Bieńkowska dla Defence24.pl: Polska ma duże szanse na fundusze obronne z UE

Czwartek, 19 Października 2017, 9:55 Elżbieta Bieńkowska
Czwartek, 19 Października 2017, 9:55 Leclerc Eurosatory
Czwartek, 19 Października 2017, 9:55 rafale 2
Czwartek, 19 Października 2017, 9:55 NH-90
  • Elżbieta Bieńkowska
  • Leclerc Eurosatory
  • rafale 2
  • NH-90

Mówiąc o szansach polskich firm na uzyskanie finansowania, jestem przekonana, że Polska z dobrze rozwiniętym, choć nieskonsolidowanym jeszcze, sektorem obrony ma dużą szansę skorzystać z finansowania w ramach planu  - mówi Defence24.pl o możliwościach polskich firm w ramach Planu Działań na Rzecz Obronności Elżbieta Bieńkowska, komisarz UE i dodaje: Zachęcam też polskie władze do wsparcia polskiego przemysłu obronnego w zakresie przystąpienia do programu. To pieniądze, które są dla polskich firm do wzięcia. Polityczne wsparcie rządu może tylko ułatwić ten proces. 

Andrzej Hładij: Instytucje Unii Europejskiej w ostatnim czasie zdecydowały się na większe zaangażowanie w sektor obronny. Plan Działań na Rzecz Obronności ma wspierać sektor zbrojeniowy w krajach UE, zarówno jeżeli chodzi o prace badawcze (research window), jak i wdrażanie konkretnych systemów uzbrojenia (capability window). Jest to dość duża zmiana w stosunku do wcześniejszych działań UE. Czym jest spowodowana i jakie cele zamierza osiągnąć Unia, jeżeli chodzi o rozbudowę zdolności przemysłowych w dziedzinie przemysłu zbrojeniowego i co za tym idzie także zdolności obronnych?

Elżbieta Bieńkowska, Komisarz UE ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP: W obliczu aktualnej sytuacji w zakresie bezpieczeństwa, Unia Europejska podjęła decyzję by wspólnie działać w obszarze obrony. Trzeba zaznaczyć, że po raz pierwszy w historii panuje taka zgoda pomiędzy państwami UE, co do konieczności wspólnych działań na rzecz obrony.  Europejski plan działań w tym sektorze to tylko jeden, ale bardzo ważny element tej rozwijającej się współpracy. Potrzebujemy europejskiego przemysłu obronnego, który jest silny, konkurencyjny i zdolny do dostarczania najnowszych technologii i zdolności obronnych, początkowo siłom zbrojnym państw członkowskich.

W obecnej sytuacji, kiedy rynek obronny w Europie jest silnie rozdrobniony i ogranicza się głównie do granic państwowych, jego potencjał nie jest w pełni wykorzystany. Utrzymująca się sytuacja oraz dublowanie się różnych projektów sprawiają, że wymierne korzyści płynące ze znaczących kwot przeznaczanych przez państwa członkowskie na obronność są ograniczone. Szacujemy, że można by zaoszczędzić do 100 mld euro, jeśli tylko poprawi się współpracę w Europie. Ta kwota mogłaby zostać przeznaczona na dalsze badania oraz wzmocnienie zdolności obronnych.
 
Nowy plan działań Komisji zamierza zmienić sposób, w jaki kraje UE podchodzą do wydatków na obronność, ma zachęcić do współpracy państwa członkowskie i przedsiębiorstwa w UE, wzmacniając współpracę transgraniczną i pomagając w przezwyciężeniu problemów, które uniemożliwiają pracę nad ważnymi projektami z perspektywy europejskiego potencjału obronnego. Plan działań przyczyni się do utworzenia bardziej otwartego europejskiego rynku obrony, poprawy efektywności wydatkowania budżetów obronnych (więcej sprzętu, do nabycia). Ma on też wspierać interoperacyjność systemów wykorzystywanych przez państwa członkowskie oraz wzmocnić strategiczną autonomię Unii.

Czytaj też: Zbrojeniówka w centrum polityki przemysłowej UE

Wsparcie przemysłu zbrojeniowego może przełożyć się nie tylko na budowę zdolności obronnych, ale też poprawę konkurencyjności tego sektora jak i całej gospodarki. W jaki sposób Plan Działań na Rzecz Obronności może przyczynić się do poprawy ekonomicznej kondycji państw europejskich?

W większości państw członkowskich przemysł obronny odgrywa ważną rolę gospodarczą i strategiczną. Z rocznym obrotem 100 miliardów euro i około 1,4 milionem osób zatrudnionych pośrednio lub bezpośrednio w tym obszarze, przyczynia się on do wzrostu gospodarczego oraz jest źródłem wysoko wykwalifikowanej siły roboczej. Ponadto w sektorze tym działa wiele MŚP z całej Europy, które są motorem innowacji i wzrostu.
 
Europejski plan działań w sektorze obrony ukierunkowany jest na rozwój małych i średnich przedsiębiorstw, na otwarcie europejskiego rynku obrony poprzez zachęcanie do rozwoju współpracy transgranicznej i zapewnienie znacznego wsparcia finansowego dla badań w sektorze obrony. W ten sposób ma na celu rozwój sektora oraz wzrost gospodarek państw członkowskich, które zdecydują się z niego skorzystać. Współpraca pomiędzy państwami otworzy drzwi małym i średnim przedsiębiorstwom w krajach, które obecnie nie mają dużego sektora obronnego.

Czytaj więcej: UE wkracza do zbrojeniówki. Polska musi wyjść naprzeciw [4 PUNKTY]

W zapowiedziach dotyczących Planu Działań na Rzecz Obronności wskazywane jest, że ma on na celu promocję przede wszystkim małych i średniej wielkości firm zbrojeniowych. Jakie w tym kontekście szanse na pozyskiwanie środków unijnych może mieć PGZ i polskie podmioty prywatne?

Jak już wspomniałam, małe i średnie przedsiębiorstwa znajdują się w centrum naszego planu działań i powinny z niego skorzystać zarówno jako bezpośredni, jak i pośredni beneficjenci. Przygotowując plan skonstruowaliśmy go w taki sposób, aby znaczna część przewidywanego budżetu przeznaczona była na wsparcie MŚP we wszystkich państwach członkowskich.

Mówiąc o szansach polskich firm na uzyskanie finansowania, jestem przekonana, że Polska z dobrze rozwiniętym, choć nieskonsolidowanym jeszcze, sektorem obrony ma dużą szansę skorzystać z finansowania w ramach planu. Nasze firmy są bardzo innowacyjne i w wielu dziedzinach mogą konkurować z przedsiębiorstwami z całej Europy.

Czytaj więcej: Leopardy 2A7 z europejskim wsparciem. „RFI nie obejmuje innych wersji” [ANALIZA]  

Jednakże muszą one być proaktywne i wykorzystać najbliższe miesiące do nawiązania kontaktów i opracowania wspólnych projektów z firmami z innych państw członkowskich, ponieważ tylko takie projekty będą mogły liczyć na wsparcie z programu. Komisja oferuje pomoc w znalezieniu partnerów za pośrednictwem sieci Enterprise Europe Network. Zachęcam też polskie władze do wsparcia polskiego przemysłu obronnego w zakresie przystąpienia do programu. To pieniądze, które są dla polskich firm do wzięcia. Polityczne wsparcie rządu może tylko ułatwić ten proces.

W jaki sposób polski przemysł powinien przygotowywać się do udziału w programie wsparcia zbrojeniówki przez UE?

Pierwszym krokiem jest znalezienie partnerów. Zgodnie z propozycją Komisji warunkiem wstępnym uzyskania finansowania w ramach programu jest utworzenie konsorcjum złożonego z co najmniej trzech niepowiązanych ze sobą firm, z co najmniej dwóch państw członkowskich. Oczywiście, w projektach może uczestniczyć więcej firm i państw, ale jest to wymóg minimalny, który musi zostać spełniony. Ma to na celu zapewnić, że wspieramy prawdziwie transgraniczny, wspólny projekt.

rafale 2

Nie jest wykluczone, że następca francuskiego Rafale (na zdjęciu) i Eurofightera zostanie opracowany w ramach współpracy. Fot. J. Sabak

Szacujemy, że obecnie około 90% projektów badawczych w dziedzinie obronności działa w sposób ściśle krajowy, co oznacza, że ​​przedsiębiorstwa raczej nie mają wcześniejszych doświadczeń w budowaniu międzynarodowych konsorcjów i prowadzeniu wspólnych projektów. Ponieważ nie ma wiele czasu, chciałabym mocno zachęcić firmy polskie i polski rząd do rozpoczęcia poszukiwania partnerów, z którymi mogliby prowadzić wspólne działania i ubiegać się o finansowanie dostępne w ramach naszego planu.

Czytaj więcej: DPZ MON: Potrzebny "mechanizm wyrównujący" w unijnym wsparciu dla zbrojeniówki [WYWIAD]

Jakie są reakcje krajów członkowskich na działania KE związane ze wsparciem zbrojeniówki? Czy można wyróżnić kraje mniej i bardziej sceptyczne wobec tej inicjatywy?

Jesteśmy na początku poważnej zmiany w sposobie, w jaki kraje UE myślą o obronie. Jak powiedziałam na wstępie, plan działania w sektorze obrony stanowi główny element nowej struktury obronnej, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić tu o siłach zbrojnych Unii Europejskiej.

Jeśli chodzi o tę konkretną inicjatywę mającą na celu wsparcie sektora obrony, to ogólne reakcje są bardzo pozytywne. Widzimy dużą zmianę w podejściu państw członkowskich do kwestii obronności. W ciągu ostatnich 18 miesięcy udało nam się osiągnąć większy postęp w dziedzinie współpracy wojskowej niż w ciągu ostatnich 60 lat. Państwa członkowskie bardzo dobrze rozumieją, że bez połączenia sił Europa nie będzie w stanie dotrzymać kroku rozwojowi technologicznemu, ani nie będzie w stanie utrzymać wiodącej pozycji w zakresie technologii obronnych. Utrudni to europejską zdolność zapewnienia obywatelom Europy odpowiedniego poziomu ich ochrony.

Kraje UE rozpatrują kwestie obronności z zupełnie różnych punktów widzenia, tak więc zupełne normalne jest to, że ich zdania się różnią. Jednak tak jak powiedziałam, fakt, iż musimy ściślej współpracować jest obecnie powszechnie akceptowany. Pozostaje nam teraz dokładne określenie ram tej współpracy.

Jakie Pani zdaniem docelowe środki powinny zostać przeznaczone na Europejski Fundusz Obronny po roku 2020? Obecnie mowa jest nawet o sumie 1,5 mld Euro rocznie. Czy istnieje szansa na faktyczne alokowanie tak dużych środków?

Kwota 1,5 mld EUR wymieniona w komunikacie to ocena Komisji, co do potrzeb w tej dziedzinie. Zaproponowana kwota odzwierciedla poziom finansowania projektów badawczo-rozwojowych w przemyśle obronnym, które pozwolą na utrzymanie jego potencjału innowacyjnego i zachowania globalnej konkurencyjności. Ponadto umożliwią otwarcie istniejących łańcuchów dostaw przedsiębiorstwom z krajów, które tradycyjnie nie miały silnej bazy przemysłowej w przemyśle obronnym - stwarzając tym samym szanse dla MŚP. Kwota zostanie ostatecznie ustalona podczas dyskusji nad następnymi wieloletnimi ramami finansowymi. Jednak taka jej wysokość to nasze mocne zalecenie.

