ILR-33 „Bursztyn”. Otwarcie szerokich horyzontów dla polskich rakiet

Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 18:21 Piotr Wolański
Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 18:21
Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 18:21 Adam Okniński
  • Piotr Wolański
  • Adam Okniński

W Instytucie Lotnictwa odbyła się konferencja poświęcona promocji rakiety, która w październiku podczas udanego lotu próbnego osiągnęła pułap niemal 15 km. To demonstrator technologii, która w przyszłości może posłużyć celom naukowym, ale także militarnym. Jest to wreszcie pole dla komercjalizacji projektu, zwłaszcza w świetle rynkowej tendencji wzrostowej jeśli chodzi o wynoszenie małych satelitów.

Wykonana przez zespół Instytutu Lotnictwa rakieta ILR-33 „Bursztyn” to pierwsza od 45 lat polska rakieta sondująca zdolna wznosić się na pułapy niedostępne dla balonów stratosferycznych. Jest też konstrukcją przełomową, gdyż jako pierwsza rakieta na świecie wykorzystuje w roli utleniacza nadtlenek wodoru o stężeniu przekraczającym 98%.

ILR-33 jest w stanie osiągnąć prędkość 1,2 km/s. Jest to konstrukcja dwustopniowa. Rolę pierwszego członu pełnią dwa silniki pomocnicze (strap-on boosters) na stały materiał pędny. Drugi człon wyposażony jest w silnik hybrydowy, którego paliwo stanowi polietylen, a w roli utleniacza występuje, wspomniany już nadtlenek wodoru o wyjątkowo wysokim stężeniu.

Rakieta ILR-33 "Bursztyn". Fot. Paweł Ziemnicki/Space24.pl

Prace nad konstrukcją trwały trzy lata. Testy silników odbywały się na terenie własnej, nowoczesnej hamowni Instytutu Lotnictwa. Drużyna, która skonstruowała „Bursztyna” liczy około trzydziestu młodych osób. Część z nich wywodzi się ze Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej, gdzie swoje zdolności rozwijali pod okiem profesora Piotra Wolańskiego, głównego orędownika, a zarazem „dobrego ducha” całego projektu. Niektórzy z tych, którzy współpracowali przy projekcie rakiety mają za sobą doświadczenia w projektach ESA, inni natomiast w pracowali w zachodnich firmach z sektora kosmicznego.

Niełatwo buduje się taki zespół. Zespół ten powinien być zachowany w całości i utrzymany.

pułkownik Sławomir Augustyn, szef Inspektoratu Implementacji Innowacyjnych Technologii Obronnych

Zdaniem pułkownika Sławomira Augustyna niezwykle ważne jest obecnie zapewnienie stabilnego finansowania dalszych prac zespołu z IL. Fundusze mogą jego zdaniem pochodzić m. in. z NCBiR oraz z projektów Europejskiej Agencji Kosmicznej. Dalszy rozwój systemu rakietowego w Polsce jest też możliwy w ramach offsetu programów takich jak Narew, Wisła czy Homar.

Udana próba rakiety „Bursztyn” odbyła się 22 października br. na terenie poligonu w Drawsku Pomorskim.

Różne możliwości

Profesor Wolański przekonywał podczas konferencji, że przy budowie niewielkich rakiet powinniśmy kompleksowo rozwijać polskie technologie, co jest zgodne z planem wicepremiera Morawieckiego. W ten sposób budujemy swoją niezależność.

Ta rakieta i wiele innych to jest przykład właściwego podejścia do wykorzystania naszych środków na rozwój technologii.

prof. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN

Prof. Wolański przekonywał, że przed małymi rakietami jest świetlana przyszłość. Z roku na rok wynoszonych będzie coraz więcej satelitów. Dalsze prace nad polskimi systemami nośnymi dają nadzieje na wysoką stopę zwrotu zainwestowanych pieniędzy, w związku z tym, że każdego roku wystrzeliwuje się wiele rakiet tego typu.

