Powiódł się pierwszy start Falcona Heavy [WIDEO]

7 lutego 2018, 14:52

Najpotężniejsza rakieta od czasów Saturna V rakieta, Falcon Heavy prywatnej amerykańskiej firmy SpaceX, pierwszy raz w historii wystartowała z powodzeniem z kosmodromu na przylądku Canaveral na Florydzie. Wyniosła w przestrzeń kosmiczną sportowy samochód Tesla Roadster.

Rakieta wystartowała 6 lutego 2018 r. o godz. 21.45 czasu polskiego; początkowo start planowano na 19.30, jednak został on opóźniony z powodu silnego wiatru.

Dwa stopnie wspomagające po odłączeniu się od rakiety wylądowały - jak zaplanowano - z powrotem na przylądku Canaveral, zaledwie kilkadziesiąt metrów od siebie, przy czym nastąpiło to przy niemal idealnej synchronizacji. Obydwa te człony były już wcześniej użyte przy startach Falcona 9.

Trzeci booster nie zdołał wylądować na przygotowanej dla niego barce oceanicznej i z prędkością kilkuset kilometrów na godzinę uderzył w powierzchnię oceanu. Morska platforma została przy tej okazji uszkodzona.

Falcon Heavy stała się tym samym najpotężniejszą spośród używanych dziś rakiet - informuje agencja AP.

Aby obejrzeć wydarzenie z bliska do Centrum Kosmicznego im. Johna F. Kennedy'ego przybyły tysiące widzów.

Szef SpaceX Elon Musk zadecydował, że na pokładzie rakiety poleci czerwony sportowy samochód elektryczny firmy Tesla Inc., której Musk również jest założycielem i dyrektorem. Za kierownicą pojazdu siedzi ubrany w skafander kosmiczny manekin o imieniu Starman.

Agencja AFP przypomina, jak w zeszłym roku Musk mówił, że bardzo podoba mu się pomysł "samochodu dryfującego w nieskończoność w przestrzeni, który być może za miliony lat zostanie odkryty przez rasę pozaziemską".

Musk zapowiedział, że do roku 2024, wcześniej niż rządowa NASA, zorganizuje prywatną wyprawę na Marsa.

Rakieta Falcon Heavy, która pierwotnie miała zadebiutować w 2013 r., była rozwijana przez koncern SpaceX bez wsparcia rządowych funduszy. Pojazd posłuży wysyłaniu w przestrzeń kosmiczną dużych satelitów militarnych, a także telekomunikacyjnych.

Czerwony wóz Tesla Roadster, którym Musk wcześniej osobiście jeździł, ma teraz szansę nawet przez miliard lat krążyć po orbicie wokół Słońca. Aphelium jego trajektorii znajduje się na wysokości zlokalizowanego między orbitami Marsa i Jowisza pasa planetoid.

PAP/PZ

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
gustlikk
piątek, 9 lutego 2018, 10:07

Myślę że było by dobrym pomysłem utworzenia funduszu na rzecz lotu na marsa...kto będzie chciał po prostu może wpłacić jakiś grosik..aby ta wizja stała sie dla wszystkich fanów tej podróży rzeczywistością..

Sebulba
czwartek, 8 lutego 2018, 01:18

Po pierwsze barka OCISLY nie została zniszczone a jedynie uszkodzona (nie pierwszy raz zresztą), po drugie orbita będzie mieć aphelium a nie żadne apogeum! A po trzecie nie na żadnej \"wysokości orbity Marsa\" tylko na ok 2.6 AU czyli bliżej orbity Ceres.

Pietruszka
środa, 7 lutego 2018, 17:35

Niesamowite osiągnięcie i genialny marketing.

karol
środa, 7 lutego 2018, 17:27

musk - jestes wielki ....RESPEKT

Marcin
środa, 7 lutego 2018, 16:16

Trzeba przyznać, że ma facet ułańską fantazję :)