Duży strajk pracowników United Launch Alliance

11 maja 2018, 11:20
AtlasV_ULA
Fot. ULA/Pat Corkery

Amerykański przewoźnik orbitalny zmaga się ze strajkiem kilkuset pracowników. Protestującym nie podobają się warunki nowego kontraktu, jaki zaproponowało im przedsiębiorstwo. Władze ULA zapewniają, że obecne kłopoty kadrowe nie wpłyną na kalendarz zaplanowanych startów rakiet nośnych.

United Launch Alliance to konsorcjum firm Boeing i Lockheed Martin. Koncern zajmuje się produkcją rakiet Atlas V oraz Delta IV i wynoszeniem ładunków w przestrzeń kosmiczną. Ogółem zatrudnia blisko 2,5 tys. osób.

Dotychczasowy kontrakt, regulujący stosunki przedsiębiorstwa z załogą, wygasł 6 maja 2018 r. Warunki nowego porozumienia, które ma obowiązywać przez następne trzy lata, nie uzyskały aprobaty znacznej części załogi.

W efekcie prawie 600 pracowników zrzeszonych w organizacji International Association of Machinists and Aerospace Workers (IAM) podjęło w niedzielę 6 maja decyzję o rozpoczęciu strajku. Pierwsze pikiety zaczęły się jeszcze tego samego dnia, choć oficjalnie protest miał swój początek w poniedziałek 7 maja.

Do strajku włączyli się pracownicy ULA zatrudnieni w trzech lokalizacjach – na Przylądku Canaveral, w bazie Sił Powietrznych USA Vandenberg oraz w Decatur, w stanie Alabama. Związek IAM rekomendował swoim członkom by nie podpisywali kontraktu na nowych, zaproponowanych przez firmę warunkach, choć decyzja należy do nich samych.

Władze IAM zapewniają, że walczą przede wszystkim o to, żeby pracownicy aeronautycznego giganta byli godnie traktowani, szanowani i doceniani finansowo za swoją pracę. Reprezentanci organizacji skierowali do swoich członków następujące przesłanie: „Głosując na tę umowę, pozwalasz ULA odebrać wiele korzyści i przyszłych pieniędzy sobie, jak również przyszłym pokoleniom…”

W nowych warunkach zaproponowanych przez United Launch Alliance protestującym nie spodobały się takie m.in. aspekty jak:

  • zwiększone po stronie pracowników koszty ich opieki zdrowotnej;
  • rozszerzona partycypacja finansowa zatrudnionych w realizacji przyszłych planów emerytalnych;
  • łatwość, z jaką firma może delegować ludzi do pracy w innych swoich lokalizacjach na okres do 30 dni;
  • łatwość w zlecaniu pracownikom pracy w godzinach nadliczbowych.

To niefortunne, że firma, która zarabia dzięki pieniądzom podatników, zaoferowałaby pakiet niskiej jakości dla wysoko wykwalifikowanej siły roboczej.

Gary Allen, wiceprezes IAM Western Territory

Szefostwo ULA broni się, że zaproponowało załodze uczciwe warunki kolejnego kontraktu. Zdaniem przedstawicieli firmy oferta dla zatrudnionych jest nie tylko i uczciwa i konkurencyjna, ale plasuje się wręcz powyżej średniej jeśli chodzi o warunki pracy w podobnych przedsiębiorstwach z sektora kosmicznego w USA. Propozycja obejmuje m.in. coroczny wzrost płac o 1,5-2% i uwzględnia zarówno interesy pracowników, jak i firmy.

Uważamy, że proponowana przez nas umowa jest bardzo konkurencyjna w stosunku do innych firm. Co ważne, ostateczna oferta ULA przyczynia się do długoterminowej rentowności ULA w coraz bardziej konkurencyjnym środowisku biznesowym.

Tony Bruno, CEO United Launch Alliance

Środowisko International Association of Machinists and Aerospace Workers pozostaje jednakże w tej kwestii mocno sceptyczne.

Chociaż umowa zawiera pewne ulepszenia, to nie były one wystarczające dla grupy pracujących mężczyzn i kobiet, którzy uczynili z ULA absolutnie najbezpieczniejszą firmę w przemyśle lotniczym. Ich oferta nie odzwierciedlała w wystarczającym stopniu dziesięcioleci ciężkiej pracy dostarczanej włożonej przez członków IAM.

negocjatorka Jody Bennett

Negocjacje pomiędzy władzami amerykańskiego przewoźnika kosmicznego i załogą firmy były prowadzone od 16 kwietnia br.

Kierownictwo United Launch Alliance zapewnia, że przedsiębiorstwo wdroży w najbliższym czasie odpowiednie procedury, dzięki czemu strajk w żaden sposób nie zakłóci kalendarza startów rakiet koncernu. Efekty protestu nie powinny zatem być odczuwalne dla klientów ULA.

Ostatnią misją zrealizowaną przez przewoźnika było wyniesienie marsjańskiej sondy InSight. Rakieta Atlas V dokonała tego w sobotę 5 maja. Następny start zaplanowany jest dopiero na koniec lipca. Wówczas to rakieta nośna Delta IV Heavy wyniesie dla NASA sondę Parker Solar Probe, dedykowaną badaniu Słońca.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
rozbawiony J-23
niedziela, 13 maja 2018, 22:48

Warto wspomnieć, że wspomniana misja kosmiczna została zrealizowana przy użyciu amerykańskiej rakiety nośnej Atlas V, która wykorzystuje rosyjski silnik rakietowy RD-180... ;-)