Chiny: Pierwszy test rakiety balistycznej z dziesięcioma głowicami MIRV

Piątek, 03 Lutego 2017, 13:18 DF-5

Chiny przetestowały najnowszą wersję rakiety balistycznej DF-5, która przenosi 10 głowic MIRV - donosi The Washington Free Bacon. 

Analitycy amerykańskiego serwisu donoszą o próbie chińskiej rakiety balistycznej o zasięgu międzykontynentalnym DongFeng-5C, która miała mieć miejsce w styczniu br. Podczas testu sprawdzono możliwość przenoszenia przez ten pocisk, aż 10 głowic MIRV. Próba miała być przy tym uważnie śledzona przez amerykańskie agencje wywiadowcze. Start DF-5C miał miejsce z Centrum Startowego Satelitów Taiyuan w prowincji Shanxi. Próbne głowice pozbawione ładunku jądrowego miały wylądować na pustyni w zachodnich Chinach. 

Test ma duże znaczenie ponieważ udowadnia zdolność ChRL do rozmieszczania znacznej liczby głowic na jednym pocisku, a następnie ich skutecznego wykorzystania operacyjnego. Systemy wielogłowicowe MIRV mają przy tym zdecydowanie większą szansę przedarcia się przez amerykańską tarczę antyrakietową w stosunku do klasycznych pocisków z jedną głowicą bojową. Według chińskich mediów do przenoszenia 10 głowic MIRV oprócz pochodzących jeszcze z czasów Zimnej Wojny rakiet DF-5 są przystosowane także najnowsze dopiero wchodzące do uzbrojenia rakiety DF-41. Dysponują one zasięgiem 15 tys km i mogą być rozmieszczone na mobilnych wyrzutniach drogowych lub kolejowych

Czytaj też: Chińskie rakiety balistyczne przy granicy z Rosją

The Washington Free Bacon zauważa, że chiński arsenał jądrowy składa się  obecnie z nie więcej niż 250 głowic o przeznaczeniu strategicznym. Może on jednak zostać szybko zwiększony dzięki możliwości wyposażenia stosunkowo niewielkiego arsenału chińskich rakiet balistycznych (ok. 70 rakiet bazowania lądowego i 24 bazowania morskiego) w systemy bojowe z wieloma głowicami MIRV. 

Czytaj też: Międzykontynentalne pazury chińskiego smoka [ANALIZA]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

AAS Piątek, 03 Lutego 2017, 17:18
Na bazarze kupili ?
Kalafiorowa Piątek, 03 Lutego 2017, 16:13
Prawdopodobnie mało kto wierzy w liczbę 250 głowic ze strony Chin. Chińczycy nie mają zapewne aż tylu głowic co USA i Rosja, lecz pewnie nikt się nie ździwi jeśli nie jest to 250 a 1000 głowic.
Kazik Piątek, 03 Lutego 2017, 22:15
Nie wiem czy produkcja tylu głowic ma dziś jakikolwiek sens, zwłaszcza gdy się ma mało nośników do ich przenoszenia. A zbudować nowe głowice zawsze można, gdy się wie jak i ma się surowiec. Unika się w ten sposób niepotrzebnych kosztów i nakładów pracy na konserwację, zabezpieczenie itp. Zresztą gdyby mieli więcej, to pewnie by się tym pochwalili, bo posiadanie tej broni nie jest powodem do wstydu i nie są objęci żadnymi traktatami ograniczającymi ich liczbę.
nie czaje Piątek, 03 Lutego 2017, 13:58
Skad oni maja atom?
Davien Piątek, 03 Lutego 2017, 22:54
Od Rosjan. W latach 50-60 tych XX wieku dostali spora pomoc lacznie z dokladnymi planami bomby RDS-4
Extern Sobota, 04 Lutego 2017, 17:41
Ale w pewnym momencie Chińczycy zaczęli drzeć polityczne koty z Rosjanami poszli swoją drogą komunizmu i Rosjanie się wycofali z tej pomocy. Chińczycy resztę drogi do broni atomowej musieli dojść już sami i doszli.
Davien Czwartek, 09 Lutego 2017, 21:32
Doszli, ale spójrz na ich nosiciele tej broni, bo to dalej w wiekszosci poziom Rosjan z lat 50-60. Co z tego że masz nawet i 1000 głowic jak nosiciele sa przestarzałe i np USA nie sa w stanie praktycznie zagrozić.
Kazik Piątek, 03 Lutego 2017, 22:08
Kupili w sklepie z atomem na kilogramy... A tak na poważnie: orientuje się ktoś czy Chińczycy wykonali jakiś test swoich pocisków na odległość zbliżoną do maksymalnego zasięgu? Bo inaczej to wróżenie z fusów czy ten zasięg jest osiągalny, bo po koniec lotu rakieta może być już istotnie "zmęczona" mechanicznie na skutek temperatury i przeciążeń, co w czasie krótkiego lotu może nie być zauważalne. W końcu kilka minut lotu to nie pół godziny, a mniej więcej tyle trwa lot na maksymalną odległość.
Davien Sobota, 04 Lutego 2017, 1:00
Probowali ale z reguly im to nie wychodzilo. praktycznie kazdy ich pocisk balistyczny mial zasieg mniejszy od deklarowanego, a ich jedyny ICBM w sluzbie czyli DF-5 przyjeli tak na slowo honoru ,bo w ilosci awarii do liczby prob to Bulawe przegonil, DF-41 wg Chinczykow mial wejsc do sluzby w ciagu 5 lat(dane z 2016r) a opracowuja go z wielkim trudem od 1983r. W NTW byl swietny artykul o chinskich pociskach balistycznych od samego poczatku ich powstawania.
canal Piątek, 03 Lutego 2017, 21:21
Pytanie retoryczne ? Chiny budują obecnie 25 elektrowni atomowych, więc mają.