NASA: pierwsza misja "rakiety marsjańskiej" bez załogi

Poniedziałek, 15 Maja 2017, 12:54

NASA ogłosiła ostateczną decyzję w sprawie misji EM-1, inauguracyjnego lotu ciężkiej rakiety nośnej SLS i próby generalnej kapsuły Orion. Będzie ona miała charakter bezzałogowy i zostanie przesunięta na co najmniej rok 2019. Opóźni się w związku z tym również załogowa misja EM-2, jednak nie wiadomo jeszcze o ile.

Biały Dom zlecił w lutym opracowanie studium, którego celem było określenie możliwości zmiany charakteru misji EM-1 z bezzałogowego testu na pełny lot załogowy. Komentatorzy branżowi wskazywali na duże prawdopodobieństwo dokonania takiej roszady w wyniku nacisków politycznych. Na przeszkodzie stały czynniki takie jak nieprzychylna opinia Government Accountability Office w sprawie postępów w realizacji programów oraz presja i ryzyko związane z powodzeniem pierwszego od lat załogowego lotu kosmicznego wykonanego w całości pod egidą NASA.

W piątkowe popołudnie p. o. szefa NASA Robert Lightfoot i jego odpowiedzialny za program załogowy zastępca Bill Gerstenmaier zorganizowali konferencję prasową. Podziękowali na niej administracji Donalda Trumpa oraz kongresmenom za szansę ewaluacji założeń EM-1 i wsparcie dla Agencji. Dodali następnie, że wespół z Białym Domem zdecydowali ostatecznie o zachowaniu pierwotnego kształtu misji.

Dodanie załogi do EM-1, inauguracyjnego lotu ciężkiej rakiety nośnej SLS z zamontowaną nań kapsułą Orion, zwiększyłoby koszty misji o 600-900 mln dolarów i przesunęło jej datę na co najmniej pierwszy kwartał 2020 r. Gerstenmaier stwierdził co prawda, że NASA byłaby do tego przygotowana technologicznie, lecz pominął milczeniem szereg innych czynników, jak choćby potencjalną gotowość Europejskiej Agencji Kosmicznej do analogicznego przyśpieszenia prac nad modułem ESM.

Potwierdzono również zgodnie z rekomendacją GAO przesunięcie daty EM-1 z drugiej połowy 2018 na co najmniej rok 2019. Gerstenmaier zapowiedział, że zostanie ona sprecyzowana w ciągu kilku tygodni. NASA musi najpierw ocenić wpływ strat wywołanych tornadem w Luizjanie i innymi wypadkami na harmonogram produkcji głównego stopnia SLS.

Opóźnienie EM-1 przełoży się na datę startu misji EM-2, zaplanowanego oficjalnie na rok 2023 (choć NASA usiłuje przyśpieszyć harmonogram o dwa lata) debiutu załogowego kapsuły Orion. W misji tej zostanie wykorzystany inny stopień rakiety SLS, w związku z czym konieczne są modyfikacje w Centrum Lotów Kosmicznych im. Kennedy'ego. Przebudowa potrwa co najmniej 33 miesiące.

Opracowane na zlecenie Białego Domu studium nie zostanie opublikowane w swojej obecnej formie. Zawiera ono dane techniczne, które nie mogą zostać rozpowszechnione. Lightfoot i Gerstenmaier obiecali jednak, że NASA przygotuje i przedstawi skrót.

Czytaj też: Załogowe loty kosmiczne USA. Kiedy przełamanie impasu? [ANALIZA]

Katarzyna Stróż

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

12 komentarzy

adam Poniedziałek, 15 Maja 2017, 13:37
FR straciła szansę na wygranie wyścigu na Marsa.Niby w tym roku miały byc tam wysłane tresowane małpy,ale w mediach całkowita cisza.
yaro Wtorek, 16 Maja 2017, 21:20
Ajjj Blue Origin właśnie stracił swój odpowiednik silnika RD-180, silnik na testach naziemnych rozpadł się ....
fan miszcza yaro Środa, 17 Maja 2017, 18:36
RD-180 jest za słaby żeby wynieść w kosmos SLS, więc po co go wymieniasz pod tym artykułem ? A jak tam wasze Angary i protony, że zapytam :))
Davien Środa, 17 Maja 2017, 12:48
A niby co wspólnego ma Blue Origin z Marsem??? Nawet rakiet nie rozrózniasz, a co do rozpadających się silników to może tak przyjrzyj się waszym Protonom-M:))
Orm Bywały Wtorek, 16 Maja 2017, 1:30
Niestety , w związku z kryzysem gospodarczym, tresowane małpy w dalszym ciągu wysyłane będą na Syberię
Davien Poniedziałek, 15 Maja 2017, 17:36
Adam a czym FR miałaby te małpy wysłac jak nie maja ani rakiety ani pojazdu załogowego zdolnego do takiego lotu.
halny Wtorek, 16 Maja 2017, 21:21
Blue Origin poinformował, że stracili na testach naziemnych odpowiednik rosyjskiego RD-180 .... kiepsko i małpy w kosmos nie polecą
Davien Środa, 17 Maja 2017, 12:51
Panie halny, jak się cos komentuje to warto się znać na sprawie a z tym u ciebie kiepsko:) Silnik BE-4 nie jest odpowiednikiem RD-180 i z lotami na Marsa ma niewiele wspólnego. Ciekawe czemu Rosja tego "cudownego" RD-180 nie uzyje w swoich Protonach-M, które z powodu rozpadających sie silników nie latają. Czekam na odpowiedz:))
PS W testach naziemnych rozpadł się niejeden silnik, gorzej jak rozlatuja się jak rosyjskie podczas startów rakiet:)
rozbawiony wiadomo...ruską techniką Środa, 17 Maja 2017, 18:47
Chyba największe BUM zrobiła ruska rakieta N-1, raz wybuchła zaraz po starcie, a innym razem tuż po zapłonie silników jeszcze na wyrzutni...ruskie standardy:)
Davien Piątek, 19 Maja 2017, 19:41
N-1 nie zaliczyła ani jednego z czterech próbnych startów., co jak porównac do zera awarii w Saturnach V....
Polanski Poniedziałek, 15 Maja 2017, 16:49
Oj adam narażasz się na ciętą ripostę yaro. To kłopoty z tresura małp spowodował przesunięcie misji. Aktualnie Rosjanie wracają do sprawdzonych schematów. Polecą psy. Mają dużo większe doświadczenie z tresurą.
Polanski II Wtorek, 16 Maja 2017, 10:37
proponuję abyś zajął się kwadratowymi falami w wysokości 1 m.