Rosja zwiększa przewagę jądrową nad USA. Trwała tendencja?

11 października 2016, 16:24

Według najnowszych danych ujawnionych przez amerykański Departament Stanu Rosja ma zdecydowaną przewagę nad USA w liczbie strategicznych głowic nuklearnych. Obecnie dysponuje ona 1796 rozmieszczonymi głowicami wobec 1367 amerykańskich i to pomimo faktu, że Waszyngton posiada większą liczbę nosicieli broni jądrowej. Tendencja ta może mieć trwały charakter biorąc pod uwagę postępującą, często jednostronną redukcję arsenału nuklearnego USA i niepewność, co do losu traktatu New START. 

Strategiczna broń jądrowa USA i Rosji. Raport Departamentu Stanu
 
Biuro kontroli zbrojeń amerykańskiego Departamentu Stanu wydało dokument pokazujący poziom realizacji zobowiązań traktatowych wynikających z podpisanego w 2010 roku traktatu o redukcji strategicznej broni jądrowej New START na 1 października. Przypomnijmy, że zgodnie z założeniami dokumentu sygnowanego w Pradze przez Baracka Obamę i ówczesnego prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiediewa każda ze stron zobowiązała się do zredukowania swojego arsenału do lutego 2018 roku do poziomu 1550 rozmieszczonych głowic i 700 rozmieszczonych środków przenoszenia broni nuklearnej (międzykontynentalne rakiety balistyczne bazowania lądowego i morskiego oraz bombowce strategiczne). 
 
Dane udostępnione przez Departament Stanu USA wskazują jednak, że na dzień 1 października 2016 roku USA posiadają znacznie mniej głowic niż minimalne wymaga tego traktat z Federacją Rosyjską. Obecnie USA dysponują zaledwie 1367 rozmieszczonymi głowicami jądrowymi i 681 środkami ich przenoszenia, gdy w tym czasie Rosja posiada 1796 rozmieszczonych głowic i 508 nosicieli. Po raz pierwszy Rosja uzyskała przewagę w liczbie głowic jądrowych w październiku 2014 roku, wtedy jednak różnica była minimalna (1643 do 1642). Wcześniej, aż od 2000 roku nieprzerwanie przewagę posiadały Stany Zjednoczone. Wg. danych Departamentu Stanu USA jeszcze w lipcu 2015 roku USA posiadały nieznaczną przewagę w liczbie strategicznych głowic jądrowych (1597 do 1582 głowic). 
 
Tymczasowa luka czy trwała tendencja? 
 
Obecna różnica, aż 429 głowic może mieć charakter tymczasowy jednak tylko pod warunkiem, że Federacja Rosyjska ma zamiar spełnić założenia traktatu New START w uzgodnionym terminie. Pokazuje także groźną tendencję w światowych zbrojeniach nuklearnych występującą w ostatnich latach. Stany Zjednoczone redukowały liczbę głowic poprzez zmniejszenie ich liczby na odpalanych z okrętów podwodnych rakietach Trident II, pociskach Minuteman III, ograniczono też liczbę lotniczych środków przenoszenia.
 
B-52
Bombowce B-52H dysponują pociskami manewrującymi AGM-86, nowsze AGM-129 zostały wycofane. Fot. Airman 1st Class Arielle Vasquez/USAF.
 
Z kolei Federacja Rosyjska stale wzmacniała swój potencjał poprzez rozmieszczenie nowych wyrzutni rakiet balistycznych RS-24 Jars czy wprowadzenie do służby kolejnego okrętu podwodnego SSBN typu Borej (K-551 Władimir Monomach) uzbrojonego w rakiety Buława. Tworzy to niebezpieczną lukę w zdolnościach strategicznych pomiędzy dwoma krajami, która może się pogłębić, nie tylko z powodu działań Moskwy ale także, gdyby spełniły się zapowiedzi strony amerykańskiej o dalszym, tym razem jednostronnym rozbrojeniu. Dodatkowo wprowadzenie nowoczesnych typów uzbrojenia strategicznego do arsenału nuklearnego Waszyngtonu takich jak bombowiec strategiczny B-21 i następca rakiet balistycznych Minuteman III nastąpi nie wcześniej niż w horyzoncie czasowym ponad 10 lat. A należy mieć na uwadze, że dopiero te opracowywane nowe środki rażenia będą mogły jakościowo wyrównać niekorzystny dla USA bilans ilościowy. Posiadana przez liczba USA głowic może się w ograniczonym stopniu zwiększyć w związku z harmonogramem remontów czy modernizacji, ale już np. przywrócenie wielogłowicowych systemów na pociski Minuteman III jest mało prawdopodobne, choć technicznie wykonalne. Na razie system odstraszania strategicznego USA wciąż oficjalnie uznawany jest za efektywny, ale może dojść do bardziej niebezpiecznej sytuacji jeśli "luka" się pogłębi bądź zobowiązania Rosji ws. redukcji nie zostaną wykonane.
 
