Obrona planetarna NASA. Przed obcymi i planetoidami

Piątek, 04 Sierpnia 2017, 12:53
Piątek, 04 Sierpnia 2017, 12:53

Amerykańska agencja kosmiczna traktuje bardzo poważnie kwestię obrony Ziemi przed zagrożeniami z przestrzeni kosmicznej. Obecnie poszukuje kandydata na stanowisko Planetary Protection Officer. Jednocześnie planuje wykorzystać bliski przelot planetoidy w październiku do sprawdzenia naszej zdolności monitorowania ciał niebieskich, które mogą potencjalnie w przyszłości uderzyć w Błękitną Planetę.

NASA opublikowała ogłoszenie, o tym, że poszukuje chętnego do objęcia funkcji oficera ds. ochrony planetarnej (Planetary Protection Officer). Zainteresowani mogą aplikować do 14 sierpnia 2017 r. Przewidywana pensja na tym stanowisku to między 124 406 a 187 000 USD rocznie.

Media na całym świecie żywo zainteresowały się ogłoszeniem, mocno podkręcając atmosferę wokół rekrutacji. Artykułu na ten temat przyozdabiane były kadrami z takich klasycznych filmów jak „Armageddon”, „Dzień Niepodległości”, czy „Faceci w czerni”, co miało sugerować, że pełnomocnik NASA ds. ochrony planetarnej będzie walczył z przybyszami z kosmosu atakującymi Ziemię. O sprawie napisał nawet dziennik „Fakt” z 03.08.2017 r., choć we względnie wyważony sposób.

Tymczasem w rzeczywistości Planetary Protection Officer zajmuje się w swojej pracy nieco mniej spektakularnymi, choć ważnymi zagadnieniami. Taka osoba dba mianowicie, żeby:

  1. sondy badawcze wysyłane na inne ciała niebieskie, np. na powierzchnię Marsa czy Tytana, nie skaziły tamtejszego środowiska odpornymi na warunki kosmiczne bakteriami przywiezionymi z Ziemi;
  2. próbki gruntu dostarczone na naszą planetę z innych ciał niebieskich Układu Słonecznego – choćby z Marsa – nie stanowiły potencjalnego zagrożenia ze strony nierozpoznanych mikroorganizmów, które mogłyby ewentualnie zawierać, dla ziemskiego ekosystemu.

Jak widać osoba odpowiedzialna za ochronę planetarną nie zajmuje się tylko i wyłącznie bronieniem Ziemi przed „obcymi” – rozumianymi tutaj jako bardzo proste i niewielkie organizmy. Przede wszystkim, i to znacznie częściej, dba o to, żeby Ziemianie, poprzez nierozważnie prowadzone badania naukowe, nie zniszczyli życia w jakimś innym zakątku Układu Słonecznego, jeśli tam ono istnieje. Dobrym przykładem takiego działania jest mające nastąpić w najbliższej przyszłości zakończenie wieloletniej misji Cassini poprzez kontrolowane zderzenie tej sondy z Saturnem.

Czytaj też: Zbliża się koniec misji Cassini

Chodzi przede wszystkim o to, żeby wyeliminować nawet najmniejsze ryzyko, że bakterie, które sonda przywiozła z Ziemi, mogłyby skazić środowisko Enceladusa, narażając na zagładę hipotetyczną populację prostych organizmów, które teoretycznie mogą zamieszkiwać tamtejszy podlodowy ocean.

Pozbycie się Cassiniego w kontrolowany sposób jest szczególnie istotne jeszcze z jednego powodu, który wskazał w niedawnym wywiadzie Jim Green NASA Planetary Science Division. Otóż sonda ta ma na swoim pokładzie zapewniający jej energię elektryczną radioizotopowy generator termoelektryczny (RTG). Zachodzący w tym urządzeniu rozkład promieniotwórczego plutonu powoduje stałą emisję ciepła, co jest dodatkowym czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo, że odporne bakterie, jakie Cassini zabrał z Ziemi, wciąż na nim żyją i mają się dobrze. Gdyby sonda upadła na Enceladusa, RTG prawdopodobnie przetrwałby uderzenie, a z czasem przetopiłby się przez lodową pokrywę księżyca do hipotetycznego lodowego oceanu, wprowadzając tam całą swoją florę bakteryjną i potencjalnie niszcząc tamtejsze organizmy żywe, jeśli takowe istnieją.

