Test jądrowy Pjongjangu w sobotę? Niepokojące dane z cywilnych satelitów

Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 9:23

Na zobrazowaniach satelitarnych wykonanych nad poligonem nuklearnym Punggye-ri w Korei Północnej dostrzeżono przejawy finalizacji przygotowań do kolejnego podziemnego testu ładunku jądrowego. Wcześniej tego samego dnia amerykańskie media podały komunikat o domniemanym zamiarze przeprowadzenia przez Pjongjang próbnej detonacji bomby atomowej już w najbliższą sobotę tj. 15 kwietnia. Dane, które dotarły do publicznej wiadomości pochodzą z cywilnych satelitów obserwacji Ziemi. 

Pierwsze doniesienia o prawdopodobnej gotowości Korei Północnej do przeprowadzenia kolejnej, szóstej już próby z ładunkiem nuklearnym zaczęły napływać jeszcze przed wieczorem 12 kwietnia br., wraz z komunikatami amerykańskich agencji informacyjnych. Powołując się na ośrodki rządowe w USA, rozgłośnia Voice of America podała wiadomość o prawdopodobnym zamiarze przeprowadzenia przez Pjongjang próbnej detonacji ładunku jądrowego już w najbliższą sobotę 15 kwietnia. Krótko potem, w nocy z 12 na 13 kwietnia br. pojawiła się również wieść o pozyskaniu zobrazowań satelitarnych, które mają potwierdzać zakończenie fazy preparacyjnej projektu, czyli umieszczenia ładunku w tunelu podziemnym koreańskiego ośrodka doświadczalnego Punggye-ri.

Seria zdjęć satelitarnych opatrzonych stosownym opisem została udostępniona do wglądu na stronie internetowej projektu 38North.org, inicjatywy prowadzonej przez Instytut Amerykańsko-Koreański przy Uniwersytecie Johna Hopkinsa w Baltimore w stanie Maryland. Co ciekawe, opublikowane zdjęcia nie pochodziły z zasobów sił zbrojnych, lecz z zostały wykonane z użyciem satelitów cywilnych. Sygnatury dołączone do zobrazowań wskazują, że pozyskano je z użyciem infrastruktury kosmicznej koncernu Airbus Defence and Space oraz przy współpracy z francuską agencją kosmiczną CNES (Centre National d'Études Spatiales).

Czytaj też: Korea Północna: Program jądrowy "środkiem samoobrony"

Z prezentacji i analizy porównawczej fotografii wynika, że prace ziemne, dotychczas intensywnie prowadzone przy i we wnętrzu tunelu, uległy na przestrzeni ostatnich 10 dni zastopowaniu. Stwierdzono m.in. brak nowych pokładów materiału skalnego w bezpośredniej odległości od pobliskiego nasypu, na którym składowany jest urobek wywożony dotąd z wnętrza tunelu. W pobliżu wejścia do podziemnej części kompleksu zauważono z kolei składowisko bliżej nieokreślonego sprzętu oraz kilka prawdopodobnych maszyn dostawczych. Główna aktywność personelu ośrodka przeniosła się natomiast w pobliże centrum dowodzenia i infrastruktury administracyjnej.

Bieżącemu wzrostowi napięcia wokół sytuacji w Korei Północnej sprzyja również w pewnej mierze samo następstwo wydarzeń historycznych, a właściwie nadchodząca 105. rocznica urodzin przywódcy komunistycznej Korei, Kim Ir Sena cieszącego się niemal boskim statusem. Dzień ten przypada na 15 kwietnia i jest uważany przez Piongjang za najważniejsze święto narodowe, określane również Dniem Słońca. Sami koreańscy oficjele zapowiedzieli zresztą z wyprzedzeniem rezydującym dziennikarzom, by spodziewali się w tym terminie wystąpienia „znacznego i ważnego wydarzenia”.

