Komunikacja z ISS. Rosja stawia na niezależność od USA

Czwartek, 18 Maja 2017, 16:31 Miedzynarodowa Stacja Kosmiczna ISS

Rosyjska Agencja Prasowa TASS przypomniała w krótkim newsie o zapowiadanym od dawna uniezależnieniu komunikacji prowadzonej z rosyjskiego segmentu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej od Stanów Zjednoczonych. Do końca 2017 r. będzie on mógł korzystać z należącej do Rosji konstelacji przekaźników Luch. Do tej pory funkcję tę mógł wypełniać jedynie amerykański TDRSS, Tracking and Data Relay Satellite System.

TASS powołała się na słowa Nikolaya Testoyedova, szefa państwowej spółki Informacyjne Systemy Satelitarne im. Rieszetniowa. Stwierdził on, że  „do końca 2017 r. na ISS pojawią się urządzenia pracujące na paśmie Ku, dzięki którym będzie można transmitować na Ziemię nie tylko dane telemetryczne, ale również wideo i inne informacje”

Za komunikację Międzynarodowej Stacji Kosmicznej odpowiedzialne są dwa niezależne systemy, rosyjski i amerykański. Jest to wynik odmiennych standardów technologicznych obu państw. Nie wdając się w nadmierne szczegóły techniczne: Amerykanie w latach 80. XX wieku rozpoczęli konstrukcję sieci przekaźników orbitalnych TDRS, regularnie modernizowaną w razie potrzeby. Dziś składa się ona z dziewięciu czynnych urządzeń. Korzystają z niej agendy programu cywilnego, wojskowego oraz partnerzy międzynarodowi.

W wypadku ISS satelity przekazują sygnał do naziemnej anteny w White Sands w stanie Nowy Meksyk, skąd następnie trafia on do kontroli misji w Houston. Dzięki pośrednictwu urządzeń orbitalnych, stacja niemal ciągle i niezależnie od pozycji pozostaje w zasięgu prowadzonej tą drogą łączności.

Rosyjska komunikacja z kolei prowadzona była tradycyjnie bezpośrednio ze stacji naziemnych lub platform morskich. Długotrwały kryzys programu kosmicznego po upadku ZSRR uniemożliwił zmianę tego podejścia na wzór amerykański. Ponieważ satelity nie były regularnie zastępowane system po prostu przestał działać.

Moskiewska kontrola misji może się łączyć bezpośrednio ze stacją tylko wtedy, gdy ISS przelatuje ponad jedną ze stacji naziemnych. Przerwy w komunikacji mogą sięgać wielu okrążeń wokół planety. Z tego powodu wiele rosyjskich urządzeń pracuje w oparciu o cyklogramy pod postacią plików z harmonogramem automatycznego wykonywania poleceń, co nie wymaga stałej łączności z Ziemią. W razie pilnej potrzeby Rosjanie korzystają z amerykańskiego TDRSS.

W związku z długo oczekiwanymi modernizacjami oraz latami opóźnień natury technicznej i finansowej, Moskwa stopniowo przystosowuje swoje systemy, jak choćby kapsuły Sojuz, do pracy z własnymi przekaźnikami orbitalnymi nowej generacji Luch. Poprzedni służący m.in. komunikacji z Mirem, przestała funkcjonować w latach 90. XX wieku, jednak kilka lat temu udało się rozmieścić stację nowej generacji

Modernizacja na ISS ma zagwarantować niezależną komunikację i bezpieczeństwo przesyłanych ze stacji informacji oraz zlikwidować problem dzierżawy usług. Według informacji Sputnik News z ubiegłego roku, zaoszczędzi to w budżecie „10 milionów rocznie” – nie wiadomo jednak, w jakiej walucie.

Nie należy również zapominać, że wszystkie takie systemy niezależnie od przynależności państwowej są technologią podwójnego zastosowania. Oznacza to, że mogą być wykorzystywane do przekazywania danych przez agendy cywilne i w celach pokojowych –  na przykład transmisji edukacyjnych z astronautami z ISS czy danych z teleskopu Hubble’a –  jak również przez wojsko i agendy wywiadowcze do monitorowania ruchu na niskiej orbicie okołoziemskiej czy komunikacji z satelitami szpiegowskimi. O pierwszych celach wspomina się w nagłówkach mediów, zaś te drugie państwa wolą ze zrozumiałych względów przemilczeć.