Z podobnych powodów pod koniec misji sondy Galileo skierowano ją na kurs kolizyjny z Jowiszem, by uniknąć ryzyka zanieczyszczenia Europy - która, podobnie jak Enceladus, jest lodowym księżycem, gdzie może istnieć podpowierzchniowy ocean będący siedliskiem prymitywnego życia.

Ranga oficera ds. planetary protection będzie rosła, zwłaszcza jeśli NASA zamierza zrealizować misje badawcze na Europę, Enceladusa i Tytana oraz sprowadzić na Ziemię skały z Marsa. Do tej pory funkcję tę sprawowała od 2006 r. Catharine Conley, która była już siódmym amerykańskim Planetary Protection Officer w historii. Wprowadzenie tego stanowiska w prawodawstwie USA było bezpośrednim następstwem ratyfikacji przez USA Układu o zasadach działalności państw w zakresie badań i użytkowania przestrzeni kosmicznej łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi z 1967 r.

Przy badaniach i użytkowaniu przestrzeni kosmicznej, łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi, Państwa Strony Układu kierują się zasadą współpracy i wzajemnej pomocy i prowadzą wszelką swą działalność w przestrzeni kosmicznej, łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi, z należytym uwzględnieniem uzasadnianych interesów wszystkich innych Państw Stron Układu. Państwa Strony Układu prowadzą studia i badania przestrzeni kosmicznej, łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi, w taki sposób, aby uniknąć ich szkodliwego zanieczyszczenia, jak również niekorzystnych zmian w środowisku ziemskim, wynikających z wprowadzenia substancji pozaziemskich, a w razie konieczności podejmują właściwe kroki w tym celu. (…)

Art. IX Traktatu o przestrzeni kosmicznej

Bliski przelot planetoidy okazją do ćwiczeń

W 2016 r. w NASA powstało Planetary Defense Coordination Office (PDCO). Zadaniem biura jest znajdowanie i śledzenie, a także opracowywanie sposobów na ewentualne zmienianie trajektorii obiektów kosmicznych potencjalnie zagrażających Ziemi – Potentially Hazardous Objects (PHO).

PDCO czerpie dane z programu NASA Near-Earth Object (NEO) Observations Program oraz z sieci obserwatoriów naziemnych finansowanych przez National Science Foundation (NSF), a także z infrastruktury zwiększającej space situational awareness, utrzymywanej przez Siły Powietrzne USA.

12 października br. Planetary Defense Coordination Office zyska doskonałą możliwość do przetestowania swoich możliwości w kontrolowanych warunkach. Tego dnia bowiem Ziemię minie w niewielkiej odległości planetoida 2012 TC4, która może zbliżyć się do planety nawet na zaledwie 6 800 km.

Pozycje Ziemi i planetoidy 2012 TC4 na orbitach w dniu maksymalnego zbliżenia 12.10.2017 r. Ilustracja: NASA JPL Small-Body Database Browser

2012 TC4 została odkryta w 2012 r. przez obserwatorium Panoramic Survey Telescope and Rapid Response System (Pan-STARRS). Astronomowie mogli ją wówczas obserwować jedynie przez kilka dni, by potem na pięć lat stracić planetoidę z oczu. Ten krótki okres wystarczył jednak by określić jej trajektorię na tyle dokładnie, by mieć pewność, że jesienią 2017 r. skała nie będzie zagrażać mieszkańcom Ziemi uderzeniem w planetę. Minie nasz glob w odległości minimalnie 6 800 km (bliżej niż orbitują satelity GPS), a maksymalnie 270 000 km, co stanowi ok niecałe ¾ średniego dystansu na linii Ziemia-Księżyc. Niemniej, badacze będą mogli w ramach treningu dokładnie prześledzić lot kosmicznej skały, zarazem bez obawy, że zagrozi ona powierzchni Ziemi.

