Rosyjski S-500 wykorzysta doświadczenia z Syrii

Piątek, 03 Lutego 2017, 11:01 S-400 Rosja

Rosyjski wicepremier Dmitrii Rogozin poinformował, że prace nad systemem przeciwlotniczym S-500 idą zgodnie z planem, który zakłada wprowadzenie nowego uzbrojenia do służby do 2020 roku. Obecnie eksperci koncernu Ałmaz-Antej analizują doświadczenia z operacji w Syrii. 

S-500 jest opracowywaną przez koncern Almaz-Antey wersją rozwojową systemu przeciwlotniczego S-400 Triumf. Pojedyncza bateria S-500 ma być zdolna do jednoczesnego atakowania więcej niż 10 celów lecących torem balistycznym z prędkością większą niż 7 kilometrów na sekundę oraz ponaddźwiękowych rakiet manewrujących. Rosjanie podają, że zasięg skutecznego ognia do pocisków międzykontynentalnych ma wynosić ok. 600 km, natomiast w przypadku samolotów ma wynosić ok. 400 km.

Czytaj też: Przeciwrakietowy S-500 dla Rosji. Zestrzeli pociski międzykontynentalne?

Są to wymagania wychodzące naprzeciw przyszłym zagrożeniom i znacznie większe niż jakiegokolwiek obecnie stosowanego systemu przeciwrakietowego dalekiego zasięgu. W rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami wicepremier Dmitrii Rogozin poinformował, że udało się już przezwyciężyć problemy ujawnione w testach pocisków rakietowych dla systemu S-500. Obecnie trwają badania i testy systemów przedprodukcyjnych.

Już w ubiegłym roku zapowiadano, że „niebawem” trafią one na wyposażenie sił zbrojnych. Głównym wyznaniem w tej sytuacji jest dla koncernu Ałmaz-Antej uruchomienie seryjnej produkcji nowych pocisków rakietowych, przy utrzymaniu dostaw dotychczas produkowanego sprzętu. 