Jeśli na podstawie technologii rozwijanej w Instytucie Lotnictwa uda się stworzyć nie tylko rakietę suborbitalną, ale także pojazd zdolny wynosić niewielkie ładunki na orbitę, Polska uczyni ważny krok ku niezależności w tej kwestii. Sprawą niezwykłej wagi jest bowiem możliwość wystrzeliwania w przestrzeń kosmiczną małych platform satelitarnych na użytek militarny.

Przyglądamy się blisko projektom finansowanym przez MON. Współpracujemy bardzo blisko z Polską Grupą Zbrojeniową. Patrzymy na możliwości zastosowania naszej technologii dla obiektów przeciwlotniczych, przeciwrakietowych, jak i rakiet ziemia-ziemia.

mgr inż. Adam Okniński z zespołu konstruktorów ILR-33 „Bursztyn”

Konstruktorzy rakiety podkreślali też, że rozwój krajowej technologii rakietowej zgodny jest z założeniami Polskiej Strategii Kosmicznej. Chodzi zwłaszcza o realizację następujących celów szczegółowych tego dokumentu:

  • Nr 3: Rozbudowa zdolności w obszarze bezpieczeństwa i obronności państwa z wykorzystaniem technologii kosmicznych i technik satelitarnych.
  • Nr 5: Budowa kadr dla potrzeb polskiego sektora kosmicznego.

Rakieta, którą zbudowano poleciała na 15 km. Pułap ten był jednak ograniczony przez przepisy. Pojazd jest bowiem zdolny wspiąć się na 100 km n.p.m., co stanowi umowną granicę kosmosu. Póki co mamy demonstrator technologii. Dalszy rozwój projektu powinien jednakże zaowocować opracowaniem w Polsce zaawansowanych technologii rakiet suborbitalnych i nośnych do wykorzystania w większych projektach krajowych, inicjatywach międzynarodowych i działaniach komercyjnych.

Adam Okniński

Mgr inż. Adam Okniński. Fot. Paweł Ziemnicki/Space24.pl

Jeśli chodzi o cele naukowe, wdrożenie polskiej rakiety suborbitalnej umożliwiłoby prowadzenie badań w warunkach mikrograwitacji. Taki stan można na pokładzie odzyskiwalnego modułu rakiety uzyskać jednorazowo na okres do trzech minut.