Leclerc Eurosatory

Jednym z projektów, który może zostać zrealizowany w ramach Europejskiego Funduszu Obronnego jest program czołgu nowej generacji. Zastąpiłby on nie tylko Leopardy 2, ale też francuskie wozy Leclerc. Fot. J. Sabak/Defence24.pl.

Jakie inne działania realizowane przez KE (oprócz tych prowadzonych w ramach Planu Działań na Rzecz Obronności)  mogą pomóc europejskiej zbrojeniówce? Jak na tą branżę będzie wpływać nowy system ochrony praw własności intelektualnej czy usprawnienie funkcjonowania systemu zamówień publicznych we wspólnocie?

To prawda, że sektor obronny, ze względu na specyfikę, nie do końca korzysta z narzędzi przygotowanych dla innych sektorów, a ogólniej z korzyści płynących z jednolitego rynku. Mimo to, istnieje kilka inicjatyw, w tym dwie wspomniane, a mianowicie nowy system ochrony praw własności intelektualnej oraz poprawy systemu zamówień publicznych, które pozytywnie wpłyną na sektor obrony.

Poprawa unijnego prawodawstwa w zakresie egzekwowania praw własności intelektualnej dotyczy bardziej skutecznego stosowania postanowień dyrektywy w tym obszarze. W konsekwencji łatwiej będzie firmom domagać się uznania przysługujących im praw własności intelektualnej i skuteczniej będzie im je egzekwować. Powinno to prowadzić do lepszych zwrotów z inwestycji dla firm z sektora obronnego, które inwestują w badania naukowe, ułatwiając im korzystanie z praw własności intelektualnej dla ochrony swoich produktów oraz do wydawania zezwoleń na korzystanie z ich technologii.

Jednocześnie dyrektywa UE w sprawie koordynacji procedur udzielania zamówień w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa ustanawia europejskie zasady dotyczące zamówień na sprzęt i usługi w celach obronnych. Zasady te są dostosowane do specyfiki zamówień obronnych, które wydają się być szczególnie złożone i wrażliwe. Dyrektywa zawiera przepisy ułatwiające zakupy, zwiększające przejrzystość i otwartość na rynkach obronnych między państwami UE, przy jednoczesnym zapewnieniu ochrony interesów bezpieczeństwa poszczególnych państw. Otwarcie rynku wewnętrznego produktów obronnych zwiększy konkurencyjność i wzmocni rozwój bazy technologicznej i przemysłowej sektora.

NH-90

Śmigłowce NH-90 zostały już wcześniej opracowane w ramach współpracy międzynarodowej. - fot. Ministerstwo Obrony Holandii

Zgodnie z deklaracjami należy oczekiwać wzmocnienia działań KE dla wsparcia europejskiej branży kosmicznej. Na jakich więc obszarach będą skupione wysiłki KE dla przemysłu i programów kosmicznych?

Strategia kosmiczna dla Europy ma na celu wzmocnienie autonomii Europy w dostępie i korzystaniu z przestrzeni kosmicznej. Będzie to wymagało silnej europejskiej bazy przemysłowej, nowatorskich zdolności technologicznych, europejskich łańcuchów dostaw dla najważniejszych technologii oraz przemysłu kosmicznego, który będzie konkurencyjny na rynku światowym. Europejskie programy Copernicus i Galileo są istotne dla przemysłu kosmicznego, począwszy od producentów satelit i wyrzutni, aż po twórców smartfonów, używających danych kosmicznych i sygnałów. Oznaczają one, że istnieje długoterminowy klient europejski dla przemysłu kosmicznego.

Ponadto nie powinniśmy zapominać, jak ważny dla przemysłu kosmicznego jest program badań i innowacji Horyzont 2020. Ten program wspiera badania nad przestrzenią kosmiczną i innowacjami w szerokim zakresie tematów i nadal będzie to robić w przyszłości.

Jakie szanse włączenia się w programy kosmiczne KE ma młody, polski przemysł kosmiczny? Do tej pory wielu krajowych ekspertów wskazywało, że zaangażowanie rodzimych firm w programy takie jak SSA, Copernicus czy Galileo jest zdecydowanie niewystarczające z punktu widzenia planów rozwojowych sektora kosmicznego na Wisłą.

Projekty dla przemysłu kosmicznego to często duże projekty, które niosą ze sobą poważne zagrożenia technologiczne i które w związku z tym prowadzone są raczej przez większe, pionowo zintegrowane firmy, takie jak Thales Alenia Space czy Airbus. Widzimy jednak istotne zmiany w sektorze kosmicznym, nazywanym czasem Nową Przestrzenią: wzrasta bowiem zapotrzebowanie na mniejsze, produkowane masowo satelity. Zwiększa to zapotrzebowanie na mniejsze, bardziej uniwersalne i tańsze wyrzutnie.Takie postępy mogą sprzyjać mniejszym, bardziej aktywnym firmom, które mogą łatwiej wprowadzać innowacje. Jest to okazja dla młodego polskiego przemysłu kosmicznego.

Na poziomie UE, zwłaszcza w programie "Horyzont 2020", dysponujemy szeroką gamą instrumentów, które mogą wspierać innowacyjne firmy kosmiczne. Są to: instrument MŚP, program Szybka ścieżka do innowacji (Fast Track to Innovation), Nagroda (EIC Inducement Prizes) Nagrody motywacyjne Europejskiej Rady ds. Innowacji, która w tym roku będzie przeznaczona na inicjatywy w zakresie uzyskania taniego dostępu do kosmosu. Mamy też inicjatywy Copernicus Masters, Accelerator and Incubator, skierowane do młodych firm z całej UE oferujące możliwości rozwoju i innowacji.
Ważne jest, aby polskie władze pomagały młodym firmom znaleźć drogę do różnych istniejących już programów wsparcia i by umożliwiały im jak najlepsze z nich korzystanie.

Czy europejskie programy Copernicus i Galileo będą w przyszłości w większym stopniu niż obecnie realizować działania na potrzeby bezpieczeństwa i obronności krajów UE/NATO?

Tak, strategia kosmiczna dla Europy wyraźnie przewiduje wzmocnienie synergii między działaniami cywilnymi i tymi w zakresie obronności i bezpieczeństwa. Już dziś podmioty zajmujące się bezpieczeństwem cywilnym i wojskowym wykorzystują infrastrukturę kosmiczną. Obserwacja Ziemi, nawigacja satelitarna i komunikacja satelitarna są niezbędne do misji na poziomie UE (w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony), w które zaangażowane jest obecnie ponad 5000 osób. Rozwój istniejących programów Galileo i Copernicus będzie zależał od wzmocnienia wymagań od podmiotów zajmujących się bezpieczeństwem przy opracowywaniu kolejnych generacji systemów kosmicznych UE. 

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Andrzej Hładij


Elżbieta Bieńkowska jest od 2014 roku Komisarzem UE ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP, w latach 2013–2014 była wiceprezesem Rady Ministrów oraz ministrem infrastruktury i rozwoju w rządzie Donalda Tuska, a w latach 2007–2013 ministrem rozwoju regionalnego

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

139 komentarzy

AS Poniedziałek, 30 Października 2017, 21:20
A może wziąć tą kasę. Uczniowie klas mundurowych nie będą musieli sobie sami osprzętu kupować i naboi na strzelania
Gall Anonim Wtorek, 24 Października 2017, 6:54
Słowa pani komisarz mnie nie przekonują. Likwidacja zdublowanych kompetencji przemysłu obronnego w Europie będzie oznaczać de facto likwidację gałęzi przemysłu obronnego w krajach konkurencyjnych do firm z głównych graczy w UE co było widać w innych gałęziach przemysłu. Na przykład w stoczniach w Polsce i w Niemczech.
Grzegorz Poniedziałek, 23 Października 2017, 7:54
Kwota dla 28 państw? To na waciki?
R.Thomalla Niedziela, 22 Października 2017, 20:52
Jak EU obrone militarna powarznie chce traktowac, powinna to tesz strategicznie realizowac np. dysponowac strategicznym sprzetem jak tarcza antyrakietowa(meads, patriot), statkami, eurofighterami, helikopterami i czolgami. Sprzet kturym moglaby dysponowac i swoim czlonkom jako Leasing w krytycznych sytuacjach szybko oferowac. Robic a nie gadac.
Takie projekty jak od pani Bienkowsiej ladnie wygladaja a zrealizowane beda za 20 lat...
Stary Trep Sobota, 21 Października 2017, 14:21
Cytuję:
Zachęcam też polskie władze do wsparcia polskiego przemysłu obronnego w zakresie przystąpienia do programu. To pieniądze, które są dla polskich firm do wzięcia. Polityczne wsparcie rządu może tylko ułatwić ten proces.