Czytaj też: Rosyjska „prawda” o systemie S-400

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

108 komentarzy

WARS Niedziela, 05 Lutego 2017, 10:12
testy i testy...a co niby zestrzelil jakikolwiek sowiecki system w ostatnim czasie ?...oprocz cywilnych samolotow... Patriot jaki jest taki jest ale tez dokladnie sprawdzony w warunkach bojowych
dron Piątek, 03 Lutego 2017, 22:31
nie przesądzam czy S 500 jest dobry czy zły, ale czy Pilica jest lepsza, a wszystkim naśmiewającym się z Rosji i jej techniki proponuję przypomnieć sobie wspomnienia niemieckich generałów którzy przecierali oczy ze zdumienia na widok T 34 historia magistra vitae
Vvv Piątek, 03 Lutego 2017, 23:52
T-34 nie był jakimś wyśmienitym czołgiem. Był prostym i tanim czołgiem a wyprodukowano 38tys a stracono 36tys
sufler Czwartek, 09 Lutego 2017, 15:22
My nie jesteśmy panc- ekspertami :). Za takiego uważamy Suvrova, Wiktora- może znasz? :). Poczytaj sobie u niego na czym polegała wyjatkowość T-34 :)
Davien Niedziela, 19 Lutego 2017, 0:03
Osobiscie wole Janusza Magnuszewskiego albo Marka Solonina, sa w tych sprawach o wiele bardziej kompetentni-zwlaszcza pan Magnuszewski
ito Niedziela, 05 Lutego 2017, 19:01
Nie był wyśmienitym czołgiem? W 1941-wszym? To coś nowego- Niemcy byli przekonani, że był- i tylko rozpaczliwej nieumiejętności ich użycia przez załogi i dowództwo radzieckie zawdzięczali, że nie doszło do pogromu. A te dane na temat produkcji i strat to tak z głowy, czyli z niczego? Wielokrotnie okazywało się, że Rosjanie na temat wyśrubowanych osiągów swojego sprzętu mówili po prostu prawdę (choć trzeba przyznać- równie często sciemniali)- dla własnego bezpieczeństwa należy przyjąć, że mówią prawdę i próbować się do sytuacji przystosować. Jeśli kłamią nie będzie problemu. Jeśli nie kłamią- problem będzie mniejszy niż jeśli ich zlekceważymy.
Davien Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 3:20
T-34 był chyba najlepszym czołgiem poczatkowego okresu wojny, tyle że dość szybko został zdystansowany przez konstrukcje powstałe w jej trakcie. Co do strat t-34 to w czasie wojny powstało ich ok 68tys a straty sięgały 75-80%.
maj Sobota, 04 Lutego 2017, 13:25
To wynik lepszy niż w przypadku Tygrysa . Wyprodukowano około 1000 i stracono wszystkie.
Davien Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 3:17
Panie Maj Tygrysów powstało nieco ponad 1400, T-34 68000 i straty sięgnęły 75-80% T-34 więc naprawde swietny wynik, nie ma co.
maj Wtorek, 07 Lutego 2017, 13:57
100% to mniej niż 75% geniuszu strategiczny?
armymen Niedziela, 05 Lutego 2017, 16:18
Za zniszczenie jednego Tygrysa trzeba było zapłacić dziesięcioma-dwudziestoma T-34 Naprawdę dobry wynik!!!!!!!!!!!
maj Wtorek, 07 Lutego 2017, 13:56
Chyba pod Prochorowką. Uzywanie czołgu jako broni ppanc nie jest najlepszym pomysłem.
yaro Sobota, 04 Lutego 2017, 19:57
no właśnie 5 abramsów było potrzeba na jednego tygrysa i wszystkie dały radę, trzy wystawiały sięz przodu a dwa atakowały tył i wystarczyło
Davien Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 3:15
Podobnie było z T-34 które miały jeszcze gorsze działa niz M4 bo chyba ci o ten czołg chodzi. Od wersji M4A3 Shermany z Tigerami problemów żadnych nie miały, podobnie jak T-34/85
Polanski Sobota, 04 Lutego 2017, 20:47
Shermany chyba.
yaro Niedziela, 05 Lutego 2017, 17:47
tak, coś się na tych abramsach zakućkałem ;)
magazynier Niedziela, 05 Lutego 2017, 0:08
T- 34/76 to dobry czołg w którym dowódca jest też celowniczym działa, a strzelec- radiotelegrafista pasażerem. Zajęcie mają mechanik kierowca i ładowniczy. Strzelec radiotelegrafista nie ma radiostacji, a dowódca ma jeden peryskop do obserwacji i dwie chorągiewki do łączności z innymi czołgami. Wiele zakończyło działania bojowe na fabrycznym baku paliwa( pierwszym tankowaniu).
scorpion Piątek, 03 Lutego 2017, 18:27
Czuje tu ironie w komentarzach, ale spójrzmy w lustro........Pilica
Wawiak Niedziela, 05 Lutego 2017, 11:29
Zdecyduj się: oceniasz jakość wykonania i skuteczność, czy zastosowanie. Tak jakbyś porównywał samochód miejski do TIRa. TIR więcej przewiezie, ale pojeździj nim po zakorkowanym centru miasta...
Downien Piątek, 03 Lutego 2017, 18:07
Cóż no, Rosjanie to nie pigmeje z Amazonii i nie stoją w miejscu :) Ja wiem że to niektórych boli, ale technologia idzie do przodu. Z góry mówię, że nie ma takich celów o których piszą nam tu fanboje amerykańskie, piszą nam tu o samolotach mających 0,00000000000000000000000001 m2 RCS :) Nie ma czegoś takiego :)
ast Piątek, 03 Lutego 2017, 20:56
Niestety, wiedza nikła. Właściwości radaru naziemnego są takie, że im dalej tym większa strefa martwa. Nad Krzesinami radar z Kaliningradu zobaczy dopiero obiekty powyżej 8200 m. Bez systemu sieciocentrycznego kierowania ogniem i samolotów AVACS są nieomal bezradni.
Jolan Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 9:56
Ale na nieszczęście mają i zintegrowany system i samoloty AWACS
Davien Wtorek, 07 Lutego 2017, 20:26
AWACS nie moze kierowac rakietami poza 9M96 a ich zintegrowany system wymaga oddzielnych radarow dla kazdego typu wyrzutni wiec naprawde super, porownaj to sobie z NIF-CA, byles tylko sie nie zalamal:)
Piotr Niedziela, 05 Lutego 2017, 11:41
A z kad wiesz czy jakiegoś radaru nie mają schowanego w jakimś kontenerze w cichym miejscu w Polsce? Conz tego ze sie go wykryje inzniszczy jak szkode w ważnym momencie zrobi dużo dużo wiekszą niż jego koszt.
Wawiak Niedziela, 05 Lutego 2017, 15:11
Jak zacznie działać, to zdradzi swoją pozycję. Jak myślisz, jak szybko zareaguje armia na nieznany radar na swoim terytorium?
Tak swoją drogą, to kolejny dowód na potrzebę posiadania OT. Patrolując znany sobue rejon wyłapią różne dziwne rzeczy - a przynajmniej wzrasta szansa na to. Wystarczy, że zauważą i powiadomią (procedury!!!) - nie muszą od razu walczyć ze Specnazem ;-)
tsa Sobota, 04 Lutego 2017, 18:03
niestety wiedz nikła nikła, biorąc pod uwagę, s400, s300, BUK-M, PancyrS1 --- masz pełną ochronę warstwową z pełną sieciocentrycznością -- krótko mówiąc lepiej w zasięgu tego nie latać, chyba, że chcesz dobrze nauczyć się używania wyrzucanego fotela w samolocie ... to tez dobre doświadczenie
Courre de Moll Sobota, 04 Lutego 2017, 23:03
A któryś z tych systemów wykrywa cele pozahoryzontalnie? Bo jak nie, no to sorry - na wysokości 300m można podlecieć bez wykrycia na 100 km, a niżej - odpowiednio bliżej. Poza tym nie wiem, co rozumiesz przez "pełną" sieciocentryczność, ale samo wskazanie celu przez jednostkę nadrzędną to jest tylko jej namiastka. Nic nie wiadomo o tym, aby Rosjanie mieli zintegrowany system sensorów i efektorów działających automatycznie jako całość, wykrywanie + naprowadzanie.
