Rosja: Słoneczne lustro nie rozłożyło się na orbicie

Piątek, 11 Sierpnia 2017, 11:31

Po sukcesie wysłania miniaturowego satelity Majak, fiaskiem zakończyło się rozwinięcie przez niego żagla, który miał stać się jednym z najjaśniejszych obiektów na niebie.

Po próbie odnalezieniu satelity Majak na niebie, świat obiegły rozbieżne sygnały. Część obserwatorów, mimo znajomości położenia, nie była w stanie go zlokalizować, natomiast inni uważali, że reflektor został rozstawiony, ale nie jest na tyle jasny, jak się spodziewano.

Jednak analiza ruchu orbitalnego grupy 19 satelitów, wśród których był Majak, a które wspólnie opuściły rakietę nośną na heliosynchronicznej niskiej orbicie okołoziemskiej pokazała, że wszystkie te urządzenia dalej orbituję razem w dość zwartej grupie. Gdyby Majak zdołał rozłożyć swój żagiel to opór aerodynamiczny tej konstrukcji w resztkowej atmosferze na tej wysokości byłby na tyle duży, że urządzenie obniżałoby swój lot wyraźnie szybciej niż pozostałe CubeSaty z grupy i wyraźnie by się od niej oddaliło. Ponieważ jednak wszystkie 19 satelitów wciąż trzyma się razem, stąd wniosek, że rozłożenie żagla zakończyło się niepowodzeniem.

Podobnego zdania są konstruktorzy i członkowie zespołu Majak. Ich zdaniem właśnie dlatego, ekran nie zdołał się rozłożyć. W oświadczeniu wydanym przez stronę projektu, możemy przeczytać że mimo iż rozwinięcie żagla nie powiodło się, to mimo wszystko, sam projekt można uznać za sukces, gdyż grupa młodych entuzjastów zdołała zaprojektować, zbudować a potem wysłać w kosmos obiekt.

Plotki, o tym iż obiekt osiągnął cel, lecz nie błyszczał tak jasno, jak zakładano, zostały zdementowane przez szefa projektu, Aleksandra Szaenko który powiedział że obiekt dostrzeżony przez niektórych na niebie mógł być odbiciem innego satelity. Odniósł się również do błędów, do których doszło w trakcie realizacji planu – m. in. do zbyt optymistycznych obliczeń jasności lub konsekwencji braku zamontowania sprzętu radiowego i urządzeń telemetrycznych.

Majak to pierwszy rosyjski satelita, który poleciał na orbitę dzięki kampanii crowdfundingowej.

Czytaj też: Kosmiczny „manifest” rosyjskich studentów. Satelita Majak na orbicie

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

małebe Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 1:52
to symptomatyczne. na ile obecnie stać Rosję w kosmosie. sojuzy wystrzeliwują tylko dlatego że za to płaci zachód. wstyd. bo kiedyś w wyścigu kosmicznym stawali jak równy z równym.
rozbawiony wiadomo kim i czym Środa, 16 Sierpnia 2017, 17:18
To wielce symptomatyczne, że Amerykanie są zmuszeni kupować rosyjskie silniki rakietowe RD-180 i RD-181 do swoich rakiet nośnych oraz korzystać z rosyjskich statków kosmicznych Sojuz do wysyłania astronautów na orbitę okołoziemską... ;-)
Davien Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 7:34
Jak widzę niezwykle dla rosjan jest frustrujące,ze jedyne co moga robic w Kosmosie to byc tanim taksówkarzem i dostawca prostych i tanich komponentów do zachodniego sprzętu, no ale bez pieniędzy i techniki z Zachodu to juz nawet satelity zbudować nie potrafią, co udowodnił ostatni start protona-M z satelita z elektronika i wyposażeniem z Zachodu :))
artm Piątek, 11 Sierpnia 2017, 17:29
z eksperymentu najbardziej udała się nazwa
R Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 20:39
"Majak" to po rosyjsku światło nawigacyjne (latarnia morska itp.).