Biorąc pod uwagę, że pani Bieńkowska jest z PO, to obecna władza w Polsce "z pewnością" weźmie sobie do serca jej zachętę. System polityczny w Polsce całkowicie pomija kwestię ciągłości funkcjonowania państwa, czy działanie w ramach polskiej racji stanu. System polityczny w Polsce to walka plemienna, a obecnie także całkowite zerwanie z przeszłością. Więc, skoro poprzednicy prowadzili politykę bliskich relacji z największymi krajami unii, to tzw. dobra zmiana przeciwstawi tej polityce izolacjonizm oraz powolne, krok po kroku wychodzenie ze struktur europejskich.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że polscy przedsiębiorcy są mądrzejsi od wielu forumowych znafcuf i zawalczą o unijne pieniądze, które im się należą tak samo jak przedsiębiorcom niemieckim czy francuskim.
Harry Sobota, 21 Października 2017, 19:57
Widzę że nie myślisz o skutkach uzależnienia się od Francji/Niemiec. Masz poniżej napisane wystarczająco jasno by brać je pod uwagę. Kraje Europy wschodniej/dawnego Układu Warszawskiego, które wstąpiły do UNII są rynkiem nie do pogardzenia dla zbywającej swoje towary Europy zachodniej. Spójrz choćby na zalew naszego kraju przez sprowadzane stare samochody. Myśl bo to nie boli. Jeżeli już mielibyśmy otrzymywać pieniądze od UNII na zbrojenia to według naszych zasad. Modernizujemy nasze LEO do standardu PL to może dołożą ale... BEZWARUNKOWO do jego lepszej modernizacji coooo?
skipper Środa, 25 Października 2017, 8:17
kto każe sprowadzać stare samochody.To jest skutkiem biedy .Żeby filozofować to trzeba żyć a żeby żyć to trzeba się bronić .Pozyskiwać uzbrojenie w każdy dostępny sposób.I tyle w temacie a liczyć na polski przemysł zbrojeniowy to fantasmagoria i naiwność (Ślązak)
Marek Poniedziałek, 23 Października 2017, 14:18
Tak się składa, że nie jestem fanem zbyt wielkiego uzależniania się od kogokolwiek. W tym także od Niemiec i Francji. Tyle tylko, że z używanymi samochodami z Niemiec pojechałeś po bandzie. Ludzie kupują te pojazdy z dwóch powodów. Po pierwsze przeciętnego Kowalskiego na nowy pojazd po prostu jest nie stać. Odrębną sprawą jest to, że obecnie produkowane pojazdy z roku na rok są coraz gorsze. Bynajmniej nie dlatego, że jest tam coraz więcej elektroniki. Ją także można zrobić porządnie. Po prostu ktoś wpadł na pomysł, że samochód ma się psuć, bo wówczas jest zarobek na serwisie, no i szybciej trzeba kupić nowy. Dotyczy to zresztą nie tylko samochodów, ale także wielu innych wyrobów wprowadzanych obecnie na rynek.
Nie wiem, czy pamiętasz jak było z ostatnim porządnym wypustem Mercedesa i dlaczego następne w odróżnieniu od niego już się psuły?
Łowca absurdu Niedziela, 22 Października 2017, 23:55
Proszę wyjaśnij mi na czym wg Ciebie polega ten zalew starymi samochodami. To że Polak woli 10 letniego Passata zamiast nowego Fiata Panda z Tych to wina Niemiec. Rozumiem że żyjemy w czasach wzmozenia patriotycznego i szukania wrogów ale bez przesady.
Anon Sobota, 21 Października 2017, 4:52
To nic innego jak niszczenie narodowych przemysłów obronnych w Polsce. Niemcy i Francja chcą przejąć cały rynek zbrojeniowy w EU.
Wojt Sobota, 21 Października 2017, 2:58
Nie wiem co ona chce ugrać ale nasz przemysł, a właściwie te resztki które zostały nie produkuje niczego czego by Niemcy czy Francja potrzebowały. Więc żadnych pieniędzy na nic nie dostaniemy.
kowalskiadam154 Piątek, 20 Października 2017, 22:22
Ta pani nadal jest za ograniczeniem dostępu do broni w UE?
Edward Piątek, 20 Października 2017, 16:04
Przed transformacją ustrojową Polska budowała (to był eksport) cukrownie, autostrady, statki i okręty, maszyny (kraje arabskie, Afryka, nie wspominając o darmowych dostawach dla nienasyconego ZSRR) i wszystko to, co dało się wybudować dla siebie. Te czasy minęły, polskie firmy zostały zlikwidowane, nasze drogi od wielu lat budują inni. Plan Działań na Rzecz Obronności może doprowadzić do podporządkowania, a potem faktycznej likwidacji PGZ, która dopiero nabiera właściwego kształtu. "Srebra rodowe" musimy zachować w Polsce i stale powiększać ich stan posiadania bo póki co jesteśmy bardzo ubogim państwem w Europie - co rusz niszczonym i ograbianym. Takie "incydenty" nie mogą się powtarzać, bądźmy mądrzejsi jeszcze przed szkodą.
Tankred Sobota, 21 Października 2017, 9:56
Prl zbankrutowal bo nie był w stanie obsługiwać 900 mln dolarów odsetek rocznie. Teraz bez problemu obsługujemy 10 mld dolarów odsetek. To tytułem podsumowania wspaniałych możliwości eksportowych Prl
J-23 Sobota, 28 Października 2017, 22:02
mistrzu wiesz przynajmniej skąd się wziął ten bilion długu (oficjalnie) skoro jest tak cudownie?,a przemysł po prl należało unowocześniać na zasadzie spółek joint venture (jak to robią CHINY) ,a nie likwidować albo prywatyzować w celu likwidacji, co na jedno wychodzi.KTO BEKNIE ZA TE 30 LAT ZMARNOWANE?
Olaf Piątek, 20 Października 2017, 20:53
Przed transformacją ustrojową Polska ćwiczyła marksizm-leninizm w gospodarce. Najlepszy okres w historii PRL, dekada Gierka, był finansowany pożyczkami. Już w 1981 roku Jaruzelski zawiesił ich spłatę - nie było nas stać. Dekada lat 80-ych to dogorywanie PRL-u, podtrzymywane strumieniem dewiz płynących do kraju od Polaków pracujących w USA czy Kanadzie i odbieranych przez władze poprzez sieć sklepów Pewex, w których można było legalnie płacić dolarami. Można powiedzieć, że w dekadzie lat osiemdziesiątych, państwowa siec sklepów Pewex była głównym dostarczycielem twardej waluty do budżetu PRL. Bankructwo PRL faktycznie dokonało się w 1988 roku, kiedy to weszła w życie, uchwalona przez komunistyczny rząd Rakowskiego, ustawa o działalności gospodarczej. Budująca fundamenty gospodarki wolnorynkowej w Polsce.
Transformacja ustrojowa w Polsce, czyli przejście od socjalizmu do kapitalizmu, nie była bezbolesna. Trudno żeby było inaczej, centralnie zarządzane komunistyczne państwowe molochy nie miały szans w starciu z prywatnymi przedsiębiorcami, nastawionymi w swej działalności na osiągnięcie zysku. Najsłabszym ogniwem transformacji okazał się człowiek - komunizm największe spustoszenie czyni w ludzkich głowach.
Nawet teraz, po prawie 30 latach od przełomu, są w Polsce ludzie tęskniący za komunizmem, za jego rozdawnictwem i ułudą bezpieczeństwa.
Boczek Piątek, 20 Października 2017, 20:50
...a po transformacji zloty stał się walutą wymienialną i okazało się, że za te produkty nikłej jakości nikt nie jest w stanie zapłacić. Tak na początku padły polskie stocznie - i NRDowskie - bo:
- Rosja, główny odbiorca nie miała kasy
- kolebka Solidarności nie miała prawa paść i tak padła ostatecznie

.. i żeby nie pozostawić tych kłamstw bez echa. Polskie drogi budują firmy, które to potrafią i to w określonych kosztach i z reguły 80% to firmy polskie. Wystarczy przypomnieć Chińczyków, którzy się przed Euro kompletnie zblamowali - z naszą pomocą hehe...

PGZ nie nabiera żadnego właściwego kształtu. Idea która za tym tkwiła została przez PiS zdefraudowana i systematem PGZ jest na najlepszej drodze do upadku i likwidacji przemysłu zbrojeniowego w Polsce - jak owa "kolebka".
SARs Piątek, 20 Października 2017, 11:02
Pani Bieńkowska to ta od "dyrektywy o broni palnej" która chciała zlikwidować praktycznie możliwość posiadania legalnej broni palnej u Cywili.
Tyle powinno Państwu wystarczyć do oceny wiarygodności tej osoby.
CB Piątek, 20 Października 2017, 14:03
A co to ma niby wspólnego z wiarygodnością? Jest wielu przeciwników posiadania cywilnej broni, tak samo jak jest wielu zwolenników. Ba, są nawet całkowici pacyfiści. Jeśli ktoś ośmiela się mieć inny pogląd niż Ty, to jest od razu niewiarygodny?
RS Poniedziałek, 23 Października 2017, 6:02
W sprawie uzbrojenia bardzo niewiarygodna
seba Sobota, 21 Października 2017, 4:36
Ktoś kto podobno martwi się o bezpieczeństwo obywateli nie powinien tychże obywateli rozbrajać i to w czasie narastających zagrożeń. Tu właśnie weryfikuje się wiarygodność lub nie w kwestii troski o bezpieczeństwo. Tak obywateli jak państwa i jego gospodarki. Ona te egzamin oblała już dawno temu.
Logik Piątek, 20 Października 2017, 17:09
Ano ma bo prezentowała logikę w stylu zabierzmy obywatelom legalną broń żeby...uniemożliwić terrorystom posiadanie tej nielegalnej! Czyli totalny BRAK logiki i całkowita PARANOJA! Co jeszcze trzeba Ci tlumaczyć?
suawek Piątek, 20 Października 2017, 15:41
Nie chodzi o poglądy tylko o brak kompetencji albo złą wolę (nie wiadomo co gorsze). W sprawie rzeczonej dyrektywy pani Bieńkowska zwyczajnie kłamała twierdząc, że broń użyta do zamachu w paryskim klubie Bataclan (to byłą geneza powstania tej dyrektywy) pochodziła z rynku cywilnego, co nie jest prawdą.
Ramzes Piątek, 20 Października 2017, 20:36
To znaczy że unijny Planu Działań na Rzecz Obronności nie istnieje?
porucznik conjurer Piątek, 20 Października 2017, 9:11
rany julek, pani Bienkowska nie rozumie, ze obecnie konkurencyjnosc to przede wszystkim wlasnosc intelektualna, ktorej kraje tlamszone przez zsrr przez dlugie dziesieciolecia nie posiadaja. i nie widze, zeby kraje zachodu chcialy sie tym kapitalem dzielic chociazby z Polska. nawet nie chodzi o uwolnienie tych praw, ale o ich sprzedaz za niezaporowa cene. jesli tego nie bedzie znow smietane spija Niemcy z byc moze Francuzami a nam pozostanie export jablek.
Www Piątek, 20 Października 2017, 8:51
Pani Bieńkowska była ministrem Rozwoju Regionalnego w latach 2010-2013!
tabarttab Piątek, 20 Października 2017, 7:57
Czytam te komentarze i aż serce rośnie. Większość użytkowników ma pełną świadomość gdzie jesteśmy i co się dzieje na kontynentalnej części Europy. Osobiście powoli zaczynam odstawiać produkty niemieckich firm w zakresie w którym jest to oczywiście możliwe. Warto mieć na uwadze że sami sponsorujemy potęgę Rzeszy niemieckiej wiec nie ma się co dziwić że próbują to przekłuć na pełną dominację w Europie. Jakiś czas temu na salonach w Brukseli pojawił się dokument z propozycją utworzenia super państwa w EU czyli Francja+Niemczy=Nienaźiści. Osobiście to było dla całego świata tragedia bo jest to jedyny sposób aby Niemcy zdobyli broń atomową.
luka Piątek, 20 Października 2017, 11:23
Gdzieś widziałem artykuł, w którym opisywano, że Niemcy jakby chcieli to w przeciągu bodajże roku są w stanie wyprodukować własną broń jądrową i to bez niczyjej pomocy - co ciekawe oceniano również nasze możliwości i okazuje się że i my dość szybko dalibyśmy radę ją zrobić - coś chyba koło 2-3 lat
Feluś Piątek, 20 Października 2017, 14:12
Święta prawda jakieś 2-3 lata, oczywiście od momentu wybudowania u nas pierwszej elektrowni atomowej bo trzeba gdzieś wyprodukować ten "wsad" do bomb atomowych. Czyli myślę że to będzie za jakieś, no powiedzmy 32-33 lata.
De Retour Piątek, 20 Października 2017, 12:35
A napisali ile trzeba czasu i pieniędzy na powstanie nośników tej broni ?
zeus89 Piątek, 20 Października 2017, 11:45
Broń jądrowa ogólnie nie jest jakimś kamieniem milowym dziś. Po prostu są traktaty, które zakazują jej produkcji.
Tabarttab Sobota, 21 Października 2017, 11:03
Dokładnie. Nie można sobie tak zbudować broni A. Ale projekt superpaństwa omija wszystkie traktaty. Jednym słowem trzeba bombardować kazdy pomysł Niemiec na utworzenie takiego bytu mało tego trzeba patrzyć na ten kraj jako kolejna Rzesze to dalej prowadzona jest polityka imperialistyczna.
De Retour Piątek, 20 Października 2017, 7:13
Można płakać, można korzystać.

http://www.cyberdefence24.pl/685146,chorwacki-projekt-obronny-jako-pierwszy-dostal-dofinansowanie-ue
v Piątek, 20 Października 2017, 1:20
1,5 mld na 28 państw? Zaszaleli
Boczek Piątek, 20 Października 2017, 20:38
... o jakie to polskie. Nam się należy, nam muszą dać! ...a dlaczego?