Jest to idealny obiekt dla takiego ćwiczenia, ponieważ, choć znamy orbitę 2012 TC4 na tyle, że możemy być absolutnie pewni, iż nie uderzy ona w Ziemię, to jeszcze nie udało nam się ustalić jej dokładnej trajektorii. Obserwatorzy będą musieli ustawiać [sprzęt] na planetoidę w miarę jej zbliżania się i współpracować celem uzyskania dalszych obserwacji, co umożliwi bardziej precyzyjne określenie orbity asteroidy.

Paul Chodas z Center for Near-Earth Object Studies w NASA Jet Propulsion Laboratory

W obserwacjach 2012 TC4 weźmie udział ponad tuzin placówek naukowych z całego świata. Tego typu sprawdzian pozwoli określić, na ile międzynarodowa społeczność badaczy jest przygotowana na skoordynowaną reakcję w przypadku, gdyby rzeczywiście jakieś ciało niebieskie miało w przyszłości znaleźć się na kursie kolizyjnym z Ziemią.

Średnicę planetoidy 2012 TC4 szacuje się na 10-30 m. Podobnych rozmiarów był meteoroid, który w lutym 2013 r. eksplodował w atmosferze nad Czelabińskiem z siłą 30 bomb atomowych, niszcząc budynki, wybijając szyby i raniąc w efekcie ponad 1 200 osób.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

