USA: SpaceX wyniesie nieznany ładunek w „rządowej” misji

Środa, 18 Października 2017, 11:17 Falcon 9

Koncern Elona Muska wyjątkowo szybko zareagował na rynkową potrzebę i, niezależnie od swego kalendarza pozostałych zleceń, zobowiązał się do wyniesienia w listopadzie tajemniczego ładunku. Misja, oficjalnie oznaczona przez Federal Communications Commission (FCC) numerem 1390, dotyczy wystrzelenia ładunku o kryptonimie „Zuma”.

Jak wskazują medialne relacje, wystrzelenie „Zumy” zostało zorganizowane w nadzwyczaj szybkim tempie. Rakieta Falcon 9R, która wyniesie ładunek, wystartuje ze stanowiska LC-39A Kennedy Space Center (KSC) na Florydzie, około połowy listopada 2017 r. Prawdopodobnie nastąpi to dziesiątego dnia miesiąca.

Wiadomo, że po starcie planowany jest powrót pierwszego członu Falcona 9 i jego posadzenie w strefie Landing Zone 1 (LZ-1) na Przylądku Canaveral. Ten fakt wskazuje, że wynoszony satelita najpewniej trafi na niską orbitę okołoziemską (LEO). Gdyby bowiem urządzenie miało trafić na geosynchroniczną orbitę transferową (GTO), wówczas dolny stopień rakiety nośnej lądowałby na barce oceanicznej.

Nie wiadomo do kogo należy ładunek, który SpaceX przetransportuje w przestrzeń kosmiczną w misji 1390. Tajny charakter przedsięwzięcia wskazuje, że może to być satelita przeznaczony do celów militarnych lub wywiadowczych, zarządzany przez odpowiednią jednostkę administracji USA – np. NRO lub dowództwo Sił Powietrznych. Pojawiały się również spekulacje, że „Zuma” może być własnością podmiotu komercyjnego.

Niemniej, jak ustalili dziennikarze portalu nasaspaceflight.com, producentem tajemniczego satelity jest przedsiębiorstwo Northrop Grumman, a sama misja ma charakter „rządowy” (opisana jako government).

Wyniesienie „Zumy” odbędzie się z wykorzystaniem nowego dolnego stopnia rakiety Falcon 9. Będzie to już ostatni start z platformy Launch Complex 39A KSC przed finalną modernizacją tego stanowiska pod kątem debiutanckiego wystrzelenia rakiety Falcon Heavy, co ma szansę nastąpić jeszcze w grudniu 2017 r.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

7 komentarzy

yaro Środa, 18 Października 2017, 14:42
A może coś o tym:
----
Rosyjski statek zaopatrzeniowy Progress MS-07 wyniósł na Międzynarodową Stację Kosmiczną „tajny przyrząd".
Jak podkreśla magazyn Popular Mechanics, NASA nie ma pojęcia, co to takiego.

Jak podaje periodyk, „nieznany przyrząd " został przymocowany do zewnętrznej, przedniej sekcji korpusu statku zaopatrzeniowego. Kiedy Amerykanie zapytali o ten przedmiot stronę rosyjską, Moskwa odpowiedziała tylko, że jest to „sprzęt naukowy, przeznaczony do jednorazowego transportu statkiem zaopatrzeniowym".
Y Piątek, 20 Października 2017, 7:27
Coś tam mogą testować ale nie posiadają jednej umiejętności ktorą mają Amerykanie dzięki Dragonom i X37b czyli sptowadzenia takiego przyrządu spowrotem na Ziemię celem inspekcji.
Davien Czwartek, 19 Października 2017, 7:55
I ten "tajny przyrząd" właśnie spłonał a atmosferze z Progresem.
Porównywanie niewielkiego urzadzenia z o wiele więkiszym satelitą to czysta manipulacja panie Yaro, do tego niezbyt udana.
yaro Czwartek, 19 Października 2017, 10:31
Co mieli wytestowac to wytestowali, a że był krótko to bardzo dobrze po co NASA miała by za dużo skumać o co w nim chodziło.
Davien Czwartek, 19 Października 2017, 15:31
Do Progresa mieli dostep wszyscy na stacji więc tajny ten przyrząd to niedługo był, do amerykańskiego satelity nikt obcy nie będzie miał dostepu, widzisz różnicę?
inż. Czwartek, 19 Października 2017, 21:07
... co ty powiesz, naprawdę?
Davien Piątek, 20 Października 2017, 11:22
Widze że argumentów zabrakło , ale próbuj dalej, moze ktos ci w końcu wierzy:))