Abstrahując od tego, że gdybyś śledził temat, a przede wszystkim zrozumiał temat wiedziałbyś, że akurat państwa jak my, mamy szansę otrzymać najwięcej, a akurat Niemcy, których podejrzewasz za największych beneficjantów, najmniej.
Edward Piątek, 20 Października 2017, 1:08
Spytam tylko (retorycznie): a ile w ramach Planu Działań na Rzecz Obronności możemy stracić tym razem?
Boczek Piątek, 20 Października 2017, 20:39
A gdzie i kiedy straciliśmy już chociaż raz?
Paplatin Poniedziałek, 23 Października 2017, 20:15
Ja odpowiem kiedy straciliśmy, chociaż nie chce mi się wdawać w polemikę ale z lekka razi mnie Pana zachwyt nad rzeką szczęśliwości jaka napłynęła do nas z i dzięki unii (trochę tu przerysowuje dla potrzeb polemicznych). Podam jeden przykład, od razu powiem, że nie chce mi się szukać źródeł, kto trochę świadomie żył w latach po 89 roku wie, że to prawda, młodsi zainteresowani mogą znaleźć potwierdzenie w materiałach z tamtych lat. Generalnie ta przemysłowa mizeria którą dziś reprezentujemy jako państwo to w dużej mierze skutek pomysłu myślicieli z zachodu ochoczo podchwyconego przez nasze liberalne elity aby z Polski uczynić kraj usług. Rzekomo miało dać nam to wspaniały rozwój i dobrobyt. Od razu wyjaśniam, że wcale nie był to tajny plan a najzupełniej wprost się o tym mówiło i wprowadzało. Abym nie musiał pisać jeszcze jednego postu od razu wyjaśniam, że nie przesądzam czy to był spisek, czy jeden z wielu kretyńskich pomysłów płynących z elit brukselskich bezrefleksyjnie realizowanych przez rodzimych "speców".
Aha tak na marginesie bardzo lubię czytać Pana wypowiedzi na temat okrętów podwodnych (chociaż nie podzielam fascynacji współczesnymi niemieckimi konstrukcjami głównie z powodów politycznych)
.Pozdrawiam.
Macorr Wtorek, 24 Października 2017, 16:17
Bo tak uważasz? A że taki fakt że statystyki pokazują ponad dwukrotny wzrost produkcji przemysłowej od 1990 do 2014 to już zupełnie pomijasz?
Macorr Piątek, 20 Października 2017, 13:34
Oczywiści nic się nie uda - wszystko należy zostawić, żeby Polską była Polską biedną ale narodową, swojską i biedną... Co za bzdury, potencjał intelektualny mamy dużo wyższy niż na zachodzie, brakuje kapitałów i technologii, ale to się zmienia m.in. dzięki inwestycjom i dotacjom z UE. Dlaczego uważam ,że jesteśmy lepsi? Bo już teraz mamy nadwyżkę handlową z Niemcami i Francją, (stąd bezrozumne protekcjonistyczne pomysły Macrona). I proszę bez tekstów o prostych montowniach, bo akurat liderem eksportu jest przemysł komponentów samochodowych, i to ktoś skręca auto z u nas wyprodukowanych części. Nastepna bzdura - 0,83 z każdego euro dotacji ląduje u Niemca? Nie wiem skąd te wyliczenia ale jakoś nie widze możliwości wywożenia dróg,budynkow, fabryk i ich wyposażenia, oczyszczalni ścieków itp. za granicę bo to jest po prostu nie do zrobienia/nieopłacalne. Z drugiej strony połowa naszego PKB wytwarzana jest przez 3mln polskich małych i średnich firm (cytuje ministra Morawieckiego), ciekawe co by się stało z tymi firmami gdyby nie mogły sprzedawać do zagranicznych koncernów (czy to w Polsce czy za granicą). Nikt nam nie broni za uzyskane nadwyżki handlowe samemu inwestować w nowoczesne technologie i rozwój - wszystko to zależy od nas. Nawet Arabowie w ostatnim czasie nauczyli się rozgrywać Amerykanów lawirując z Rosjanami (Arabia S, Kuwejt), czemu mamy tracić takie narzędzie nacisków na USA obrażając się na Zach. Europe?
Tankred Piątek, 20 Października 2017, 8:15
500 mld tyle otrzymaliśmy z UE. Ile otrzymamy od Rosji po wyjściu z UE?
PolExit Piątek, 20 Października 2017, 21:54
500 miliardow zostalo w latach 2007-2015 wytransferowane z Polski do krajow UE. 360 miliardow tyle wyludzono z VAT. 200 miliardow tyle wyludzono z PIT. Straty z akcyzy 60 miliardow. 1 bilon zloty tyle wynioslo zaluzenie po 8 latach rzadow poprzedniej ekipy.
Edward Piątek, 20 Października 2017, 11:38
Fundusze unijne to pożyczki, nie darowizny (trzeba to zwrócić z nawiązką), a lwia część z tych pieniędzy to nasze składki; poza tym niedługo będziemy płatnikiem netto. Pomijając fakt, że pieniądze te były wydawane zwykle rozrzutnie i nieefektywnie, to ponad 80% (w różnej formie) "wędrowało" z powrotem - na Zachód. Od Rosji możemy otrzymać nielimitowany przydział na nieodpłatne przekazywanie jej (Rosji) wszelkich dóbr wytworzonych w Polsce - dokładnie tak, jak to było za czasów RWPG.
K. Sobota, 21 Października 2017, 10:54
Fundusze z UE są bezwrotne , to darowizna . Największą kozyscia jest jednak wspólny rynek .
Olaf Piątek, 20 Października 2017, 20:57
"Fundusze unijne to pożyczki, nie darowizny (trzeba to zwrócić z nawiązką), a lwia część z tych pieniędzy to nasze składki; poza tym niedługo będziemy płatnikiem netto."

Fundusze unijne to nie są pożyczki. I nie trzeba ich zwracać, jeśli zostały wydane zgodnie z ich przeznaczeniem. A skoro niedługo będziemy płatnikiem netto to znaczy że teraz jesteśmy płatnikiem BRUTTO, a więc trzeba ten okres wykorzystać jak najlepiej. I brać kasę, która nam się należy.
kim1 Piątek, 20 Października 2017, 10:30
Dlaczego od Rosji? Błędne założenie. Po hipotetycznym naszym wyjściu z UE możemy mieć taki status jak W.Brytania, Szwajcaria lub Norwegia.
Konrad Piątek, 20 Października 2017, 21:04
Wielka Brytania to była potęga kolonialna, z doskonałym położeniem geograficznym i rozwiniętymi relacjami gospodarczymi z byłymi swoimi terytoriami. Jakieś analogie do Polski?

Szwajcaria to kraj zamieszkały przez zwolenników kapitalizmu, którzy w 2015 w referendum w sprawie obniżenia wieku emerytalnego zagłosowali PRZECIW. Przeciętny Szwajcar na pytanie czemu zagłosował przeciw odpowiada: A kto za to zapłaci? Dla porównania Polacy w 2015 roku zagłosowali na dobrą zmianę, która obiecała im obniżenie wieku emerytalnego i jednocześnie godne emerytury. Przeciętny Polak sądzi że przyjdzie dobry wujek i sypnie mu gotówką z własnej kieszeni.

Norwegia to gaz ziemny i ropa naftowa oraz doskonałe położenie geograficzne otwarte na świat. Jakieś porównania do Polski?
Znajomy bankstera Wtorek, 24 Października 2017, 12:24
W przypadku Szwajcarii i UK chodzi o ich banksterów. Każda działalność przemysłowa, rolnicza itd, jest opodatkowana, a tylko transakcje finansowe nie są. Dlatego UE od dawna przymierza się do tzw. podatku Tobina na transakcje finansowe. Podatek ma być niewielki, ok. 35 mld. euro w skali całej UE (do kasy UE), aby nie przeniesiono transakcji poza UE, co łatwo zrobić dzięki internetowi. Tyle tylko, że samo opodatkowanie oznacza rejestrację i możliwość wykrywania transakcji banksterskich, czyli oszukańczych i niemoralnych - tylko o to chodzi z BREXITem i Szwajcarią poza UE. Szwajcaria ma tyle układów z UE, że już praktycznie jest w UE - poza wyjątkiem transakcji finansowych.

Aby to zrozumieć trzeba przywołać, że wartość nie rynkowa, lecz zyledwie bilansowa wszystkich banków UK wynosi ok. 640% PKB UK !!!! Sektor finansowy służyć powinien tylko gospodarce realnej i dlatego w normalnym kraju jego udział w PKB wynosi ok. 4%, ale w UK jego udział wynosi co najmniej 15%, a mówi się, że nawet 20% PKB UK. City of London oferuje Brytyjczykom bogacenie się spekulacjami finansowymi zamiast męczenia się z przedsiębiorstwem i wielu przedsiębiorców na to idzie. Oznacza to wypieranie przemysłu UK przez City of London i tłumaczy słabnięcie UK tracącej przemysł.

Wall Street tworzyła ok. 10% PKB USA w 1947r,, a dziś już ok. 20% PKB USA. Ponieważ to nie jest gospodarka realna, to tak naprawdę dla porównań z innymi państwami posiadającymi tylko gospodarkę realną (bez sektora pustych spekulacji finansowych) PKB USA i UK należy zmniejszać o co najmniej 15%, a raczej o ok. 20%.

