Chiny: próby rozpoznawczych platform stratosferycznych

Piątek, 03 Listopada 2017, 14:53

Chiny testują drony zwiadowcze latające na wysokości ponad 20 km, przyłączając się do wyścigu po dominację w warstwach atmosfery zbyt wysokich dla samolotów i zbyt niskich dla satelitów – podał we wtorek 31 października hongkoński dziennik „South China Morning Post”.

Wyższe warstwy atmosfery od dawna uznawano za obiecujące dla działań dronów zwiadowczych, ale operacje te uniemożliwiały panujące tam trudne warunki. Rzadkie powietrze utrudnia wytworzenie odpowiednio dużej siły nośnej, a skrajnie niskie temperatury stawiają wysokie wymagania przed komponentami elektronicznymi – pisze dziennik.

Według informacji tej gazety w ubiegłym miesiącu jednostka badawcza w Mongolii Wewnętrznej na północy Chin przeprowadziła z powodzeniem próbne loty dwóch dronów na wysokości 25 km. Urządzenia te ważą tyle, co piłka futbolowa i mieszczą się w pudełku po butach. Dysponują czujnikami mapującymi teren i detektorami elektromagnetycznymi zdolnymi wykryć obecność i działania wojska.

Celem naukowców jest budowa urządzenia, które mogłoby tygodniami, miesiącami, a nawet latami obserwować rozległe połacie terenu. Zastosowane w tym celu drony mogłyby kosztować zaledwie ułamek tego, co satelity o zbliżonych możliwościach.

Dotychczas najwyżej latającymi dronami były amerykańskie urządzenia Northrop Grumman RQ-4 Global Hawk, ograniczone do wysokości 19 km – zauważa „SCMP”.

Testowane przez Chińczyków drony nie są wyposażone w kamery, gdyż nadajniki i anteny potrzebne do przesyłania obrazu na tak duże odległości byłyby zbyt ciężkie dla dronów operujących na tak dużych wysokościach – wyjaśnił główny naukowiec pracujący przy projekcie, Yang Yanchu.

Każdy z dwóch dronów został wystrzelony za pomocą impulsu elektromagnetycznego, który przyspieszył je od zera do 100 km/h na odcinku długości ramienia. „Wystrzelił je jak pocisk” - powiedział Yang, członek Akademii Optoelektroniki przy Chińskiej Akademii Nauk w Pekinie.

Jak podaje „SCMP”, testowane drony są „wielkości nietoperza”, co sprawia, że pozostawiają „zaledwie ślady” na obrazie z radarów.

W odróżnieniu od wojskowych samolotów bezzałogowych operujących na niższych wysokościach drony, nad którymi pracuje zespół Yanga, mają kosztować zaledwie równowartość kilkuset złotych. „Celem naszych badań jest wystrzeliwanie setek takich dronów za jednym razem, jak uwalnianie roju pszczół albo mrówek” - powiedział naukowiec.

Yang zaznaczył, że Chiny stosunkowo późno dołączyły do wyścigu do wyższych warstw atmosfery, ale w ostatnich latach osiągnęły większy postęp niż większość innych krajów.

"SCMP" przypomina, że w czerwcu Chińska Korporacja Nauki i Technologii Przestrzeni Kosmicznej dokonała 15-godzinnego przelotu dużego, napędzanego energią słoneczną drona na wysokości 20 km. Według państwowych mediów samolot bezzałogowy o ponad 45-metrowej rozpiętości skrzydeł, Caihong T4, może przenosić radar i osprzęt telekomunikacyjny i być elementem systemu szybkiego ostrzegania dla chińskiego lotnictwa.

Na zakończonym niedawno XIX zjeździe Komunistycznej Partii Chin prezydent Xi Jinping zapowiedział modernizację chińskich sił zbrojnych, które do 2050 roku mają się stać „armią światowej klasy”. Podkreślił absolutną władzę rządzącej partii nad wojskiem.

