Udany start rakiety Proton-M z satelitą telekomunikacyjnym na pokładzie

Wtorek, 12 Września 2017, 13:16

Po długiej przerwie rosyjskie rakiety wróciły do pełnej sprawności. Trzeci udany w tym roku start rakiety Proton-M odbył się 11 września o godz. 21:23 czasu lokalnego z Kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie.

Po dziewięciu godzinach lotu, rakieta Proton-M wyniosła swój ładunek na transferową orbitę geostacjonarną (GTO). Na pokładzie rakiety znajdował się hiszpański satelita Amazonas-5 ważący 5 900 kg.

Satelita został wyprodukowany przez Space Systems Loral (SSL) na zlecenie operatora Hispasat. Zaprojektowano go do przesyłu transmisji telewizyjnej za pomocą 24 transponderów w paśmie Ku, oraz do udostępniania łącza internetowego dzięki 34 transponderom o wysokiej przepustowości, operującym w paśmie Ka. Satelita trafi na pozycję na 61⁰W w celu prowadzenia transmisji dla krajów Ameryki Łacińskiej, zwłaszcza Brazylii. Przewidywany czas pracy satelity to 15 lat.

Jest to już trzeci start rakiety Proton-M, który zakończył się w tym roku powodzeniem. Rynek systemów nośnych oraz urządzeń satelitarnych znacznie odczuł roczne zawieszenie lotów Protona w 2016 roku, które nastąpiło po wykryciu wady produkcyjnej w silnikach RD-253.

Następny lot orbitalny z kosmodromu Bajkonur będzie to misja załogowa Sojuz MS-06 z kolejną ekspedycją na Międzynarodową Stację Kosmiczną. W jej skład wejdą dwaj amerykańscy astronauci Joseph Acaba wraz z Markiem Van De Hei, oraz rosyjski kosmonauta Aleksandr Misurkin.

Maksymilian Augustyn

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

topaz Środa, 13 Września 2017, 13:04
No fakt Proton M, który doleciał na zaplanowaną orbitę, to rzeczywiście ewenement :)))))
rozbawiony wiadomo kim i czym Wtorek, 19 Września 2017, 0:08
Ewenementem jest to, że Amerykanie nadal nie potrafią odzyskać zdolności wysyłania astronautów na orbitę okołoziemską i muszą pokornie korzystać z rosyjskich rakiet nosnych Sojuz... ;-)