Maczer Sobota, 04 Lutego 2017, 22:16
Powodzenia w probie strzelania do celów nad Polska z OK za pomocą Buka i Pancyra.
Troche nie ten zasięg. Co do wielowarstwowości zgoda, co do sieciocentryczności to wolne żarty.
Zarówno Pancyr nie strzeli do celu wskazanego przez s400 jak i odwrotnie - nie mają takich możliwości.
Jolan Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 9:59
Pancyr strzeli, natomiast bez sensu byłoby strzelanie S-400 z danych wypracowanych przez Pancyra... Czemu wolne żarty co do sieciocentryczności..? Przecież ją posiadają..
Davien Wtorek, 07 Lutego 2017, 15:25
Pancyr nie strzeli bo jego radar musi widziec cel- takie uroki sposobu naprowadzania.
Jolan Wtorek, 07 Lutego 2017, 19:47
To nie jego radar musi widzieć cel.. tylko system naprowadzania, a to niekoniecznie musi być dostarczone przez radar Pancyra.. ot takie uroki zintegrowanego systemu zarządzania opl...
Davien Środa, 08 Lutego 2017, 16:59
No cóz tyle ze głowica pocisku Pancira nie przyjmie danych naprowadzania od czegos innego niz dedykowany radar- może się zapoznaj z działaniem systemu na drugi raz. dane z innych zródeł moga ogólnie wskazac gdzie jest cel ale musi byc oswietlony przez własny radar by naprowadzic pociski-głowic samonaprowadzających nie mają
M Sobota, 04 Lutego 2017, 21:23
Sieciocentrycznosc w wojsku rosyjsim jest ograniczona
Polanski Sobota, 04 Lutego 2017, 20:49
A dane do strzelania z jakiegoś samolotu już nauczyli się wykorzystywać? Taka to sieciocentryczność. Daj spokój.
Jolan Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 9:54
Bardzo śmieszne. Od dobrych 40 lat kiedy pojawił się MiG-31.
Davien Wtorek, 07 Lutego 2017, 15:27
Tia ciekawe ze MiG-31 moze wykorzystywac dane tylko z innego Mig-31 i to do maks 4-6 samolotow. Bajki opowiadaj moze gdzie indziej.
PS To samo moze zrobic dowolna grupa samolotow ale rakiet plot nie naprowadza.
Jolam Wtorek, 07 Lutego 2017, 19:43
"Znacznym ulepszeniom poddano systemy wymiany informacji. Zasięg wskazywania celów z ziemi zwiększył się czterokrotnie. Dodatkowo MiG-31B przekazuje dane o wykrytych przez siebie celach na ziemię (przedtem było to możliwe tylko między samolotami) co umożliwia ich ostrzelanie przez rakiety przeciwlotnicze." Piotr Butowski
Słowa klucz to zasięg WSKAZYWANIA celów z ziemi, oraz przekazanie danych o wykrytych przez siebie celach na ziemię. Dziękuję dobranoc.
Davien Środa, 08 Lutego 2017, 17:02
Jak zwykle zero zrozumienia ale u ciebie to norma:)) MiG-31 przekazuje dane na ziemie ale rakiet plot nie naprowadzi bo Zasłon-M tego nie może zrobić. Ułatwia wykrycie celów ale żeby je ostrzelać musza byc oświetlone przez własne radary naprowadzające i tyle z twoich rewelacji.
domoroslystrateg Sobota, 04 Lutego 2017, 23:34
Beriev A-50U ; Chybiny, zasobnik "Tarantula"; Tu214 SR, który latał w Syrii, Ka-27 o Migu-31 słyszałeś. A NATOWSKIE AWACSY to jak wskazują cele OPL? bo nawet nie potrafią przekazać danych do radaru samolotu tylko operator przekazuje głowsowo pozycję innych samolotów.
Wiec zanim zaczniecie pisać o zacofaniu Rosjan dobrze byłoby wiedzieć co jest po drugiej stronie.
Analityk Niedziela, 05 Lutego 2017, 14:16
Każdy natowski AWACS E-3 Sentry jest w stanie przekazać dane do strzelania dla OPL. Northrop Grumman E-2D Advanced Hawkeye, czy nawet samolot wielozadaniowy F-35 są zdolne do wypracowania danych dla samolotów F-18 i systemów AEGIS okrętów wojennych w ramach zintegrowanego systemu kontroli i obrony przeciwlotniczej NIFC-CA (Naval Integrated Fire Control-Counter Air). System ten zakłada łączenie w całość różnych systemów wykrywania (sensorów) i pocisków rakietowych (efektorów). Dzięki temu Amerykanie uzyskali m.in. możliwość zwalczania celów powietrznych poza horyzontem (over-the-horizon air defense capability).
Rosjanie posiadają na wyposażeniu samolot wczesnego ostrzegania Beriev A-50 na bazie Ił-76 z klasyczna anteną kołowa umieszczona na grzbiecie samolotu. Radar ten jest w stanie śledzić zaledwie od 50 do 60 celów powietrznych, oraz nakierowywać od 10 do 12 myśliwców. Siły powietrzne Federacji Rosyjskiej eksploatują łącznie 20 maszyn typu A-50. Poza trzema zmodernizowanymi samolotami (A-50U) ich wyposażenie pokładowe pamięta jeszcze czasy ZSRR. Prawdopodobnie są w złym stanie technicznym bo praktycznie nie ma informacji o ich wykorzystaniu w czasie manewrów lotniczych. Tymczasem jego odpowiednik E-3 (posiada system dystrybucji informacji JTIDS) jak wiadomo może śledzić od 300-400 celów i naprowadzać praktycznie dowolną liczbę znajdujących się w powietrzu myśliwców. Zasięg radaru wynosi ponad 650 km i ponad 300 km dla celów nisko lecących. Tak dużą przepustowość użytkownicy JTIDS/MIDS zawdzięczają technice wielodostępu poprzez specjalne szczeliny czasowe.
Przypomnę że dla indyjskiego odbiorcy Rosjanie zmuszeni zostali do modernizacji A-50 do wersji A-50EI z radarem prod. izraelskiej i zachodnią awioniką aby dorównać E-3.
strateg Niedziela, 05 Lutego 2017, 18:07
E3 po moedernizacji chciałeś powiedzieć w Europie latają jeszcze stare wersje A, które mogą przekazywać informacje GŁOSOWO, a jak na razie żaden nie potrafi podać namiaru np do Patriota. Be-50 potrafi "obsłuiwać" do 10 myśliwców co nie oznacza jak w wypadku E3 podawanie komend głosowo ale właśnie wskazywanie celu dla rakieto BEZPOŚREDNIO - co potrafi Be-50U NATO pojęcia nie ma - a twoje dywagacje że prawdopodobnie są w złym stanie to nic więcej niż pobożne życzenia. Nie wspomiałeś o Tu-214SR a F35 dopiero testuje zasobnik wskazujący cele a nie jest na wyposażeniu - panie Ares.
Ja wiem że wikipedia to podstawa ale litości - nie tylko ty potrafisz ją czytać i cytować. A po co Rosji 100 takich samolotów - do pokrycia obszarów działania wystarczy spokojnie kilka - które mogą się rotować więc 4 zmodernizowane i 16 pierwotnych to i tak świat i ludzie, szczególnie że mają jeszcze MIGi-31, które też posiadają zdolność patrolowania olbrzymich obszarów, maja zasobniki do Su-34 wskazujące cele i inne - to tyle temacie.
Że też wam się nie nudzi przepisywanie wiki
Analityk Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 7:01
Cyt: "E3 po moedernizacji chciałeś powiedzieć w Europie latają jeszcze stare wersje A, które mogą przekazywać informacje GŁOSOWO,"

