METI wyśle wiadomość na Proxima b. Szansa czy niepotrzebne ryzyko?

4 stycznia 2017, 18:41

Naukowcy z organizacji METI (Messaging Extra-Terrestrial Intelligence) planują wysłać wiadomość powitalną najpierw na najbliższą znaną nam egzoplanetę Proxima-b w układzie Proxima Centauri, a następnie do innych planet w ekostrefach, które zostały już odkryte m.in. przez teleskop Keplera. Swoje plany ujawnili w czasopiśmie Nature Physics.

METI czyli aktywne poszukiwanie pozaziemskich cywilizacji

Organizacja METI (Messaging Extra Terrestrial Intelligence) powstała w San Francisko w roku 2015. Jest aktywnym odpowiednikiem SETI (Search for Extra-Terrestrial Intelligence), ponieważ w przeciwieństwie do istniejącej już od lat 60. XX wieku programu, który opiera się na pasywnym nasłuchu sygnałów radiowych i świetlnych od potencjalnych cywilizacji pozaziemskich, zadaniem METI jest wysyłanie wiadomości w stronę egzoplanet, które mają odpowiednie warunki do powstania życia i zaistnienia na nich cywilizacji technologicznych. Stąd alternatywna nazwa programu, Active SETI.

METI to organizacja non-profit, na czele której stoi Douglas Vakoch, który wcześniej pracował przy programie SETI w Mountain View w Kalifornii jako dyrektor Interstellar Message Composition. Aktualnie organizacja poszukuje finansowania, zarówno od sponsorów, jak i w serwisach crowdfundingowych. Aby sprawnie funkcjonować METI potrzebuje ok. miliona dolarów rocznie m.in. na potrzeby utrzymania zespołu naukowego oraz wynajęcia lub zbudowania potężnego nadajnika. Ponadto planowane jest także zorganizowanie dwóch warsztatów w roku 2017, jednego w Paryżu, a drugiego w St. Louis.

Cel organizacji jest podobny do Projektu Cyclops, który NASA chciała zrealizować w latach 70. XX wieku. Jego założeniem było wykorzystanie dużej liczy ziemskich radioteleskopów do wysłania wiadomości na odległość 1000 lat świetlnych. Do realizacji nie doszło ze względu m.in. na ogromny koszt i inne priorytety NASA.

Wiadomość dla skalistego świata najbliższej planety pozasłonecznej

Projekt zakłada wysyłanie do 2018 roku sygnałów radiowych lub laserowych (trwają ustalenia), które będą matematycznym odpowiednikiem zdania „jesteśmy tutaj i chcielibyśmy rozmawiać!”, w kierunku najbliższej skalistej egzoplanety Proxima b w układzie Proxima Centauri. Obiekt oddalony jest od Ziemi o ok. 4,24 roku świetlnego. Wiadomość ma zawierać pozdrowienia przeznaczone dla istot pozaziemskich, które potencjalnie mogłyby zamieszkiwać ten system gwiezdny.

Proxima b
Wizja artystyczna planety Proxima b, Ilustracja: ESO/M. Kornmesser

Szerzej: Odkrycie potwierdzone. Proxima Centauri ma planetę typu ziemskiego

Wysłanie informacji nie będzie jednorazowe, ponieważ istnieje możliwość, że mogłaby zostać niezauważona. Planowane jest wysłanie tej samej wiadomości wielokrotnie i w regularnych odstępach na przestrzeni kilku miesięcy lub nawet lat. W dalszej kolejności naukowcy z METI zamierzają wysyłać sygnały do bardziej odległych obiektów, które potencjalnie posiadają warunki do powstania życia oraz cywilizacji technologicznej, a zostaną wytypowane na podstawie listy egzoplanet odkrytych już m.in. przez teleskop Keplera.

Część zespołu METI ma pracować nad ustaleniem, co i jak zawrzeć w wiadomości, aby mogła być ona poprawnie odczytana. Hipoteza robocza zakłada, że obce formy życia opracowały takie same prawa matematyczne i hipotezy naukowe, które odkryła ludzkość. Wobec tego ustalono, że to język matematyki będzie służył do stworzenia komunikatu.