Czytaj też: Pjongjang - działania USA mogą doprowadzić do wojny

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

16 komentarzy

wernyhora Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 22:44
USA za rozbrojenie Korei Płn. "sprzeda" Chiną Formozę (Taiwan). Mam wrażenie że właśnie zaczyna się to dziać,-dzieje.
roskilde Piątek, 14 Kwietnia 2017, 13:49
Ani USA nie zgodzą się na obecność Chin na Tajwanie (co pozwoliłoby Chińczykom bezpośrednio wyjść na ocean oraz wzmocniłoby ich na Morzu Południowochińskim), ani Chiny nie pozwolą na rozciągnięcie wpływów amerykańskich na całą Koreę, niemalże pod Pekin.
Rinzler20 Piątek, 14 Kwietnia 2017, 9:59
Całkiem możliwe. Amerykanie nic nie robią bez dogłębnego planu korzyści i nie interesuje ich to czy świat to zrozumie czy nie.
Naiwny Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:43
Amerykański lotniskowiec nie pierwszy raz płynie w okolice Półwyspu Koreańskiego. Dokonanie uderzenia "prewencyjnego" przez USA jest nawet przy obecnym Prezydencie mało prawdopodobne. Zbyt duże ryzyko, że Koreańczycy odpowiedzą a mają potencjalnych celów nawet w zasięgu broni konwencjonalnej całe mnóstwo (Seul i instalacje militarne USA w Koreji, Japonia z infrastrukyurą wojskową USA itd.). Może warto przypomnieć, że ta zacofana Korea Północno kilka lat temu zatopiła najnowszą fregatę Korei Południowej (prawdopodobnie przez okręt podwodny). Rozmowy Trumpa z prezydentem Chin wskazują również, że USA nie zdecydują się na opcję militarną (zaproponował lepsze warunki przyszłej umowy handlowej za załatwienie "problemu" Koreańskiego. A tak przy okazji warto przypomnieć, że to właśnie USA odmawia zawarcia traktatu pokojowego kończącego tzw. wojnę Koreańską - między stronami zawarty jest jedynie rozejm.
ROKAF Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 20:37
To była korweta z 1989 roku...
Marek1 Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 12:41
Nawet po fizycznej likwidacji całego klanu Kimów i wierchuszki armijno-partyjnej pozostanie dramatyczny problem CO zrobić z ponad 20 milionami ludzi całkowicie wyrwanych z otaczającej ich rzeczywistości i kompletnie inną mentalnością i systemem wartości. To nieomal tak, jakby nagle pojawiło się na Ziemi dwadzieścia parę mln istot z innej planety, analogicznych do Ziemian tylko i wyłącznie pod względem fizjologicznym.
adam Piątek, 14 Kwietnia 2017, 3:01
a to akurat bardzo proste. trzeba tam wysłać polskie siły stabilizacyjne i kogoś na miarę balcerowicza.
ribik Piątek, 14 Kwietnia 2017, 10:56
Żeby go zjedli
? Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:32
czyli hazardzista gra va banque... setki tomahawków plus Jassmy i inne rakiety widocznie MUSZĄ doprowadzić koreę
północną do stanu sprzed epoki kamienia łupanego?....
Wojna Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 10:17
Sami się proszą
brzdąc Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 9:47
Nic nadzwyczajnego w tym by Korea PŁN. przeprowadziła test z atomem . Chcąc doskonalić swoją broń musi co wydaje się naturalnym testować . CCCP - USA - FRANCJA - Brytania Wielka - Chiny - Indie , w latach minionej epoki , testowały na potęgę po 2-5 razy na rok swoje ładunki nuklearne ? Czyli - nic nie naturalnego !
kozman Piątek, 14 Kwietnia 2017, 11:18
Gdybys codziennie sluszal ze zamierzaja uzyc tej broni by cie zniszczyc to tez bys cos robil
cieńka czerwona linia Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 9:36
Wygląda na to, ze jeżeli USA spróbuje wdrożyć wobec Towarzysza Kim-a "wariant Syryjski" to Towarzysz Kim, który w przeciwieństwie do Syrii faktycznie posiada broń 'ABC" wyda rozkaz do jej użycia przeciw USA, czy to na terenie Korei, może Japonii, ma też możliwość bezpośredniego ataku na USA.
Należy też wziąć pod uwagę to, że Towarzysz Kim się nie certoli, jest zero/jedynkowy.
Tak zwany "krótki kaszel"
prawda Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 13:01
Ciekawe skąd bierzesz informację, że ma możliwość ataku na USA... Dużo ich prób kończy się porażką po pierwsze, a po drugie nawet nie mogą pocisków średniego zasięgu sprawdzić porządnie bo im to Japonia zestrzeli... Więc strzelają sobie na kilkaset kilometrów max.
QDark Czwartek, 13 Kwietnia 2017, 12:54
Towarzysz jest jeszcze nie gotowy i Amerykanie o tym wiedzą. Między testem ABC a zminiaturyzowanym ładunkiem a dodatkowo, zdolnością budowania rakiet(i integracją wszystkiego) jest duża różnica. Spokojnie zdążą zainstalować THAAD i jak już będą towarzysze blisko integracji, nagle wszystko wyparuje.
cieńka czerwona linia Piątek, 14 Kwietnia 2017, 7:08
@QDar
Jeżeli Towarzysz Kim zminiaturyzował ładunki biologiczne, a cociaż jedna z jego rakiet nie zostanie przechwycona przez obronę p-lot USA czy innej Japonii, to sceny widziane w USA firmach katastroficznych be dzie mozna oglądać okiem kamer pzremysłowych.
Jeżeli Towarzysz Kim posiada broń "A" a chociaż jedna z jego rakiet pokona systemy antyrakietowe np. Japonii czy innego USA to....
I to właśnie ject problem analityków/doradców Prezydenta USA.
ps. @prawda a jaką masz gwarancję, że "ich" rakiety nie dolecą ? czy ta gwarancja jest 100% bo jeżeli nie, to czy warto powiedzieć "sprawdzam" ?