Do 2000r. europejskie samoloty E-3A zostały zmodernizowane przez firmę Boeing przy współpracy z niemiecką firmą DASA (obecnie EADS), a tym samym doprowadzone do tego samego standardu co amerykańskie odpowiedniki E-3B Block 30 i E-3C Block 35.
O żadnym GŁOSOWYM naprowadzaniu nie ma mowy. Samoloty posiadają terminal systemu wymiany informacji taktycznej JTIDS typu TADIL-J (zwanego w NATO Link-16). Do porozumienia za pomocą głosu służy radiostacje UKF z przystawkami utajniającymi Have Quick.
Stan techniczny A-50 jest powszechnie znany i nie wymaga mojego dalszego komentarza. Wystarczy tylko trochę poczytać fachowych źródeł w tym Defence24.pl. Może dlatego pomimo licznych ćwiczeń sił zbrojnych FR nikt w Rosji ich nie widział na oczy.
E-3 Sentry może wskazywać dane do strzelania dla systemu Patriot na szczeblu baterii i batalionu. Bezpośrednie naprowadzenie na cel za pomocą E-3 nastąpi po wdrożeniu IBCS.
Wyrzutnie i dookólny radar zastaną bezpośrednio podłączone do sieci i sterowane "odgórnie" przez IBCS. 

Już w samym założeniu na etapie koncepcyjnym F-35 miał pełnić zadania samolotu wczesnego ostrzegania AWACS. Nie jest to więc dodatkowe i nadprogramowe doprowadzenie tego samolotu do zadań samolotu wczesnego ostrzegania. W tym celu trwają prace mające włączyć F-35B/C w zintegrowany system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej marynarki wojennej NIFC-CA. Wkrótce samoloty F-35 zostaną włączone także w system IBCS w ramach szeroko pojętego systemu dystrybucji i informacji IFPC (Indirect Fire Protection Capability). F-35 do tego celu nie potrzebują dodatkowych zasobników tylko oprogramowania za pomocą którego CNI (komunikacja, nawigacja i informacja) wykorzystując radiową technologię Software-Defined (SDR) pozwala uzyskać pełną wymianę informacji z urządzeniami podłączonymi do sieci. SDR używa rekonfigurowalnego sprzętu radiowego i procesorów komputerowych, aby uruchomić oprogramowanie, które wywołuje pożądany kształt fali, CNI może zarządzać ponad 27 różnymi falami radiowymi.  Wszelkie dane do przesyłu, F-35 uzyska dzięki pokładowym sensorom myśliwców: zarówno radaru z aktywną anteną AESA jak i optoelektronicznego systemu wykrywania DAS (Distributed Aperture System) i EOTS (Electro-optical Targeting System).