Czytaj też: Lekkie rakiety nośne. Wielkie nadzieje w skromnej oprawie

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

45 komentarzy

Ludwik von Mises Wtorek, 05 Grudnia 2017, 13:46
Poproszę o przytoczenie przepisu ograniczającego pułap do 15km.
metman Czwartek, 30 Listopada 2017, 17:53
No cóż IL powrócił do tradycji z lat 70 XXw . Wtedy rakieta Meteor 4 opracowana wspólnie z IMGW też poleciała na 100km, rakiety Meteor 2K osiągały wysokość 90 km. Ciekawostka jest, że zorganizowano kilka startów tzw. Poczty Rakietowej" z wystrzeleniem listów. Wkrótce potem rozwiązano zespół i zlikwidowano program rakiet meteorologicznych. W ramach "pocieszenia" prof Walczewski wykładał w Indiach w efekcie po latach Indie dorobiły sie swoich satelitów i nosicieli...
Krocjusz Środa, 29 Listopada 2017, 19:25
Ciężko się czyta te komentarze!!! Czy któryś z komentujących zrobił w życiu coś konkretnego? To przynajmniej przeczytajcie biografię Elona Muska - jest dostępna w księgarniach. Dowiecie się, ile lat pracy trzeba, aby od wybuchających rakiet dojść do Falcona 9 , którego pierwszy stopień, po wyniesieniu Dragona do ISS lub satelitów ląduje na ziemi lub na pływających platformach - setki kilometrów od miejsca startu. Nie czytacie dokładnie tekstu - rakietę zbudował zespół młodych l naukowców, a rakieta mogła polecieć wyżej - na 100 km. Krytykować można biurokrację a nie młodych ambitnych naukowców. Do "eksperta" : z Niemcami to bym nie przesadzał - wyrżnęli nam kwiat inteligencji, tak, że do dzisiaj nie możemy się pozbierać.
fb775 Środa, 29 Listopada 2017, 17:10
Gratuluję sukcesu. Czekamy na umieszczenie pierwszego satelity na orbicie !
tulip Wtorek, 12 Grudnia 2017, 20:17
Ha ha ha ha ha ha. ...
Ha ha ha ha ha. ..
Ale brednie ale dawno tak się nie uśmiałem ha ha ha ha
Marek1 Środa, 29 Listopada 2017, 10:03
Zastosowanie militarne rakiet wykorzystujących silniki dodatkowe(boczne) poważnie utrudnia konstrukcję prowadnicy wyrzutni. Dlatego NIE spotyka się już obecnie rakiet obrony powietrznej z wystającymi poza obrys tuby/rury rakiety silnikami I stopnia. Kolejne stopnie są montowane nad sobą w jednej linii. Dziwne jest też, że potrzeba aż 2 stopni napędu w ILR33 by osiągnąć pułap 15 tys. m. Na świecie jest dużo rakiet 1- stopniowych z większym pułapem osiągalnym.
Robert Środa, 29 Listopada 2017, 11:53
Jak można przeczytać w powyższym artykule, rakieta jest w stanie polecieć na 100 km.
Marek1 Środa, 29 Listopada 2017, 9:47
Nadtlenek wodoru o stężeniu przekraczającym 98% jest ekstremalnie niestabilna substancją. Wystarczy mikroskopijna nieszczelność układu i następuje jego eksplozja. Najprawdopodobniej tak właśnie zginał rosyjski, atomowy boomer Kursk, który w dziobowych wyrzutniach miał nowe, eksperymentalne torpedy kawitacyjne napędzane właśnie paliwem z utleniaczem z b. stężonego H2O2
Ekspert Środa, 29 Listopada 2017, 16:41
Co za bzdury, właśnie jest odwrotnie ekspercie, im bardziej stężony tym stabilniejszy, poczytaj sobie artykuły naukowe na ten temat, poza tym stosuje się specjalne stabilizatory chemiczne "ekspercie" z koziej d.o.o.p.y, Chłopie jaka eksplozja, kompletny ignorant i laik w temacie, nie dziwie się, że ten kraj jest tyle lat za Niemcami, poczytajcie komentarze, żal po prostu żal.
Harry Wtorek, 28 Listopada 2017, 23:41
Patrzymy na możliwości zastosowania naszej technologii dla obiektów przeciwlotniczych, przeciwrakietowych, jak i rakiet ziemia-ziemia.

