Szef Astri Polska: W branży kosmicznej niezbędna jest specjalizacja

Wtorek, 25 Lipca 2017, 12:42

Astri Polska realizuje projekty dla Europejskiej Agencji Kosmicznej o wartości ok. 30 mln zł, odpowiada mi.in. za systemy wsparcia naziemnego dla satelitów - powiedział PAP szef Astri Polska. Dodał, że w tej branży trzeba wypracować specjalizację i konsekwentnie trzymać się strategii.

Według prezesa Astri Polska Jacka Mandasa duże programy kosmiczne owocują w dziesiątki, jak nie setki projektów. "Tu trzeba wypracować swoją specjalizację i trzymać się tej strategii, która podniesie konkurencyjność Polski" - podkreślił rozmówca PAP. Firma specjalizuje się w dostarczaniu rozwiązań z zakresu: elektroniki, optomechatroniki oraz aplikacji i usług satelitarnych. Obecnie realizuje kilkanaście projektów związanych z rozwojem technologii kosmicznych i tworzenie systemów czy usług opartych na tychże technologiach dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), Komisji Europejskiej i Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

Czytaj też: Polskie urządzenie przetestuje europejskie satelity meteorologiczne

Firma powstała w 2010 r. "Postawiliśmy sobie za cel budowanie biznesu opartego wyłącznie o sektor kosmiczny, co mogło się wówczas wydawać szalone. Branży kosmicznej, w ujęciu biznesowym, w Polsce wtedy nie było" - przypomniał Mandas. Dodał, że Polska jeszcze nie funkcjonowała w strukturach ESA, jej członkiem została w 2012 r.

Astri Polska jest spółką joint venture należącą w połowie do Centrum Badań Kosmicznych PAN, a w połowie do Airbus Defence and Space. "To idealne połączenie pod względem know-how. Centrum Badań Kosmicznych jest najbardziej rozpoznawalną i doświadczoną jednostką naukową na rynku polskim. Airbus, z którym realizujemy wiele projektów dla ESA, odpowiada głównie za transfer technologii i wiedzy. To dobre połączenie z punktu widzenia zdobywania doświadczenia" - powiedział Mandas. Dodał, że 99 proc. pracowników firmy to Polacy zatrudnieni i wykształceni w kraju.

Jak się robi biznes kosmiczny w Polsce? Kierunek jest jeden. Należy zdobyć zaufanie partnerów poprzez realizowane projekty. Głównym naszym klientem i jednocześnie partnerem jest ESA. Na rodzimym rynku współpracujemy z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR), Instytutem Lotnictwa, Polskim Instytutem Geologicznym, z Centrum Badań Kosmicznych, z ośrodkami akademickimi: m.in. Politechniką Warszawską, Politechników Łódzką, a także z firmami polskimi, które również zajmują się kosmosem - m.in. EADS PZL Warszawa-Okęcie S.A., Creotech Instruments Sp. z o.o, czy Astronika Sp. z o.o.

Jacek Mandas, prezes Astri Polska

W Polsce projekty, w których firma bierze udział dotyczą głównie usług satelitarnych związanych np. z przetwarzaniem zobrazowań satelitarnych na cele zarządzania kryzysowego. "Chodzi m.in. o analizy zdjęć satelitarnych czy wykorzystanie produktów satelitarnych w celu symulacji powodzi lub zdarzeń kryzysowych przy jednoczesnej integracji z danymi kluczowych służb, m.in. straży pożarnej czy policji" - wyjaśnił szef Astri Polska. Dodał, że dotyczy to "katastrof o dużym zasięgu” - ponieważ wykorzystanie danych satelitarnych jest w takich sytuacjach priorytetowe. "Dzięki takiemu narzędziu służby dysponują kompleksową informacją przy szerokim zasięgu zdarzenia" - wskazał. Przykładem jest jeden z projektów realizowanych przez Astri Polska z m.in. Szkołą Policji w Szczytnie.

