Kolejna próba ICBM Korei Północnej. Stany Zjednoczone w zasięgu?

Poniedziałek, 31 Lipca 2017, 12:07 hwasong-14

Pjongjang przeprowadził następny test międzykontynentalnego pocisku balistycznego. Zdaniem przywódców reżimu w zasięgu północnokoreańskiego arsenału znalazły się już najważniejsze miasta Stanów Zjednoczonych. Tymczasem USA nie wierzą w skuteczną interwencję ONZ w tej sprawie i naciskają na Chiny.

Siły zbrojne Korei Północnej wystrzeliły próbną rakietę balistyczną Hwasong-14 28 lipca 2017 r. o 17:41 naszego czasu. Wykorzystano w tym celu wyrzutnię mobilną, a pocisk po raz pierwszy wystartował z prowincji Jagang, skąd do tej pory nie wystrzeliwano ICBM.

Lot Hwasong-14 potrwał 47 minut. Pocisk pokonał dystans 998 km i wzniósł się na 3 724 km. Zdaniem ekspertów rakieta podróżowała tym razem po nietypowej, wyjątkowo stromej trajektorii i stąd upadła niedaleko od miejsca startu. Tymczasem, wysłana po prawidłowym torze Hwasong-14 ma już, być może, zdolność pokonania ponad 10 000 km. Jeśli faktycznie tak jest, zagrożone tego typu atakiem Pjongjangu mogą być takie amerykańskie miasta jak Chicago czy Denver, a nawet Nowy Jork.

Sam przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un, obwieścił na fali entuzjazmu po piątkowej próbie, że w zasięgu jego rakiet znajduje się już całe kontynentalne terytorium Stanów Zjednoczonych. Niemniej, niektórzy analitycy wskazują, że tego typu grożby mogą być póki co rzucane stanowczo na wyrost, gdyż północnokoreańscy inżynierowie nie opanowali jeszcze w wystarczającym stopniu technologii miniutaryzacji, by zbudowany przez nich ICBM z głowicą jądrową mógł sięgnąć kontynentalnego obszaru USA. Tym, co z drugiej strony zwiększa możliwości Koreańczyków, jest stosowanie wyrzutni moblilnych, które można przemieszczać po kraju tak, by zapewnić jak największą szansę trafienia w odległy od wiele tysięcy kilometrów cel.

Amerykańska kontrofensywa

W odpowiedzi na kolejną prowokację Kim Dzong Una USA i Korea Południowa pospiesznie zorganizowały wspólne ćwiczenia. Sojusznicy wystrzelili w stronę wód terytorialnych Korei Południowej pewną liczbę czterometrowych pocisków ziemia-ziemia systemu Army Tactical Missile System (ATACMS). Demonstracja miała stanowić ostrzeżenie dla sąsiada z północy.

W poniedziałek 31 lipca premier Japonii Shinzo Abe powiedział, że o sytuacji na Płw. Koreańskim rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Panowie zgodzili się, że podjęcie dalszych kroków wobec nieprzewidywalnego reżimu jest konieczne, jednak nie omawiali konkretnych posunięć militarnych.

Nikki Haley, amerykańska ambasador przy Organizacji Narodów Zjednoczonych zapewniła, że USA nie dążą do zwołania w tej kwestii Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jej zdaniem nie ma szans na realne zagrożenie Korei Pn. poważnym konsekwencjami podążając tą dyplomatyczną ścieżką.

Kolejna rezolucja Rady Bezpieczeństwa, która istotnie nie zwiększy międzynarodowego nacisku na Koreę Północną, jest bezwartościowa. W rzeczywistości jest wyjściem gorszym, niż niepodejmowanie żadnych działań, ponieważ będzie ona oznaczać dla północnokoreańskiego przywódcy wiadomość, że społeczność międzynarodowa nie chce się nim zająć na poważnie.

Nikki Haley, ambasador USA przy ONZ

Prezydent USA Donald Trump kolejny raz skrytykował natomiast Chiny, które jego zdaniem robią zbyt mało w sprawie testów pocisków balistycznych Korei Pn., podczas gdy jednocześnie zarabiają setki mld USD na wymianie handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.

Czytaj też: Międzykontynentalny arsenał Korei Północnej. "Realne zagrożenie" [ANALIZA]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

