Wolta SpaceX: Dragon 2 nie będzie lądował na lądzie

Sobota, 22 Lipca 2017, 12:30 Dragon 2
Sobota, 22 Lipca 2017, 12:30
  • Dragon 2

W myśl nowych zapowiedzi Elona Muska szykowana kapsuła Drago 2 nie będzie jednak mogła osiadać na lądzie z wykorzystaniem silników wstecznych. Deklaracja ta ma znaczenie nie tylko dla misji do ISS, ale stawia też pod znakiem zapytania zapowiadane wyprawy statków SpaceX na Marsa. Młody wizjoner temperował też entuzjazm oczekujących na pierwszy start rakiety Falcon Heavy.

Opracowywany przez SpaceX Dragon 2, to podobnie jak CST-100 Starliner Boeinga statek, który w niedalekiej przyszłości ma zapewnić transport amerykańskich astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną i z powrotem. Rychłe wprowadzenie obu pojazdów do użytku ma znaczenie strategiczne, zakończy bowiem zależność USA od rosyjskiego transportu ludzi na ISS, trwającą od 2011 r., kiedy to zamknięto program amerykańskich wahadłowców.

Pierwotne koncepcje zakładały, że Dragon 2 będzie zdolny lądować na twardym, lądowym stanowisku, wykorzystując po temu silniki i wsteczne i wysuwane podpory. To umożliwiałoby nieco łatwiejsze wyciąganie ze statku załogi po jego wylądowaniu i szybsze dostarczanie sprowadzonych z orbity doświadczeń naukowych do laboratoriów.

Czytaj też: Pierwsze Dream Chasery do ISS wyniesie ULA

Plany te uległy zmianie o czym Elon Musk poinformował w środę 19 lipca br., podczas trwającej w Waszyngtonie konferencji ISS Research & Development. Wedle słów założyciela SpaceX ogromne trudności stanowiło takie przygotowanie kapsuły zdolnej kończyć misję na lądzie, by zapewnić maksymalne bezpieczeństwo podróżującym nią astronautom. Jednocześnie, niełatwo byłoby uzyskać od amerykańskiej administracji wszystkie certyfikaty niezbędne do wdrożenia tego typu pojazdu.

W zaistniałej sytuacji władze SpaceX podjęły niełatwą decyzję, że Dragon 2 będzie lądował na wodzie, podobnie jak jego poprzednik, który obecnie obsługuje misje towarowe do ISS. Podpory, na których przyszła kapsułą miała stawać po zakończeniu misji zostały wyeliminowane. W towarowej wersji Dragona 2 zrezygnowano też z silników SuperDraco, które miały hamować pojazd przed przyziemieniem. W wersji załogowej pozostawiono je, jako środek ratowania kapsuły – narzędzie do oddalenia jej od rakiety nośnej na wypadek nieprzewidzianych problemów podczas startu misji.

Zapowiedziane zmiany w konstrukcji Dragona 2 rzutują także na plany SpaceX dotyczące ekspansji na powierzchnię Marsa. Pierwszy bezzałogowy statek Red Dragon miał wszak wyruszyć tam, już w roku 2018, które to plany później przesunięto na rok 2020. Lądowanie Red Dragona miało odbywać się właśnie z wykorzystaniem silników wstecznych. Wstrzymanie prac nad ich dalszym rozwojem poddaje w wątpliwość wykorzystanie tej technologii podczas lądowania na Czerwonej Planecie, co z resztą sam Musk potwierdził i nieco zagadkowo już dodał, że są lepsze metody miękkiego sadzania ładunku na Marsie, ale nie wyjaśnił jakie.

Elon Musk odniósł się także do zarysowanych podczas zeszłorocznego kongresu IAC w Guadalajarze planów SpaceX jeśli chodzi o stworzenie kompleksowego sposobu przewożenia ludzi na Marsa – Interplanetary Transport System (ITS). Podczas ISS Research & Development stwierdził, że ITS musi się finansować. Sposobem osiągnięcia tego celu mogłoby być dostosowanie elementów systemu również do wykonywania komercyjnych zadań na orbicie okołoziemskiej, związanych z rozmieszczaniem nowych satelitów czy serwisowaniem tych z już działających konstelacji.

Wizualizacja rakiety Falcon Heavy na stanowisku Launch Complex 39A w KSC. Ilustracja: SpaceX

Musk odniósł się także do planowanego na końcówkę 2017 r. pierwszego lotu rakiety Falcon Heavy. Biznesmen podkreślał m. in. trudności z jednoczesnym uruchomieniem 27 silników Merlin podczas startu tego giganta. Zwrócił uwagę, że mogą też pojawić się nieprzewidziane problemy jeśli chodzi o dynamikę lotu nowego pojazdu, ponieważ nie wszystko da się w tym aspekcie odpowiednio przetestować w próbach naziemnych.

Zachęcam ludzi, żeby przyjechali na Przylądek [Canaveral] by zobaczyć pierwszą misję Falcona Heavy. Na pewno będzie ekscytująco.