Jeszcze taka drobna uwaga panie <strateg>. Czasami lepiej posługiwać się Wikipedią niż brakiem wiedzy i zwykłą arogancją.
strateg Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 9:03
"E-3 Sentry może wskazywać dane do strzelania dla systemu Patriot na szczeblu baterii i batalionu. Bezpośrednie naprowadzenie na cel za pomocą E-3 nastąpi po wdrożeniu IBCS.
Wyrzutnie i dookólny radar zastaną bezpośrednio podłączone do sieci i sterowane "odgórnie" przez IBCS. "
Zostaną, będą ...... co bedzie to będzie zobaczymy. To że coś ma datalink to nic jeszcze nie oznacza. Rosjanie też maja datalinki we wszystkich swoich nowyszych samolotach. - i więc moga równie dobrze wymieniać sie informacjami
A co to konkretnie oznacza - na szczeblu baterii i batalionu? - tak konkretnie - bo widzę że pojęcia nie masz o czym piszesz - co przesyłaja dane celu do batalionu? czy baterii? i co dalej się z nimi dzieje? piszesz o rzeczach o których pojęcia nie masz - i to jest właśnie brak wiedzy i arogancja.
Wy naprawdę myślicie żę pocisk "odpaleniu" to sobie gdzieś tam leci i kieruje nim radar z AWACSA? ktory jest o 400 km dalej? przez wasze datalinki - najpierw proponuję narysować sobie prosty schemat na ktorym umieścicie swojego AWACSA 400 km od celu , następnie samolot z rakietą 200 km od celu a na końcu cel ktory pousza sie z prędkościa 1000km/h / dla prostoty obliczeń/ i teraz rakieta z samolotu podąża w kierunku celu z prędkoscią 2000 km/h i teraz jaka musi być transmisja danych /jej szybkość/ aby trafić w cel? tutaj dzeisiatki sekund maja znaczenie przy takich prędkościach - nie mówiąc o szybkości przesyłu danych na takie odległości , i ich przetwarzaniu.
Ale bajki można poopowiadać zawsze
Analityk Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 12:16
Cyt: "A co to konkretnie oznacza - na szczeblu baterii i batalionu? - tak konkretnie - bo widzę że pojęcia nie masz o czym piszesz - co przesyłaja dane celu do batalionu? czy baterii? i co dalej się z nimi dzieje?"
Oznacza to, że w obecnej konfiguracji (PDB-7) US Army Patrioty działają na ogół w ugrupowaniu batalionu (i na tym szczeblu otrzymują co do zasady informacje z zewnątrz). Wszystko ulegnie zmianie po zaimplementowaniu systemu IBCS do 2018r. Każdy dowolny system OPL/OPR podłączony do IBCS za pomocą łącza danych, stanie się częścią wysoce zintegrowanego, wielozadaniowego systemu IFPC, który ma być elementem przyszłej architektury obrony powietrznej amerykańskich wojsk lądowych. To w pełni jednolity i zintegrowany system dowodzenia i kontroli obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową na wysokim szczeblu dowodzenia z wykorzystaniem danych do strzelania przekazywanych z różnych źródeł wykrywania (w tym innych niż dedykowane systemy wykrywania konkretnego OPL) znajdujących się na wyposażeniu wojsk lądowych. Dzięki IBCS będzie można zintegrować oprócz lądowych także wszystkie inne systemy działające w sieciocentrycznym systemie dowodzenia jak np. powietrzne (E-3 AWACS) i morskie systemy kierowania obroną przeciwlotniczą NIFC-CA w jeden duży zintegrowany system IFPC będący podstawą przyszłej architektury obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Stanów Zjednoczonych.
Dzięki użyciu zintegrowanego systemu dowodzenia obroną powietrzną IBCS zestawy IFPC jak Patriot będą mogły korzystać nie tylko z własnych radarów, ale z innych sensorów (np. radary Sentinel) używanych obecnie w amerykańskich systemach przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Avenger/Stinger lub/i z powietrznych systemów wczesnego ostrzegania E-3 Sentry.
W USA przeprowadzono już test zmodyfikowanych zestawów Patriot z pociskami PAC-3 MSE, które korzystały ze wskazania celu radarami Sentinel (bez użycia własnych stacji radiolokacyjnych).

Dlatego wiele elementów "starego" Patriota zostanie wycofanych w tym m.in. centrum dowodzenia i kontroli sterowania ogniem na szczeblu baterii i batalionu jako zupełnie zbędnych. Patrioty nowej generacji będą już posiadać dedykowane dla nich modułowe systemy dowodzenia IBCS.
Podobnie jak to się ma z systemami krótkiego zasięgu IFPC Inc 2-I wykorzystujące rakiety Stinger i AIM-9 Sindewinder, a dane do strzelania będą przekazywanie z radarów typu Sentinel, jakie już obecnie znajdują się na wyposażeniu wojsk lądowych USA.

