Buławy odpalone z rosyjskiego okrętu podwodnego. Jedna uległa autodestrukcji

28 września 2016, 15:00
Buława Rosja
Odpalenie pocisku rakietowego Buława - fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało o przeprowadzeniu ćwiczebnego odpalenia dwóch rakiet balistycznych „Buława" ze strategicznego okrętu podwodnego „Jurij Dołgorukij” operującego na Morzu Białym. Jeden z pocisków uległ autodestrukcji, podczas gdy drugi zrealizował pełen program i trafił w cel na kamczackim poligonie Kura. 

Był to jeden z niewielu przypadków, gdy w ramach testów okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi wykonano strzelanie salwą. Poprzedni tego typu test miał miejsce w listopadzie 2015 roku i zakończył się pełnym sukcesem. Tym razem tylko jeden pocisk zrealizował pełnym zaprogramowany plan lotu i trafił w cel na poligonie Kura. Druga rakieta, po poprawnym opuszczeniu wyrzutni i realizacji pierwszej fazy lotu uległa autodestrukcji. Agencja Tass, która poinformowała o teście, nie podaje informacji na temat przyczyn zniszczenia pocisku. 

Czytaj też: Rosja: okręt podwodny "Władimir Monomach" odpalił dwie rakiety balistyczne Buława

Rakiety zostały odpalone podczas pełnego zanurzenia z pokładu prototypowego okrętu typu Borei „Jurij Dołgorukij”, który (budowany od 1996 r.) bardzo mocno różni się od seryjnych jednostek „Alekander Newski” (budowanej od 2004 r.) i „Władimir Monomach” (budowany od 2006 roku) tego samego typu.

Okręt Podwodny „Jurij Dołgorukij” uzbrojony jest w 16 międzykontynentalnych pocisków balistycznych R-30 Buława. Są to trzystopniowe rakiety, które mogą przenosić do 10 głowic nuklearnych na odległość większą ponad 8000 km.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Anuluj
castle25
wtorek, 4 października 2016, 22:02

Możliwe że Rosjanie przez pomyłkę odpalili jedną z rakiet z prawdziwymi głowicami a to tłumaczyło by samo destrukcję prawidłowo wykonującej lot rakiety a samozniszczenie pocisku po wykonaniu pierwszej fazy lotu gdzie Buława była już poza atmosferą zatarło by ślady tej pomyłki które jak radioaktywne szczątki mogły by spaść na ziemię skazić ją a wykrycie tego skompromitować Rosjan na całej linii. I dla tego logicznie i bezpieczniej było zniszczyć ten pocisk niż pozwolić mu przetransportować na Kamczatkę 6 lub 10 ponad 100 kilotonowych głowic termojądrowych których detonacja miała by nieprzewidywalne konsekwencje polityczne i militarne dla wszystkich i opad radioaktywny o wiele większy niż po Czarnobylu co dało by katastrofę nuklearną ogromnych rozmiarów. Ale to tylko teoria nie wiemy co na prawdę się stało i jeśli tak było na pewno długo albo nigdy się nie dowiemy.

gosc
wtorek, 4 października 2016, 22:02

pomylki nie bylo ,za powazna sprawa fachowcu.

45
poniedziałek, 3 października 2016, 22:47

Lelum polelum jaka różnica ? Dwieście celi kazdy po milion. Facet sam przyznajesz mi rację,a w Rosji ile macie celi po milionie? Dlatego nie wygracie.Ruscy was cofną do XIX w.Będziecie zdobywali Dziki Zachód Ale ruscy dozbroja Indian w T-72B3. I tym misio z bejzbolem trzyma za mordę USA.Po coście wynaleźli bombę ,,A,,?

Lepszy od 45
poniedziałek, 3 października 2016, 22:47

Ale głupoty piszesz, że ci się chce, no tak ale jak na rosjanina przystało, pewnie piszesz po wypiciu flaszki, stąd te bzdury.

45
poniedziałek, 3 października 2016, 22:08

Jeszcze jedno Rosja i USA mają tyle rakiet i głowic ile potrzebują.Ani jednej więcej ani jednej mniej.Cele są określone przez sztaby generalne obu armii.Są to obiekty o istotnym znaczeniu dla npla do prowadzenia wojny.Obydwa kraje żyja od lat w równowadze strachu.To co napisałem nie dotyczy taktycznej broni jądrowej. Ta broń może być użyta tak jak konwencjonalna amunicja,z jednym zastrzerzeniem.Niewłaściwe użyta przynosi więcej szkody jak pożytku.

żołnierze wolności
niedziela, 2 października 2016, 14:22

ile panowie było próbnych wybuchów bomb atomowych wszelkiej masci i koloru w historii tej broni? bez znaczenia kto detonował? pogłówkujcie nad tym trochę co to oznacza

towarzysz_pancerny
sobota, 1 października 2016, 13:26

Pewnie zamiast na Kamczatkę, skierowała się na Moskwę....