Do tego traktat New START wygaśnie już w lutym 2021 roku, a czy Moskwa będzie zainteresowana skorzystaniem z opcji jego przedłużeniem do 2026 roku nie jest wcale pewne. Zwłaszcza biorąc pod uwagę dotychczasowe reakcje Federacji Rosyjskiej na rozbudowę amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i Rumunii oraz zapowiedź rozmieszczenia w Europie nowej generacji taktycznych bomb jądrowych B-61 Mod. 12, których docelowym nosicielem ma być myśliwiec 5. generacji F-35.  
 
 
 
Nie tylko broń strategiczna...
 
Jednocześnie Rosja utrzymuje zdecydowaną przewagę nad USA w liczbie taktycznych głowic jądrowych, których posiada prawdopodobnie ponad dwa tysiące. Przenoszone są one przez lotnictwo, rakiety balistyczne, odpalane z morza, lądu i powietrza pociski manewrujące, a także inne systemy (np. pociski przeciwokrętowe, bomby głębinowe, systemy przeciwlotnicze i przeciwbalistyczne). Pociski odpalane przez wyrzutnie Iskander, które mogą zostać uzbrojone w głowice jądrowe łamią przy tym prawdopodobnie traktat INF o całkowitej likwidacji rakiet średniego i pośredniego zasięgu (o zasięgu pomiędzy 500, a 5500 km).
 
Stany Zjednoczone dysponują tymczasem tylko jednym typem uzbrojenia nuklearnego gotowym do użycia na szczeblu taktycznym. Jest nim bomba jądrowa B-61 obecnie modernizowana do standardu Mod. 12. Waszyngton posiada ok. 500 bomb, z czego ok. 200 jest rozmieszczonych w sześciu bazach w Europie i w razie wybuchu konfliktu może zostać przekazana sojusznikom w programie udostępniania broni jądrowej w ramach NATO. Tą lukę tylko częściowo mogą uzupełnić nowoczesne konwencjonalne systemy uderzeniowe takie jak rakiety manewrujące JASSM lub Tomahawk.
 
 
 
 
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Anuluj
analizator
niedziela, 16 października 2016, 12:53

Wszystko dla ludzi! MIA kupić panele tworzą bariery dźwięku Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło przetarg na dostawę 25 zestawów systemie non-lethal oddziaływania akustycznego "Whisper" w celu stłumienia zamieszek. Informacja ta została opublikowana na portalu zamówień publicznych w dniu 11 września. I w jaki sposób moc rozmawiać głodujących i ubogich obywateli ..? Jak wynika z systemu przetargowego jest nieliniowe nieuśmiercających parametryczne efekty akustyczne na obiektach biologicznych "Whisper" ma ", aby stworzyć efekt hamowania po wystawieniu na działanie naruszające prawa i porządku przez zdalne infra-formacji." Ona przebrany za tarczą policji. Maksymalna cena kontraktu było 40,7 miliona rubli. Do grudnia 5 urządzenia zostaną dostarczone w jednym z oddziałów MSW, położonych w Balashikha Okręgu Moskiewskiego Region. W dniu 10 października, okazało się, że rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych kupił 120 jet piechoty płomień wirnikowe RPO-A "Bumblebee" w wysokości 8,149 mln rubli. Zgodnie z dokumentacją przetargową, agencja kupuje broń dla własnych potrzeb. Do grudnia 15 miotacze ognia będą dostarczane do jednostki wojskowej 3187, znajduje się w Balashikha. Październik 12, 2016 Odwiedzin: 1565

123
niedziela, 16 października 2016, 12:53

"Ona przebrany za tarcza policji" O Matko Boska !!! A co to za język?

