Chiny testują nowe typy pocisków balistycznych. "Wypełnianie ostatnich luk"

Czwartek, 09 Lutego 2017, 12:22 DF-16
Czwartek, 09 Lutego 2017, 12:22 DF-21D
  • DF-16
  • DF-21D

Chińska Ludowa Armia Wyzwoleńcza porzeprowadziła ćwiczenia podczas których wykorzystywano nowe pociski balistyczne średniego zasięgu DF-16, która to broń w „Państwie Środka” postrzegana jest jako najnowszy system wypełniające ostatnia lukę w posiadanym potencjale strategicznego odstraszania. Pekin intensywnie rozwija też nowe systemy pośredniego i międzykontynentalnego zasięgu, a także rakiety balistyczne do rażenia ruchomych celów. 

Podczas realizowany zajęć szkoleniowych wykorzystywano kilka transporterów tych rakiet należących do jednej z brygad wchodzącej w skład II Korpusu Artylerii, chińskiego związku operacyjnego skupiającego w swoim składzie m.in. systemy strategicznych pocisków przenoszących głowice nuklearne. W ćwiczeniach brały tez udział inne brygady wyposażone w rakiety balistyczne DF-11, DF-15 i DF-21C.

W pokazanych materiałach widać, że zgrywano działania pododdziałów i oddziałów w realizacji różnych scenariuszy i zadań na polu walki w tym działania w terenie skażonym bronią biologiczna i chemiczną, maskowania i zwalczania systemów satelitarnego rozpoznania i namierzania oraz przeciwdziałania systemom walki radioelektronicznej przeciwnika. Poza tym ćwiczono standardowe procedury związane z szybkim przemieszczeniem do nakazanego rejonu działania, załadunkiem rakiet oraz wykonywaniem wszystkich procedur związanych z przygotowaniem startu (z opublikowanych materiałów wynika , że nie przeprowadzono żadnego treningu z finalnym odpaleniem pocisków).

Na ćwiczeniach pojawiły się dwa typy pocisków DF-16 (wizualnie różniące się kształtem) z których jeden jest brany za oryginalną znaną wersję a drugi za nowy wariant, który wyposażony jest w manewrującą głowicę oraz inny układ powierzchni aerodynamicznych.

Nowy pocisk DF-16 zadebiutowała na defiladzie w Pekinie we wrześniu 2015. Jego zasięg jest oceniany na 800-1000 km. Został on opracowany przez China Aerospace Science and Industry Corp w oparciu o pocisk balistyczny krótkiego zasięgu DF-11 i może przenosić głowice o masie co najmniej 500 kg (prawdopodobnie taką sama jak DF-11A). Celność pocisku jest porównywalna z tą oferowaną przez pociski manewrujące.

Eksperci twierdzą, że nowa broń jest w stanie zagrozić instalacjom militarnym krajów azjatyckich oraz USA znajdujących się w pierwszym łańcuchu wysp rozciągających się na północy od Japonii, poprzez Tajwan, aż do wysp filipińskich na południu.

W Chinach przeprowadzono też niedawno, pierwsze testy nowej rakiety balistycznej o zasięgu międzykontynentalnym (Intercontinental Ballistic Missile - ICBM)  DongFeng-5C (DF-5C), która ma możliwość przenoszenia 10 głowic typu MIRV  i jest najnowszym wariantem znanego już pocisku DF-5B (o zasięgu 13 000 km i przenoszącego pojedynczą głowice o mocy 3-5 megaton). Zasięg tego pocisku jest oceniany na 15 000 km. Ocenia się, że ta nowa rakieta wykorzystuje technologie opracowana dla  kosmicznej rakiety nośnej CASC Long March-2C. Taki sam program dotyczyć będzie pocisków rakietowych DF-41 (o zasięgu 7000÷8000 km) wystrzeliwanych z mobilnych platform kolejowych.