45
piątek, 30 września 2016, 23:25

Faceci wy jesteście trzeźwi.? 70% populacji USA mieszka w miastach. W Rosji 30-40%.W przypadku kryzysu ruscy wyludnią miasta.W co USA uderzy? Leningrad? Wypalicie Bałtow Finów i Szwedów.Gdzie USA ewakuuje swoje megapolis do Meksyku? Davien i spółka jesteście leniwi poczytajcie o OC u nas za Komuny.Tam znajdziecie na czym polegało rozsrodkowanie ludności Chlopcy nie piszcie o rakietach piszcie o celach.Ruscy cofną USA do czasów Dzikiego Zachodu bo prerii nikt nie będzie bombardowal.amerykanie nie mają celi Moskwa?Moskwa będzie pusta ruscy pewnie i Lenina wywiozą. Ja znam to,bo za komuny pracowałem. Każdy wiedział gdzie ma się zgłosic celem ewakuacji na wypadek godz,,w,, Teraz jest wolna amerykanka nikt tego nie organizuje. Za komuny każdy wiedział co ma robić i każda maszyna miała być ewakuowana.Byli ludzie odpowiedzialni za to jak i zabezpieczone środki transportu. W ciągu paru dni cele ataku NATO znikają zostają puste budynki.To powinniście wiedzieć skoro piszecie w tym temacie. Tak jest i w Rosji bo Rosja to takie wielkie PRL.

demos
piątek, 30 września 2016, 23:25

Co ty chrzanisz rakieta balistyczna miedzykontynetalna leci z usa do rosji pare gora parenascie minut wystrzelona z op pare minut w zaleznosci od pozycji jak ruscy zdaza ewakulowac te miliony co ty bredzisz czlowieku?!!!

lelum_polelum
piątek, 30 września 2016, 23:25

Synuś w USA milionowych miast jest prawie 200, w Rosji ... 14

45
piątek, 30 września 2016, 22:12

Nie szalejcie z atomem.On stwarza problemy nawet dla tego co go użył. Jak mnie uczono-ta broń wymaga STARANNEGO planowania.Bo ma tyle samo zalet co i wad.Kiedy mnie tego uczono mieliśmy szeroką gamę nosicieli tej broni.Ale ładunki jako takie mieli sowieci. Dziś nie mamy nic więc dyskusja jest teoretyczna.

pitbul
czwartek, 29 września 2016, 16:18

Ruskie już dawno mieli koncepcje zdetonować car bombę pod wodą na środku Atlantyku. Tsunami zniszczyło by dużą część wschodnich wybrzeży USA i zachodnich Europy. Myślę że 1 taka bombę mogą przetransportować jakimś okrętem podwodnym (rejs w jedną stronę). Zniszczenia duże, skażenie atmosfery chyba niewielkie więc to nie byłby atak obosieczny. W tym kontekście (nie)skuteczność ich rakiet nie ma aż tak dużego znaczenia.

łowca_gimbazy
czwartek, 29 września 2016, 16:18

Tsunami wywołane przez energię rzędu 50 Mt? Dziecko wróć do szkół, nie ten rząd wielkości.

Urko
czwartek, 29 września 2016, 16:18

Cyba Ci się pomyliło z radzieckim pomysłem torpedy atomowej T-15 (obecna nazwa: "Status-6") którą pan Sacharow (nota bene laureat pokojowej nagrody Nobla) zamierzał uzbroić w głowice produkującą w czasie eksplozji nuklearnej gigantyczne ilości Kobaltu-60. Czyli nie fala tsunami tylko radioaktywna chmura mogąca śmiertelnie skazić tysiące kilometrów na dziesiątki lat, miało być siłą tej broni...

abc
czwartek, 29 września 2016, 11:38

Jesteście niesamowici. Wydaje mi się, że nie ma znaczenia gdzie wypali te tysiące głowic. Nawet jak wszystkie pójdą tylko w USA i Rosję to cała reszta ludzkości wymrze chwilę później. Chmury i opady radioaktywne zrobią swoje. Nawet jeśli część ludzi przeżyje to wątpię aby była dalej możliwa "reprodukcja". U ssaków 1000 radów i żegnaj zięciu.

lejoncy_z_funboyow
środa, 28 września 2016, 22:32

Ja mam pytanie do funboyów podajcie datę odpalenia salwy pocisków międzykontynentalnych USA z ich okrętu podwodnego będącego w pełnym zanurzeniu? kiedy to się stało? Bo jak nie rozumiecie co taka możliwość daje i jakie problemy niesie dla obrony to wasz problem.

Davien
środa, 28 września 2016, 22:32

A Rosjanom któres odpalenie Buław salwa wyszło? Bo to z 2015r to totalna kompromitacja, nawet Prawda o tym pisała

Wojtek 39
środa, 28 września 2016, 22:32

Choćby z USS Tennessee 10 i 12 września 2013 roku. Odpalił łacznie 4 pociski w ciągu testów w te 2 dni. Była to kontynuacja udanych odpaleń od 1989 nr 145, 146,147 i 148. Odpalenia rakiet balistycznych od dawna dokonywane są z zanurzonych okrętów podwodnych. Z tego co pamiętam to obecnie Trident D5 ma około 170 udanych odpaleń w ramach trestów. Wystarczy hejterze i kiepski trollu?