KrzysiekS
piątek, 14 października 2016, 19:38

Rosjanie zdaje sobie sprawę że jej siły konwencjonalne wbrew pozorom są słabe dlatego ze strachu mają tyle atomówek.

zuma
piątek, 14 października 2016, 15:37

Przeciez to jedyna mozliwa odpowiedz jaka maja w zasiegu. Tworzenie tarczy odpada, bo nie ma tyle pieniedzy i przede wszystkim czasu. Starcie Tytanow coraz blizej i trzeba sie przygotowac jak najlepiej. Nowe pociski wchodza do sluzby oraz nowe okrety, sa tez nowe rakiety. Wszystkie potrzebuja glowic N. Iskandery i Kalibry musza miec w magazynach glowice na czas kryzysu. Plany sa smiale: Powrot Mi-14 i jego atomowych bomb glebinowych oraz pocisk Cyrkon, ktory zgodnie z tradycja bedzie mial wersje N.

bv
czwartek, 13 października 2016, 00:25

A lokaje USA ,Francja,Anglia,Izrael ile bomb maja? Po podliczeniu wszystkich USA ma przewage.

yaro
czwartek, 13 października 2016, 00:25

i co z tego a niby czym Izrael ma je przenosić, a dwa czy uważasz, że jak Rosja zaatakuje USA w ostrzeże Francję i Anglię żeby cicho siedziała to oni wystrzelą swoje rakiety ---- beda siedzieli cicho jak mysz pod miotła, żeby rosyjski niedźwiedź nie chrząknął w ich stronę.

Narohk
środa, 12 października 2016, 14:17

Szczerze powiem czytam te wszystkie wpisy i aż głowa boli... Założywszy że np. tylko Chiny podstępnie zdołają zaatakować USA/Rosję swoimi 200 głowicami (USA/Rosja nie odpala swoich rakiet w odwecie) proszę się zastanowić kto wygrał? W sensie czysto teoretycznym Chiny w sensie czysto praktycznym nikt bo cała ludzkość wymrze w przeciągu kilku miesięcy (pomijam tych co będą w schronach bo kiedyś wyjdą na powierzchnię i to szybciej niż później - ot choćby skończą się zapasy więc też fryzjer na nich nie zarobi) Opad radioaktywny zrobi swoje. Ach i czy broń atomowa jest potrzebna? Niestety tak bo jakby na to nie patrzeć tylko ona utrzymuje globalny pokój - swoją drogą jakbyśmy posiadali choć 50 głowic to problem ewentualnej agresji Rosji byłby już tematem czysto akademickim... I niestety jestem w stanie założyć się o "piwo" że za jakiś czas w Europie przybędzie nowe państwo posiadające "atomówkę" - Ukraina.

QQQ
środa, 12 października 2016, 11:45

Amerykański generał odpowiadając na pytanie dlaczego mamy mniej głowic niż roSSjanie odpowiedział rosjanom wystarczy zniszczyć 5-10 dużych miast reszt to trzeci świat to po pierwsze. Po drugie ile z tych ruskich głowic wystartuje 70% a ile z tego trafi 50% ile z tego zostanie zniszczone? Jak to się weźmie pod uwagę to przewagę zdecydowaną ma USA. Ruscy zawsze muszą mieć więcej i większej mocy bo połowa nie doleci a połowa która doleci nie trafi wystarczająco precyzyjnie. Bardziej niepokojąca jest przewaga w broni taktycznej - brak rakiet różnego typu powoduje że wystawiamy cztery liter ... . A jak już to właśnie taktyczna broń zostanie użyta.

gromek
środa, 12 października 2016, 11:45

odpowiedzi nasuwa sie kilka: albo ten "general" nie byl generalem, albo general byl idiota, albo ciebie poniosla fantazja. nikt o zdrowych zmyslach w pentagonie nigdy nie bedzie zakladal, ze w czasie goracego konfliktu z rosja, 70% rakiet wystartuje a 50% z tego trafi, bo to kretynizm :). plany odnosnie mozliwosci przeciwnika zawsza musza zakladac ze 100% rakiet wystartuje i 100% trafi i na takim zalozeniu tworzone sa strategie przeciwdzialania/kontrataku. jakby w waszyngtonie jakis "general" zakladal ze cyt. 70% wystartuje a 50% trafi to szczerze mowiac kibicowalbym juz ruskim, bo poziom idiotyzmu takiego "zyczeniowego myslenia" w przypadku totalnej zaglady przekroczylby moj dopuszczalny limit

Tymczasowy
środa, 12 października 2016, 11:45

Mnie tam jest obojetne czy swiat zniszcza Amerykanie przy pomocy paru tuzinow bomb jadrowych czy kacapy przy pomocy 1879 glowic jadrowych. Jak nie ma nic, to nie ma nic.

