Bezgłośnie przebić barierę dźwięku. Kontrakt na supersoniczny samolot NASA

6 kwietnia 2018, 09:01
1522772286126
Ilustracja: LockheedMartin / lockheedmartin.com

Koncern Lockheed Martin zajmie się budową kolejnego eksperymentalnego płatowca w programie X-plane, w ramach kontraktu realizowanego dla amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Projekt zakłada stworzenie bezpiecznego samolotu naddźwiękowego, możliwego do wykorzystania w przyszłości jako nowoczesna platforma transportu pasażerskiego. Nadrzędnym założeniem projektu jest wyeliminowanie kłopotliwego gromu akustycznego związanego z osiąganiem prędkości supersonicznych.

Kontrakt zawarty 2 kwietnia br. przez NASA z firmą Lockheed Martin Aeronautics Company zakłada zaprojektowanie, skonstruowanie i przetestowanie pełnoskalowego prototypu samolotu naddźwiękowego nowej generacji. Projekt klasyfikowany jest jako kolejna odsłona serii amerykańskich pojazdów eksperymentalnych X-plane, którą zapoczątkowano daleko ponad pół wieku temu (w 1947 roku) wraz z udanym startem pierwszego w dziejach samolotu naddźwiękowego, Bell X-1. Bieżący kontrakt będzie kosztował NASA blisko 247,5 mln USD. Jego realizacja ma zakończyć się w 2021 roku dostarczeniem kompletnego płatowca do testów w Centrum Badań Lotniczych Armstronga w Kalifornii.

Podobnie do swoich poprzedników, nowy X-plane ma w swoim zamyśle wprowadzenie do użycia nowego rozwiązania użytkowego dla lotnictwa. W przypadku bieżącego projektu NASA ma to być wprowadzenie konstrukcji niewywołującej gromu akustycznego w locie z prędkościami naddźwiękowymi. Ledwie zauważalny efekt przekroczenia bariery dźwięku ma zagwarantować układ płatowca uniemożliwiający spiętrzenie fali akustycznej. Samolot tego typu znalazłby zastosowanie przede wszystkim w komercyjnych lotach pasażerskich, które wiążą się z zakazem generowania gromów dźwiękowych nad obszarem lądowym.

NASA zamierza zebrać dane na temat skuteczności „cichej” technologii naddźwiękowej i poziomu akceptacji społecznej, latając nad kilkoma, dotąd nieokreślonymi, miastami USA. Kompletna baza danych dotyczących odbioru projektu w społeczeństwie jest spodziewana do uzyskania w 2025 roku. Zostanie ona wówczas przekazana Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) i Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO), które będą mogły na tej podstawie opracować i przyjąć nowe zasady oparte na odczuwanych poziomach dźwięku, aby umożliwić w tym zakresie komercyjne loty supersoniczne.

Pomysł przyświecający aktualnemu projektowi samolotu NASA wywodzi się jeszcze z lat 60. ubiegłego wieku i był już od tamtego czasu kilkukrotnie testowany przez NASA oraz szereg firm lotniczych. Jednym z bardziej aktualnych przejawów tych starań były testy przeprowadzone na przestrzeni lat 2003-2004 ze zmodyfikowanym myśliwcem F-5E Tiger. Użyta wówczas specjalna konstrukcja dziobu maszyny potwierdziła doświadczalnie prawdziwość założeń teoretycznych. Wiarygodność projektu NASA potwierdzono również w ramach niedawnych testów zminiaturyzowanego modelu płatowca w tunelu aerodynamicznym, z zastosowaniem zaawansowanych symulacji komputerowych.

Nowy odrzutowiec X-plane będzie opierać się na wstępnym projekcie opracowanym przez laboratorium Lockheed Martin w ramach kontraktu przyznanego w 2016 roku. Proponowany samolot będzie miał ponad 31 m długości, a jego rozpiętość wyniesie blisko 10 m. Maszynę zaprojektowano z myślą o osiąganiu prędkości przelotowej (na wysokości 18.000 m) w granicach Mach 1,42 (1.512 km/h). Odrzutowiec będzie napędzany pojedynczym silnikiem General Electric F414, stosowanym dotąd w myśliwcach F-18E/F.