W Rosji nawet nie ma nawet w planach wprowadzenie sieciocentryczności na poziomie NIFC-CA i IBCS.
Rosjanie nadal zachowują hierarchiczny i autonomiczny charakter organizacji swoich baterii i w takiej strukturze je wprowadzają do poszczególnych okręgów wojskowych. 
Wszystkie dane z zewnętrznych radarów nie idą bezpośrednio do baterii, ale najpierw na stanowisko dowodzenia sił powietrzno-kosmicznych oraz stanowisko dowodzenia obroną przeciwlotniczą okręgu wojskowego. To tam jest dopiero opracowywany rozpoznany obraz sytuacji powietrznej i to stamtąd wskazywane są cele do zniszczenia. Przykładowo baterie S-400 i S-300 mogą więc z zewnątrz otrzymać jedynie konkretne wskazanie obiektów do zniszczenia z punktu dowodzenia, ale na kolejnych etapach, w tym przede wszystkim od startu rakiety, muszą już sobie radzić same za pomocą własnych radarów.
Rosjanie nadal nie potrafią więc zrobić tego, co udało się już Amerykanom w zintegrowanym systemie kontroli i obrony przeciwlotniczej NIFC-CA i wdrażanych już do służby IBCS. 
To nie są bajki tylko brutalna (dla Rosji i jej miłośników) prawda.
strateg Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 15:33
Panie Ares - czyli jak na razie to NATO i USA nie moga wskazać celu z AWACSA bezpośrednio rakiecie - i TAKA JEST PRAWDA NA DZIEŃ DZISIEJSZY - co będzie do 2018 r - zobaczymy - jak na razie Patriot nie ma radaru dozoru dookólnego - i będzie miał ... kiedyć co już ma S400 - tak na marginesie. Czyli jednak obecnie AWAC-sy przesyłają dane do dowództwa - a te dopiero przesyła je do baterii - jaką droga - pojęcia nie masz - efekt jest taki że żadna rakieta z OPL NATO , czy innego samolotu NATO - nie jest w stanie bezpośrednio zostać nakierowana na cel o typie pocisku manewrującego czy samolotu - i ile jeszcze stron nie napiszesz tak po prostu jest.
A amerykanie zintegrowany system mają do ochrony przed rakietami balistycznymi - a to co innego - niż pocisk manewrujący czy samolot - ale dla takich wikiekspertóff to wszystko jedno. Już nie raz pisaliście jak to w próbach i testach rakiety USA niszczą pociski manewrujące - a jak się okazuje dopiero radzą sobie ze zwykłą rakietą balistyczną - której lot jest bardzo przewidywalny.
I całe szczęście że Rosjanie mają taką hierarchię - bo dzięki temu mają kontrolę nad tym co jest ważniejsze do zniszczenia i mogą przez długi czas wyłączać radary OPL i aktywować je w czasie koniecznym do odpalenia pocisku - a skuteczność takiego pocisku kierowanego przez radar wyrzutni jest o niebo lepsza niż przez milion datalinków.
Zapytałem cię konkretnie co oznacza przesłanie danych do batalionu czy baterii - w jaki sposób się to odbywa - KONKRETNIE - ale tak jak myślałem - nie masz o tym pojęcia - przeczytałeś coś czego konkretnie nie rozumiesz - a jeszcze niedawno upierałeś się E3 przekazuje dane do OPL - co jest bajką - więc nadal pomimo AWACS-ow NATO nie może używać OPL do niszczenia ani samolotów ani pocisków manewrujących poza horyzontem radarowym - co najwyżej może je zobaczyć i tyle.
A Rosjanie w MIGu-31 potrafili "odpalić" rakietę na dane z radaru drugiego MIG-a i było to lata temu.
A wy ciągle piszecie - co będzie za X lat. A na teraz to Rosjanie w niczym NATO nie ustępują / jedynie w ilości sprzętu / i tyle, a czegoś takiego jak PANCYR, czy BUKM3 który potrafi strzelać w trakcie ruchu do celów Nato nie ma do dzisiaj.
A ile są warte Patrioty pokazują ataki Jemeńczyków staruśkimi Toczkami i ich wersjami.
Analityk Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 17:40
Widzę panie <strateg>, że masz spore problemy ze zrozumieniem mechanizmów jakie związane są z pojęciem sieciocentryczności w jednostkach USA i Rosji.
Rzeczywiście w rosyjskich zestawach OPL np. S-400 i najnowszych wersjach S-300 można podłączyć dodatkowe wyrzutnie rakietowe - co świadczy o siecicentryczności. Oznacza to, że rosyjscy dowódcy mogą skompletować jakiś zestaw z kilku innych jednak ograniczy tym samym możliwości tych jednostek, z których elementy zostały wykorzystane. Zasada autonomiczności która obowiązuje w jednostkach FR oznacza, że każda bateria ma mieć możliwości działania samodzielnie, bez kontaktu z wyższym dowództwem. Powoduje to w znacznym stopniu rozbudowę struktury organizacyjnej każdej jednostki, która musi w razie potrzeby sama wykrywać, identyfikować, klasyfikować i wybierać cele do niszczenia. Dane z zewnętrznych radarów jak choćby z samolotów MiG-31 nie idą bezpośrednio do stanowiska ogniowego, tylko na stanowisko dowodzenia na wyższym szczeblu dowodzenia obroną przeciwlotniczą i tam się dopiero analizuje obraz sytuacji powietrznej i to stamtąd wskazywane są cele do zniszczenia.
Rosjanie nie są przygotowani, by do najnowszych baterii przeciwlotniczych podłączać dowolne stacje radiolokacyjne wykrywania celów powietrznych i wykorzystywać ich do naprowadzenia rakiet na konkretny cel.
Tymczasem już działający realnie system NIFC-CA zakłada łączenie w całość różnych systemów wykrywania (sensorów) i pocisków rakietowych (efektorów). Dzięki temu Amerykanie uzyskali m.in. możliwość zwalczania celów powietrznych poza horyzontem radiolokacyjnym o czym Rosjanie mogą zapomnieć.