Czytaj też: Międzykontynentalna pazury chińskiego smoka

DF-21D

Wyrzutnia pocisków balistycznych DF-21D, fot. IceUnshattered/Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Kolejny nowy pocisk rakietowy DF-21D ASBM posiada głowicę manewrującą z systemem wielosensorowych czujników zdolnych do precyzyjnego naprowadzania na obiekty będące w ruchu takie jak okręty na dystansie do 1700 km). Rakiety balistyczne pośredniego zasięgu DF-26 będą mogły z kolei atakować cele w odległości 3000÷4000 km. Ten drugi typ broni daje więc Chinom możliwość oddziaływania na drugi łańcuchu wysp rozciągniętych na zewnątrz od Guam.

Chiny realizują w obszarze doktryny militarnej tzw. „strategiczną–defensywę”. Z jednej strony deklarowana jest przez nie wola nie atakowania żadnego kraju i prowadzenie jedynie wojny obronnej by z drugiej strony widać jednak chęć do zrozumienia każdemu potencjalnemu agresorowi, że wykonanie ataku prewencyjnego jest elementem zabezpieczenia państwa przed polityczną czy militarną interwencją z zewnątrz.  Objawia się to jako przejaw ekspansji o charterze geograficzno-politycznym czego przykładem mogą być działania w rejonie spornych wysp na Morzu Południowochińskim, ale również rodzaj misji mającej na celu realizację wewnętrznych interesów. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

znwa Czwartek, 09 Lutego 2017, 17:48
Wszystko co powstrzymuje amerykański imperializm jest korzystne dla świata.
Extern Piątek, 10 Lutego 2017, 11:20
Tyle że problem w tym że świat zaczyna się chwiać właśnie dlatego że USA zaczynają tracić siły i nie mogą już narzucać swojej woli innym ale i jednocześnie pilnować porządku.
To może oznaczać że ta obecna era "pokoju Rzymskiego" w którym spokojnie sobie żyliśmy a który narzucali Amerykanie się kończy.
Warto sobie przypomnieć że po dominacji Rzymu i długim okresie pokoju i rozwoju nastało długie i ciemne średniowiecze, era upadku, wojen mordów, epidemii i wielu innych "brrrr" rzeczy.
Po takiej refleksji robi się trochę nieprzyjemnie na myśl co może się niedługo stać w tym nadchodzącym okresie niepewności i ścierania się tych wszystkich "ambitnych" młodych wilków.
Kolacja Piątek, 10 Lutego 2017, 14:05
W Europie było średniowiecze, w Chinach wspaniała dynastia Tang i Song.
Polanski Piątek, 10 Lutego 2017, 19:59
Tylko że Europa wyszła ze Średniowiecza, a w Chinach to średniowiecze pozostało.
Bogdan Piątek, 10 Lutego 2017, 10:58
A dotychczasowe dwie wojny światowe i kilkanaście o zasięgu mniej lub bardziej lokalnym, w których to USA ratowały świat, tylko to potwierdzają
Downien Czwartek, 09 Lutego 2017, 13:28
Jak to Chiny testują pociski balistyczne, mają głowice jądrowe, a "szeryf" za oceanu nic na to? Iran odpalił jedną rakietkę i ma tylko konwencjonalne głowice i wielkie larum Trampek podnosi...

Cóż widać USA szanują tylko tego, kto może im oddać...
Davien Czwartek, 09 Lutego 2017, 21:29
A niby czym Chiny maja oddac USA: kilkunastoma antycznymi DF-5 czy nie wprowadzonymi jeszcze do uzytku DF-41 zreszta niewiele młodszymi i mającymi więcej wypadków niz Buława. Pokazany tu DF-16 to doleci do Japonii czy Tajwanu ale jakos USA 1000km od Chin nie leży:) W druga strone masz w razie czego 450 Minutemanów III i 280 Tridentów więc sie juz może nie ośmieszaj:)
PS : AGM-86 i Tomahawków nie liczę, bo i po co.
drago Czwartek, 09 Lutego 2017, 16:42
Pociski balistyczne, nie muszą być uzbrojone w głowice atomowe, zwłaszcza tutaj wyżej pokazany DF 16, który ma na celu zapewne zniszczenie celów strategicznych.