Czytaj też: Astri Polska w europejskich projektach nawigacyjnych

"Największą część naszego przychodu stanowią jednak rozwiązania opracowane w działach elektroniki i optomechatroniki. Z tego pierwszego działu pochodziła ponad połowa naszego przychodu w 2016 r. A elektronika łącznie z optomechatroniką przyniosła 66 proc. Pozostała część - z działu aplikacji i usług satelitarnych. Najtrudniejsze jest zrównoważenie wpływów z projektów. Realizacja projektów np. dla ESA z uwagi na zmianę koncepcji w trakcie ich trwania może spowodować przesunięcie w stosunku do pierwotnych założeń nawet o rok" - powiedział rozmówca PAP.

Jak wskazał, na rodzimym rynku firma realizuje obecnie dla NCBiR m.in. projekt polegający na testowaniu materiałów za pomocą technologii optycznych w zmiennych środowiskach. "Beneficjentem takiego rozwiązania jest sektor lotniczy, który chciałby wiedzieć, jak zachowa się dany materiał w zmiennej temperaturze, ciśnieniu. Takie technologie optyczne tworzymy w naszej firmie od zera" - zaznaczył Mandas.

Firma zatrudnia 74 osoby i składa się z trzech działów: elektroniki (w ramach, którego projektowane są układy elektroniczne i software do symulacji), optomechatroniki (budowa układów optycznych do testowania urządzeń) oraz aplikacji i usług satelitarnych (wykorzystanie technologii satelitarnych – nawigacja, obserwacje Ziemi i telekomunikacja – w produktach i usługach na Ziemi). Produkty Astri Polska powstają w trzech warszawskich laboratoriach o powierzchni stukilkudziesięciu metrów kwadratowych. "Najmniejsze jest laboratorium optomechatroniczne - ma 30 m. kw. Jego głównym elementem jest stół optyczny, na którym konstruuje się poszczególne elementy. Na pozostałej powierzchni działają dwa laboratoria elektroniczne" - wyliczył.

Czytaj też: Polska firma angażuje się w misję JUICE

Jak podkreślił prezes Mandas, ponieważ rynek kosmiczny w Polsce dopiero się tworzy opiera się on bardziej na współpracy niż rywalizacji. "Rynek kosmiczny jest rynkiem konsorcjów i współpracy. Nie ma tu projektów jednej firmy. Za całość prac konsorcjum, czyli dostarczenie produktu końcowego, odpowiada lider. Ważnym aspektem współpracy jest wymiana informacji i technologii. Konsorcjum zazwyczaj składa się z partnerów międzynarodowych, co pozwala takim firmom, jak nasza zdobywać doświadczenie" - wyjaśnił. Dodał, że jest to rynek bardzo specjalistycznych technologii i każda z działających na nim firm, zajmuje się określonym fragmentem. Największe konsorcjum współpracujące np. z Komisją Europejską, jak wskazał, liczy 27 firm, najmniejsze - 2. Z kolei w przypadku projektów realizowanych na zlecenie ESA, których budżet sięga 10 mln euro, konsorcjum składa się zwykle z 2-4 firm.

Działalność Astri Polska wpisuje się w założenia Polskiej Strategii Kosmicznej, będącej częścią Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR). Podstawowym założeniem SOR jest stworzenie nowego modelu rozwoju polskiej gospodarki, opartego w większym stopniu na wiedzy, innowacjach, postępie technologicznym niż na niskich kosztach produkcji. Jak podkreśliło Ministerstwo Rozwoju, jedną z branż, która obecnie ma w Polsce charakter niszowy, ale może przyczynić się do osiągnięcia tego celu jest sektor kosmiczny. Tworzone na potrzeby misji kosmicznych nowoczesne technologie znajdują zastosowanie w wielu dziedzinach przemysłu.

Realizując projekty unijne czekamy aż polski rynek nabierze rozpędu. Ale nie czekamy biernie. To bardzo istotne z punktu widzenia SOR. W momencie, gdy będziemy budowali w Polsce satelity, a takie programy wkrótce ruszą, będziemy mogli w nich uczestniczyć, jako firma dostarczająca elementy budowane w Polsce. Ale im większa będzie część tworzona w naszym kraju, tym lepiej dla gospodarki. Zostanie u nas technologia, kadry, rozwinie się rynek.

Jacek Mandas, prezes Astri Polska

Czytaj więcej: Rząd zaakceptował Polską Strategię Kosmiczną. "Nowy rozdział"

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Jurek Wtorek, 08 Sierpnia 2017, 21:53
Ale jakby się kto pytał: to jest polska firma ...;)