13 komentarzy

XXX Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 10:47
Terroryści zza oceanu nie mogą zrozumiec że Ich Korea północna sie boi i dlatego do obrony konstruuje bron atomową a Koreanski prezydent zapamietał zdarzenie z Kadafim i nie chce jak Kadafi skonczyc w rowie z kulą w głowie. USA rozumie tylko politykę pięści, jest to syndrom pastucha.
takie_pytanie Piątek, 11 Sierpnia 2017, 22:21
W Olgino płacą od ilości postów czy zamieszczonych w nich kłamstw?
prawdziwa analiza prawdziwego analityka bez politpoprawnej propagandy Poniedziałek, 31 Lipca 2017, 22:03
Po tym jak Kadafi, w zamian za przestanie traktowania go jako pariasa i normalizację stosunków, przystał na WSZYSTKIE zachodnie warunki: przestał wspierać terrorystów, ZLIKWIDOWAŁ BROŃ MASOWEGO RAŻENIA, przestał kolegować się z Rosją, dał zachodnim firmom koncesję na gaz i ropę, sfinansował rurociąg do Włoch, wypłacił Zachodowi ogromne odszkodowania i zaczął kupować broń na Zachodzie a nie w Rosji, spotkała go za to "nagroda" - przy najbliższej sposobności, korzystając z libijskiego rozbrojenia z broni masowego rażenia, NATO na niego napadło i go zamordowało a kraj rozgrabiło. Rosja Putina i Gorbaczowa też USA ustępowała i w zamian dostała tylko bardziej po pysku (Bill Clinton w pamiętnikach napisał: "Gdy tylko biedny Borys realizował nasze wcześniejsze żądania, natychmiast kładliśmy mu na twarz kolejną porcję gówna"). Gdy Iran zrezygnował z broni nuklearnej i poddał się dodatkowym, zaostrzonym kontrolom MAEA to parlamentarzyści USA ogłosili, że to za mało i nie chcą zdjąć sankcji, żądając - "likwidacji rakiet balistycznych" (nierealne - wszyscy sąsiedzi je mają, więc Iran musiałby być idiotą by na to przystać!), "zaprzestania wspierania Syrii", "zaprzestanie wspierania Hezbollahu", "rezygnacji z wpływów w Iraku" itp. itd. Przy czym jak z Rosją Gorbaczowa i Putina wiadomo, że co by Iran nie zrobił, to USA sankcji nie zniesie.
Północni Koreańczycy to widzą i wiedzą, że NIE WOLNO POZBYWAĆ SIĘ BRONI MASOWEGO RAŻENIA ZDOLNEJ ZAATAKOWAĆ USA jak się chce zachować niepodległość! Dlatego nie ma takich możliwości, by Korea Północna z takiej broni zrezygnowała. Korea Północna już raz z programu nuklearnego zrezygnowała - za śmieszne 30 mln$ rocznie w postaci dostaw mazutu do elektrowni. Ale została oszukana - przyszedł głupek Bush junior, który ogłosił, że "nie będzie finansował komuchów" i program zerwał (choć samo monitorowanie programu atomowego Korei kosztuje nieporównanie więcej niż 30 mln $!). Dlatego Korea Północna nie ma nic do stracenia na programie atomowym i rakiet balistycznych a wszystko do zyskania (zapewnienie sobie bezpieczeństwa od napaści USA). Jak ktoś oczekuje, że Korea Północna ustąpi lub Chiny pomogą USA, to jest idiotą (Chiny nie życzą sobie "wprowadzania demokracji" w Korei Północnej i amerykańskich baz w tym kraju!). Trump niech przestanie wygrażać Chinom - jak nie chce chińskich towarów to niech zrezygnuje z pożyczania kasy od Chińczyków i spłaci długi USA.
THAAD czyli złom Poniedziałek, 31 Lipca 2017, 18:12
To już jest żałosne i pokazuje, że USA nie jest w stanie poradzić sobie z "wszą" która skacze na ich nosie. Wcześniej myślałem, że THAAD coś potrafi, teraz widzę, że to taki sam złom jak S-400, ponieważ ani jeden, ani drugi system nie jest w stanie obronić sojuszników. THAAD powinni dodawać gratis do dużych zakupów produktów USA bo i tak jest bezwartościowy.
JW Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 13:13
System THAAD jest zdolny do wykrywania i niszczenia rakiet balistycznych krótkiego, średniego i pośredniego zasięgu (od 3000 do 5500 km). W czasie ostatnich 14 prób wykazał się 100% skutecznością. Wojskowi zapewniają że THAAD jest w pełni gotowy do neutralizacji rakiet wystrzeliwanych z terytorium Korei Płn.
Lolek Piątek, 18 Sierpnia 2017, 22:44
THAAD podczas testow zestrzeliwal ze 100% dokladnoscia lecace klody debowe typu scud bez mozliwosci manewrow, i tu jest pies pogrzebany.
Tom Środa, 02 Sierpnia 2017, 21:20
No to super - to po co sie zajmowac KP - obrona jest 100% skuteczna ;)))

LOL!!! Ha Ha!
jk Poniedziałek, 31 Lipca 2017, 13:04
"Pocisk pokonał dystans 998 km i wzniósł się na 3 724 km"?? co za pułap!!!
ktos Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 7:53
tak sie testuje pociski. NIe bedziesz strzelal pociskiem na 10000km (chyba ze masz takie terytorium). Zamiast tego strzela sie wysoko ale za to blisko (dzieki temu mozna przeliczyc ile by przelecial pocisk gdyby byl wystrzelony normalna trajektoria).
As Poniedziałek, 31 Lipca 2017, 12:38
To straszne, bo my strzelamy góra 40km
dof Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 8:17
Tu trzeba sobie zadać odwiecznie aktualne pytanie:
Mieć rakiety, nie mieć ryżu, czy odwrotnie?
Lolek Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 10:53
Odpowiedż prosta ale nie dotyczaca Polaków . Lepiej mieć rakiety i honor i nie mieć psiej miski z ryżem.
sep Środa, 09 Sierpnia 2017, 9:21
popieram ale jak napisałeś nie rozumieją tego politycy