mgr inż. Adam Okniński z zespołu konstruktorów ILR-33 „Bursztyn”
Brzmi BUDUJĄCO ale... jak większość krajowych projektów dla wojska ugrzęźnie w machinie biurokratycznej.
Wiktor Kobyliński Wtorek, 28 Listopada 2017, 23:10
Gratuluję. Przekroczenie pułapu 10 km to dobry wstęp do profesjonalizmu.
Jan Wtorek, 28 Listopada 2017, 18:42
Takie cuda to Chińczycy kilka tysięcy lat temu na Nowy Rok sobie puszczali :) a swoją drogą to i trochę żal tych naszych naukofcuf... Kilkadziesiąt lat na uczelni i pod koniec kariery takie humbuki wypuszczają. Niestety na komunę nie można już zwalić.
Makaron Wtorek, 28 Listopada 2017, 17:31
Parametrem porównawczym dla silników rakietowych jest Impuls właściwy – parametr silnika rakietowego w napędzie statków kosmicznych, oznaczany I lub Isp, równy stosunkowi popędu wytworzonej siły ciągu do masy zużytych materiałów (paliwa i utleniacza):
W przypadku silników rakiety BURSZTYN brak tej informacji.
kasa Wtorek, 28 Listopada 2017, 10:50
Teraz rok czekamy na wyniki ,potem rok na ocenę,a za 3 lata następny start albo braknie finansowania i po ptakach.Już się przyjaciele Polski postarają.
polak mały Wtorek, 28 Listopada 2017, 9:21
Nie rozumiem tego bełkotu. Stworzyli rakietę jaką na zachodzie robi sie dla wprawy na wyższych uczelniach. Jaki to ma związek z wynoszeniem satelitów, nie mówiąc o wykorzystaniu militarnym.
Pasterz Środa, 29 Listopada 2017, 15:34
Proszę cię, nie nazywaj się więcej "polakiem"
Polak Wtorek, 12 Grudnia 2017, 20:21
Bo co? Nie klaszczę marnemu projektowi jak bezrozumna malpka? Prawdziwy Wielki Katolicki Polaku z wielkim EGO ?
Pasterz Środa, 29 Listopada 2017, 15:07
Proszę cIĘ, nie nazywaj się więcej "polakiem"
simo Wtorek, 28 Listopada 2017, 8:40
Jesteśmy gdzieś na początku lat 30-tych dwudziestego wieku, czyli jakieś 90 lat do tyłu z technologią rakietową :(
Wojciech Wtorek, 28 Listopada 2017, 8:25
Już myślałem, że to przerasta polskie umiejętności.
Ciekawe ile lat musi minąć zanim z tego powstanie broń?
As Wtorek, 28 Listopada 2017, 5:54
Wreszcie jakiś minimalny choć postęp. Kiedy słucha się i czyta o tym że systemy rakietowe jakiś dzikich niedawno krajów są w stanie razić cele w odległości tysięcy kilomatrów, kiedy powstają i latają rakiety z drukarek 3D my nie wychodziliśmy poza rakiety latające w zasięgu wzroku. Gratulacje dla twórców. Działajcie szybko, aby Wasz pomysł nie stał się wielkim narodowym programem pełnym polityków i prezesów, bo wtedy klapa na lata całe.
uze Wtorek, 28 Listopada 2017, 5:45
Rewolucja. Wojsko interesuje się rakietą na wodę utlenioną. Pomału doganiamy Niemców z lat 40 XXw.
Popo Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 22:40
Dać im miliard z tych 30 przeznaczonych na patrioty i będziemy mieli obronę przeciwlotniczą.
zły Środa, 29 Listopada 2017, 9:25
Dać im kasę wydawaną z budżetu na Rydzyka i już będzie dobrze.
Ja Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 22:29
Czyzby to mial byc przyczynek do Wisly i Narwi? Gdzie naprowadzanie? Gdzie payload?
Aviator Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 21:55
Brawo ...Tak trzymań drodzy państwo...
FDolas Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 21:22
Ale jakie przepisy nie pozwalają Polsce wystrzeliwać rakiet na większy pułap.
Dlaczego takimi przepisami nie przejmują się inne państwa takie jak Japonia, Francja, Indie, Pakistan, Chiny, Rosja, USA, Iran i wiele innych, a przejmuje się nimi Polska?
gto Wtorek, 28 Listopada 2017, 9:53
Pewnie chodzi o certyfikację przebywania w przestrzeni powietrznej. Każdy obiekt poruszajacy się w atmosferze musi mieć certyfikat typu. Każdy z wymienionych przez Ciebie krajów też ma takie własne przepisy, tylko pewnie procedura uzyskiwania certyfikatu dla nowych obiektów jest tam prostsza i bardziej przejrzysta niz u nas i z pewnością nie jest tak zbiurokratyzowana. Krótko mówiąc "Bursztyn" ma pewnie na razie taki certyfikat, jak dla samolotów cywilnych latających na pułapie do wys. 15 km.
taka prawda Wtorek, 28 Listopada 2017, 9:49
Bardzo dobre pytanie - kto lub co nas ogranicza ?
tom1 Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 21:15
Brawo!
toran Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 21:13
Obawiam się że projekt zostanie przejęty przez wojsko i "zagospodarowany" w ramach bilateralnych projektów związanych z offsetem a tymczasem ILR to nie tylko szansa na wynoszenie nanosatelitów ale możliwość rozwoju technologii bojowych rakiet balistycznych. I tego najbardziej mogą bać się nasi sojusznicy którzy już mają dla nas przygotowanego HIMARSa z ograniczonym do 300 km zasięgiem. Nie wiem jak z manewrowością ale prędkość, pułap predysponują Bursztyna na rakietę przeciwlotniczą a także rozpoznawczą pola walki. Wyobraźmy sobie głowicę obserwacyjną lub bojową opadającą z wysokości kilkudziesięciu km na spadochronie. Zastosowań są tysiące
polak mały Wtorek, 28 Listopada 2017, 13:02
Człowieku co ty brałeś. Bursztyn to zabawka. Gdzie mu do zastosowań wojskowych. Takie rakiety tworzą na świecie hobbyści w garażach.
gnago Środa, 29 Listopada 2017, 16:49
znaczy się twierdzisz żę ołówkiem czy kijem zabić absolutnie nie można? Coś co ma pionowy zasięg 15 zasięg w terenie sięga jakieś 40 km czyli głowica i bawić się można dalej. A Braun bawił się a po dekadzie Hitler miał A 2 a po paru dekadach jankesi mieli rakiete saturn. Czy ty czasem nie jesteś agentem wpływu zaniechań w PL?
Szymon Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 20:38
Gdzie w Polsce produkuje się nadtlenek wodoru o stężeniu przekraczającym 98% w ilościach przemysłowych?
Jaka jest jego trwałość?
Czy, i jak długo można przechowywać zatankowaną rakietę?