Państwowa agencja TASS podkreśla w swoim komunikacie uniezależnienie łączności prowadzonej z rosyjskiego segmentu od Amerykanów, co ciekawie wpisuje się wydarzenia polityki kosmicznej z ostatnich tygodni: rozmowy o kolejnym przedłużeniu działalności stacji i zamieszanie wokół powrotu NASA do samodzielnych lotów załogowych. Przypomnienie o planach modernizacji daje w tym kontekście do zrozumienia, że nie tylko Stany Zjednoczone zmuszone są w związku z ISS polegać na Rosji, płacąc za przeloty astronautów Sojuzami. Rosjanie również dzierżawią od nich usługi z powodu braku alternatywy komunikacyjnej. I deklarują, że są w stanie zakończyć tę zależność szybciej, niż Amerykanie samodzielnie dolecą na stację. 

Czytaj też: ISS będzie funkcjonować do 2028 roku? "Wspólny cel Rosji i USA"

Katarzyna Stróż

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

21 komentarzy

O Czwartek, 18 Maja 2017, 22:29
"deklarują, że są w stanie zakończyć tę zależność szybciej, niż Amerykanie samodzielnie dolecą na stację"
ISS zasilana jest w energię elektryczną z amerykańskich paneli słonecznych więc niech Wania nie podskakuje bo Jankesi wyłączą wtyczkę i koniec zabawy w stację orbitalną.
Piotr Niedziela, 21 Maja 2017, 14:44
Może USA popracują nad jakimś sensownym silnikiem, bo odpowiednik RD-180 ostatnio im spłonął. Wmawianie ,ze kupują ruskie silniki, bo są tanie, jak taksówka nie jest wiarygonde. A podobno na Księżycu byli
Davien Poniedziałek, 22 Maja 2017, 20:08
Piotr USA nie kupuje rosyjskich silników, robi to jedynie prywatna spółka ULA i to tylko dla jednej rakiety czyli AtlasaV z powodu wyjatkowo niskiej ceny tych silników, na tyle niskiej że im sie nawet nie opłacało przenosic produkcji do USA chooc były takie plany. BE-4 nie jest odpowiednikiem RD-180 i nigdy nim nie był, jest to silnik przeznaczony nie dla Atlasa ale dla Vulcana. Co do przebywania na Ksiezycu, USa było tak 6 razy a rosyjska rakieta ksiezycowa podczas wszystkich 4-ech prób rozleciała sie na kawałki więc daruj sobie bajki:))
Co do sensownych silników, to może twoja Rosja zrobi chociaz cos porównywalnego do 50-cio letniego F-1 z Saturna V bo do tej pory tego nie potrafią. Może tez w końcu uda im się zrobić cos porównywalnego do silników z Delty IVH lib Falcona 9FT bo dalej te silniki sa poza ich zasiegiem.
yaro Piątek, 19 Maja 2017, 22:18
moduł podtrzymania życia czyli najważniejszy moduł tej stacji ma panele słoneczne zaprojektowane i wykonane przez Rosjan, i one wystarczają do pracy tego modułu, jeśli jak twierdzisz jankesi chcą odłączyć swoje moduły to strzelą tylko całemu zachodniemu światu w stopę bo przestana działać te naukowe .... więc komu zrobię na złość i odmrożę sobie nos ????
Davien Poniedziałek, 22 Maja 2017, 20:00
Yaro, Zaria jest modułem amerykańskim, bo USA za nia zapłacił a w modułach zachodnich mieszczą się systemy sterowania zasilaniem więc jak Rosja odłaczy swoje to jak chce nimi sterować. Dodatkowo jak je chce odłaczyc jak nie ma czym tego zrobić ani jak tych modułów przemieścić:)
FUN USA Poniedziałek, 22 Maja 2017, 17:14