Podpułkownik Wareda
środa, 12 października 2016, 11:45

QQQ! Niesamowite! Internauto! Ujawnij imię i nazwisko tego generała amerykańskiego oraz kiedy, z jakiej okazji i gdzie - w ten sposób - wyraził się na temat Rosji oraz rosyjskiego arsenału atomowego. I co również bardzo istotne, a mianowicie: czy to była wypowiedź oficjalna dla mediów, czy niezobowiązująca rozmowa w barze przy whisky, a także - czy był to generał w służbie czynnej czy na emeryturze? Moim zdaniem, jest rzeczą nieprawdopodobną, aby generał amerykański pozwolił sobie na tego rodzaju uwagi pod adresem Rosji i jej arsenału nuklearnego. Ale wstrzymam się z ostatecznym komentarzem do chwili, aż odpowiesz na moją prośbę i udzielisz odpowiedzi na powyższe pytania. No zobaczymy. I przy okazji: co to jest za dziwoląg słowny - "roSSjanie"? Czy takiego określenia także użył, wspomniany przez Ciebie, generał amerykański?

Kusza
środa, 12 października 2016, 10:31

Kolejne bzdury. Problem nie w ilosci rakiet z głowicami a ilości rakiet do zwalczania takich rakiet z głowicami. Traktat ABM, który jankesi olali zakładał, że oba mocarstwa mają ich mieć po ok 140. Jankesi olali ustalenia i mają teraz ok.1200 rakiet do zwalczania rakiet balistycznych. Ruscy zostali prawie w "blokach startowych" i szykuja rakiety balistyczne , które przełamia każda obrone p.lot. i stąd takie larum.

Kiks
środa, 12 października 2016, 10:31

Przełamią? Czy chcieliby, żeby przełamały?

Viktor
środa, 12 października 2016, 10:31

Jakie typy rakiet włączyłeś do tych 1200? Bo jeśli okrętowe SM2 to dlaczego by nie liczyć Rosyjskich S300/400?

Misiak
środa, 12 października 2016, 10:28

nawet Polska się złożyła na potencjał nuklearny Rosji, przekazaliśmy im nasz wzbogacony uran, wystarczy tego na 100 głowic jądrowych

Kiks
środa, 12 października 2016, 10:28

Wzbogacony? Czy raczej zubożony? Nie uczyli w szkole o tym jak to działa?

Afgan
środa, 12 października 2016, 03:36

Światowa wojna atomowa jest bardzo mało prawdopodobna. Za bardzo realne natomiast należy przyjąć ograniczone użycie broni atomowej przez kraj ją posiadający przeciw krajowi takiej broni nie posiadającemu, na przykład Rosja wykona ograniczony atak wobec Ukrainy kilkoma głowicami taktycznymi o małej mocy, możliwe że Izrael zrobi coś podobnego w stosunku do jakiegoś kraju arabskiego. Scenariusz taki wcześniej czy później się wydarzy, bo ryzyko odwetu praktycznie w tym wypadku nie istnieje. Konfrontacja 2 krajów atomowych jest prawie nierealna. Warto dodać że podczas II wojny światowej strony konfliktu posiadały ogromne zapasy broni chemicznej, jednak praktycznie jej nie użyto, poza kilkoma wyjątkami (wojska Mussoliniego w Abisynii, Japonia przeciw chińskim partyzantom w Mandżurii, ZSRR przeciw Finlandii- pojedyncze użycie iperytu w Karelii). Tak samo będzie w przypadku kolejnego większego konfliktu globalnego. Będzie to wojna konwencjonalna, bo ryzyko odwetu atomowego niesie za sobą zbyt wiele do stracenia.

