SKANER Space24: Wiele ścieżek do operacyjnej zdolności obserwacji Ziemi dla Polski

Piątek, 21 Lipca 2017, 13:21

SKANER Space24: Gościem odcinka był dr inż. Piotr Orleański, zastępca dyrektora ds. rozwoju technologii w CBK PAN, który mówił o szansach na pozyskanie przez Polskę zdolności samodzielnej operacyjnej zdolności obserwacji Ziemi oraz o perspektywach budowy krajowych satelitów.

Możemy spróbować uruchomić w Polsce program narodowy oparty na satelitach rzędu 50-150 kg. Mają one na pokładzie wystarczające zasilanie, masę i wystarczająco dużo miejsca, by instalować tam poważne aplikacje do [optycznej] obserwacji Ziemi na poziomie [rozdzielczości] 1,5-2 metrów lub obserwacji radarowej na poziomie kilku metrów. (...) zamiast jednego satelity dual-use albo równolegle do niego można stworzyć konstelację małych platform obserwacji Ziemi.

Dr inż. Piotr Orleański, Centrum Badań Kosmicznych PAN

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

WP1 Niedziela, 23 Lipca 2017, 8:44
Znając "szybkość" z jaka pracuje MON to własnego satelitę będziemy mieli za jakieś 20-25 lat jak dobrze pójdzie.Kupujemy broń o coraz większym zasięgu (słusznie) ale nie mamy czym tej broni naprowadzać,nasz satelita wojskowy powinien być na jednym z pierwszych miejsc jeśli chodzi o modernizowanie naszego wojska
Specowski Sobota, 22 Lipca 2017, 9:10
Jakieś dwa lata temu proponowałem CBK projekt właśnie nad konstelacja małych satelitów i wykorzystania istniejących stacji naziemnych łączności z cubesatami. Pukali się w czoło i mówili, że to bezsensowne i nie ma żadnego potencjału komercyjnego.

Zaiste, to ich pomysł.
Man Piątek, 21 Lipca 2017, 20:51
Projekt HyperSat firmy Creotech sie klania tutaj...
Wojciech Piątek, 21 Lipca 2017, 18:31
Konstelacja małych platform jak to określono to zdecydowanie lepszy pomysł. A jeszcze lepszy to szeroka współpraca wszystkich od Szwecji po Bułgarię.
X Piątek, 21 Lipca 2017, 15:31
Wiele scieżek..., jak wspaniałe otwierają się możliwości dla dialogów, zapytań, analiz, chęci do analiz itd
pk Piątek, 21 Lipca 2017, 14:47
RFN zapłaciła za 5 satelitów radarowej systemu SAR-Lupe (obserwacja przez chmury, widać wszystko: czołgi, auta, okopy, żołnierzy itd.) o olbrzymiej rozdzielczości "poniżej 1 m", cykl życiowy co najmniej 10 lat, waga jednego satelity: ok. 720 kg., cena całego systemu to ok. 370 milionów euro, w kosmosie rozmieszczany od 2007-2008.

Oprócz RFN tylko USA i Rosja mają taki system. Francja ma umowę z RFN i korzysta z tych niemieckich satelitów. Polskę stać na kupno takich satelitów za ok. 400 mln. euro. Wystarczy kupić 80 gąsienicowych wyrzutni M270 na 12 rakiet po 2,3 mln. dol. sztuka, zamiast 160 wyrzutni kołowych M142 HIMARS na 6 identycznych rakiet po 5,1 mln. dol. sztuka. Za marnotrawstwo wynikłe z odrzucenia produkcji Caracali w Polsce moglibyśmy kupić kilkadziesiąt systemów SAR-Lupe.

Polska przepłaca miliardy za uzbrojenie, a potem nie ma na rozsądny system obserwacji radarowej. Należy z tym skończyć i wydać te 400 mln. euro na polskiego SAR-Lupe od RFN, a w ramach transakcji uzyskać prawo korzystania ze zdjęć niemieckiego systemu do czasu powstania polskiego systemu. W zamian Niemcy mogliby korzystać z polskiego systemu SAR-Lupe na tych samych warunkach, gdy ich satelitom zabraknie paliwa. Polska jest w takim położeniu geograficznym, że MUSI mieć SAR-Lupe. Rozdzielczość poniżej 1 metra, zdjęcia czarno-białe, ale można je automatycznie pokolorować, to wiedza, co się dzieje dookoła Polski, bo zawsze jakiś satelita byłby nad wschodnią granicą i Królewcem. Mając taki sam system jak Niemcy moglibyśmy czasowo współpracować z nimi do różnych wyjątkowych zadań i dysponować wówczas nie 5-cioma, lecz 10-cioma identycznymi satelitami, których dane pasowałyby do polskiego systemu naziemnego. Tak samo RFN mogłaby niekiedy dysponować 10-cioma satelitami.

Równolegle do tego Polskę stać na rozwiązanie proponowane przez Dr Orleańskiego, która zresztą jest chyba najlepszą drogą dla polskiego przemysłu kosmicznego.
____Warto też stworzyć system automatycznego dostarczania nowego paliwa do tych satelitów. Niemiecki producent przekazuje kody dla sterowania satelitami z możliwością ich zastąpienia przez polskie kody, aby mieć pewność pełnej kontroli.
dg Niedziela, 23 Lipca 2017, 7:20
Niemcy są sojusznikiem ale Rosji i lepiej podchodzić do nich z dystansem
Polanski Sobota, 22 Lipca 2017, 0:21
Bardzo ciekawa koncepcja. Może się udać, bo realizuje interesy obu stron.