Być może w przypadku niektórych cywilizacji musimy podjąć inicjatywę i wykonać pierwszy krok. Rolą naukowców jest testowanie hipotez. Dzięki METI będziemy mogli empirycznie sprawdzić hipotezę, że celowe nadanie sygnału wywoła odpowiedź.

Douglas Vakoch, szef METI

Czy warto podjąć ryzyko? 

Pomysł nawiązania kontaktu z potencjalnymi obcymi cywilizacjami ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Wśród tych drugich znajduje się znany fizyk teoretyczny Stephen Hawking, który już wielokrotnie ostrzegał, że kontakt z obcą cywilizacją może się skończyć dla nas jak kontakt prymitywnych cywilizacji Nowego Świata z rozwiniętymi technologicznie Europejczykami. Wspólnie z pisarzem science fiction Davidem Brinem zadaje pytanie „Jeśli kosmici są wrogo nastawieni, czy naprawdę chcemy, aby wiedzieli, gdzie jesteśmy? I dodaje, że powinniśmy się wyciszyć i nie zwracać na siebie uwagi. A fizyk Mark Buchanan uważa, że wysyłanie wiadomości w kosmos to „szukanie kłopotów”.

Jednak eksperci METI są przekonani, że warto podjąć ryzyko. Według nich ludzkość musi nauczyć się komunikowania z innymi światami. I odrzucają przekonanie, że każda bardziej rozwinięta technologicznie cywilizacja, która zdolna jest do podróży międzygwiezdnych, musi zachowywać się jak kolonizator. Inicjatywę popiera także Seth Shostak, najstarszy astronom pracujący w Instytucie SETI.

Dotychczasowe próby nawiązania kontaktu z obcymi

Inicjatywa METI nie jest pierwszą w historii próbą kontaktu z potencjalnymi cywilizacjami pozaziemskimi. W latach 70. XX wieku, a dokładnie 16 listopada 1974 roku za pomocą największego ziemskiego radioteleskopu w Arecibo został wysłany sygnał radiowy o nazwie „Arecibo Message” w kierunku gromady kulistej M13 w gwiazdozbiorze Herkulesa, która znajduje się w odległości ok. 25 tys. lat świetlnych. Przekaz zawierał podstawowe informacje o składzie chemicznym ludzkiego ciała, schematyczny rysunek człowieka i samego radioteleskopu oraz określał położenie Ziemi w Układzie Słonecznym.

Voyager Golden Record
Dyski Voyager Golden Record, które znalazły się w dwóch sondach wystrzelonych przez NASA w 1977 w ramach programu Voyager, fot. NASA/JPL/Wikipedia

Oprócz komunikatów za pomocą fal elektromagnetycznych, wysyłaliśmy w kosmos także informacje w postaci materialnej. Na sondach Pioneer 10 i Pioneer 11 znajdują się aluminiowe plakietki pokryte cienką warstwą złota z informacją w formie graficznego listu skierowaną do obcych cywilizacji. Jest to rysunkowe przedstawienie nagiej kobiety i mężczyzny na tle szkicu sondy oraz rysunek Układu Słonecznego z zaznaczeniem planety Ziemi jako miejsca startu sondy oraz toru jej lotu. Na płytce wygrawerowano również szkic lokalizujący Słońce w Drodze Mlecznej i symbol promieniującego atomu wodoru ustalający jednostki użyte do przekazania informacji na płytce.

Natomiast na pokładzie statków Voyager 1 i Voyager 2 znajdują się pozłacane płyty, które zawierają dźwięki i obrazy mające ukazać różnorodność życia i kultur na Ziemi, w tym dane naukowe dotyczące wartości fizycznych i matematycznych, Układu Słonecznego, jego planet, DNA, a także ludzkiej anatomii, ponadto dźwięki natury, muzykę pochodzącą z różnych kultur i epok, pozdrowienia w 56 językach (55 współczesnych i starożytnych językach oraz esperanto. Dodatkowo dołączona została wiadomość od prezydenta Stanów Zjednoczonych Jimmy'ego Cartera i sekretarza generalnego ONZ Kurta Waldheima. Zaś odwrotna strona płyty zawiera instrukcję odtworzenia informacji na niej zawartych, która przeznaczona jest dla potencjalnych znalazców.

(PG)

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
Anuluj