Tom
środa, 12 października 2016, 03:36

To wszystko prawda z naciskiem na to że wysoce prawdopodobne jest użycie taktycznych głowic jądrowych o małej mocy w lokalnym konflikcie w celu jak to mawiają klasycy " deeskalacji":) Jest rownież poza dyskusją że starcie pomiędzy krajami dysponującymi bronią A bez względu na moc i ilość głowic jakimi dysponują jest nie realne. Dlatego też biorąc pod uwagę wszystkie różnice i dysproporcje :)) Polska powinna wszelkimi środkami dążyć do stania się uczestnikiem programu NATO Nuclear Sharing. Takie jest moje zdanie w tej materii.

gts
środa, 12 października 2016, 01:43

Trzeba byc kompletnym idiota zeby wiezyc w to ze Rosja przestrzega jakichkolwiek traktatow. Wczesniej kieli mniej glowic bo mieli potezny kryzys gospodarczy po rozpadzie ZSRR. Teraz ani mysla ograniczac jakiekolwiek zbrojenia. Rosja rosukie tylko jedno prawo, prawo silniejszego i jazdy kto mysli inaczej jest skonczonym glupcem i pozytecznym dla Kremla idiota. Historia oowinna was czegos nauczyc, zahcod zaczal wydawac kase na socjale, mniejszosci seksualne, gendee, na prezesow na prawnikow a prawdziwa sila zachodniej cywilizacji czyli klasa srednia inzynierow zostala zutylizowana. Dzis macie co chcieliscie. Oni sie zbroja a my sie przebieramy w damskie laszki. To jie tak mialo byc - mozna zacytowac no ale niektorym w d sie poprzewracalo bo przez lata brak bylo zagrozen a wszyscy spacyfikowani przez lewacka poprawnosc polityczna dzis nie byli by w stanie obronic sie nie tylko przed Rosja, ISIS oni nie sa w stanie obronic sie przed zwyklym dresem.

Podpułkownik Wareda
środa, 12 października 2016, 01:43

gts! 1/ "Trzeba być kompletnym idiotą ... ". (...). 2/ (...). " ... kto myśli inaczej jest skończonym głupcem i pożytecznym dla Kremla idiotą". (...). 3/ (...). " ... zachód zaczął wydawać kasę na socjale, mniejszości seksualne, gendee [chyba: gender?] ... ". (...). 4/ (...). " ... prawdziwa siła zachodniej cywilizacji, czyli klasa średnia inżynierów została ZUTYLIZOWANA [podkreśl. moje]". (...). 5/ (...). " ... niektórym w d ... się poprzewracało ... ". (...). 6/ (...). " ... wszyscy spacyfikowani przez lewacką poprawność polityczną ... ". Uff! Chyba już wystarczy tych cytatów. Internauto, przede wszystkim, uspokój się! Portal militarny D24 nie służy do tego, abyś na jego forum, wylewał swoje żale do całego świata. Ponadto, niezmiernie rzadko to czynię, ale w tym wypadku - muszę w dobrej wierze - zwrócić Ci uwagę, abyś w przyszłości stosował się do zasad pisowni oraz ortografii języka polskiego. No chyba, że jesteś cudzoziemcem? To wówczas masz usprawiedliwienie. Staraj się również na portalach internetowych, nie używać określeń typu: "kompletny idiota", "skończony głupiec", "pożyteczny dla Kremla idiota", "niektórym w d ... się poprzewracało", "lewacka poprawność polityczna" itp. Proszę, abyś miarkował i bardziej dobierał swoje określenia. Dziękuję. Wracając do sedna sprawy: wszyscy zainteresowani tematem oraz problematyką militarną doskonale wiedzą, czym dysponują i jak wielkie są rosyjskie i amerykańskie arsenały jądrowe. A także pozostałych krajów, tworzących ekskluzywny, tzw. Klub Atomowy. Mam nadzieję, że również i Ty o tym doskonale wiedziałeś do tej pory, skoro zdecydowałeś się wypowiedzieć na forum w tej sprawie. Ale zapewniam Ciebie, Internauto, że niczego nie zmieni Twoje wykrzykiwanie na forum. Czego oczekujesz od pozostałych krajów NATO, które nie posiadają broni jądrowej? Może tego, że nagle lub w najbliższym czasie, pozyskają broń jądrową? O to Ci chodzi? Czy zdajesz sobie sprawę, jakie byłyby ewentualne koszty pozyskania i utrzymywania broni jądrowej oraz technicznych środków do ich przenoszenia? Pomyślałeś kiedyś o tym? I co również jest niezmiernie ważne: pozyskanie przez wszystkie kraje NATO broni jądrowej, spowodowałoby lawinowy wzrost zapotrzebowania na nią - przez co najmniej kilkadziesiąt innych krajów świata! Czy zdajesz sobie sprawę z niebezpieczeństwa, gdyby połowa krajów świata dysponowała bronią jądrową? I słowo na zakończenie: Internauto, nie Tobie publicznie oceniać na co Zachód, czyli podatnicy w krajach demokratycznych, wydają swoje pieniądze. To jest ich problem i nam nic do tego. A propos - jak napisałeś - "lewackiej poprawności politycznej": Internauto, nie wiem na ile Twoja teza dot. "spacyfikowania wszystkich przez lewacką poprawność polityczną" jest prawdziwa, bądź ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością? Moim zdaniem, to jest stwierdzenie absurdalne, żeby nie powiedzieć: wyjątkowo niedorzeczne! Osobiście wyrażam nadzieję, że nie dożyję dnia, kiedy pluralistyczne społeczeństwa krajów demokratycznych zostaną - "spacyfikowane przez prawacką poprawność polityczną.