Ma pan rację, że Norwegia po prostu nie chce dzielić się z UE swą naftą i gazem - to wyjątek.
Feluś Piątek, 20 Października 2017, 14:17
Czyli płacić do kasy UE, aby móc korzystać ze wspólnego rynku, prowadzić wspólną politykę emigracyjną z UE, ale nie mieć żadnych praw decydowania o politykach z tym związanych - to faktycznie bardzo kusząca propozycja, nazwał bym ją PiP (płać i płacz)
De Retour Piątek, 20 Października 2017, 12:14
To jaki status ma W Brytania ?
Norwegia wiadomo. Płaci składkę i nie ma prawa głosu...
Szwajcaria ?
cynik Piątek, 20 Października 2017, 10:27
od USA ile dostaniemy?
mc Czwartek, 19 Października 2017, 22:43
Większość postów: "daleko się trzymać od tej inicjatywy".
Niestety to BŁĄD.
Błąd który oznacza że większość ( a może i wszystkie) fundusze przeznaczone na rozwój przemysłu wojskowego (obronnego) wyląduje w Niemczech i Francji.
Można temu zapobiec tworząc własne "koalicje".
Jest tylko jeden problem - "do tanga trzeba dwojga", a w tym przypadku trzech niezależnych podmiotów gospodarczych.
Po prostu kraje "pominięte" muszą zrozumieć co się dzieje i włączyć do współpracy z nami.
Co możemy zrobić ? Leonardo odsprzedaje nam Świdnik, a potem wspólnie z nimi występujemy z projektem dużego śmigłowca, śmigłowca bojowego itd.
Leonardo ma swoje zakłady w Anglii, ale w tym wypadku (już są poza UE) nie mogą brać udziału w rozgrywce.
Siemianowice razem z Patrią przygotowują nowy transporter, bojowy wóz piechoty lub inne tego typu wozy.
Odkupujemy Mielec i razem w Włochami i projektujemy nowy samolot szkolno bojowy.
Pewnie ktoś napisze, że to bajki.
Pewnie TAK.
Oczywiście pod warunkiem że nic nie zrobimy, i będziemy tylko "płakać jaka ta Unia jest niedobra".
Polak Piątek, 20 Października 2017, 6:36
Wszystkie fundusze i tak wylądują w Niemczech i Francji. Własne koalicje tu nie pomogą, bo system przydziału i tak będzie faworyzował koalicje z udziałem Niemców. A wtedy nie tylko fundusze, ale też nasze firmy trafią w ręce niemieckie.
mc Piątek, 20 Października 2017, 9:33
Unia Europejska to rodzaj "gry strategicznej". Przegrywa ten kto nic nie robi i siedzi w kącie. Mamy duży potencjał, musimy tylko znaleźć partnerów niezadowolonych z tego co wymyślili Niemcy i Francuzi, czyli np. Włochów.
Boczek Piątek, 20 Października 2017, 21:12
Jeszcze raz dla przypomnienia - "kto nie siedzi przy stole, ląduje na nim w karcie dań"

Akurat my nie jesteśmy w tak niewygodnej sytuacji jak Włosi i Niemcy. A Włosi sami sobie winni, nie trzeba było tworzyć Leonardo.
Rajmund z Tuluzy Piątek, 20 Października 2017, 17:21
Przypominam Ci ze cala akcja relokacji uchodźców była tworzona by pomóc Włochom. We Włoszech wszyscy tylko czekają by się na nas odegrać
mat Eusz Czwartek, 19 Października 2017, 22:20
Wątpie czy ta pani odróżnia obronę od brony, więc jej wypoiwedzi nt naszego przemysłu zbrojeniowego rodzą tylko watpliwości o drugie dno sprawy ewidentnie dośc ciemnej i to od dawna.
Patryk Czwartek, 19 Października 2017, 21:35
Uważam że brak elementarnej wiedzy o wojsku szkodzi dla tego nie powinny się zajmować tymi sprawami osoby które nie mają pojęcia o tym typu Pan Siemoniak, Klich, Komorowski i jeszcze wielu ale gdy chodzi o celowe osłabienie danego kraju i jego możliwości to tacy ludzie są potrzebni. Uwaga żeby mieć silną armię trzeba mieć nowoczesny przemysł, wiem zastosowałem ale tak jest przykłady to (III rzesza, ZSRR, USA) dla tego myśląc o wojsku nalerzy pomyśleć o przemyśle i o jego rozwoju bez tego nie będzie silnej armi np. (Arabia Saudjska, ZEA, Katar) niby państwa muzułmańskie ale amerykanie nie boją się pchać broni wiadomo dla czego
fernando Czwartek, 19 Października 2017, 20:34
Słowa Bieńkowskiej - to PO 8 latach ich rządzenia widać gołym okiem . I tak można mnożyć podejście iż wolny rynek sam załatwi - i owszem ( niemcy , francja , anglia , włochy ) ale da to tym którzy mają kasę , a my jej nie posiadamy ? Rynek zbrojeniowy jest w europie nie dla nas - firmy z grubsza te zachodnie produkowały dla państw z przed pierwszej wojny światowej . Liczymy że ktoś potraktuje nas poważnie - a realnie - liczą iż kupimy ich gotowce , no może póżniej zrobimy tapicerkę dla fotela ? PO 89r. - jako naród byliśmy rolowani , DOBRY GOSPODARZ nie likwiduje lecz stara się je unowocześniać tym bardziej że przemysł nasz - nie był w zapaści lecz żle zarządzany i mało efektywny ? Górażdże (cementownia 1976r. ) oddana jako super nowoczesna na terenie Strzelce Opolskie - przekazana niemcom w 1993r. i do dziś produkują na tych samych maszynach ???? KTO kasę trzepie ? Opowieści iż mamy szansę wspólnie z inwestorami zachodnimi kooperować , można włożyć do grubej bibli !
Feluś Piątek, 20 Października 2017, 14:31
Problem naszego przemysłu nie polegał na tym czy był tak czy śmak zarządzany i był efektywny lub nie, tylko na tym że po rozpadzie RWPG stracił momentalnie rynki zbytu i tylko znikomej liczbie firm udało się to przetrwać zmienić się i dziś ponownie działać. Gdybyśmy obecnie wpadli na pomysł Polexitu i nie pozostali na wspólnym rynku UE będziemy ponownie mieli tu 1989 r. Widzę że wielu korci taka wizja, więc polecam spróbować, tylko mam jedną radę, zabrać pieniążki z banku i zamienić na euro - tak na czarną godzinę.
kim1 Piątek, 20 Października 2017, 10:35
Dobrze napisane. Jestem tego samego zdania. Tej Pani już dziękujemy. Fundusze i tak trafią do przemysłu zbrojeniowego głównie w Niemczech i Francji.
mk Czwartek, 19 Października 2017, 20:31
I jeszcze niepokojący fragment: "Jednocześnie dyrektywa UE w sprawie koordynacji procedur udzielania zamówień w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa ustanawia europejskie zasady dotyczące zamówień na sprzęt i usługi w celach obronnych. Zasady te są dostosowane do specyfiki zamówień obronnych, które wydają się być szczególnie złożone i wrażliwe. Dyrektywa zawiera przepisy ułatwiające zakupy, zwiększające przejrzystość i otwartość na rynkach obronnych między państwami UE, przy jednoczesnym zapewnieniu ochrony interesów bezpieczeństwa poszczególnych państw. Otwarcie rynku wewnętrznego produktów obronnych zwiększy konkurencyjność i wzmocni rozwój bazy technologicznej i przemysłowej sektora." Wszystko dla ułatwienia, poprawy ochrony itd.
mk Czwartek, 19 Października 2017, 20:25
NIE BIERZMY TYCH PIENIĘDZY. RÓBMY SWOJE. To kolejny obszar funkcjonowania państw, który chce kontrolować Unia. Wspólne wydatki obronne już przeżywaliśmy. Pamiętacie Układ Warszawski?
As Czwartek, 19 Października 2017, 20:04
Myślę że za pieniędzmi z UE idzie ingerencja i inwigilacja dużych graczy z branży, a co gorsze duży wgląd we wspólne przedsięwzięcia Rosyjskiego wywiadu czującego się w UE jak ryba w wodzie. Chociaż z drugiej strony akurat Polska nie ma żadnych zaawansowanych technologii, których powinna strzec jak oka w głowie.
Marek Czwartek, 19 Października 2017, 19:16
Kupimy jeszcze więcej mundurów dla WOT :) może nawet na plecaki starczy
Tankred Czwartek, 19 Października 2017, 18:42
To program na który Europa czeka od lat. Dla USA przemysł zbrojeniowa od lat jest motorem innowacji i rozwoju. Europa traktowała armię jako koszt a nie motor rozwoju. UE mając większe PKB od USA nie umie poradzić sobie wojskowo w najprostszych konfliktach bez wsparcia USA. J
UE powinna być rozgrywającym w Syrii czy Libii. USA rozbiły Irak ale uchodźców przyjmuje Europa. My oczywiście w nic nie wejdziemy. Bo wolimy kupować dwa razy drożej w USA niż dostać za darmo od Niemiec.
Harry Czwartek, 19 Października 2017, 22:39
" niż dostać za darmo od Niemiec. "
Oglądałeś/czytałeś KRZYŻACY Sienkiewicza? "Ich" zapędy mocarstwowe, dominacji europejskiej tkwią w nich nadal i niezmiennie. Za darmo od nic możesz dostać po szczęce.
Tankred Piątek, 20 Października 2017, 8:20
Krzyzacy to Zakon Maryi Panny ktora jest Krolowa Polski także uważaj co piszesz. 500 mld z UE dostałeś. Leopardy też. Lepiej skup się na tym co Ty innym dajesz za darmo
kim1 Piątek, 20 Października 2017, 10:43
500 mld piszesz? To napisz ile Polska wpłaciła do kasy UE. Policz koszty serwisu, części zamiennych do tych czołgów. Owszem samo wzięcie czołgów Leopard szczególnie w wersji A5 był dobrym pomysłem.
Boczek Piątek, 20 Października 2017, 21:18
... i policz ile by to samo kosztowało gdybyśmy te Leo kupili pachnące farbą...

...a co do kasy UE - zawsze, ale to zawsze podawane są bilanse NETTO!
Dla zrozumienia; pozyskane minus wpłacone to NETTO i to NETTO to owe 500 mld PLN czy 90-100 mld€ - jak kto liczy.
Olaf Piątek, 20 Października 2017, 21:11
Stan na 2014 rok: dostaliśmy 92 mld euro, wpłaciliśmy 31 mld euro.
To tylko porównanie gotówki, trzeba do tego doliczyć miliardy uzyskane przez polskich przedsiębiorców ze sprzedaży swoich towarów/usług na unijny rynek oraz kolejne miliardy przywiezione/przysłane przez Polaków pracujących w krajach unii od momentu otwarcia dla nich unijnego rynku pracy.
Polak Czwartek, 19 Października 2017, 22:36
Niemcy niczego nam nie dają za darmo. A uzależnienie od Niemiec jest dla nas wielokrotnie groźniejsze niż uzależnienie od USA.
Tankred Niedziela, 22 Października 2017, 23:56
Jakiś przykład?
sojer Czwartek, 19 Października 2017, 18:29
Pod warunkiem dołączenia się Polski do każdego niemiecko-francuskiego programu zbrojeniowego ze statusem partnera=kraju zbytu.
romek Czwartek, 19 Października 2017, 17:12
Nie dotykać nawet tych pieniędzy. To jest pewnie jakaś pułapka. Nikt nie daje kasy za nic
kowalskiadam154 Piątek, 20 Października 2017, 8:22
To nie jest za nic tylko za niszczenie narodowych przemysłów obronnych W Europie jak w kołchozie wszystko musi być wspólne
RR Czwartek, 19 Października 2017, 20:24
Tak na pewno tak jak pieniądze na autostrady i kolej.
dim Sobota, 21 Października 2017, 7:05
Nie równaj jednego z drugim i trzecim, najpierw policz :)

Umiarkowana modernizacja kolei bywa opłacalna.
Autostrady, a zwłaszcza te bardzo drogie odcinki (czyli w terenie zurbanizowanym) mogą być też bardzo opłacalne (przykład Aten). Ale nie wiem, jak to jest w Polsce.