Czytaj też: Chińczycy przetestowali pseudosatelitę. Do celów cywilnych i wojskowych

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

14 komentarzy

Troll i to wredny Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 15:10
...a gdzie ten nasz: osławiony, bezzałogowy, stratosferyczny... Phoenix....?! Tyle szumu i...kasy..
Polanski Niedziela, 05 Listopada 2017, 11:35
A jak tam prądy strumieniowe na tych wysokościach? Jak tam te nietoperze latają?
małe be Sobota, 04 Listopada 2017, 22:53
jaki oczywisty to był wystrzał. z propagandy. przecież wszystkie technologie chińskie są tajne. to się kupy nie trzyma
Pawlak Sobota, 04 Listopada 2017, 22:24
Ciekawsze jest cos innego - wykorzystano dzialo EM i ze droga przyspieszania byla mala (a wiec przyspieszenie w tysiacach g nie rozwalilo elektroniki...)
Marek Sobota, 04 Listopada 2017, 15:40
Stary, dobry S. Lem przewidział i te wynalazki.
Polanski Piątek, 03 Listopada 2017, 19:33
Ciekawe jak sobie radzą z prądami strumieniowymi na tych wysokościach. Takie 300km/h to jest coś. Taki mikrodron pewnie musi się nieźle napracować, żeby utrzymać się na kursie.
tłuścoch Piątek, 03 Listopada 2017, 18:50
Jak on się wznióśł na wysokość 25 km?Bo na pewno wystrzelony z prędkością 100 km na godzinę na taką wysokość by nie doleciał.Same niewiadome
luka Piątek, 03 Listopada 2017, 15:49
"Rzadkie powietrze utrudnia wytworzenie odpowiednio dużej siły nośnej, a skrajnie niskie temperatury stawiają wysokie wymagania przed komponentami elektronicznymi – pisze dziennik." - co do powietrza to się zgodzę, ale elektronika (a zwłaszcza tranzystory) to raczej właśnie lubi chłód.
sk Sobota, 04 Listopada 2017, 23:25
Ale nie aż taki chłód
uik Piątek, 03 Listopada 2017, 23:30
ale nie -58 stopni C
yaro Piątek, 03 Listopada 2017, 16:16
a dwa to jak napisano nie mają kamer i innych czujników bo są dla nich za ciężkie więc ?? jak przesyłają dane, a właściwie to czym te dane zbierają, moim zdaniem to na razie platforma testowa i sprawdzane są bardziej właściwości lotne niż jakiekolwiek zbierane danych ..., ale swoja drogą wielki szacun dla Chińczyków za postęp w tej dziedzinie.
Pawlak Sobota, 04 Listopada 2017, 22:22
Rozproszony radar pasywny? Dla wysokosci 20km zasieg odbioru w 1 strefie konwergencji bedzie >200km
Potrzeba tylko utrzymac dostatecznie dlugo jakis emiter (stacja ukf?) i system gra i buczy.
antyNWO Sobota, 04 Listopada 2017, 18:33
"Dysponują czujnikami mapującymi teren i detektorami elektromagnetycznymi zdolnymi wykryć obecność i działania wojska." - czyli mają czujniki. Pewien "mendrek" na tym forum powątpiewał w zdrowe zmysły Chińczyków trenujących ataki H-6 na Guam. Teraz wystarczy setki czy tysiące takich tanich (kilkaset złotych sztuka) umieścić w pobliżu Guam by wskazywały pozycje okrętów i instalacji militarnych na wyspie i zaatakować pociskami/rakietami o kilkuset kilometrowym zasięgu. USA szuka sposobu na rosyjskie i chińskie A2/AD a tu Chińczycy znaleźli wcześniej sposób na amerykańskie A2/AD...
Davien Sobota, 04 Listopada 2017, 13:33
Napisano ze nie maja kamer i nadajników ale zestawy czujników posiadaja wiec ...