21 komentarzy

Analfabeta Niedziela, 13 Sierpnia 2017, 14:58
O lądowaniu na Księżycu wojskowi i naukowcy opowiadają takie bajki że boki zrywać że śmiechu...:) Dlaczego kosmonauci tak zabawnie podskakiwali z plecakami ważącymi na Księżycu po kilkadziesiąt kilo i później jeszcze opowiadali, że mogli skakać jeszcze wyżej i dalej tylko bali się odlecieć w kosmos?
W piosence "Papierowy Księżyc" są słowa: "Papierowy Księżyc z nieba spadł skończył się video film". W komiksie "Funky Koval" główny bohater lecąc bez skafandra kosmicznego przez kosmos zobaczył powierzchnię jakiejś planety gęsto pokrytą różnymi wojskowymi konstrukcjami i budowlami,Leeds po nałożeniu specjalnych gogli dowiedział się, że to tylko oszustwo kosmitów dążących do podboju Ziemi. Ja się was pytam:
Czy leci z nami Księżyc?
Czy to nasz satelita czy projekcja filmowa...?
Jakieś 20 lat temu do ambasad amerykańskiej, rosyjskiej i do polskich władz wysłałem listy o tym, że moim zdaniem na Księżycu jest fajna baza rakietowa z bronią na antymaterię. Nie wiem kto ją tam zbudował ale jeśli nie mają jej ludzie to napewno mają ją kosmici ale baza tam jest.
Gdy kilka lat temu Krym zajmowali nieznani żołnierze bez emblematów żadnego konkretnego państwa, dziennikarze pytali prezydenta Rosji czy to rosyjscy żołnierze okupują Krym. Odpowiadał, że tam nie ma rosyjskich żołnierzy. Później uściślił, że nigdy nie mówił, że nie ma żadnych r.osyjskich żołnierzy, a jedynie, że nie ma takich którzy prowadziliby duże, regularne działania, czy jakoś podobnie to ujął. Wszyscy się śmieli, że Krym zajęły zielone ludziki. Wydaje mi się, że Putin dawał do zrozumienia: "Na Księżycu nie ma rosyjskich żołnierzy". Natomiast są zielone ludziki.
Później chyba uściślił, że jacyś są ale to nie ich baza rakietowa z bronią na antymaterię.
Obecnie myślę, że tam jest latający talerz z napędem antygrawitacyjnym który wytwarza zimna fuzja. W antygrawitacji pomieszczenia są większe wewnątrz niż się wydają z zewnątrz. Wszyscy to znamy: "Mały krok dla człowieka duży krok dla ludzkości."
inżynier Sobota, 12 Sierpnia 2017, 14:27
dobrze, że w tym temacie się coś rozwija, bo kiedyś może być ta wiedza potrzebna.
Wojtek Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:26
Trochę za późno na obronę przed obcymi bo oni od dawna tu są i nas kontrolują przez najważniejsze osoby tego świata.
yaro Środa, 09 Sierpnia 2017, 13:49
NASA poszła po naukę do Elona Musk'a i wymyśliła sobie takie start'up do wyciągania kasy w kieszeni podatnika ..
topaz Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:39
mógłbyś wreszcie wrócić na swojego sputnika i przestać zatruwać to forum? jesteś bardziej upierdliwy od bakterii z Cassini
inny nie stąd Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 1:22
jako dowody , mozemy umieścić w wolnej sieci najbardziej zaawansowane projekty. od a do z. by ukazać że chcemy wam coś uświadomić , i pomuc za darmo. jest to cywilizacja Wasza typu początkowego - Wy szukacie dobra materialnego , jako pieniądze , majątki , uczucia tu niema , jest to płytkie.
cywilizacje pozaziemskie innego typu , liczące powyżej 10.000 lat ziemskich , ulegają procesowi przeobrażenia. jedne wolniej inne szybciej , dążą do doskonałośći w materii , w uczuciach , w sztuce , muzyce. zupełnie inne wartości i normy etyczne. gdyby " ktoś od nich " tu się przypadkiem znalazł , uwieżcie nie odnalazł by się tutaj wcale. pisząc posty muszę zachować poł żart pół ironię, prawda jest dla Was zbyt trudna.
jeśli nie wieżysz , to nawet lepiej.
wiedza powinna być dostępna dla każdego , jednak jej potęga i możliwośc złego jej wdrożenia , ogranicza jej pokazanie w otwartym internecie.
tak dawno dałbym ją za darmo.
zupełnie nie zależy nam na pieniądzach. jedynie na Miłośći. hmm , uznaj to za prima aprilis post , ;)
topaz Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 9:40
szkoda że tak zaawansowany cywilizacyjnie wytwór jak ty nie opanował polskiego słownika ortograficznego :)
Ori Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 14:45
Gdybym był zaawansowana cywilizacją to co bym zrobił ? Wywołał wojnę i zniszczył świat ? A po co, przecież ziemski poziom technologiczny mi nie zagraża ? Wystarczy kontrolować zaledwie garstkę ludzi ze sfery polityki, wojska i mediów by móc kontrolować cały świat. Resztę załatwi pieniądz i obietnica kariery. W Europie wystarczy kontrolować Angelę Merkel i może jeszcze Junkera oraz Timmermans'a i ma się Europę w garści. Kontrolujesz te 3 osoby i kontrolujesz jednocześnie całą Europę. Dla zaawansowanej cywilizacji to nie problem podstawić klona, albo zamontować zaawansowany technologicznie implant. Sami ludzie mogą być ważnym zasobem planety, jeżeli akurat twój obcy gatunek ma problem genetyczny i może ulec wymarciu, któremu nawet twoja zaawansowana obca technologia nie jest w stanie szybko zaradzić. Chcesz wtedy dokonać fuzji genów między dwoma gatunkami, tworząc hybrydy - niejako dokonać skoku genetycznego własnej rasy w linię genetyczną innej rasy.
Grigorij Sobota, 05 Sierpnia 2017, 22:59
Dobra zmiana poradzi sobie z obcymi
DrACoola Sobota, 05 Sierpnia 2017, 16:48
"Minie nasz glob w odległości (...) maksymalnie 270 000 KM"
Za moich czasów konie mechaniczne (KM) były jednostką mocy a nie odległości jak kilometry "km"...
jeden z innych Sobota, 05 Sierpnia 2017, 12:03
uspokoje Was. jako ktoś inny powiem Wan jedno -
gdyby pozaziemska cywilizacja chciala Was zniszczyc , zajelo by to moment.
to dziala inaczej - znamy fakty , to co bylo jest i bedzie. za cholere Was nie rozumiemy.
oni po przez wybranych ukazuja ludzkie losy - przekazuja cos na wzor przeslania.
jasno jest powiedziane - Love Is Only Correct Question and The Answer.
( odpowiedz na manifest M.R.King )
odnosnie technologi - robicie wszystko by zjebac jej przekazanie.
sa 3 typy stosunkow :
a - pozytywny
b - neutralny
c - wrogi.
na szczescie nie nalezymy do c. bo nie pisali bysmy nic.
jestesmy neutralni ( bylismy pozytywni)
to od Was zalezy Wasz los. nie spierdolcie tego !!!