Za to przesada w jednym i w drugim "bo Unia dawała 50%" bywa nieopłacalna i co gorsza byłaby potem źródłem stałego deficytu budżetu państwa. Do którego Unia już przecież nie dopłaci. Przykład uparcie wciskanej Polsce do niedawna kolei wielkich prędkości.

Co w efekcie wymusza potem przekazanie za bezcen, w ręce prywatne, danej infrastruktury, zwykle wielomiliardowej wartości, za którą podatnik jeszcze długo spłacać będzie Unii i bankom wysokie raty.

Podatnikowi wyjaśnia się to tak: Dziś dopłacasz po 500 mln Euro rocznie, a po sprywatyzowaniu to jeszcze oni będą tobie coś tam, trochę płacić.

Przy czym nieopłacalność łatwo wywołuje się uprzednio sztucznie, księgowo, właśnie dla wymuszenia prywatyzacji. Opisuję Ci tylko zupełnie seryjnie powtarzane w Unii chwyty.
vika Czwartek, 19 Października 2017, 19:44
To stara pułapka. Kupuj tylko niemieckie i francuskie. A swój przemysł redukuj albo likwiduj.
Polak 2 Piątek, 20 Października 2017, 8:21
Dlatego Polska eksportuje do Niemiec głównie wyroby przemysłowe i ma z nimi nadwyżkę handlową. Żyjesz w świecie równoległym?
seba Piątek, 20 Października 2017, 11:32
Jaką to broń Polska eksportuje do Niemiec tak skutecznie że ma nadwyżkę handlową? W świecie równoległym Polska nie likwidowałaby np swojego przemysłu stoczniowego żeby nie robić Niemcom konkurencji...
Polak 2 Piątek, 20 Października 2017, 17:25
Byłeś kiedyś w Trójmieście? Sprawdź roczniki GUSu jak wygląda przemysł styczniowy. Stocznie prywatne kwitną. Brakuje ludzi do pracy. Połowa zatrudnionych to Ukraińcy. Gdzie pisałem o eksporcie broni? Czytaj uważnie.
seba Poniedziałek, 23 Października 2017, 9:56
Piszemy o obronności a nie o jachtach dla bogatych emerytów. Jedyny okręt wojenny jaki zwodowaliśmy w SMW w 2015 a budujemy od początku nowego tysiąclecia nie może wypłynąć z doku już od lat. A przypomnę że to własnie Niemcy byli partnerem projektu.
Nie będziemy meblami bombardować wroga. Jesteśmy na forum obronnym więc ilość sprzedanych do Niemiec jabłek ma się nijak do dotacji UE dla sektora zbrojeniowego.
Co do Ukraińców w przemyśle stoczniowym to byś lepiej milczał bo własnie jeden z nich Siergiej Taruta modelowo plajtuje Stocznię Gdańsk która od miesięcy nie realizuje swoich zobowiązań wobec pracowników i zarządu. A ma też udziały w innych spółkach stoczniowych.
Tankred Poniedziałek, 23 Października 2017, 13:24
Czy wg Ciebie to Niemcy specjalnie zniszczyli SMW by pozbyć się konkurencji? Napisałem Ci ze połowa pracowników stoczni w Trójmieście to Ukraińcy bo nie ma Polaków chętnych do pracy. Co do Kolebki to zniszczyli ja politycy oraz Solidarność. Lepiej zarabiać na jachtach dla bogatych emerytów niż dokonać budowany przez 15 lat patrolowiec.
Harry Czwartek, 19 Października 2017, 16:03
Polska to dla Niemców i Francji 2 liga z którą nie trzeba się liczyć. Jak się handluje z takimi państwami?
Nexter - nie chciał sprzedać licencji na działo do KRYLA z HSW według naszych potrzeb. HSW weszło w układ z firmą Izraelską dzięki temu mamy licencję z możliwością dokonywania w produkcie zmian bez dodatkowych opłat licencyjnych, handlu za granicę bez zgody firmy izraelskiej itd.
Caracal - przewał stulecia a w ramach offsetu malowanie kadłuba i ewentualnie uzbrajanie śmigłowca. Ulokowany w zakładach lotniczych "pseudo serwis/montownia" miał być początkiem przejęcia tamtejszych zakładów przez Francuzów.
Nie ma nic za darmo. Będzie według "ICH" zasad, a nie naszych i z korzyścią dla "NICH". Taki jest rynek. Mrzonki o know-how między bajki włóżcie.
skipper Piątek, 20 Października 2017, 7:14
Co masz w zamian?Śmigłowce widmo?
rozczochrany Czwartek, 19 Października 2017, 15:49
Ten fundusz obronny UE to taka sama pułapka jak kredyty we frankach, Amber Gold czy sprzedaż opcji bankowych polskim przedsiebiorstwom za czasów rządów PO. Jak oni cos doradzaja trzymajmy nasz kraj od tego z daleka.
otgees Czwartek, 19 Października 2017, 14:31
Czytając komentarze, ręce można załamać. Inni są lepsi, to sobie odpuśćmy ? Po prostu trzeba dobrze negocjować i czytać umowy. Chyba lepiej robić dla UE jakiś komponent np. do wspólnego czołgu niż nie robić nic ?
Realista Czwartek, 19 Października 2017, 16:11
Przy równym boisku, owsze. Moglibyśmy na tym nawet wygrać. Ale to boisko jest wyraźnie robione pod Niemcy i na nim nie da się wygrać.
Wojciech Czwartek, 19 Października 2017, 13:33
Mam nadzieję że będziemy mądrzy i wykorzystamy moment aby włączyć się w ten projekt to szansa dla Polski.
vika Czwartek, 19 Października 2017, 19:58
Szansa dla niemiecko-francuskiego producenta na dodatkową kasę. Nic więcej.
Obywatel Czwartek, 19 Października 2017, 16:25
Na jeszcze większe uzależnienie od Niemiec.
ekonomista Sobota, 21 Października 2017, 14:26
Minister Morawiecki cieszy się z tego uzależnienia - im lepsze wyniki niemieckiej gospodarki, tym lepsze wyniki polskiej.
pit Czwartek, 19 Października 2017, 12:41
Próbowano już przejąć PGZ poprzez wprowadzenie jej na giełdę i dalsze wykupienie poszczególnych spółek w ramach reorganizacji i optymalizacji wpływów... Nie udało się. Podobnie jak z Caracalami. Niemiecki koncern zbrojeniowy Krauss-Maffei Wegmann (KMW) oraz jego francuski partner Nexter podpisały umowę o fuzji, ich celem właśnie była PGZ. Taki gigant, czy też Thales Alenia Space czy Airbus niewątpliwie ,,zabezpieczy" właściwy system dotacji w ramach konsorcjum złożonego z co najmniej trzech niepowiązanych ze sobą firm, z co najmniej dwóch państw członkowskich. Vide Airbus w ramach kontraktu na Carcale chciał przejąć wojskowe Zakłady Lotnicze w Łodzi, do dzisiaj intelektualny drenaż przy projekcie najnowszego helikoptera Airbusa w Politechnice Łódzkiej. Można mnożyć. Ta oferta UE ma niewątpliwie drugie dno, szczególnie w kontekście projektu utworzenie armii UE
bob Czwartek, 19 Października 2017, 20:02
popieram, na pewno jest drugie dno
Harry Czwartek, 19 Października 2017, 16:08
Zapomniałeś o MESKO. Nammo oferowało swoje produkty do produkcji w Mesko, a w umowie była informacja o przejęciu Mesko. Umowa była tak skonstruowana że zorientowali się tylko co bystrzejsi. Był to ówczesny prezes który zaczął ratować polskie zakłady zbrojeniowe przed upadkiem i wykupem/likwidacją konsolidując je w grupie BUMAR.
Harry Czwartek, 19 Października 2017, 15:51
Swego czasu BUMAR będąc w kłopotach finansowych dał w zastaw PIT RADWAR. Na szczęście spłaty pożyczek były dokonane w czasie, bodajże przy udziale i pomocy państwa.
Ori Czwartek, 19 Października 2017, 11:47
"Strzeż się Greków niosących dary,"
alex Czwartek, 19 Października 2017, 11:31
"Pierwszym krokiem jest znalezienie partnerów. Zgodnie z propozycją Komisji warunkiem wstępnym uzyskania finansowania w ramach programu jest utworzenie konsorcjum złożonego z co najmniej trzech niepowiązanych ze sobą firm, z co najmniej dwóch państw członkowskich."
Francuzi i Niemcy chcą przejąć kontrolę nad przemysłem zbrojeniowym innych członków UE.
Daleko trzymać się od tej inicjatywy.
polak mały Czwartek, 19 Października 2017, 11:27
Tak się paskudnie składa, że w obszarach, które wymagją dużych nakładów, czyli np. opl, ciężkie uzbrojenie (czołgi), śmigłowce, jesteśmy słabiakami. Nasz firmy nie mają ani technologii, ani doświadczenia. Nie jesteśmy w stanie niczego zaproponować potencjalnym partnerom. A w dziedzinach, gdzie jeszcze możemy zawalczyć, czyli np. broń strzelecka, radiostacje, radary, konkurencja jest miażdżąca. Dlatego patrząc realnie na przyszłość tego programu - polska zbrojeniówka nie odniesie żadnych korzyści. A sam program ograniczy się zapewne do powstania kilku konsorcjów do budowy określonego typu uzbrojenia, np. nowego czołgu. I w tej sprytny posób z budżetu UE będą finansowane koncerny z zach. Europy.
Polak Duży Czwartek, 19 Października 2017, 14:51
" I w tej sprytny posób z budżetu UE będą finansowane koncerny z zach. Europy."

To co, chciałby pan, aby UE traciła pieniądze na pomoc dla przedsiębiorstw, które nie są wstanie dostarczyć uzbrojenia na poziomie światowym? Tak robi Polska marnotrawiąc podatki na niewyobrażalną skalę, ale zach. UE na pewno tego nie będzie robić. Decyzje w UE podlegają głosowaniu, ale wątpię, aby poparcie znalazło polskie marnotrawstwo środków.

To, że polska zbrojeniówka nie ma szansy w zakresie broni doskonalonej od lat w zach. UE, napisałem wiele razy. Wynika to także z polskiego stosunku do nauki. Polacy rozwalili swoją naukę, bo wierząc w wolnorynkowe brednie zaufali, że gdy stworzą ponad 300 prywatnych szkół wyższych, to powstaną z nich uniwersytety na miarę Stanfordu lub Oxfordu. Nie tylko, że zmniejszaliśmy łączne wydatki na naukę, czyli oszczędzaliśmy i nadal oszczędzamy na nauce, to jeszcze zabieramy pieniądze wielkim uniwersytetom, które mają szansę na wejście do pierwszej setki w światowych rankingach uniwersytetów, i dajemy te pieniądze ponad 300 biznesom udającym szkoły wyższe, w nadzieii, że "niewidzialna ręka rynku" zrobi z nich Stanford lub Oxford. Wg nas nauka nie jest potrzebna, dla min. produkcji doskonałej broni i dlatego najlepsze polskie uniwersytety są w piątej setce uniwersytetów świata.

