Ariane 6 wyniesie na orbitę satelity Galileo

Środa, 20 Września 2017, 9:25 Ariane_6.4

W trakcie trwającego obecnie World Satellite Business Week (WSBW), Arianespace podpisało rozszerzony kontrakt na umieszczenie kolejnych satelitów systemu nawigacyjnego Galileo na orbicie. Po raz pierwszy z użyciem nowego systemu nośnego Ariane 6. Jest to już siódma umowa zdobyta przez europejską spółkę w ciągu tego roku. Obecnie Arianespace planuje 53 loty kosmiczne, a nowe kontrakty wciąż powiększają tę liczbę. 

Arianespace jest operatorem systemów nośnych, który obecnie oferuje klientom transport ładunków na orbitę za pomocą trzech systemów nośnych: Ariane 5, Vega oraz rosyjskiej rakiety Sojuz. W obecnej chwili spółka posiada 50 proc. udziałów w światowym rynku lotów kosmicznych na orbitę geostacjonarną (GEO). Tylko w tym roku Arianespace przeprowadziła już osiem udanych startów, w tym 80. lot rakiety Ariane 5, która pobiła swój rekord, wynosząc na orbitę ładunek o wadze ponad 10.000 kg.

Dodatkowo konsorcjum pozyskało w 2017 roku siedem nowych kontraktów. W efekcie, plan lotów spółki Arianespace jest rozpisany z wyprzedzeniem na 53 starty, z czego jeden z najbliższych odbędzie się w 12 grudnia. Mowa o wyniesieniu czterech satelitów systemu nawigacyjnego Galileo za pomocą rakiety Ariane 5 ES. Wśród nich będzie satelita Galileo-FOC FM16 nazwany polskim imieniem Zofia.

Aktualnie na orbicie okołoziemskiej znajduje się 18 satelitów europejskiego systemu nawigacyjnego. System osiągnął wstępną gotowość operacyjną w grudniu 2016 roku. Wszystkie satelity były umieszczone w przestrzeni kosmicznej  z wykorzystaniem usług spółki Arianespace, na mocy kontraktu wynegocjowanego w 2009 roku. W ramach konsekwentnego uzupełniania systemu Galileo o nowe urządzenia, ESA w imieniu Unii oraz Komisji Europejskiej podpisała kolejny kontrakt z operatorem systemów nośnych na umieszczenie dalszych czterech satelitów na orbicie w 2020 i 2021 roku.

Czytaj też: Kontrakt na satelity Galileo. Krok do ukończenia konstelacji

 

Jest to pierwsza umowa z Arianespace na użycie rakiet Ariane 6, najnowszego systemu nośnego, który wciąż nie został wprowadzony do regularnego użytku. Komisja oraz UE zdecydowały się na lżejszy wariant rakiety, Ariane 6.2. Przyjęto przy tym zastrzeżenie, że jeśli do 2020 roku nie uda się w pełni przygotować nowego systemu nośnego, wtedy satelity zostaną wyniesione za pomocą sprawdzonego Sojuza. Zachęcono tym posunięciem innych operatorów satelitarnych do negocjowania przyszłych kontraktów na loty rakietą Ariane 6, która docelowo ma zastąpić inne pojazdy floty Arianespace.

W kwestii pozyskiwania nowych klientów, najnowszym osiągnięciem spółki jest uzgodnienie współpracy z Europejską Organizacją Eksploatacji Satelitów Meteorologicznych (EUMETSAT).

Instytucja podpisała z Arianespace świeży kontrakt w trakcie World Satellite Business Week. Umowa zobowiązuje spółkę do wyniesienia satelitów METOP-C, METOP-SG A1 oraz METOP-SG B1. Wszystkie należą do EUMETSAT Polar System (EPS), lecz tylko METOP-C należy do starszej, pierwszej generacji tej serii. Jest trzecim i ostatnim satelitą tego typu, które znajdzie się na orbicie w 2018 roku. Natomiast instrumenty o desygnacie SG (Second Generation) A1 oraz B1, zbudowane przez Airbus Defence and Space, zasilą EPS o nowe urządzenia służące do obserwacji Ziemi. Ich start na pokładzie rakiety Sojuz STB nastąpi kolejno w 2021 oraz 2023 roku. Docelowo zostaną one umieszczone na orbicie heliosynchronicznej na wysokości ok. 800 km nad Ziemią.

Czytaj też: Polskie urządzenie przetestuje europejskie satelity meteorologiczne

 

Poza wieloma kontraktami związanymi z transportem ładunków w przestrzeń kosmiczną, Arianespace prowadzi dwa równoległe projekty rozwojowe. Obok wzmiankowanego rozwoju rakiet Ariane 6 i jej cięższego wariantu 6.4, jest to też opracowanie oraz wprowadzenie do użytku średniej rakiety nośnej Vega C. Jej pierwszy start został wyznaczony na 2020 rok.

Czytaj też: Europejskie rakiety nośne. Strategiczna niezależność dla Starego Kontynentu [ANALIZA]

 

Maksymilian Augustyn

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Obywatel PL Sobota, 23 Września 2017, 23:44
Do redakcji Space24 Jak można było przeczytać w internecie, coraz bliżej jest do pierwszego lotu Stratolaunch'era, samolotu mogącego wynosić i wystrzeliwać rakiety umieszczające satelity na niskiej orbicie okołoziemskiej. Jego problem to jednak konieczność posiadania odpowiedniego, 4 kilometrowego pasa startowego. Polska szykuje się do budowy nowego portu lotniczego: Centralnego Portu Lotniczego. Może warto, abyście Państwo popełnili artykuł kojarzący te dwa fakty? Mogłoby się bowiem okazać, że Polska wydając tylko trochę więcej na dłuższy pas startowy, co zarazem byłoby jedynie ułamkiem kosztów kosmodromu, zyskałaby zdolności do wynoszenia satelitów na orbitę. Odpowiedni pas startowy + umowa z firmą obsługującą ten samolot mogłyby dać naszym firmom z sektora kosmicznego niebywałą wręcz stymulację pro-rozwojową. A skoro i tak mamy budować CPL...