Cały program realizowany będzie w rozłożeniu na trzy fazy. Począwszy od 2019 roku NASA przeprowadzi decydującą ocenę zaproponowanej finalnej konfiguracji X-plane, która pozwoli na przystąpienie do konstrukcji i montażu. Na 2021 rok zaplanowano zakończenie budowy samolotu w zakładach Skunk Works Lockheed Martin w Palmdale. Wkrótce potem nastąpi seria lotów próbnych w celu potwierdzenia zdatności do praktycznego wykorzystania i zakresu spełnienia wymagań wydajnościowych NASA. Samolot zostanie następnie oficjalnie dostarczony agencji, kończąc fazę zasadniczego wdrożenia projektu.

W 2022 roku wystartuje faza doświadczalna, w ramach której odbędą się loty naddźwiękowe nad obszarem testowym w kalifornijskiej bazie lotniczej Edwards. Pozwoli to określić, czy naddźwiękowa technologia działa zgodnie z założeniami i zapewnia bezpieczeństwo operacji w Narodowym Systemie Przestrzeni Powietrznej. Na lata 2022-2025 przypadnie z kolei realizacja ostatniej, trzeciej fazy programu: testów, które zostaną przeprowadzone w ośrodku Armstrong oraz dalszych pełnowymiarowych lotów sprawdzających w rejonie czterech-sześciu wybranych miast w Stanach Zjednoczonych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 19
DSA
niedziela, 8 kwietnia 2018, 03:45

największym problemem może okazać to, że na tej wysokości przelotowej jaka jest zakładana w projekcie promieniowanie kosmiczne jest bez porównania silniejsze, co może stanowić zagrożenie dla zdrowia zwłaszcza dla często latających pasażerów. Problem potęguje się zwłaszcza w okresach mniejszej aktywności Słońca.

Rozbawiony Davienem
piątek, 6 kwietnia 2018, 19:48

\"Bezgłośnie przebić barierę dźwięku\" - jak zwykle Defence24 w swoim amerykanofiliźmie popisuje się nieuctwem i bredniami. Nie ma i nie będzie czegoś takiego jak \"bezgłośne przebijanie bariery dźwięku\" a poszukiwania nie idą w kierunku \"spiętrzania\" fal dźwiękowych, tylko przeciwnie: długi bom i inne elementy projektu mają za zadanie \"rozbić\" 1 duży stożek fali dźwiękowej powodujący dużą uciążliwość (dziwne jednak, że tysiące amerykańskich myśliwców przekraczających barierę dźwięku jakoś USA nie przeszkadza. Trudno się oprzeć wrażeniu, że cała ta nagonka na hałaśliwość Concorde wynikała z tego, że to nie Boeing go opracował i gdyby opracował go Boeing, to Concorde masowo by latały, bo norm głośności by nie wprowadzono...) na szereg mniejszych stożków fal dźwiękowych, na których przekraczanie bariery dźwięku odbywałoby się w różnym czasie, przez co grzmot miałby mniejsze natężenie, ale trwał dłużej (prawa zachowania energii nie da się oszukać i jak będzie \"ciszej\", to musi być dłużej). \"Bezgłośne\" przekraczanie bariery dźwięku to tylko w produkcjach Hollywood i na Defence24, które traktuje je serio! Jutro Davien albo Defence24 poczęstują nas może informacją o bezgłośnych kulach dla amerykańskich snajperów?

Rain Harper
piątek, 6 kwietnia 2018, 18:25

Tymczasem za siedmioma górami tylko rakiety coraz większe, pałace kagiebistów rosną - a zwykły czlowiek co najwyżej może się zapić.

cdee
piątek, 6 kwietnia 2018, 11:44

czyli wykonuje prywatna firma ale za Państwowe pieniadze ( NASA) i bedzie z tego rozliczana. A u nas sprzedano przemysł lotniczy