Panu się nie podoba, że UE wierzy w najlepszą broń z państw posiadających uniwersytety w pierwszej setce, a nie wierzy w finansowanie zbrojeniówki z Polski, która ma uniwersytety w piątej setce i oszczędza na nauce. Nikt poważny w UE nie będzie się jednak interesował bzdurami.

Natomiast za import broni bezzałogowej będziemy płacić o wiele więcej, niż za import broni załogowej. Dlatego jedyną szansą dla Polski było i jest stworzenie ponad 100 prywatnych firm konstruujących najróżniejsze drony i roboty cywilne i bojowe. Tu wszyscy są jeszcze na starcie, tu moglibyśmy dogonić zach. UE i jednocześnie wypracować eksportem pieniądze na import broni załogowej.

Polskiej specjalizacji w bojowych i cywilnych dronach pan jednak nie chce, bo chodziłoby o firmy prywatne, poddane ostrej konkurencji rynkowej, przekonujące do siebie poziomem swych wyrobów przy założeniu podwojenia nakładów na naukę. Pańskim ideałem jest oszczędzanie na nauce oraz państwowa zbrojeniówka unikająca konkurencji i zatrudniająca po znajomości nieudaczników i kolesi oraz produkująca pozbawiony wartości bojowej złom, który mają wg pana kupować dla wojska urzędnicy w Polsce i w całej UE, a więc UE ma wydawać na to, a nie na wyroby najlepszych.

Jednym słowem UE chce wydawać kasę wg zasady "równaj do najlepszych", a pan oczekuje wydawania pieniędzy na zasadzie "równaj do najgorszych."
Realista Czwartek, 19 Października 2017, 22:42
Czyli ci "gorsi" mają nigdy nie mieć szansy stać się lepsi, bo ci "lepsi" ich przejmą w zamian za pieniądze rozdzielone według zasady "równaj do najlepszych". To ten twój ideał?
Polak Duży Piątek, 20 Października 2017, 14:45
Ci "gorsi" aby dogonić "lepszych" muszą to robić tak, by doganianie było możliwe, a więc np. tak jak napisałem:
--- podwoić nakłady na naukę i wydawać te pieniądze mądrze
--- szukać dziedzin, w których doganianie jest najłatwiejsze, np. w cywilnych i bojowych robotach i dronach. Tu jest to łatwiejsze nie tylko dlatego, że wszyscy dopiero zaczynają, ale i dlatego, że ta sama wiedza i urządzenia służą do produkcji cywilnej i wojskowej, a np. Węgry, czy Czechy mają na 10.000 zatrudnionych ok. 70 robotów przemysłowych, Polska ok. 20, RFN 300, a UE średnio 90. Wyposażenie w drony i roboty decyduje o nowoczesności państwa i poziomie życia.

Pan chciałby, aby UE dała polskiej zbrojeniówce pieniądze na zadania, których polska zbrojeniówka nie jest wstanie wykonać, czyli by wzięła forsę i dostarczyła jakiś wygłup.

Ci "lepsi" chcą, aby Polska ich dogoniła i dlatego przekazują Polsce masowo technologie i dziesiątki razy więcej pieniędzy niż dostalibyśmy w planie Marshalla. W dwóch okresach budżetowych dostaliśmy ponad 130 mld. euro. Prof. S. Gomułka: "W krajach doganiających, m.in. w Polsce, w ostatnich 25 latach to tempo (wzrostu PKB - PK) jest wyższe, a często znacznie wyższe niż w krajach technologicznie najbardziej rozwiniętych. To głównie efekt absorpcji innowacji zagranicznych." - w: "Co hamuje tempo wzrostu", Rzeczpospolita, 14.09.2017.

Polacy są sami sobie winni, bo np. dezorganizują swe państwa trójwładzą: zamiast wyłącznej władzy premiera i jego rządu mamy jeszcze władzę prezydenta i prezesa, co prowadzi do gigantycznych strat. Przez OFE straciliśmy ponad 20 mld. zł., którymi mogliśmy rozwinąć naukę i przemysł. itd. itp.
alek Czwartek, 19 Października 2017, 11:02
Nie należy brać żadnych funduszy z UE. To podpucha.
Bren Czwartek, 19 Października 2017, 15:17
Jasne - bogaci jesteśmy. A tak a' pro pos -UE to my.
hermanaryk Piątek, 20 Października 2017, 9:57
UE to Niemcy. Ironia losu zresztą, bo wspólnoty europejskie miały służyć do trzymania Niemiec w karbach, tymczasem UE służy obecnie Niemcom do trzymania w karbach reszty Europy.
PS à propos
Olaf Piątek, 20 Października 2017, 21:18
Unia to Polska, Czechy, Węgry, Słowacja, Niemcy, Francja itd. W sumie 28 krajów, wliczając jeszcze Wielką Brytanię.
Obcokrajowiec w PL Czwartek, 19 Października 2017, 10:40
"To pieniądze, które są dla polskich firm do wzięcia." mówi Pani Bieńkowska.
Problem polega na tym że Polacy wolą płakać jak bardzo unia ich wykorzystuje aniżeli wydrzeć kasę z unijnego budżetu.
marcin Czwartek, 19 Października 2017, 13:11
Istnieje prawdopodobieństwo,że w przypadku podpięcia się pod ten system europejski,będziemy zmuszeni zrezygnować z niektórych gałęzi zbrojeniówki na rzecz firm niemieckich czy francuskich.I ,że decyzje o rozwoju naszego przemysłu zbrojeniowego będą zapadały w Brukseli ( czytaj - w Paryżu i Berlinie ) a nie w Warszawie.Pani Bieńkowska o tym nie mówi,bo pensje otrzymuje w euro,a przecież za 6 tysięcy miesięcznie to tylko złodziej albo idiota...
CB Czwartek, 19 Października 2017, 16:36
Bzdury opowiadasz. Czy biorąc miliardy na budowę dróg, musieliśmy zlecić te budowy firmom niemieckim i francuskim? Czy to Paryż lub Berlin decydował które drogi mamy budować, a które wykreślić?
Troll i to wredny Czwartek, 19 Października 2017, 23:34
Zlecić ?! No...nie. Już w czasie inwazji na Irak , Belka tłumaczył dlaczego duże polskie firmy budowlane nie otrzymały kontraktów na odbudowę Iraku - dlatego, ze w Polsce nie ma dużych polskich firm budowlanych...Po drugie od cementu po kruszywa wszystko (no może z wyłączeniem firmy Atlas i kilku mniejszych) jest kapitałowo kontrolowane przez obcych. Nie ma znaczenia kto buduje w Polsce, ważne czyj bank tę inwestycję kredytuje (lub nie) i kto dostarcza materiały budowlane...Po następne - ten kto daje (?!) fundusze (UE), ten ustala kryteria, czyli którą drogę budujemy, a której nie...tak, aby te materiały, cement i kruszywa było łatwiej wozić... Taka analogia...żyjesz w Polsce kilka dekad i nadal nie rozumiesz otaczającej cię rzeczywistości ?! Po co brnąć w jakiś ,,czarodziejski ogród" ,skoro i tak obce wojska bronią tego kraju, bo nasze nie są w stanie tego zrobić ?! Jaki ma sens kombinowanie z finansami w zakresie naszego przemysłu, jak i tak Antoś będzie kupował wszystko od USA ?!
Expert Sobota, 21 Października 2017, 16:28
Nie po to Amerykanie ponosili główny ciężar wojny w Iraku, aby dawać zlecenia jakimś firemkom z Polski. To Amerykanie tę wojnę wywołali, Amerykanie zburzyli Irak, Amerykanie ten Irak odbudowali. Za ropę. Taki jest ten świat, którym rządzą duzi.
koleś tomka tomka Piątek, 20 Października 2017, 7:45
Troll i to wredny - świetnie pokazana analiza , tak przebiega PO 89r. przemiany ?????
Realista Czwartek, 19 Października 2017, 22:53
Tak. Dlatego mamy drogi wschód zachód, a nie mamy północ południe.
Gryf Piątek, 20 Października 2017, 8:23
Bo drogami na północ nikt nie jeździ. Sprawdź ruch na A1 to autostrada tylko wakacyjna.
maciek Czwartek, 19 Października 2017, 21:27
tylko przetargi były tak dziwnie skonstruowane, ze wygrywały firmy zachodnie a nasze robiły za podwykonawców i często nawet zostały doprowadzone do upadku niż rozwoju. Nie było żadnych środków unijnych na drogi lokalne bo małe inwestycje by zbudowały nasze firmy rodzime a duże inwestycje tylko je dobiły. I teraz nas podobnie skręcą i tyle. A wcześniej nam jeszcze wprowadzili rożne przepisy (Natura 2000, decyzje środowiskowe itd.) które dodatkowo podwyższyły koszty inwestycji i dały zarobić zachodnim sprzedawca różnych badziewi "pro ekologicznych"
Extern Czwartek, 19 Października 2017, 21:26
Z Polski na zachód wraca 83 centy z każdego euro jaki Bruksela daje, a ogólnie z byłych demoludów 1,2 euro. A pamiętajmy że pewna część tych centów z tego euraka pochodzi z Polski ze składki członkowskiej. W dodatku aby brać te środki na fundusze celowe 20 % musimy mieć własne, czyli w praktyce pożyczyć z zachodnich banków a potem oddać 2x tyle w odsetkach. Więc to nie jest tak że oni na tym tak źle wychodzą bo ogólnie to na tym że dają tą kasę to jeszcze zarabiają.
Intern Piątek, 20 Października 2017, 17:04
"Z Polski na zachód wraca 83 centy z każdego euro jaki Bruksela daje"

Z pańskiej logiki wynika, że USA także darowują nam dziesiątki miliardów euro, bo do USA także trafiają pieniądze z polskiego budżetu, prywatnie z kieszeni Polaków oraz od amerykańskich firm działających w Polsce. Tymczasem USA nic nam nie darowują, z czego wynika, że coś się w tych pańskich 83 centach nie zgadza.

Jeżeli nam się nie opłaca "pożyczyć z zachodnich banków", to nikt nas do tego nie zmusza.

