współczynnika kwantowej grawitacji, co miałoby pozwolić na zamknięcie ostatniego z ogniw w schemacie unifikacji oddziaływań. Jak zaznacza dr Kaku, do ustalenia niewiadomych kryjących się w teorii strun potrzebny jednak będzie superpotężny akcelerator cząstek, znacznie większy od istniejącego obecnie Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC).

image
Fot. M. Kamassa

Znaczną część sesji dyskusyjnej, zamykającej toruńskie spotkanie z amerykańskim uczonym, zajęły kwestie dotyczące zagadnień futurologicznych. Wspólnym mianownikiem dla wielu z nich była tzw. skala Kardaszowa, czyli piętrowa klasyfikacja zaawansowania cywilizacyjnego, liczonego wg. kryteriów zdolności i zasięgu kontrolowania dostępnych źródeł energii. Jak zauważył dr Kaku, ludzkości nadal sporo brakuje do osiągnięcia choćby 1. stopnia w skali K, czyli pełnej kontroli nad energią i żywiołami zasiedlonej planety. Fizyk zapewnił jednak, że jest w tym przypadku optymistą i oczekuje osiągnięcia wspomnianego kamienia milowego na Ziemi w okolicach 2100 roku. Jednocześnie Kaku zauważa, że widmo ewentualnej zagłady będzie ciążyło nad ludzkością do momentu, w którym osiągnie ona status cywilizacji 2. stopnia (zdolnej do kontrolowania całej energii zrodzonej w macierzystej gwieździe i zgromadzonej w Układzie Słonecznym).

Całość wydarzenia była częścią narodowego projektu popularyzatorskiego „100x100”, realizowanego przez Polską Fundację Narodową na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Jego centralnym założeniem jest organizacja cyklu wydarzeń z udziałem 100 wpływowych, znanych i szanowanych na świecie postaci życia publicznego: artystów, naukowców, sportowców, intelektualistów, przedsiębiorców oraz liderów opinii.

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
hrabia
Friday, March 15, 2019, 22:59

Artykuł b. ciekawy, szkoda bo chyba coś przegapiłem . Trudno. Zwróciłem uwagę na tytuł naukowy dr Kaku. Mimo iż jest kierownikiem katedry nie epatuje tytułem profesora jak polscy nauczyciele na uniwersytetach. Ciekawe jak czuje się profesor z polskiej uczelni gdy słyszy dr Kaku jestem, a ten odpowiada jestem prof. zwyczajnym Kowalski . Kto jest ważniejszy z naukowego punktu widzenia?. W rozumieniu polskiego uczonego On, bo jest i profesorem i doktorem hab. a ten gość zaledwie doktorkiem. Tu widać wyraźnie różnice po naszej stronie w tytułomanii. Tam doktorem się jest dożywotnio, profesorem tylko gdy piastuje się stanowisko nauczyciela . Po opuszczeniu murów uczelni na drinka jest się dr.!!!. U nas musi być na nagrobku profesor zwyczajny , doktor habilitowany Jan Nowak, na przykład.

Vlastek
Tuesday, February 26, 2019, 09:40

Czy można gziesz obejrzeć wideo z tego wystapienia?

irish
Thursday, February 21, 2019, 12:09

Do pomyślenia jest wymarcie rozumnego gatunku na skutek utraty sensu dalszego istnienia. Biorąc to pod uwagę, Kaku ma rację. Wskazuje dalekosiężne cele i opiera na tym sens istnienia gatunku, ułatwiając jednostkom trwanie. Tym niemniej, są zagrożenia znacznie bliższe i groźniejsze niż to wskazane przez Kaku.