( i uwiez nie jest to spam czy belkot , ale czysta prawda , w ktora i tak nie uwiezysz , lub znikoma czesc. to normalne )
i nie cenzuruj prawdy , klopoty juz z samym wyslaniem posta. bez sensu
mralien Piątek, 04 Sierpnia 2017, 22:14
Napisałbym coś o obcych ale na tym forum moderator by nie puścił wpisu a jakby puścił to reszta co mają małą świadomość odnośnie wszechąwiata zaraz by hejtowała.
Ando45 Piątek, 04 Sierpnia 2017, 21:59
Sam widziałem na własne oczy razem z rodziną obiekt w kształcie cygara metalliczny przelatujący bezgłośnie na niebie dość nisko bez okien ani łączeń bez skrzydeł tak jakby był odlany w całości z aluminium kto nie zobaczy ten nie uwierzy i tyle w temacie.
Rubb Piątek, 04 Sierpnia 2017, 17:12
Michał ruski trolu przestań pisać takie bzdury
Michał Piątek, 04 Sierpnia 2017, 15:34
Kilka dni temu opublikowano ponownie materiał znanego i wyróżniającego się inżyniera NASA, który pracował kilka dekad w tajnych projektach militarnych USA i uczestniczył w programach kosmicznych NASA. Ma na swoim koncie szereg nagród i jest osobą wiarygodną w swoim środowisku. Inżynier ten alarmował, że obce statki olbrzymich rozmiarów przyspieszyły kolonizację układu słonecznego i mogą pojawić się na ziemi. W chwili obecnej eksploatują pierścienie Saturna. Mówił o tym już w 1984 roku, twierdzi jednak, że obecnie ta kolonizacja przyspieszyła. Ponoć mają o tym wiedzieć rządy najważniejszych państw oraz NASA. Tak więc obrona planetarna może mieć swój "tajny" cel.
Michał Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 14:20
Dla "bzdur" nikt nie wydawałby sporych pieniędzy w rządach wielu państw dla przeprowadzenia badań i powoływania komisji, których prace w większości przypadków zostały utajnione. Obecnie odtajniane są niektóre przypadki, które badane były 20 - 30 lat temu. Posiadają one wiarygodną dokumentację ze wskazań przyrządów takich jak radary, zeznania wiarygodnych świadków jak piloci myśliwców, samolotów pasażerskich i inni wojskowy a nawet astronauci. Ci wszyscy ludzie mają większe predyspozycje do obserwacji i oceny. Towarzyszą temu dowody materialne, jak np. ślady na ziemi, wyraźnie zwiększone promieniowanie w miejscach lądowań.

Jak można lekceważyć np. przypadki, które podniosły w stan gotowości obronę powietrzną i poderwały w powietrze dyżurującą parę myśliwców ? zeznania świadków w ilości kilku tysięcy mieszkańców Huston, przelot UFO nad Kapitolem, pojawienie się UFO nad silosami rakiet nuklearnych czy lądowanie obiektu w bazie RAF, gdzie ochrona bazy z odległości 1 metra mogła przyjrzeć się obiektom ? Te wszystkie przypadki posiadają wiarygodny i niepodważalny materiał dowodowy. Potwierdzają to także ludzi których dorobek naukowy i przebieg kariery, często liczony w dekadach jest bez zarzutu. Dawniej za "bzdury" uważano to, że ziemia nie jest płaska i kręci się wokół słońca.