Zwrócę też pańską uwagę, że gdybyśmy nie dostawali od UE ani grosza, to finansując inwestycje w polską infrastrukturę także "pożyczalibyśmy z zachodnich banków".
Rysa Sobota, 21 Października 2017, 9:59
Nikt nigdy nie udzielił odpowiedzi na pytanie dlaczego USA nie dały nam nigdy nic za darmo skoro to taki świetny interes. Pewnie Niemcy są mądrzejsi
grundy Czwartek, 19 Października 2017, 20:59
No cóż w pytaniu zawarłeś sobie odpowiedź. Polecam podłubać w necie i sprawdzić, które drogi w Polsce dostawały priorytet i dlaczego decyzje o tym nie zapadały w Wa-wie. Sztandarowy jest tu termin ukończenia A4 - 20 lat po tym gdy ta autostrada powinna być gotowa od zachodu po wschód Polski (dlaczego ta droga handlowo była tak ważna to też sobie można doszukać)
marcin Czwartek, 19 Października 2017, 20:32
@ CB,nie piszę bzdur,tylko zapoznałem się z założeniami owego projektu.Otóż jest w nim zaznaczone,że niektóre państwa będą musiały zrezygnować z produkowania pewnych elementów uzbrojenia na rzecz firm w innych krajach, posiadających solidniejszą bazę w tej dziedzinie.Tak więc obawiam się ( i nie jestem w tym odosobniony),że brukselscy urzędnicy przeznaczą lwią część pieniędzy tym którzy rządzą Unią - Niemcom i Francji.Jak widzisz Twoje porównanie do budowy dróg nie jest adekwatne.Pozdrawiam.
gregoz68 Czwartek, 19 Października 2017, 15:47
Marcin. Pełna zgoda. Minus małe sprostowanie. W Paryżu zapadały dosyć dawno. Około listopada 1806 roku.
Pozdrawiam
marcin Czwartek, 19 Października 2017, 20:41
Chodzi Ci o blokadę kontynentalną Anglii ? Nic innego w historii Cesarstwa w 1806 r nie znajduję.No może rozpoczęcie budowy Łuku Triumfalnego. :) ( Bo proklamacja Księstwa Warszawskiego to było rok później) .Pozdrawiam
cknv Czwartek, 19 Października 2017, 15:46
przypomnę ci tylko, że politycy PIS mówili dokładnie to samo po wygranych wyborach - że nie mogą znaleźć chętnych na stanowiska za te marne grosze. Serio. Zauważ, że to kwota brutto, w Warszawie, za stanowisko kierownicze.
Obcokrajowiec w PL Czwartek, 19 Października 2017, 15:07
PT91 Twardy nie stanowi żadnej konkurencji dla czołgów Leopard czy Leclerc. Więc Wasz przemysł nie ma się czego obawiać, w zakresie tego programu i tak nie produkujecie niczego wartościowego.
tyle Czwartek, 19 Października 2017, 13:05
A jak Polska jest pozycjonowana w Unii przez Niemcy i Francję? Jako równorzędny partner czy druga liga od czarnej roboty? Wszyscy będziemy się składać, konfitury będą dla zbrojeniówki Niemiec i Francji a dla nas ochłapy. Tak będzie i żadne obietnice czy zaklęcia nie pomogą. Od kiedy nasz kraj chce wywalczyć (i to na pewno nie płaczem) wyższą pozycję w UE został tym złym co rozbija Zach Europę itd. Powinniśmy współpracować w dziedzinie uzbrojenia ,ale absolutnie dobrowolnie
CB Czwartek, 19 Października 2017, 16:39
Z UE jest chociaż szansa współpracować. Nasza "współpraca" z USA polega na tym, że napychamy im kieszenie kupując ich broń i nie otrzymując nic więcej. Ale to Ci oczywiście nie przeszkadza?
marcin Piątek, 20 Października 2017, 8:11
@CB - chcesz przez to powiedzieć,że Francuzi i Niemcy chcą nam oddać uzbrojenie za darmo?Bez napychania własnych kieszeni?Wolę napchać kieszenie Amerykanom,gdyż to ich żołnierze stacjonują w Polsce,i to oni nadstawiają głowę pod ruskie rakiety.W tym samym czasie Niemcy chcą do spółki z Ruskimi wbić nam nóż w plecy budując Nord Stream.A Amerykanie to nam proponują współpracę przy dystrybucji ich gazu na całe Międzymorze i nie tylko.A może Francuzi - ruskie czołgi pracują na francuskiej elektronice a ich współpraca z nami...Mieliśmy ratować ich upadającą fabryką Caracali,których nikt już nie chce kupować.Masz tu swoją współpracę z UE i propozycje Amerykanów.Dla mnie nie ma wątpliwości co jest dla nas lepsze.
K. Piątek, 20 Października 2017, 9:31
Kolego , jesteśmy największym beneficjentem środków z UE , Niemcy przekazali nam praktycznie na darmo Leopardy i sprzęt towarzyszący . Co dostaliśmy od Stanów za udział w misjach w Iraku i Afganistanie które przez lata drenowały nasz budżet ? Prawdę powiedział Sikorski , ze głupota i kupowanie złudnego bezpieczeństwa . Fabryka Caracali ma pełen portfel zamówień , po naszej rezygnacji kupiły je Singapur , Kuwejt , Japonia i finalizują Indie . Ciekawe co powiesz jak Amerykanie dostaną kontrakty , uznają , że Rosja jest bardziej przewidywalna i zabiorą sprzęt z tej części naszego kontynentu . Porównaj sobie oferty europejskie w naszych przetargach z tymi ze Stanów . Kto dawał więcej i kto chętniej dzieli się technologiami ? Odpowiem , nieporównywalnie więcej oferowali ci źli Francuzi .
dim Sobota, 21 Października 2017, 7:10
@tyle, @cb, @Marcin, @K.
Niestety wszyscy macie rację, jednocześnie ;)

Ale jeszcze zapomnieliście także dopisać coś i ocenić o ofertach i możliwościach offsetowych polsko-izraelskich ?
seba Sobota, 21 Października 2017, 5:17
Napisz ile z tych środków z UE Niemcy odzyskali na kontraktach w Polsce do tego odejmij nasze obowiązkowe składki do budżetu UE.
Niemcy przekazali nam Leo ale za konserwację i modernizację zapłacimy niemal tyle samo co za nowy czołg. A w sferze gospodarki energetycznej zwalczają nas ramię w ramię z Rosją wbrew nawet unijnym zasadom i zaleceniom.
W kwestii pracowników delegowanych i transportu Niemcy i Francja też trzymają razem wbrew Polsce. W kwestiach praw mniejszości narodowych nie ma od dawna tak kłamliwego kraju jak Niemcy które odmawiają przyznania praw polskiej mniejszości w Niemczech powołując się bez żenady na dekrety III Rzeszy.
O azylantach i próbach przymusowego osiedlania muzułmanów w Polsce też pamiętamy. To też Niemcy i Francja.
Nigdy nie dostaliśmy nic za darmo od nikogo. I te oferta to też nie prezent.
K. Sobota, 21 Października 2017, 16:48
Cześć pieniędzy wraca do Niemiec i innych krajów , to naturalne. Nie zmienia to faktu , że pieniądze dostajemy za darmo . Kiedyś więcej kupowalismy u nich , teraz mamy dodatnie saldo handlowe z tymi krajami bo dzięki inwestycjom jesteśmy bardziej konkurencyjni i wytwarzamy lepsze (nowocześniejsze )produkty . Wszystko to dzięki wspólnemu rynkowi i pieniądzom które dostaliśmy z UE. Dali nam czołgi i jeszcze mają zapłacić za ich modernizację ? Sprawdź sobie na jakiej zasadzie Stany przekazały nam OHP ...
marcin Piątek, 20 Października 2017, 23:07
@K Ano właśnie - " nieporównywalnie więcej oferowali ci źli Francuzi " Wg hamburskiego Spiegla ,Airbus wygrywał przetargi na sprzedaż między innymi bojowych helikopterów dzięki łapówkom idącym w setki milionów dolarów.Sprawa jest otwarta i rozwija się globalnie.Śledztwa prowadzą służby specjalne wielu krajów.Jeden z pośredników - słupów już pękł.Może dowiemy się coś ciekawego o Caracalach...
K. Sobota, 21 Października 2017, 19:41
Poczytaj sobie o Leonardo , LM jest krystaliczny ? Napisz mi jakie to ma znaczenie dla naszego przetargu , zaproponowali maszynę skrojoną na nasze potrzeby , w najkorzystniejszej cenie (koszt-efekt) . W czym S70i lub AW 149 były korzystniejsze ?
marcin Piątek, 20 Października 2017, 20:45
W momencie rozpoczęcia negocjacji z Polską ,Airbus był w trakcie zamykania swej fabryki helikopterów i ten kontrakt miał ją uratować.Japonia również zerwała negocjacje.Jest tajemnicą poliszynela ,że sprzedaż Kuwejtowi ( 30 heli za 1 miliard euro) i Singapurowi (16 heli za 500 mln euro) to desperacka próba uratowania fabryki i zatrudnienia.Jak również Indiom 14 heli za 400 milionów euro.W sumie 60 sztuk za 2,9 mld euro.Francuzi będąc w NATO sprzedają sprzęt wrogowi NATO.Sprzedają Ruskim elektronikę do czołgów trenujących atak na Polskę,chcieli sprzedać im Mistrale mające za zadanie min.desant na polskie wybrzeże.Mieszkam w tym kraju wiele już lat i wierz mi ,że nikt tu za Polskę umierać nie będzie.A jeśliby ruskie nas zaatakowali to palcem nie ruszą w naszej obronie.Na razie to Amerykańce są u nas i wychodzić nie mają zamiaru,bo wiedzą ,że Rosja jest przewidywalna - tzn.zaatakuje wschodnią flankę NATO jeśli ich tu nie będzie.A twoje dywagacje o jakichś wyimaginowanych kontraktów za które USA miałoby nas oddać Ruskim...co tu komentować
K. Sobota, 21 Października 2017, 20:03
Mieli zamykać fabrykę wiedząc , ze mają pełen portfel zamówień ? Takich kontraktów nie podpisuje się z dnia na dzień . Mało tego , zamówili maszyny także dla siebie i o tym zakupie mówiło się od dłuższego czasu . Japonia zamówiła Caracale w wersji cywilnej , następne kłamstwo . Zapomniałeś napisać , że wcześniej wymienione kraje zakupiły już kociaki wcześniejszych wersji , nie musieli budować infrastruktury , pakiet logistyczny ograniczał się do dwóch lat . Nie napisałeś także , że zamówili gołe wersje transportowe . My zamówiliśmy głownie wersje specjalistyczne które kosztują wielokrotność zwykłej wersji transportowej , symulatory , 13,4 mld. to także koszt części zamiennych i serwisu przez 30 lat . Mało tego , wersje wielozadaniowe były także uzbrojone . Do tego dochodzi koszt offsetu .Napisałeś 60 szt. za 2,9 mld. , porównaj naszą za 50 szt. Widzisz różnice ?Koniecznie odpisz .
Mistrale miały dokonać desantu na Polskę ? Niby w jaki sposób ? Przypomnij sobie jak Amerykanie załatwili sprawę tarczy antyrakietowej , Tramp nie potwierdził stałej obecności sił amerykańskich w Polsce .
Nie pisałem o przehandlowaniu Polski przez Stany , pisałem o niekorzystnych kontaktach jakie nam proponowali .
cnccc Czwartek, 19 Października 2017, 15:48
Polska jest i będzie tak pozycjonowała jak sama będzie o to zabiegać.
luka Czwartek, 19 Października 2017, 12:09
Wydrzesz trochę kasy, porobisz jakieś badania/projekty przez kilka lat (z których nic lub mało co wyjdzie) a koniec końców i tak zamówienia będą szły do przemysłu niemieckiego i francuskiego jako dwóch największych graczy w europie. Te wspólne projekty badań i zakupu sprzętu to nic innego jak "szukanie frajerów" i próba monopolizacji rynku w majestacie prawa pod przykrywką współpracy.
[email protected] Czwartek, 19 Października 2017, 11:27
Dawno takiej bzdury nie czytałam tym bardziej że Bieńkowska na temat obronności wie tyle co ty. Prosty przykład jej projekt nad ograniczeniem dostępu do broni w UE.