Elon Musk, założyciel SpaceX

Zdaniem tego działającego od lat USA przedsiębiorcy z RPA może zdarzyć się tak, że w debiutanckiej misji Falcon Heavy nie dotrze na planowaną orbitę. Jeśli natomiast rakieta miałaby ulec zniszczeniu, Musk życzyłby sobie by wydarzyło się to bez szkody dla wykorzystywanego stanowiska startowego.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

24 komentarze

Gall Anonim Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 5:21
Zaczęło się od szumnych zapowiedzi, a realia dały znać o sobie.
1. Metoda lądowania - powrót do Apollo.
2. Interplanetary Transportation System - biznes musi na siebie zarabiać. Niestety inaczej być nie może, bo jest to firma prywatna.
3. Start Falcona Heavy - czy to nie brzmiało znajomo już kiedyś w latach 60/70, kiedy rakieta N-1 miała problemy z jednoczesną pracą jej silników w pierwszym stopniu? Problemy ze stabilnością w locie i jednoczesnego odpalania silników oraz ich pracy równoległego układu stopni rakiety znają już modelarze rakiet.
Wniosek? Fizyki, ekonomii, biologii nie da się oszukać. Trzeba grać według ich reguł.
Sebulba Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 10:40
ad 1. Jeśli to przyspieszy osiągniecie certyfikacji NASA do lotów załogowych di ISS to chyba dobrze. Na dopracowanie techniki lądowania na silnikach będzie czas później.
ad 2. SpaceX to całkowicie prywatna firma więc co w tym dziwnego. ITS to była pewna wizja zaprezentowana niedawno, w trakcie prac na pewno wiele zmian i "urealnień" jeszcze nastąpi.
ad 3. Bez przesady konstrukcja Falcon Heavy nie stoi w sprzeczności z żadnymi prawami przyrody. To będzie pierwszy start tej rakiety, jej pierwszy test więc chyba logiczne, że jest duża szansa na niepowodzenie. Dobrze, że prezentowane jest świadome podejście do ryzyka bez niepotrzebnej pompy.
halny Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 15:13
ad.1
nie będzie bo znów będziesz musiał to certyfikować, czyli wracamy do punktu wyjścia
Sebulba Środa, 26 Lipca 2017, 17:58
Bardziej chodzi o czas, SpaceX zawarł kontrakt z NASA na loty załogowe do ISS więc nie mogą przedłużać prac w nieskończoność. Potem teoretycznie mogą certyfikować nową wersję Dragona. Jak będzie to się okaże.
def Niedziela, 23 Lipca 2017, 16:11
czyli jak to mawiają "cała para poszła w gwizdek". Jeżeli ktokolwiek zrobi taki lądownik to będą to Rosjanie tylko ich stać na takie nowatorstwo konstrukcyjne reszta może się tylko od nich uczyć.
Davien Czwartek, 27 Lipca 2017, 14:36
Jqak na razie to nowatorstwo rosjan objawiło się w 25 latach prac nad rodzina rakiet Angara tylko po to by ja skasować( zostawili tylko lella Angarę 1.2) i zastapieniu ich kolejna mutacja antycznego Sojuza. Takze to nowatorstwo objawia się w całkowitej niemozności skonstruowania nowej rakiety ciezkiej więc kosmiczna wpadka:))
PS I znowu mnożenie postów, czyzby rozbawiony wrócił pod kolejnym nick'iem:))
chateaux Czwartek, 27 Lipca 2017, 3:48
A gdzie zademonstroeslivw ostatnich lstach nowatorstwo? Nie bedac w stanie opuscic orbity LEO?
def Niedziela, 23 Lipca 2017, 16:00
czyli jak to mawiają "cała para poszła w gwizdek". Jeżeli ktokolwiek zrobi taki lądownik to będą to Rosjanie tylko ich stać na takie nowatorstwo konstrukcyjne reszta może się tylko od nich uczyć.
Kacap Sobota, 22 Lipca 2017, 23:35
I po tych wszystkich wielkich zapowiedziach okazał się zwykłym cięciem...
skeptiqus Sobota, 22 Lipca 2017, 21:07
Komercja zwycięża z wizją. Wizje skończyły się w 1972 r - inwestorzy, stopy wzrostu ("chciwość jest dobra" - cytat z"Wall Street") etc. itp. Dlatego Chiny mają wszelką szansę wygrać rywalizację o palmę pierwszeństwa w kwestii Marsa i ekonomicznej eksploatacji Księżyca. Są bowiem morderczo konsekwentni i zmiany u steru władzy nie zmieniają priorytetów badawczych ...
Sebulba Sobota, 22 Lipca 2017, 15:32
Z lądowania przy użyciu silników na razie zrezygnowana głównie ze względu na trudności z certyfikacją NASA do lotów załogowych, planują w dalszym etapie powrócić do tego rozwiązania. Poza tym stwierdzono, że dotychczasowe rozwiązanie nie było zbyt udane. Red Dragon na Marsie ma nadal lądować przy użyciu silników ale o innej konstrukcji, jakiej na razie nie ujawniono.
Pierwszy start nowej rakiety zawsze obdarzony jest dużym ryzykiem niepowodzenia.