Polanski
środa, 28 września 2016, 22:26

Może ktoś wreszcie coś napisze o tym manewrowaniu głowic tych rakiet! Jak to działa? W jakiej fazie lotu? Jak naprowadza się na cel?

fan amerykańskich fanbojów
środa, 28 września 2016, 22:26

Zapytaj Daviena. On zna zasięgi radarów F-22 i Su-35, zna RCS PAK-FA i F-22, zna możliwości WRE najnowszych maszyn USA i Rosji, zna charakterystyki radarów i rakiet Patriot oraz S-300/400, czułość IRST w Su-35 i EF, a nawet poziom szumów najnowszych amerykańskich i rosyjskich okrętów podwodnych i zna parametry ich sonarów. Wie to wszystko z forum F-16.net i z tego co "sami Rosjanie przyznali" więc manewrowanie głowic nuklearnych dla takiego eksperta jak on to mały pikuś! :)

Łukaszek
środa, 28 września 2016, 19:28

Dobrze, że w naszych rakietach balistycznych nie ma takich problemów- może dlatego że ich nie mamy.

Kiks
środa, 28 września 2016, 18:49

Optymistycznie zakłada się, że 30% pocisków nie doleci, nie odpali, ulegnie zniszczeniu z zawodności sprzętu, wieku itd. Dlatego w przypadku masowego ataku bądź kontrataku dla potencjalnych uczestników tak ważna jest liczba "ołówków", którymi mozna odpowiedzieć. Paradoksalnie, podczas takiej zawieruchy stosunkowo najmniej zagorożone są kraje, które nie posiadają takich środków. Bo nikt nie wyprztyka się na kraje, które nie zaatakują bądź nie odpowiedzą, ograniczając sobie mozlwiość uderzenia na kraje, które z całą pewnością nie pozostaną bierne, gdyż mają ku temu środki. Ale to myślenie ze zdrowym rozsądkiem i kalkulowaną strategią. Myślenie w przypadku szaleńca nie kieruje się logiką.

stąpający po ziemi
środa, 28 września 2016, 18:49

Totalna bzdura: strategiczne polecą na USA i Rosję, ale niestrategiczne polecą też na państwa NATO czy Białoruś. Polecą też w pierwszej kolejności (to będzie pierwszy cel w pierwszych minutach wojny nuklearnej) na "tarczę antyrakietową" czyli m.in. Polskę. Ponadto taka Rosja nie może wiedzieć z jakimi Tomahawkami są amerykańskie okręty (ani USA nie może wiedzieć jakie głowice mają Kalibry), więc też taktycznymi głowicami nuklearnymi ostrzelają okręty. I by nie latały samoloty z bronią nuklearną to samo spotka lotniska - również u sojuszników, czyli i polskie. A potem (sama Rosja ma podobno ponad 40000 taktycznych głowic nuklearnych) będą wysyłane na wszystko co tylko może stanowić cel wojskowy - bunkry dowodzenia, bazy paliwowe itp. więc nie masz się co łudzić - na Polskę spadnie dziesiątki lub więcej głowic nuklearnych, każda wielokrotnie silniejsza od tych z Nagasaki i Hiroszimy. Oberwie nawet Australia, bo jak Rosja zniszczy dowodzenie w USA i Wielkiej Brytanii to wg statutu NATO dowodzenie nad wszystkich przejmuje Australia, więc dlaczego Rosja miałaby nie atakować najważniejszego wtedy państwa NATO?

WESOŁE USA
środa, 28 września 2016, 17:20

I znowu bulawa zawiodła, to najlepiej pokazuje możliwości bojowe rosyjskiego arsenału atomowego, ciekawe jak po odpaleniu zachowały by się stare nie modernizowane R 36 Wojewoda , oraz starsze wersje topola M, podejrzewam że w ogóle by nie wystartowały. Co do amerykańskich możliwości bojowych arsenału atomowego, to np każdy próbny test pocisku zarówno minuteman 3 jak i tridenta 2d5, jest zawsze udany i jakoś wysmiewane przez trolli dyskietki nie mają tu nic do zeczy. Dla mnie osobiście to kolejny dowód na to, że Rosja w wojnie jądrowej ,jak słusznie uważa wielu ekspertów na świecie, przegra ten pojedynek, oczywiście zada jakiś cios USA, ale nie zniszczy USA całkowicie, natomiast Rosja zostanie zniszczona całkowicie, stanie się bowiem radioaktywna pustynia i ruscy pewnie dobrze o tym wiedzą.

kaarolek
środa, 28 września 2016, 17:20

Kochany,nawet jak doleci 30% rakiet to i tak USA znikną,więc pustynie będą dwie. Taki stan nazwali kiedyś OVERKILL.

SMUTNE USA
środa, 28 września 2016, 17:20

A kiedy buława jeszcze zawiodła kiedy tu piszą w samym artykule, że w 2015 roku test zakończył się pełnym sukcesem.... znów @wrsołe usa ma ewidentny problem z czytaniem ze zrozumieniem.