I chyba tyle na początek. A w zasadzie to już na koniec.
Szymon W Wtorek, 28 Listopada 2017, 13:10
W ilościach przemysłowych w Polsce nigdzie. W małych ilościach na ILOT sam produkuje jedno z najczystszych na świecie.
Trwałość czystego HTP jest słaba - paliwo ulega parowaniu. Nie można go przechowywać w rakiecie ponieważ w zbiorniku będzie rosło ciśnienie chyba, że ma system odpowietrzający. Można do HTP dodać stabilizatory, które zmniejszą parowanie do około 1% rocznie ale to obciąża jakość paliwa. Można HTP również przechowywać w stanie stałym - w odróżnieniu od wody nie zmienia swojej objętości po zamarznięciu (dlatego można go teoretycznie wykorzystać w misjach typu deep space a rakiety przechowywać w warunkach kriogenicznych).
Robert Wtorek, 28 Listopada 2017, 12:19
Produkcja H2O2 została skomercjalizowana przez Instytut Lotnictwa. Produkcją utleniacza zajmuje się firma Jakusz.
Janusz Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 20:28
A mnie się wydaje że to ukraiński złom z namalowaną polska flagą... Ale chciałbym się mylić
StanPosiadania Niedziela, 03 Grudnia 2017, 23:06
Prostując Twoje myśli. Jest to rakieta skonstruowana w 100%, od pierwszej kreski do startu, przez zespół Centrum Technologii Kosmicznych Instytutu Lotnictwa.
Brawo Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 19:47
No i fajnie! Tylko pytanie: Czy działają analogiczne zespoły zajmujące się konstruowaniem silników korekcyjnych, elektroniki sterującej, żyroskopów i nawigacji ...
kapcza Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 19:34
Ha. Już nawet mam koncepcję jak skonstruować platformę startową. Kontener - rura z rakietą w pionie. W bok od kontenera co 120st wsporniki z 3 balonami w których niezależnie regulowane jest ciśnienie (w celu uzyskania pionu kontenera z rakietą).
kapcza Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 19:29
Ludzie ... a może by tak wystrzeliwać z platformy wynoszonej wstępnie przez balony na wysokość np 10 km. Wtedy zasięg jest większy a i udźwig ładunku może być również większy. Trzeba tylko wymyślić jak to zrealizować.Też chcę do tego teamu.
KGR Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 19:26
Szkoda, że kToZ tego nie doczekał...
DSA Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 19:12
jaki akt prawny polski czy międzynarodowe porozumienie limituje wysokość lotu naszych rakiet do 15 km?
kokocza Czwartek, 30 Listopada 2017, 0:27
Też jestem ciekaw, wujek google nie pomógł w tej sytuacji, doczytałem tylko, że jest to maksymalny dopuszczalny pułap lotów na poligonach śródlądowych w Polsce.
Buk Niedziela, 03 Grudnia 2017, 23:08
Start był realizowany na poligonie Drawsko. Twoje poszukiwania i doczytanie jest jak najbardziej właściwe.