Chiny: 2 x Długi Marsz w długi weekend. Sukces i porażka

Poniedziałek, 19 Czerwca 2017, 14:54
Poniedziałek, 19 Czerwca 2017, 14:54
Poniedziałek, 19 Czerwca 2017, 14:54 DFH-4
  • DFH-4

15 czerwca Chiny z powodzeniem umieściły na orbicie naukowe obserwatorium rentgenowskie. Teleskop będzie badał czarne dziury i gwiazdy neutronowe obserwując niebo w szerokim zakresie promieniowania X. Trzy dni później podjęta przez Chińczyków próba wyniesienia dużego satelity telekomunikacyjnego udała się tylko częściowo.

W czwartek 15 czerwca 2017 r. o 5:00 czasu polskiego Chiny wystrzeliły teleskop rentgenowski Hard X-ray Modulation Telescope (HXMT). Urządzenie wyniosła rakieta Chang Zheng-4B (Długi Marsz-4B) z kosmodromu Jiuquan na pustyni Gobi. Masa startowa satelity wyniosła nieco ponad 2,5 t.

Obserwatorium trafiło na kołową heliosynchroniczną LEO, o wysokości 550 km i inklinacji 43⁰. Jego zadaniem będzie m.in. obserwacja czarnych dziur i gwiazd neutronowych, a także próba wsparcia astronomów w poszukiwaniach zależności pomiędzy rozbłyskami gamma a falami grawitacyjnymi. Teleskop, dzięki swoim trzem dedykowanym instrumentom, będzie zdolny rejestrować energie w zakresie 1-250 keV. Jego misja potrwa około 4 lat.

Czytaj też: Ucieczka na ATHENĘ

Platformę, na której osadzono instrumenty naukowe, dostarczyła China Academy of Space Technology (CAST). Jej budowa opiera się na konstrukcji Phoenix-Eye-2. Obserwatorium będzie przez najbliższe pięć miesięcy szykowane do działania.

Artystyczna wizja obserwatorium HXMT. Ilustracja: chińskie media

Oprócz HXMT rakieta Długi Marsz-4B wyniosła jeszcze trzy inne, mniejsze satelity. Dwa z nich to ważące po 50 kg chińskie satelity obserwacyjne Zhuhai-1. Zaś ostatnie urządzenie to argentyński satelita obserwacyjny ÑuSat-3, o nazwie własnej Milanesat, który zasilił konstelację satelitów obserwacji Ziemi Aleph-1.

18 czerwca, trzy dni po wystrzeleniu teleskopu rentgenowskiego, Chińczycy przeprowadzili kolejny start. Tym razem rakieta Długi Marsz-3B poderwała się o godzinie 18:12 naszego czasu. Jej zadaniem było dostarczenie ważącego w momencie startu 5 100 kg satelity Zhongxing-9A na geostacjonarną orbitę transferową (GTO). To potężne urządzenie telekomunikacyjne miało zająć pozycję 101,4⁰ E na GEO.

Nierozpoznany póki co problem, który pojawił się w trzeciej fazie lotu, sprawił, że satelita nie osiągnął zaplanowanej GTO. Chińscy eksperci będą badać przyczynę zaburzenia lotu i poszukiwać możliwości dostarczenia urządzenia na właściwą trajektorię.

Pomimo niewłaściwego przebiegu startu i nieosiągnięcia w efekcie pożądanej orbity satelita działa. Rozłożył anteny i panele słoneczne, które zapewnią mu moc rzędu 10,5 kW.

DFH-4

Satelita zbudowany na platformie DFH-4. Fot. CAST

Zhongxing-9A, zwany też ChinaSat-9A, wyposażony jest w 22 transpondery działające w paśmie Ku. Został zbudowany przez China Aerospace Science and Technology Corporation (CASC) na platformie DFH-4. W założeniu miał funkcjonować na orbicie geostacjonarnej przez minimum 15 lat.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Witold M. Poniedziałek, 19 Czerwca 2017, 15:48
Czyli udało się Chińczykom umieścić satelitę komunikacyjnego poza orbitą GEO ? Reasumując będzie można z niego korzystać tylko raz na jakiś czas ? To trochę jak z niedziałającym zegarkiem, który dwa razy na dobę poprawnie wskazuje czas. A poważniej, to można wynajmować częstotliwości innym krajom w zależności od tego gdzie będzie przelatywał. Baaa... Gdyby stworzyć pełną konstelacje takich satelitów, to mogły by sobie kolejno przekazywać zadania - jednocześnie bez konieczności wynoszenia ich na wyższe orbity.