Polski satelita EO wysokiej rozdzielczości powstanie we Wrocławiu

Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 12:26

We Wrocławskim Parku Technologicznym wkrótce rozpoczną się prace nad pierwszym polskim satelitą ScanSAT do pozyskiwania z kosmosu zdjęć Ziemi w wysokiej rozdzielczości. To projekt start-upu Scanway, założonego przez twórców “kosmicznej wiertarki”. Wniosek o dofinansowanie satelity otrzymał pozytywną ocenę Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, zajmując jednocześnie pierwsze miejsce w rankingu wszystkich ocenionych projektów w ramach prestiżowego programu “szybka ścieżka”.

Obserwacje naszej planety z kosmosu to jedna z najważniejszych i najbardziej dochodowych gałęzi przemysłu kosmicznego. Już wkrótce Polska może dołączyć do grona państw posiadających dostęp do własnego źródła geoinformacji wprost z niskiej orbity okołoziemskiej. Takie informacje mają bardzo szerokie zastosowanie i mogą być wykorzystywane do m.in.: monitorowania stanu upraw i zasobów wodnych, oznaczania miejskich wysp ciepła, czyli zjawisk nagrzewania się dużych aglomeracji, monitorowania smogu, rozpoznawania bezpieczeństwa granic, a także jak planują twórcy satelity - skanowania planetoid w poszukiwaniu surowców. 

To jednocześnie dużo i mało czasu na opracowanie takiego urządzenia. Rządowe programy satelitarne w krajach takich jak Stany Zjednoczone czy Rosja, często potrzebują dekad na wdrożenie w kosmosie. Nasz satelita będzie jednak jednostką klasy CubeSat 3U, czyli jedną z najmniejszych umieszczanych na orbicie, dlatego 3 lata z pewnością wystarczą na zrealizowanie projektu.

Jędrzej Kowalewski, prezes Scanway

Pomimo swoich niewielkich rozmiarów - najdłuższa krawędź ma 34 cm - urządzenie swoimi możliwościami nie będzie ustępować platformom obserwacyjnym dużych firm komercyjnych, jak i agencji kosmicznych. Innowacyjnym elementem satelity będzie sensor skonstruowany w całości przez Scanway. Umożliwi on obserwowanie powierzchni Ziemi w szerokim spektrum światła, co oznacza, że będzie obserwował zarówno zjawiska widoczne dla oka ludzkiego, jak i te, których nie widzimy – np. termografię, co umożliwi tworzenie map temperatury. Dzięki uzyskaniu dużej ilości pomiarów w ramach jednego sensora możliwe jest konkurowanie z większymi satelitami należącymi do największych dostawców technologii kosmicznych.  Zakres obserwacji spektrum elektromagnetycznego czujnika wynosić będzie od 350 do 12 000 nanometrów. 

Urządzenie wrocławskiego start-upu obserwować będzie Ziemię z wysokości około 400 km, przelatując co 40 minut nad biegunami planety. Dzięki temu możliwe będzie obserwowanie niemal całej powierzchni naszego globu, a innowacyjny sensor umożliwi wykrycie drobnych szczegółów na powierzchni lądów i oceanów. Konstrukcja urządzenia obrazującego jest również unikalna ze względu na możliwość laserowej komunikacji z Ziemią przy wykorzystaniu tych samych elementów satelity, które pozyskiwać będą informacje na temat powierzchni planety. W niedalekiej przyszłości możliwa jest również implementacja rozwiązania w platformach lotniczych, czym, jak twierdzą twórcy, zainteresowane są już strategiczne podmioty gospodarcze Polski.

Znamy ten sektor [kosmiczny] bardzo dobrze, nasze urządzenia już sprawdziły się w przestrzeni kosmiczne. Kompetencje naszego zespołu budowaliśmy przez kilka lat współpracy z europejskimi agencjami kosmicznymi, jak ESA, DLR, SNSB, co stanowi dobre fundamenty dla projektu.

Dorota Budzyń, główna konstruktorka satelity

Zespół projektu składa się z absolwentów wrocławskich uczelni, którzy projekty kosmiczne realizują od kilku lat. Umieszczenie satelity na orbicie planowane jest w 2020 roku.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

11 komentarzy

Aaz Wtorek, 15 Sierpnia 2017, 18:47
Oby
badacz Piątek, 11 Sierpnia 2017, 22:55
kolejna niepoważna sprawa i tragiczny NCBiR, który w efektywności wydawanie pieniędzy jest mniej sprawny od pieca w ktorym te pieniadz spalano aby ogrzać zimą domy
Kuba Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 21:16
Brawo, wiec takich projektów!
wer Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 18:11
teraz z 3 lata dialogu technicznego 4 lata przetarg 3 lata odwołania 5 lat budowa i satelita bedzie gotowy na zapad 2032
bez bajeru proszę Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 17:31
Czyli co 16 godzin będziemy mieli aktualizację konkretnego miejsca. Podobno w szerokim widmie, tyle że od widma istotniejsza jest rozdzielczość o której ani słowa. Po 16-tu godzinach pojazd wojskowy będzie grubo ponad 500km dalej. I ostatnia sprawa - mały satelita ma być szybciej zbudowany. Czy to argument mający udowadniać nasz skok technologiczny?
Marek1 Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 16:44
Kluczowe jest tu określenie ... 3 lata na badania rozwojowe. Następnie wdrożenie do produkcji - nast. 1-2 lata. Wtedy sie okaże zapewne, że trzeba zacząć fazę analityczno-techniczną dla określenia wymagań nośnika, który wyniesie ScanSAT na orbitę - 1-2 lata. No a potem już tylko pozostanie zastanawiać się, czemu pozyskano tylko 1 satelitę, bo będzie rok 2025-7 a nad nami będą już latać satelity litweskie, czeskie, serbskie, afgańskie, malijskie itd. itd.
Stawiam USD przeciwko orzechom jak RP będzie miało za 2,5 roku(2020) własne satelity ;))
Man Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 16:37
High resolution satelita to ma 2 m rozdzielczosci. DOVY Planet maja 5 metrow, a firma je opracowuje od 10 lat. W artykule jest sugestia ze to jeszcze ma byc hiperspektralne. Co jest o klase trudniejsze.
Tak się zastanawiam Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 16:35
Jakie urządzenia członków zespołu ScanSAT sprawdziły się w przestrzeni kosmicznej (zgodnie z wypowiedzią pani Doroty Budzyń)? granica kosmosu umownie zaczyna się na 100km
Varan Wtorek, 15 Sierpnia 2017, 5:34
Nic lepszego do głowy ci nie przyszło? To weź się i sam zbuduj choćby jeden element, który wyniesiony w kosmos będzie działał bezawaryjnie jakiś czas. Zastanów się, przecież od czegoś trzeba zacząć, a do tej pory to dbano w Polsce jedynie o ciepłą wodę w kranie. Niebywałe osiągnięcie, prawda?
Mr Nict Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 15:12
A gdzie te rutynowe wybrzydzania niektórych forumowiczów? Na wakacje wyjechali
PP Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 14:32
Innowacyjny przemysł to przyszłość Polski. Mamy mądrych inżynierów i techników. Trzeba tylko dać im możliwości a nie tych możliwości ich pozbawiać np przez zwijanie przez lata polskiego przemysłu.