Cygnus John Glenn poleciał z zaopatrzeniem dla ISS

Środa, 19 Kwietnia 2017, 15:12

Kapsuła Orbital ATK OA-7 Cygnus, nazwana ku pamięci zmarłego pod koniec zeszłego roku amerykańskiego astronauty Johna Glenna, wystartowała wczoraj z pomocą rakiety Atlas V. Na pokładzie znajduje się trzy i pół tony zapasów i sprzętu laboratoryjnego przeznaczonych na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Start zakończył się pełnym sukcesem.

Należąca do United Launch Alliance rakieta Atlas V wystartowała ze stanowiska 41 w Cape Canaveral Air Force Station we wtorek o godzinie 17:11 polskiego czasu. Godzina i warunki pogodowe były idealne, zatem wydarzenie zgromadziło tłumy sympatyków lotów kosmicznych. Tym, którzy nie mogli udać się na Przylądek Canaveral osobiście, NASA udostępniła w internecie relację na żywo. Po raz pierwszy miała ona, oprócz tradycyjnej relacji z oddali, formę transmisji w 360 stopniach z kamery umieszczonej zaraz przy stanowisku startowym:

Warto w nowym transporcie zwrócić szczególną uwagę na Advanced Plant Habitat, nową wersję szklarni do eksperymentów biologicznych i badań nad hodowaniem roślin w przestrzeni kosmicznej. W planach jest również eksperyment dotyczący eksperymentalnych leków na raka. Sposób wzrostu komórek nowotworowych w mikrograwitacji ma pozwolić na lepsze ocenienie skuteczności terapii.

John Glenn wiezie także 38 mikrosatelitów. Większość z nich zostanie rozmieszczonych na orbicie z samej stacji, jednak cztery muszą zaczekać do lipca, aż kapsuła Cygnus na krótko po odłączeniu od ISS wzniesie się na wyższą orbitę. 28 spośród tych urządzeń wchodzi w skład europejskiego projektu QB50, którego celem są badania termosfery.

Cygnus przez kolejne dni będzie synchronizował się z pozycją i prędkością orbitalną ISS. Dokowanie na stacji zaplanowano na sobotę 22 kwietnia, ok. południa naszego czasu. Kapsuła pozostanie tam do lipca. Będzie stopniowo wypełniana śmieciami przez załogę ekspedycji, a potem zostanie wysłana by spłonąć w ziemskiej atmosferze.

Firma Orbital ATK skorzystała przy tym i dwóch poprzednich startach z Atlas V, jednak w kolejnych planuje powrócić do własnego projektu rakiety Antares. Bieżący kontrakt z NASA obejmuje cztery kolejne misje kapsuł Cygnus. Następna wystartuje już w lecie. Oby nie borykała się z problemami technicznymi, które opóźniły opisany wyżej start o niemal miesiąc.

Czytaj też: Statek Cygnus „John Glenn” poleci do ISS

Katarzyna Stróż

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

tym razem nad wyraz rozbawiony Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 10:46
Cóż by zrobili sami Amerykanie bez niezawodnych rosyjskich silników rakietowych RD-180...
yaro Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 16:52
..zamówili by sobie rosyjską taksówkę. Wolą się widocznie skupić na bardziej skomplikowanych zadaniach.