Identycznymi możliwościami dysponuje system IBCS dla wojsk lądowych US Army. System IBCS nie zakończył jeszcze wprawdzie fazy badawczo-rozwojowej (EMD), ale przewiduje się, że może to mieć miejsce w pierwszej połowie tego roku. Po zakończeniu EMD system zostanie zaimplementowany do jednostek US Army w latach 2018-2019. System Patriot z IBCS proponowany jest Polsce na system Wisła.
Panie strateg. Myślałem żeś pan bardziej rozgarnięty i bez trudu zrozumiesz co napisałem odnośnie szczebla dowodzenia na poziomie baterii i batalionu na przykładzie rosyjskich S-400 i S-300. Widocznie się pomyliłem.
Konfiguracjia PDB-7 systemu Patriot pozwala w ugrupowaniu batalionu otrzymać informacje z zewnątrz i podobnie jak w Rosji wszelkie dane są analizowane na stanowisku dowodzenia baterii Battery Command Post i przekazywane do stacji kierowania ogniem Engagement Control Station. Ograniczeniem jest podobnie jak w przypadku S-300/400 brak możliwości naprowadzania rakiety przez radar zewnętrzny. Ta niedogodność została wyeliminowana przez system NIFC-CA i IBCS. Samoloty E-2D już, a wkrótce E-3 Sentry i F-35 będą mogły naprowadzić rakiety na cel znajdujący się poza horyzontem macierzystej jednostki, która rakietę odpaliła.
Takimi możliwościami nie dysponuje FR panie <strateg> i czas to wreszcie przyjąć do wiadomości.
Jolan Wtorek, 07 Lutego 2017, 7:22
" jednak ograniczy tym samym możliwości tych jednostek, z których elementy zostały wykorzystane" - a co ma ograniczać?
"Zasada autonomiczności która obowiązuje w jednostkach FR oznacza [...]. Powoduje to w znacznym stopniu rozbudowę struktury organizacyjnej każdej jednostki, która musi w razie potrzeby sama wykrywać, identyfikować, klasyfikować i wybierać cele do niszczenia." - Zacytowane zdania wykluczają się wzajemnie. Zdecyduj się w końcu, czy autonomiczne to źle, czy źle, że są zintegrowane.
"Rosjanie nie są przygotowani, by do najnowszych baterii przeciwlotniczych podłączać dowolne stacje radiolokacyjne wykrywania celów powietrznych i wykorzystywać ich do naprowadzenia rakiet na konkretny cel." - Mają jeden z najbardziej rozwiniętych i rozbudowanych systemów łączenia w sieć radarów różnego rodzaju, naziemnych, jak i lotniczych, który umożliwia przesyłanie danych nie tylko do najnowszych baterii opl, ale także zestawów starszego typu, kończąc na takich archaizmach jak Tunguska, czy ręczne zestawy przeciwlotnicze.
"możliwość zwalczania celów powietrznych poza horyzontem radiolokacyjnym o czym Rosjanie mogą zapomnieć." - Jeżeli łączenie w całość "różnych" sensorów i "efektorów" jest warunkiem zwalczania pozahoryzontalnego, to Rosjanie posiadają takie możliwości odkąd pamiętam.
grvev Piątek, 03 Lutego 2017, 15:37
hmmmm....jednocześnie atakować ponad 10 celów? 4 rakietami?
mazi Sobota, 04 Lutego 2017, 0:14
1 Bateria rakietowa to nie jeden samochód z 4 wyrzutniami tylko kilka takich samochodów
OBS Piątek, 03 Lutego 2017, 18:40
S500 to nazwa systemu w skład którego dopiero wchodzą wozy transportujące rakiety, radarowe itd.
ppp Piątek, 03 Lutego 2017, 14:51
A co będzie jeżeli samoloty, tudzież rakiety manewrujące będą leciały np. poniżej 3000 metrów?
Maruda Piątek, 03 Lutego 2017, 16:23
Projektowany system ma wykorzystywać kilka typów efektorów do zwalczania celów aerodynamicznych i poza atmosferycznych
pol Piątek, 03 Lutego 2017, 18:43
projektowany system , to wszystko zwalczy nawet asteroidę :) tyle tylko że na papierze :)
lop Piątek, 03 Lutego 2017, 20:21
spokojnie na papierze to strącają systemy amerykańskie nawet asteroidy :)
Ferdek Piątek, 03 Lutego 2017, 13:21
S-600 to będzie niszczył cele które nie powstały jeszcze na deskach kreślarskich konstruktorów.
LOL Piątek, 03 Lutego 2017, 15:54
A S-700 takie, których konstruktorzy jeszcze się nie narodzili ;p
Wawiak Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 13:38
S800 cofnie się w czasie i zlikwiduje przodków. S900 będzie poruszał się między światami równoległymi z możliwością dynamicznej zmiany celu...
olo Piątek, 03 Lutego 2017, 13:20
Izrael pokazał że ruskie S-400 to wydmuszka propagandowa. Izraelskie lotnictwo co tydzień bombarduje składy Assada pod Damaszkiem z uzbrojeniem dla Hezbollah a Rosjanie śpią.
Piotr Niedziela, 05 Lutego 2017, 11:44
To ze nie strzelają nie znaczy ze nie mogą! Decyzje polityczne o odpaleniu rakiet są trochę bardziej skomplikowane niz ci sie wydaje
magazynier Niedziela, 05 Lutego 2017, 0:11
Olo to nie samoloty a rakiety ziemia- ziemia. Ale Syryjczycy im się zrewanżują.
LL Piątek, 03 Lutego 2017, 22:14
Sugerujesz, że Rosjanie podejmowali próby zestrzelenia izraelskich samolotów, ale im się nie udało? Jeśli Rosjanie nie próbują to nie można ocenić skuteczności systemu.
Hiszpan Piątek, 03 Lutego 2017, 21:56
Problemem jest porozumienie Rosja- Izrael. Dlatego Rosjanie nie atakują celów Izraelskich.
Ciekawe tylko kiedy Rosjanie opracują system sieciocentryczny tj. Taki który bazuje na informacjach ze wszystkich radarów i innych środków wykrywania (np. Pasywnych) przekazywanych do efektora poprzez sieć?
Wawiak Niedziela, 05 Lutego 2017, 15:00
W sumie to jest zagadka: mają doskonałych matematyków, fizyków, programistów, świetnych i mających innowacyjne pomysły konstruktorów - a nie są w stanie tego zrealizować. Problemem mogą być: korupcja, organizacja, walka o wpływy, brak dofinansowania (efekt korupcji) oraz kiepska jakość produkcji. Innymi słowy: zmarnowany potencjał. I oby tak dalej.
chorąży Piątek, 03 Lutego 2017, 21:00
@olo
Mógłbyś doprecyzować, bo o ile pamiętam to od ostatniego Izraelskiego ataku na magazyny "obok" lotniska w Damaszku wykonane przez rakiety wystrzelone z powiedzmy Negev lub najnowszy nabytek Izraelskiego Lotnictwa ...., po 2 dniach od tego ataku wybuchł pożar w magazynach paliw jednej z największych baz Izraelskiego lotnictwa. Od tego czasu samoloty Izraela nie atakowały celów w Syrii czy Libanie. Zdarzenie to też na tym forum było opisywane, także na temat przyczyn tego pożaru plotka "różnie mówi" ....
ps. Oczywiście Ty możesz dalej wypisywać te swoje baśnie z "mchu i paproci", niestety fakty są inne, a na ziemie Syrii powoli wraca pokój. Rosyjskie samoloty wraz samolotami Turcji wspólnie atakują cele terrorystów. Samoloty USA zaczęły skutecznie atakować. Ty nie tak dawno pisałeś że Turcja Putinowi z "liścia", że "nuki", że zablokują cieśniny, że zaatakują, że Turcja to 2 Armia NATO, że Rosja zbankrutowała itd, itd .... litości dla czytelników ..
anda Piątek, 03 Lutego 2017, 20:52
a jakie to składy bombarduje? za pierwszym razem cos tam trafili a za drugim to atrapy a ponadto strzelali z nad własnego terytorium. Odkąd zainstalowano S-400 żaden izraelski samolot nawet nie zbliżył się do granicy syryjskiej czy też libańskiej.
Tadeusz Sobota, 04 Lutego 2017, 12:46
Wyeliminowanie systemu S-400 dla Izraelskiego lotnictwa, to nic trudnego obecnie, tym bardziej, że nabywają F 35, dla którego bateria S-400 nie stanowi wielkiego zagrożenia, a mając na uwadze, że izraelscy piloci są jednymi z najlepszych na świecie, to pokonanie naziemnych instalacji w Syrii, nie stanowilo by problemu. Warto odnotować, że Rosja ma z Izraelem porozumienie, którego się trzyma, bo Izrael w przeciwieństwie do Syrii, to bardzo poważny gracz na arenie międzynarodowej, który ma, nie mające granic wsparcie z USA. Rosja to wszystko wie, i przestrzega pewnych spraw, więc nie rozumiem co pan ma na myśli, w sprawie nie zbliżania się izraelskich samolotów do granicy syryjskiej.
lolo Piątek, 03 Lutego 2017, 20:23
Izraelskie lotnictwo dopiero dwa razy atakowało składy i od czasu zestrzelenia ich F-16 w Syrii wszystkie pociski wystrzeliwuje z terytorium Libanu bojąc się jak ognia wlecenia na terytorium Syrii.
Wysmiewacz ruskiego S-400 Sobota, 04 Lutego 2017, 12:50
Tia wszyscy boją się ruskiego S-400 jak ognia, bo tak napisał pewien internauta z Olgino...pisz dalej bajki, to się posmiejemy, a Izrael będzie miał ubaw po pachy, czytając twoje wypociny :)))
Polanski Piątek, 03 Lutego 2017, 17:43
A to może te doświadczenia wpłynęły na decyzje budowy tego S-500. Trzeba wreszcie coś wyprodukować co chociaż spróbuje zadziałać.
Podbipięta Piątek, 03 Lutego 2017, 13:04
Jak wyrzutnie ustawią na Mont Everest to ten zasięg im wyjdzie.
Kazio Piątek, 03 Lutego 2017, 12:55
Ruscy znowu budują mit kolejnego supersystemu OPL. Polecam lekturę artykułu "Rosyjska „prawda” o systemie S-400" na tym portalu. Spojrzenie przez pryzmat praw fizyki obnaża "cudowność" rosyjskich "supersystemów OPL".
tylko w Rosji. Piątek, 03 Lutego 2017, 12:33
Jeśli tempo nie zwolni to za 10 lat w Rosji będzie system S-900.
Szpiegom się już w głowach miesza od mnogości zestawów
S-500 rakieta ma mieć długość 12m.i wagę 4 ton..
mich. Piątek, 03 Lutego 2017, 11:39
7 km/s ??? serio ?