123spark
środa, 12 października 2016, 01:43

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że nie zabiją nas choroby. Zabije nas dobrobyt. To już widać, Europa im bogatsza tym bardziej się depopuluje. Ciekawi mnie jak będzie wyglądać za lat 100, bo jestem przekonany że zupełnie inaczej...

to niemożliwe
środa, 12 października 2016, 01:10

To niemożliwe! Davien przecież twierdził, że to USA ma przewagę w głowicach nuklearnych a rosyjska broń rozsypuje sie ze starości.

W
środa, 12 października 2016, 01:10

Nie wiem czy geniuszu zauważyłeś ale Amerykanie dokonują JEDNOSTRONNEGO rozbrojenia wierząc naiwnie w jakieś tam traktaty z Rosją.To się może szybko zmienić gdy odejdzie Obama.W całej historii Amerykanie wyprodukowali ok 70tys glowic/bomb jądrowych aż o 15tys więcej niż Rosja/ZSRR.Gdyby nie głupkowate samorozbrojenie to ani w taktycznych ani w strategicznych głowicach Rosja nie miałaby przewagi.

Nowy
wtorek, 11 października 2016, 23:36

Myślę, że kluczowy jest czynnik psychologiczny użycia broni masowego rażenia. Śmiem twierdzić, że żaden z NATOwskich krajów partnerstwa nie użyje jej w odwecie za atak na inne z nich. To powinno być podstawowym powodem powierzenia tej broni Polsce. W rosyjskiej doktrynie to właśnie my jesteśmy atomową strefą zniszczenia i jest więcej niż pewne, że jeśli użyją jej w Europie to właśnie 'przeciwko' nam. Gdybyśmy mieli część tego arsenału- Rosja z całą pewnością nie pozwalałaby sobie na taką skalę prowokacji w tej części kontynentu.

maxx
wtorek, 11 października 2016, 22:39

Wszystko fajnie ale ani amerykańskiej ani rosyjskiej propagandzie wierzyć nie można... My Polacy przecież wiemy, że przez tyle lat wciskano nam propagandę ze wschodu teraz ogłupia się nas podłą propagandą amerykańską . Jaki to sojusznik który traktuje Polskę jak groźnego terrorystę i utrzymuje nam wizy oraz podglądał i podsłuchiwał nas w najbardziej intymnych sytuacjach w imię wolności i demokracji ,nie mówiąc już o ciężkich grzechach USA na arenie międzynarodowej

suawek
wtorek, 11 października 2016, 22:39

Akurat na wizy to sobie sami sumiennie zapracowaliśmy, łamiąc warunki pobytu.

peter 2784
wtorek, 11 października 2016, 21:50

Wystarczy że z tego 1000 do celu dotrą dwie lub trzy. Żaden naród nie zrozumie takiej ofiary, a więc żaden polityk nie zdecyduje się na użycie tej broni.

jenerałEK
wtorek, 11 października 2016, 21:50

Chyba miałeś na myśli "zachodnich polityków". Bo wschód rozumuje nieco inaczej, co zresztą wielokrotnie udowadniał.

fx
wtorek, 11 października 2016, 20:56

To i tak wielokrotnie jak na Ziemię za dużo. Po drugie czy biedną Rosją stać na utrzymanie takiego arsenału czy to tylko blef. Przecież to nie kamień który można zakopać w ziemię i po 100 latach odkopać. Takie utrzymanie kosztuje miliardy $.

