USA: Drony zestrzelą rakiety balistyczne

Niedziela, 18 Czerwca 2017, 9:53
Niedziela, 18 Czerwca 2017, 9:53 YAL-1A
  • YAL-1A

Agencja Obrony Antybalistycznej, odpowiedzialna przed Departamentem Obrony USA za kierowanie amerykańskim programem zwalczania zagrożeń balistycznych, prowadzi prace nad bezzałogowym systemem laserowego przechwytywania pocisków w początkowej fazie ich lotu. Po trwających od dłuższego czasu próbach z lżejszymi systemami wykrywania i śledzenia rakiet agencja ogłosiła zapotrzebowanie na platformę bezpilotową zdolną do przenoszenia bojowego lasera dużej mocy.

Rozwój najnowszej wersji lotniczego systemu laserowego zwalczania pocisków balistycznych pozostaje w centrum zainteresowania amerykańskiej Agencji Obrony Antybalistycznej (Missile Defense Agency, MDA) co najmniej od stycznia 2016 roku. Miało miejsce wówczas oficjalne rozpoczęcie prac nad wydajnym laserem dużej mocy zdolnym do likwidowania odpalonych rakiet balistycznych w początkowej fazie ich lotu. W opisie programu stwierdzono, że jest system jest przygotowywany zarówno z myślą o platformach załogowych, jak i nowych typach bezpilotowców.

YAL-1A

Eksperymentalny samolot YAL-1A, fot. US Missile Defense Agency

Znacznie wcześniej, bo od 2004 roku MDA realizowała już podobny projekt o nazwie ALTB (Airborne Laser Testbed), którego głównym elementem uczyniono samolot YAL-1, będący specjalnie przystosowaną wersją samolotu Boeing 747-400F. Testowany płatowiec wyposażono w zasilany chemicznie tlenowo-jodowy laser COIL (Chemical Oxygen Iodine Laser) o mocy trzech megawatów i lustrze o średnicy 1 metra. W 2012 roku program został skasowany z powodu problemów z uzyskaniem mocy lasera koniecznej do zaradzenia fizycznym i technicznym barierom efektywności (szacowana na poziomie 20-30 razy wyższym od uzyskanego) oraz zbyt wysokich kosztów dalszych prac.

Czytaj też: USA - lotnicze działo laserowe coraz bliżej

Najogólniej oczekiwania MDA względem aktualnej wersji laserowego systemu antybalistycznego ujął dyrektor wykonawczy Agencji ds. programów zaawansowanych technologii, Richard Matlock. Poszukujemy bezzałogowych statków powietrznych, które są zdolne do prowadzenia operacji na wysokich pułapach oraz zapewniają odpowiedni współczynnik udźwigu” - przyznał.

Bardziej szczegółowy spis wymagań zamieszczono na stronach internetowych rządowych służb federalnych. Wskazano w nim m.in.: oczekiwany pułap na poziomie 21 tys. metrów, zdolność nieprzerwanego kontynuowania lotu powyżej 36 godzin, możliwość utrzymania prędkości przelotowej poniżej granicy Mach 0,45 oraz udźwig nie mniejszy niż 2,27 tony (z zakresem do 5,67 tony). W zakresie zapotrzebowania na energię elektryczną bezzałogowiec będzie musiał zapewnić co najmniej 140 kW mocy bez jej spadku w czasie minimum 30 minut.

Jak do tej pory program laserowy MDA przeszedł już próby z udziałem lekkich systemów bezzałogowych zaopatrzonych w głowice laserowego wykrywania i śledzenia odpalonych rakiet. Testy realizowano z wykorzystaniem dwóch platform MQ-9 Reaper, których wyniki uznano za obiecujące. Przedstawiciele MDA są jednak zgodni, że w chwili obecnej na rynku nie istnieje jeszcze bezzałogowiec gwarantujący spełnienie wszystkich oczekiwań technicznych Agencji. Ogłoszenie o zapotrzebowaniu ma w tym kontekście wymiar wskazania kierunku dalszych prac rozwojowych dla branży przemysłowej. Oczekuje się, że program przyniesie realne wyniki najwcześniej w perspektywie 2023 roku.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

7 komentarzy

underdog Poniedziałek, 26 Czerwca 2017, 0:37
MQ przypomina mi A10
Wacław Środa, 21 Czerwca 2017, 21:36
Z zapewnieniem mocy problemu nie widzę. Silnik spalinowy z generatorem i zapasem paliwa na 30 min. na pokładzie. Uruchamiany tylko wtedy, gdy jest potrzebna energia.
ddx40 Wtorek, 20 Czerwca 2017, 12:53
me i Alphager0 - co za bzdetne kometarze, istna gimbaza.
Suawek Wtorek, 20 Czerwca 2017, 16:11
Niestety, to się staje normą tutaj. Dobrze, że o darmowej energii pleść nie zaczęli.
me Poniedziałek, 19 Czerwca 2017, 22:55
W takich rzeczach zaczną wykorzystywać technologie założeniem że energia elektryczna to energia magnetyczna. Wtedy zaczną normalnie stosować nadprzewodnictwo i się znajdzie energia.
Alphager0 Niedziela, 18 Czerwca 2017, 20:14
Dron nie przeniesie źródła takiej mocy - nawet generatory radioizotopowe nie dadzą rady. Założę się że wykorzystają promieniowanie słoneczne do generowania energii albo formowania strumienia światła. Pułap 21 tyś m oznacza lot powyżej poziomu wypiętrzenia chmur.
zdziwiony chmurami Piątek, 23 Czerwca 2017, 12:25
Chmury na wysokość 21 kilometrów nad ziemią ?
a może chmury występują do wysokości niskiej orbity:)