Falcon 9 „z odzysku” wyniesie Dragona do ISS. Jest zgoda NASA

Piątek, 01 Grudnia 2017, 14:54

Najbliższa towarowa misja zaopatrzeniowa do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej wystartuje najpewniej 8 grudnia br. Po raz pierwszy w historii rakieta wystrzelona z ładunkiem dla Stacji wykorzysta dolny stopień, który zaliczył już wcześniej jeden start.

Amerykańska agencja kosmiczna dała zielone światło, by grudniowy lot z zapasami dla ISS został zrealizowany przez rakietę Falcon 9 z „używanym” dolnym członem. Misję, oznaczoną jako CRS-13, rozpocznie booster, który wcześniej startował w przestrzeń kosmiczną 3 czerwca 2017 r. z Florydy.

NASA podjęła tę decyzję po gruntownym sprawdzeniu stanu technicznego tego elementu rakiety i zapoznaniu się z historią jego użycia.

Zapoznaliśmy się z ich wymaganiami, spojrzeliśmy na to i zapytaliśmy, czy w przypadku ponownego użycia stopnia rakiety otrzymamy niezawodność równoważną tej, jakiej moglibyśmy się spodziewać przy nowym stopniu, i odpowiedź na to pytanie brzmiała tak. Dlatego właśnie to przyjęliśmy.

Bill Gerstenmaier, dyrektoriat NASA ds. eksploracji załogowej i operacji

Pozytywna dla SpaceX decyzja NASA dotyczy jednostkowo wyłącznie misji CRS-13 i nie oznacza generalnego przyzwolenia na wykorzystywanie używanych członów rakiet w lotach do ISS. Przynajmniej na razie każdy taki przypadek ma być oddzielnie analizowany. Co ciekawe, również kapsuła Dragon, która poleci z ładunkiem w ramach grudniowej wyprawy do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, odbyła już wcześniej podróż na orbitę w 2015 r.

Inżynierowie NASA z Florydy oraz z Johnson Space Center w Houston dokładnie przebadali procesy remontowe i testowe SpaceX, zanim zatwierdzili propozycję koncernu Elona Muska, by wystrzelić statek towarowy Dragon za pomocą użytego wcześniej członu rakiety.

Czytaj też: Rośnie zainteresowanie rakietami z odzysku. Ubezpieczyciele nie wkładają kija w szprychy [KOMENTARZ]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

małe be Poniedziałek, 04 Grudnia 2017, 0:57
może spaceX to nie nasa. ale może i na szczęście.
yaro Sobota, 02 Grudnia 2017, 15:28
Cieniasy.Rosja od dawna ma takie a nawet lepsze.Ostanio krótko po starcie odzyskali Sojuza ze stopniem Fregat i 18 satelitami które wylądowały na Atlantyku.
Rusfan Sobota, 09 Grudnia 2017, 10:39
Biedacy ci Ruscy, musza korzystać z używanych rakiet? To juz nie stać ich na nówki? Powinni wreszcie zacząć reglamentować na kartki swoje kartoszki! Ta zdobycz socjalizmu to wszak doskonały pomysł na poprawę sytuacji ekonomicznej Rosji. No i w Rosji zmniejszyłaby się liczba zbędnych grubasow!
kombajn Sobota, 02 Grudnia 2017, 8:05
No wreszcie. To ostatni etap planu SpaceX mającego na celu drastyczne obniżenie kosztów lotów orbitalnych.