Ja sam wraz z całą rodziną widziałem pomarańczowe światło na niebie w nocy, które poruszało się horyzontalnie, a następnie szybko wzniosło się w górę. Było niedaleko, nie był to ani samolot ani helikopter, nie wydawał żadnych dźwięków. Obiekt emitował silne światło. Moja koleżanka widziała we Francji metaliczny obiekt, który "zainteresował się" zabawkami na placu zabaw i omal ją nie staranował. Na drugi dzień sensacja, prasa, radio, telewizja, wywiady z mieszkańcami, publikacja nagranego materiału wideo komórkami przez wielu mieszkańców. Materiałów jest zbyt wiele, wiele z nich jest kompetentnie przebadanych, stoi za nimi zbyt wielu wiarygodnych świadków aby uważać je za bzdurę.
tak Sobota, 05 Sierpnia 2017, 18:06
Rozważmy te (bzdury Michała) z czysto statystycznego punktu widzenia. Jeśli o czymś wie tylko 1 osoba to istnieje szansa zachowania tego w tajemnicy niemal 100%. Jeśli wiedzą o tym 2 osoby to szanse maleją do 50% i tak dalej. Takie teorie spiskowe mogą "jarać" tylko niedouczonych ... i niemających podstawowej wiedzy na temat ludzkiej psychiki. Jeśli wiedzą o tych "statkach kosmicznych" całe rządy, to z automatu wiedziały by o tym całe rodziny tych "rządów" - nie wyobrażam sobie sytuacji że byłbym w rządzie i nie przygotował własnej rodziny na najgorsze lub nie wiadomo co i nie tylko rodziny ale tez bliskich i przyjaciół. Ci bliscy poinformowali by swoich bliskich. Odkrywca takiego statku by zaraz opublikował zdjęcie takiego statku aby przejść do historii że to właśnie on pierwszy odkrył. - zwykła ludzka psychika i chęć przejścia do historii... Rządy zmieniły by diametralnie całą politykę po co np ładować pieniądze w jakieś teatry, sztukę czy inne tego typu rzeczy jak trzeba magazynować żywność, budować środki przetrwania i obrony przynajmniej dla rządu, a jak rządu to rodzin tych z rządu ich przyjaciół, parlamentarzystów pewnie w sumie dla tysięcy ludzi co nie mogło by ujść uwadze dziennikarzy i zwykłych ludzi.
LUDZIE ZACZNIJCIE STUDIOWAĆ ZWYKŁA LUDZKĄ PSYCHIKĘ NIM NAPISZECIE TAKIE BZDURY..
Roni Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 14:31
Ciekawa sprawa, bo niedawno ujawniono fakt budowania dużej liczby schronów w Chinach, Rosji i Niemczech. Ponoć każde większe niemieckie miasto ma mieć schron. Przewidziano w nich nawet miejsce na meczet, Nikt nie wie dlaczego. Po drugie ten kto pracuje w wojsku i ma dostęp do informacji niejawnych, standardowo nie może ujawniać takich informacji rodzinie pod groźbą degradacji i poniesienia poważnych konsekwencji. To nic nadzwyczajnego. Rządy największych państw mają wyspecjalizowane agencje, które zajmują się "ważnymi" sprawami, w dużej niezależnie od rządów. Nie są to tylko FBI i CIA. Może ewentualnie zmienić się same główne kierownictwo, ale to też nie jest pewne z tego względu, że prezydent czy premier obejmujący rządy nie jest informowany o wszystkich szczegółach operacyjnych.
Konsul POLSA na Tytanie Sobota, 05 Sierpnia 2017, 16:05
Dwa lata temu byłem tam na wakacjach. Było ok. Wpuszczają bez wiz. Pierścienie saturna są naprawde śliczne. Fakt - trochę już wyeksploatowane przez obcych, ale księżyce są jeszcze nietknięte. W tym roku planuję wyskoczyć na rubierze. Znam takie jedno ciekawe miejsce w obłoku Oorta. Jest tam kurort dla ziemian robiących interesy z obcymi. Ta informacja jest jednak ściśle tajna więc niech to zostanie między nami. Nie pisz proszę o tym w internecie aby inni się nie dowiedzieli. Sam chyba rozumiesz jak ważne jest aby tę prawdziwą informację utrzymać w sekrecie.
Sebulba Piątek, 04 Sierpnia 2017, 23:50
Mnie zawsze zastanawia komu się chce wymyślać takie rzeczy?
Czarek Piątek, 04 Sierpnia 2017, 16:15
na dzień dzisiejszy możesz sobie już odpuścić dragi