Sebulba Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 10:25
Tzn źle napisałem, Red Dragon został anulowany na rzecz większego statku, który ma lądować na silnikach.
nad wyraz rozbawiony Sobota, 22 Lipca 2017, 13:11
..."zależność USA od rosyjskiego transportu ludzi na ISS, trwającą od 2011 r., kiedy to zamknięto program amerykańskich wahadłowców"...
Jalież to musi być wielce frustrujące nie tylko dla samych Amerykanów, ale również, a nawet przede wszystkim dla fanboyów technologii kosmicznych made in USA i nie tylko... ;-)
Davien Czwartek, 27 Lipca 2017, 1:21
Jakże musi być dla Rosjan frustrujący fakt że nie są w stanie nie tylko polecieć poza LEO, ale i że muszą robic za taksówkarza dla USA by ich w ogóle było stac na latanie w kosmos. Zapewne jeszcze bardziej ich frustruje fakt ze kiedy USA się w spokoju rozwija oni nie są w stanie nawet skończyc nowych rakiet od prawie 25 lat:))
rozbawiony wiadomo kim i czym Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 0:19
"USA się w spokoju rozwija"... Charakterystyczne jest to, że im bardziej się rozwija, tym jest bliżej swojego końca.
PS. Po raz kolejny sprawdziło się mądre polskie przysłowie: "Uderz w stół, a nożyce się odezwą"... ;-)
Korzystając z nadarzającej się okazji, pozwolę sobie na zadanie pytania: Czy w końcu dowiedziałeś się, ile do chwili obecnej odbyło się załogowych lotów kosmicznych w ramach programu Sojuz (Союз)?
Davien Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 19:45
czyli jak zwykle zero argumentów tylko miotanie się w panice:)) Oj prawda musiała was niezle zaboleć ze twoja rosja nie jest niczym więcej jak taksówkarzem i sama juz nic nowego wymyslec nie umie:))
Jak tam wasza Angara A5 ? Wystartuje choc raz z ładunkiem? Chyba nie bo właśnie padła na rzecz kolejnej kopii R-7:)))
rozbawiony wiadomo kim i czym Sobota, 22 Lipca 2017, 13:05
..."temperował też entuzjazm oczekujących na pierwszy start rakiety Falcon Heavy"...
Powyższe skierowane powinno być również do co poniektórych komentatorów z tzw. grupy wzajemnej adoracji w propagandowej akcji, działającej na forum Space24 i nie tylko... ;-)
Davien Czwartek, 27 Lipca 2017, 1:23
A jak tam wasze rakiety Angara : jedna miniaturowa nie lata a większą właśnie kasuja po 25 latach rozwoju i chca ja zastapić kolejna mutacją antycznej R-7:)) Powodzenia w rozsmieszaniu wszystkich:)
nad wyraz rozbawiony Piątek, 28 Lipca 2017, 14:24
Jest takie stare mądre polskie przysłowie: "Uderz w stół, a nożyce się odezwą"... ;-)
Rakieta Sojuz 2.1 (Союз 2.1) to zupełnie nowy typ rakiety nośnej, która pod względem zastosowanych technologii nie ma nic wspólnego ze wspomnianą R-7.
Jeżeli natomiast chodzi o rodzinę rakiet nośnych Angara (Ангара), to nieudolnie przeinaczasz pewne fakty lub/i wykazujesz się swoją totalną niewiedzą w przedmiotowym zakresie.
Po raz kolejny na forum Space24 (i nie tylko) rozbawiasz mnie (i nie tylko)... ;-)
Davien Wtorek, 01 Sierpnia 2017, 19:48
I znowu kłamiesz jak zwykle trolliku Sojuz 2.1 to wersja zwykłego Sojuza z częściowo zmieniona automatyka i lekkim liftingiem silników więc niezła wpadka:))
Angara A5 własnie zdechła i planują ja zastapic Sojuzem-5( oficjalna wypowieć roskosmosu) więc musisz popracować z kumlami w Olgino by takich byków nie sadzic:))
Ech ci Rosjanie, tylko by rozsmieszali wszystkich:))
Mietek Sobota, 22 Lipca 2017, 13:05
Od początku siadanie na silnikach wstecznych (paliwo + stabilizacja) wydawało się albo nieprawdopodobne albo przełomowe (do wyboru). Okazało się nieprawdopodobne.
Sebulba Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 15:04
No cóż, tak naprawdę nie jest ani nieprawdopodobne a ni też tak bardzo przełomowe. A dlaczego to odsyłam do opracowań technicznych.
realista Poniedziałek, 24 Lipca 2017, 12:56
Od początku wydawało się realistom, że spadochrony są lżejsze i bezpieczniejsze od silników+paliwo. Gdyby było inaczej Sojuzy lądowałyby na silnikach.
Davien Wtorek, 25 Lipca 2017, 19:25
Realista, Sojuz powstał jako pojazd ksieżycowy i jedynie z braku innego statku , oraz zeby nie tracić w miarę sprawnej konstrukcji ZSRR przerobiło go na upartego na pojazd orbitalny. Jego konstrukcja całkowicie wykluczała i wyklucza takie lądowanie