edukator fx-a
wtorek, 11 października 2016, 20:56

Pytanie czy stać USA? Broń nuklearna jest ABSOLUTNIE I BEZ PORÓWNANIA NAJTAŃSZĄ BRONIĄ pod względem kosztu do efektu (na drugim miejscu jest RPG-7 wg analiz Pentagonu)!!! USA chce podbić cały świat ("Project of New American Century") a do tego potrzeba broni konwencjonalnej (bo co komuś po szklanej radioaktywnej pustyni?). Lecz nawet USA nie stać na tak ogromne zbrojenia by się zbroić i konwencjonalnie i nuklearnie - dotąd USA wybierały to pierwsze (F-22, B-2, F-35, LCS i podobnie kosmicznie drogie zabawki o wątpliwej przydatności). Rosja nie ma ambicji podbijania świata, tylko samoobrony, więc zapowiedziała i nikt w to nie wątpi, że użyje broni nuklearnej gdy będzie zagrożona i to nawet gdy przeciwnik takiej nie użyje i nawet za największej biedy za Jelcyna, gdy na prawie wszystko brakowało kasy, tym na co nie brakowało, był rozwój nowej broni nuklearnej z tego powodu. I Rosja będzie odpowiadać asymetrycznie - nie dała się wpuścić USA w "tarczę rakietową" - bo obrona jest 6-9x droższa od niszczenia, więc nie chce się godzić na ograniczenie liczby głowic - im głowic jest mniej tym tarcza skuteczniejsza i nabiera na znaczeniu. Dlatego Obama naciska na traktat tnący liczbę głowic, bo to dla USA podwójnie korzystne: zwiększa znaczenie broni konwencjonalnej, gdzie USA ma miażdżącą przewagę i znaczenie tarczy - niestety przygłupy i karły intelektualne typu McCain w debilizmie swoim zupełnie tego nie rozumieją i grają na korzyść Putina oskarżając Obamę o "osłabianie USA przez chęć redukcji głowic"! Rosja jasno zapowiedziała, że gdy uzna, że "tarcza antyrakietowa" zagrozi rosyjskiej zdolności gwarantowanego odwetowego zniszczenia USA to zerwie i obecny traktat i zamiast w "tarczę" to pójdzie w zwiększanie ilości głowic bo to 6-9x tańsze. Za cenę amerykańskiej możliwości zwalczenia 1 pocisku balistycznego Rosja może wystawić 6-9 takich pocisków, co więcej niż równoważy dysproporcje w budżetach wojskowych Rosji i USA. Dlatego myli się ktoś, kto myśli, że Rosja nie udźwignie zbrojeń nuklearnych - prędzej padną finansowo USA lub Ameryka będzie musiała wybrać między zbrojeniami konwencjonalnymi a strategicznymi. Ponieważ ze strategicznych po kilkudziesięciu latach zaniedbań zrezygnować nie może, to odpuści zbrojenia konwencjonalne, a więc "kolorowa rewolucja" przestanie Rosji zagrażać, więc Rosja dostanie to co chciała. Dlatego tak jak za Jelcyna - Rosja prędzej będzie chodzić w dziurawych butach i jeść jak radził Wściekły Stefan "szczaw i mirabelki" niż odpuści nuklearny wyścig zbrojeń. Po prostu broń nuklearna jest najbardziej opłacalnym typem uzbrojenia gwarantującym niepodległość kraju.

Tymczasowy
wtorek, 11 października 2016, 20:56

Dokladnie tak to jest.

rozbawiony
wtorek, 11 października 2016, 20:56

W Rosji obowiązującą walutą jest rubel (RUB), a nie amerykański dolar (USD). Przeliczanie wydatków zbrojeniowych Rosji na wspomniane "miliardy $" jest z pewnych względów pozbawione sensu. Nieprawdaż?

