"Washington Examiner": Program balistyczny Korei Północnej czerpie ze wzorów radzieckich

Czwartek, 05 Października 2017, 10:54

Odtajniony we wtorek raport CIA z 1957 r. ukazuje podobieństwa w pracach nad międzykontynentalnymi pociskami balistycznymi (ICBM) prowadzonych w latach 50. XX w. przez ZSRR a działaniami Korei Północnej w 2017 roku - ocenił w środę "Washington Examiner".

Raport zatytułowany "Sowieckie zdolności oraz prawdopodobne programy w zakresie sterowania pocisków" opisuje postępy ZSRR w pracach nad ICBM. Zdaniem autora artykułu, Toma Rogana, dokument wyjaśnia, dlaczego Korea Północna jest bliska osiągnięcia pełnego potencjału międzykontynentalnych pocisków balistycznych.

Agencja odnotowała w raporcie, że problemy związane m.in. z aerodynamiką oraz systemami sterowania w pociskach ICBM są podobne do tych występujących w rakietach balistycznych krótkiego i średniego zasięgu. Jak wskazano, "z każdym kolejnym testem ICBM wiedza i potencjał Sowietów z zakresu fizyki oraz balistyki pocisków rakietowych powiększają się".

CIA oceniła w raporcie, że postępy Moskwy w programie ICBM "znacznie przyspieszyły" w roku 1957, co - według Rogana - ma również miejsce obecnie w Korei Północnej. Autor artykułu podkreślił, że prawa fizyki nie zmieniły się, a każdy kolejny test północnokoreańskich pocisków przynosi Pjongjangowi "więcej wiedzy". "Wiadomo, że Pjongjang przeprowadził już zakończone sukcesami próby balistyczne pocisków średniego zasięgu, a w lipcu br. zademonstrował możliwości z zakresu ICBM" - wskazał Rogan.

W 1957 roku założenia CIA okazały się słuszne i w ciągu zaledwie pięciu miesięcy od publikacji raportu Związek Radziecki przeprowadził zakończoną sukcesem próbę ICBM nad Pacyfikiem. Rogan stwierdził, że wobec postępów Pjongjangu w rozwoju programu balistycznego administracja prezydenta USA Donalda Trumpa nie ma czasu do stracenia i musi działać odważnie.

Autor tekstu w "Washington Examiner" wezwał amerykańskie władze do wywierania presji ekonomicznej na Chiny, zestrzelania wszystkich ewentualnych (północnokoreańskich) pocisków ICBM oraz zwiększenia liczebności wojsk stacjonujących w rejonie Półwyspu Koreańskiego. Do rozwiązania konfliktu pokojowo potrzebne jest - zdaniem Rogana - przedstawienie przywódcy KRLD Kim Dzong Unowi "realistycznego, dyplomatycznego planu".

Czytaj też: Międzykontynentalny arsenał Korei Północnej. "Realne zagrożenie" [ANALIZA]

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

13 komentarzy

Tom Czwartek, 05 Października 2017, 18:58
A ja myślę, że w czasie prób Koreańczyków zawsze jest gdzieś w pobliżu satelita rozpoznawczy czerwonoarmistów gotowy zebrać sygnatury pracy radarów aegis :) nie wierzę, że Amerykanie w czasie prób wykorzystują wszystkie typy pracy systemów gdyż byłoby to bardzo idiotyczne
JKK Czwartek, 05 Października 2017, 16:40
No i udało się jakoś, choć koślawo dołączyć rosjan. Chwała amerykanskiemu autorowi za pomysł.
Davien Czwartek, 12 Października 2017, 12:47
A po co dołączac jak Rosjanie siedza w tym jeszcze od czasów ZSRR. Zobacz skąd KRLD wzieła pierwszy reaktor i pociski rakietowe, raczej nie z USA.
LL Czwartek, 05 Października 2017, 11:22
Oto właśnie największa zagadka - dlaczego USA mając tyle możliwości nie zestrzeli koreańskich pocisków - mają w rejonie Niszczyciele AEGIS, mają GBMD i Bóg wie co jeszcze a jak dotąd nie podjęli próby. Mam wrażenie że bardzo boją się chybić, bo wówczas okazałoby się, że miliardy dolarów poszły w błoto, a tak to przynajmniej można się oszukiwać i ani obywatele USA ani potencjalni wrogowie nie są świadomi możliwości lub słabości tych systemów.
8 Poniedziałek, 09 Października 2017, 13:01
USA ma ograniczoną ilość tych przeciwpocisków.Bezsensem jest wystrzelanie ich w okresie pokoju.Skuteczność GBI podczas testów jest porównywalna ze skutecznością rosyjskich Bulaw mimo wielokrotnie trudniejszego zadania.
Davien Niedziela, 08 Października 2017, 9:13
To moze panie LL sprawdż pułap dla Patriota i THAAD-a na jakiej zwalczaja pociski balistyczne, a naste pnie porównaj to z pułapem na jakim Kim przezornie wysyła swoje rakiety i wtedy porozmawiamy.
Bunkier Poniedziałek, 09 Października 2017, 20:53
Masz rację, lepiej jest ganiać Japończyków i koreanczyków do schronów :)

USA nie strzelają, bo jak nie trafią to będzie wpadka na całego, i ty nie miał byś już kogo chwalić :))
Davien Wtorek, 10 Października 2017, 23:57
Bunkier, jak sie nie znasz to po co głos zabierasz:)) Pułap rakiety Kima 770km, pułap THAAD-a 150+km więc jak zwykłe wpadka
Polanski Czwartek, 05 Października 2017, 22:13
A na jakiej podstawie mieli by to zrobić?
xawer Czwartek, 05 Października 2017, 19:23
Może dokładnie wiedzą gdzie leci pocisk i nie chcą ujawniać parametrów i możliwości swoich systemów? Chińczycy i Rosjanie skrupulatnie monitorują Amerykanów i bardzo chcieli by znać parametry AEGIS itp :-)
JKK Czwartek, 05 Października 2017, 16:42
Kto ma najwięcej korzyści z tych działań korei, przecie to dla ameryki kogut znoszący złote jaja
troy Czwartek, 05 Października 2017, 16:16
Ponieważ byłby to pretekst do uderzenia Północy na Koreę południową? Północ ma dość leciwe wyposażenie, ale w zupełności wystarczające by zmieść stolicę południa z powierzchni ziemii w parę chwil, używając wyłącznie artylerii.
Kiks Czwartek, 05 Października 2017, 15:05
Bo w przeciwieństwie do ciebie oni myślą.