Maruda Piątek, 03 Lutego 2017, 16:22
Obecnie wykorzystywany pocisk 53T6 w systemie obrony Moskwy osiąga bez trudu 5500m/s
pol Piątek, 03 Lutego 2017, 18:45
oczywiście - no ale tylko na papierze :) a o celności to nawet nie wspomnę :)
maj Sobota, 04 Lutego 2017, 13:28
Oni jednak w kosmos latają. A pierwsza prędkość kosmiczna to 7,2 km/s i tyle musi mieć rakieta aby wynieść satelitę.
Davien Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 3:33
Pierwsza predkość kosmiczna to 7,9 km/s więc na drugi raz sprawdż
Arkadiusz Niedziela, 05 Lutego 2017, 14:40
Sądzę, że się mylisz. To, że pierwsza prędkość kosmiczna wynosi 7,2km/s nie znaczy, że rakieta musi tą prędkość osiągnąć, by wyjść na orbitę. Taką prędkość musiałaby mieć nadaną w momencie startu, gdyby nie miała od razu pod oderwaniu się od Ziemi napędu.
jam Sobota, 04 Lutego 2017, 18:04
to juz wiesz czemu USA nie posiada dobrych silników dla rakiet
Davien Poniedziałek, 06 Lutego 2017, 3:37
Tia to niech Rosja przebije F1/F1B bo lepszego silnika nie ma do tej pory. Jakos tylko Atlas V lata na RD-180 pozostałe rakiety USA uzywaja amerykańskich silników, a taka Delta 4H czy Falcon 9FT sa lepsze od Atlasa.
dziadek Niedziela, 05 Lutego 2017, 18:19
I dlatego SpaceX i ULA latają na okrągło a ruskie tylko startują
2zdk Piątek, 03 Lutego 2017, 11:29
Mam pytanie czy planowany system s-700 będzie miał możliwość niszczenia wrogich planet czy jeszcze nie ?
Maruda Piątek, 03 Lutego 2017, 16:25
Jesteś zacofany, trwają już prace nad systemem S-1000
dziadek Piątek, 03 Lutego 2017, 15:07
Jeszcze nie - to planują dopiero w systemie S-800 nad którym prace rozpoczną się w przyszły wtorek
wieloletni_czytelnik_Wyborczej_81 Piątek, 03 Lutego 2017, 11:29
Jak wygladałaby Rosja demokratyczna, bez technologii antydostępowych na Bałtyk i Morze Czarne, bez krymu i Kaukazu, a nawet połowy dawnego terytorium Finlandii. Oraz bez broni rakietowej ? Niektóre ofensywy i bronie w filmach, nawet przy podejrzanych śmierciach niektóych generałów, lepiej by poszły dalej na Wschód, w trakcie II Wojny Światowej.
Franky Piątek, 03 Lutego 2017, 11:27
W takim tempie za rok będzie S-600, czyli rosyjska super rakieta która niszczy cel który jeszcze nie zdąrzył się rozpędzić na pasie startowym.
qqqq Piątek, 03 Lutego 2017, 13:45
Te systemy już są, ich przedstawicielem jest np. Iskander ;)
LOL Piątek, 03 Lutego 2017, 15:56
112 sztuk w całej Rosji. My mamy 88 lotnisk z utwardzonym pasem startowym.
anda Sobota, 04 Lutego 2017, 19:41
a skąd wziąłeś te 88 lotnisk?
ROTFL Sobota, 04 Lutego 2017, 16:35
Mamy 88 lotnisk wliczając te o długości pasa 600 metrów. Do czego je chcesz wykorzystać? Helikopterów?
LOL Sobota, 04 Lutego 2017, 18:31
Poszukaj listy lotnisk w Polsce. Istnieje 99 lotnisk i DOL-i o utwardzonym pasie startowym o długości powyżej 1000 m (znaczna część powyżej 1500-2000m) , w tym nieczynne powojskowe popeerelowskie (takie jak w Nowym Mieście nad Pilicą, gdzie w zeszłym roku trenowały amerykańskie A-10) i poradzieckie.
anda Sobota, 04 Lutego 2017, 20:53
chyba wliczasz aerokluby i lotniska rolnicze są też w niektórych nadleśnictwach- zobacz które są czynne a które istnieją tylko na papierze, jeżeli już przytoczyłeś dane to popatrz które się nadają dla lotnictwa wojskowego a takich niewiele znajdziesz. DOL ? a jaki to samolot wyląduje na DOL rosyjskie tak ale nie amerykańskie.
Tomo Niedziela, 05 Lutego 2017, 18:34
Newiele ? MON jest wlascicielem/użytkownikiem 45 takich lotnisk. Do tego masz takie ktorymi zarzadza MSWiA oraz Marynarka Wojenna oraz lotniska cywilne. Z DOLi mogą operowac zarowno F-16 jak i Mig-29 i Su-22
Nojatotamnwm Piątek, 03 Lutego 2017, 17:19
108 to są wyrzutnie, które zabierają po 2 rakiety. Czyli jedna salwa to 216 rakiet.
Bolo Piątek, 03 Lutego 2017, 17:39
I na pewno do każdej wyrzutni mają przynajmniej po jednym dodatkowym wsadzie rakiet, bo chyba nikt nie uważa, że to produkt jednorazowy.
Lot Piątek, 03 Lutego 2017, 15:16
To samo można powiedzieć o pocisku artyleryjskim który spadnie na pas startowy, na serio myślisz ze Iskander niszczy startujący samolot ;)
Tol Piątek, 03 Lutego 2017, 20:28
właściwie dla F-16 to nie ma co niszczyć pasów, wystarczy, że zasypiesz pasy śmieciami które silnik przy starcie zassa i sprawa załatwiona, F16 unieruchomiony, to nie to co SU czy MiG które na czas startu zasłaniają podstawowe wloty powietrza, żeby silniki świństwa ne zassały -- Rosjanie myślą nad tym co robią
x Sobota, 04 Lutego 2017, 18:33
Większość odrzutowców taktycznych - np F/A-18 - ma wloty powietrza na tej samej wysokości co F-16. Co ważniejsze, ma je za przednim kołem podwozia, które może podrzucać zanieczyszczenia z pasa. F-16 ma przednie koło za wlotem powietrza.
Proponuję przeszukać Internet pod hasłęm "F-16 on highway" ;)
Różowy pas startowy Sobota, 04 Lutego 2017, 12:54
A w Izraelu, to F-16 startują z pasów
pokrytych czerwonym dywanem ?...więc nie pisz bajek, co do możliwości startu F-16, jak się nie znasz kolego :)
Polanski Sobota, 04 Lutego 2017, 11:31
To można wystartować z uzbrojeniem na 50% ciągu? Zawsze myślałem, że startuje się na max. ciągu.
Vvv Piątek, 03 Lutego 2017, 23:58
Mig-29 ma w zasadzie wloty silnikow na podobnej wysokości. Jakos F-16 latają w Izraelu i innych krajach arabskich tam nie mozna non stop odkurzać pasów
Pepe Sobota, 04 Lutego 2017, 11:05
Mig-29 nie używa podczas startu wlotów 'na tej samej wysokosci'. Są one wtedy zamknięte. Jeśli spojrzysz na ten samolot z góry zobaczysz po obu stronach kabiny takie jakby żaluzje. Zgadłeś. Potem te żaluzje się zamykają a wloty pod skrzydłami otwierają gdy samolot jest już ponad ziemią i śmieciami.
Ares Sobota, 04 Lutego 2017, 17:07
MiG-29M/M2 nie posiada już osobnych układów wlotu powietrza nad skrzydłami jak Mig-29. Po prostu do tych osłon przyklejały się wszelkie zanieczyszczenia i tuż po otwarciu cała zawartość i tak wlatywała do silnika. Dlatego w nowszych wersjach samolotu zrezygnowano z tego rozwiązania. Niestety, ale najpewniejszą metodą jest dbanie o pas startowy i dostosowywanie się do restrykcyjnych procedur FOD dotyczącego wszystkich samolotów.
Sera Sobota, 04 Lutego 2017, 19:48
niestety lub stety rozwiązano to w sposób skuteczny i te samoloty dalej mogą startować z lotnisk gruntowych lub zaśmieconych
Ares Sobota, 04 Lutego 2017, 20:56
Podobnie jak F-16. Samolot doskonale sobie radzi na trudnym terenie jak choćby w terenie pustynnym Pakistanu, Izraela, Jordanii czy w zimnym klimacie Alaski. Nasze F-16 brały udział w ćwiczeniach na pustyni Negew w Izraelu w roku 2012 ("Desert Hawk" ) oraz manewrach "Niebieska Flaga" w roku 2013. Wróciły do baz w Krzesinach i Łasku bez żadnych uszkodzeń. Izraelskie F-16 ćwiczą tam na co dzień i nikt nie myśli o odkurzaniu i czyszczeniu pustyni. MiG-29 owszem wyląduje nawet na trawie. Jest tylko jedno ale - niezbędne było wyposażenie go w akcesoria to umożliwiające. Wszystko ma swoje plusy i minusy m.in. takie dodatki zwiększają masę MiGa (pomijając fakt, że jest on większy od F-16). Dlatego w nowych wersjach takie dodatki zostały wyeliminowane...
"Co do czystości pasa dla F-16. Widziałem pas w Szawle, wrażenia niezatarte, w naszych standardach można to określić jednym słowem: gruzowisko. Regularne czyszczenie nie dawało zadowalających efektów, jednak jak sami Amerykanie podkreślali nie mieli większych problemów z uszkodzeniami silników. Tak samo Norwegowie, czy też Belgowie.
"Szesnastka" nie jest tak wrażliwa jak by się mogło wydawać, jednak czasami lepiej dmuchać na zimne niż wymieniać silnik. Stąd dość restrykcyjne procedury FOD, jednak dotyczą one wszystkich typów samolotów, a nie tylko F-16 (...) "szesnastka" nie ma specjalnych wymagań odnośnie czystości pasa."
,
Autorem tych słów jest były pilot MiG-29 kpt.pilot Witold "Toyo" Sokół..


























Tak na marginesie, pamiętam lądowanie eskadry Su-22 w Białej Podlasce, dwa dni przed czyszczono wszystkie szwy pomiędzy płytami, na stoisku w obawie by czegoś "suczki" nie zassały, ale wtedy to Su-22 miało miano "supertechniki".
Davien Sobota, 04 Lutego 2017, 13:16
Nowe MiG-29M i MiG 35 nie maja górnych wlotów powietrza, podobnie jak nowe Su więc nie masz racji
Polanski Sobota, 04 Lutego 2017, 21:00
Ale przestań z nimi polemizować. To taka sama legenda jak sieciocentryczność warstwowej OPL w Rosji. To zasysanie ma znaczenie tylko przy kołowaniu. Przy starcie to nie ma i nie może mieć żadnego znaczenia. Samolot porusza się szybko do przodu i nie ma możliwości zasysania z tyłu. Poza tym wloty musza byc w całości otwarte. Jak ma wystartować samolot którego silniki nie pracują z maksymalnym ciągiem?
Znowu nie masz racji Sobota, 04 Lutego 2017, 16:39
Bo mają wewnętrzne grodzie we wlotach powietrza które są inaczej rozwiązane niż klapki w Mig29 czy Su27.