Jak ci (wam) się chce pisać te bzdury ? czytałeś w ogóle o stacji ISS, bo nawet wikipedia podpowie ci, że systemy podtrzymywania życia, są również w modułach USA, więc po co piszesz głupoty.
yaro Czwartek, 18 Maja 2017, 20:23
następny poważny komunikat dla USA (NASA) by się wreszcie zabrało do roboty i dokończyło kapsułę załogową dla swoich rakiet nośnych
r Sobota, 20 Maja 2017, 7:45
Żeby amerykanie nie wyłączyli wam znowu systemu VISA :D
yaro Niedziela, 21 Maja 2017, 19:34
Noooo i co jakoś Rosja się nie przestraszyła i wprowadziła swoje karty i kto na tym stracił?
wania Poniedziałek, 22 Maja 2017, 10:20
I gdzie działają ruskie karty? Bo na zachodzie nie ma ruskich kart.
Davien Piątek, 19 Maja 2017, 19:15
A po co mają się spieszyc i skończyć jak Rosja z Federacją. Mają w końcowej fazie prób trzy kapsuły załogowe i rakiety do nich, a co ma Rosja?
yaro Niedziela, 21 Maja 2017, 19:32
W końcowej fazie? Czytałeś noże dzisiejszą analizę na def24 dotyczącą stanu projektu załogowej kapsuły MASA. Może przestań pisać komedie.
Davien Poniedziałek, 22 Maja 2017, 19:58
Dobre bajki ale jak zwykle zero prawdy:) Orion jest prawie ukończony, dalej są prowadzone prace nad rakieta nośna, wiec daruj sobie bajki ze Sputnika albo doczytaj artykuł bo nie dotyczy on kapsuły tylko opóznienia rakiety:) I kolejną wpadke z nieuctwa zaliczyłeś panie Yaro:))
anty olo Czwartek, 18 Maja 2017, 18:49
Ciągła łączność nie jest konieczna. Rosyjskie moduły mogą istnieć samodzielnie (i taki będzie koniec ISS - Rosjanie odepną Amerykanów, których moduły spłoną i Rosja będzie mieć własną stację a być może połączą ją z Chińczykami) a Amerykańskie nie - to rosyjskie moduły zapewniają pozycjonowanie na orbicie i jej dźwiganie, zamieszkanie i systemy podtrzymywania życia.
topaz Niedziela, 21 Maja 2017, 15:01
Rozumiem że 1.5 rubla ma swoją wartość, ale czy warto wypisywać takie łgarstwa za 1.5 rubla Wania?
LOTNIK Sobota, 20 Maja 2017, 10:21
Ile razy można przypominać, że systemy ( aparatura ) podtrzymujące życie na ISS są również w modułach amerykańskich.
halny Niedziela, 21 Maja 2017, 19:34
Nie ma nie pisz bajek.
Davien Poniedziałek, 22 Maja 2017, 20:02
Zaria Keonardo, moduł japoński, wystarczy czy dalej bajki wypisujesz panie trollu:)
fan rosyjskich bajek Poniedziałek, 22 Maja 2017, 17:08
tylko jedna linijka tekstu...a już ze dwie kopiejki masz na koncie :))
LOTNIK Poniedziałek, 22 Maja 2017, 17:04
Są np moduł TRANQUILLITY ma system podtrzymywania życia, aparaturę do pozyskiwania tlenu z wody odpadowej oraz system do odnowy atmosfery stacji. Podobne systemy są w amerykańskim module DESTINI, które zapewniają:
- energię elektryczną
- chłodzenie wody
- rewitalizację powietrza
- kontrolę temperatury i wilgotności
więc jak widzisz segment zachodni poradził by sobie bez waszego rosyjskiego:) jedynym problemem była by korekta orbity.

Ps. Jeżeli nie masz wiedzy na temat stacji ISS, to nie pisz bajek, albo jak już chcesz je pisać, to zmień forum na np Onet, tam są tacy "wykształceni" jak ty:))
Davien Piątek, 19 Maja 2017, 19:14
Dobre bajki, ale jak na razie to Rosja nic nie może zrobic bo podstawowe systemy sterowania i zaopatrzenia w energię sa w modułach USA i ESA więc pomarzyć.
PS Zaria jest modułem USA więc bajki sobie daruj:)