Jacek
wtorek, 11 października 2016, 20:39

Proponuję jednak porównując potencjały atomowe Stanów Zjednoczonych i Federacji Rosyjskiej nie pomijać Wielkiej Brytanii i Francji, które są państwami członkowskimi NATO. Ponadto istotnym jest także fakt posiadania przez USA sieci baz wojskowych na całym świecie. Umożliwia to dyslokowanie sił lądowych, powietrznych i morskich, wyposażonych także w broń atomową, w pobliże terytorium Rosji. Państwa NATO posiadają nad FR znaczną przewagę w siłach konwencjonalnych, szczególnie w lotnictwie. Wspomnieć należy o planowanej integracji amerykańskich taktycznych bom atomowych B61-12 z belgijskimi, holenderskimi i tureckimi F-16 oraz niemieckimi Tornado IDS, Dzięki temu atomowy potencjał uderzeniowy NATO ulegnie znacznemu zwiększeniu. W związku z powyższym rozwój rosyjskich systemów balistycznych Iskander-M można uznać za adekwatne kontrposunięcie. Należałoby także zachować pewną dozę ostrożności i krytycyzmu wobec "obiektywizmu" United States Department of State...

iskacz_wesz
wtorek, 11 października 2016, 20:39

Samogon komuś komórki mózgowe poraził, NATO to nie USA . Traktat jest z USA . Nie może być tak że jeden "kraj" pod nazwą Rossija ma posiadać tyle głowic co razem ~30 innych Państw.

bolo
wtorek, 11 października 2016, 20:30

Wystarczy, że Polska będzie miała 100 F 16 i każdy z dwoma JASSMami ER nawet bez głowicy atomowej i rosyjska broń atomowa jako czynnik ofensywny traci sens.

Tymczasowy
wtorek, 11 października 2016, 20:30

Na wstepie wystarczy rozbudowa WOT zlozonych z polskich, nowoczesnie (jak na lekka piechote) uzbrojonych patriotow. "Caracalska" afera PO-wska dala mocny sygnal, ze sie zaczelo. Pieniadze niestracone na marny kontrakt moga byc uzyte znacznie lepiej dla dobra obronnosci kraju. Pod koniec roku budzet MON- (od strony wydatkow) bedzie zrealizowany i na Kremlu zaczna sie zastanawiac, Polskim kacakom tak aktywnym na internecie zostanie troche odciety tlen. A po dwoch kadencjach PiS-u kacapy beda musialy zdecydowanie nabrac pokory i zmienic fragmenty swojej lujowskiej strategii.

rozbawiony
wtorek, 11 października 2016, 20:30

Atakowanie mocarstwa atomowego przy użyciu broni konwencjonalnej to wizja, którą krótko można określić jako - samobójstw. Wizja Polski posiadającej armadę samolotów wyposażonych w nowoczesną broń ofensywną, można krótko określić - mrzonka. Proponuję najpierw zastanowić się, a dopiero później cokolwiek napisać. Zdecydowanie nie odwrotnie...

lis
wtorek, 11 października 2016, 19:56

Tak ale Rosja ma mniej miast i ludzi więc ta ilość broni jądrowej w zupełności na nich wystarczy.

Pluton
wtorek, 11 października 2016, 19:56

Większość głowic ma za zadanie zniszczyć głowice przeciwnika na ziemi albo jego kluczowe instalacje wojskowe. Cześć odpalonych głowic zostanie zniszczona przez systemy antyrakietowe i przeciwlotnicze przeciwnika(powiedzmy 20-30%), część ulegnie awarii (5-10 %) , część zostanie zniszczona przed odpaleniem (np. okręt zostanie zatopiony - powiedzmy 10 %). Część oficerów odmówi wykonania rozkazu odpalenia z powodu pacyfistycznej schizy (kolejne 5-10 %). Część głowic trzeba mieć w rezerwie na poprawkę. Dla tego właśnie k... USA muszą mieć przynajmniej ze 2 głowice na każdego ruskiego nosiciela i jeszcze trochę na inne cele. Tylko gimbaza nie może zrozumieć po co oni mają tak strasznie dużo tych strasznych bomb skoro wystarczy 10 % aby zniszczyć wszystkie większe miasta u przeciwnika. W ogóle niszczenie miast przeciwnika za pomocą tych ograniczonych arsenałów nie jest takie pewne - są ważniejsze cele. Poczytajcie trochę o tym, wpiszcie sobie w google "symulator bronii nuklearnej" i pobawcie się nim zanim zaczniecie pisać o zniszczeniu całego świata i inne bzdety.

aua
wtorek, 11 października 2016, 19:56

to znaczy że Ziemię można zniszczyć tylko 9 razy a nie 10?