Boeing i SpaceX zrealizują dodatkowe loty załogowe na ISS

Czwartek, 05 Stycznia 2017, 16:20 Dragon v2
Czwartek, 05 Stycznia 2017, 16:20 Boeing CST-100
  • Dragon v2
  • Boeing CST-100

Amerykańska agencja kosmiczna przyznała kontrakty na dodatkowe cztery misje załogowe na ISS realizowane przez statki kosmiczne CST-100 firmy Boeing i Dragon przedsiębiorstwa SpaceX. W sumie dodatkowe zlecenie NASA podnosi minimalną liczbę misji, które wykona każdy z producentów do czterech. Realizacja umowy będzie jednak zależeć od zdobycia stosownych certyfikatów przez nowe pojazdy kosmiczne. 

W ramach programu Commercial Crew Development (CCDev) NASA zdecydowała we wrześniu 2014 roku, że pierwszymi dwoma amerykańskimi firmami, które wyślą astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) będą Boeing i SpaceX. Pierwszy producent ma tego dokonać z wykorzystaniem statku kosmicznego CST-100 Starliner, który oderwie się od Ziemi na pokładzie rakiety Atlas V. Firma Elona Muska zaproponowała z kolei użycie kapsuły Dragon V2 i systemu nośnego wielokrotnego użytku Falcon 9 full thrust. Po to by zrealizować te zamierzeni Boeing ma otrzymać 4,2 mld USD, a SpaceX KWOTE 2,6 mld USD. W ramach pierwotnej umowy każda firma miała wykonać, co najmniej dwie misje ale z opcją na zrealizowanie nawet sześciu lotów. 

Nowy kontrakt przyznany w styczniu 2017 roku przez NASA jest uzupełnieniem wspomnianego programu. Zakłada on, że minimalna liczba misji na ISS wykonanych przez każdą z dwóch firm wzrośnie z dwóch do czterech. Amerykańska agencja kosmiczna zostawiła sobie jednak furtkę na wycofanie się z tego zobowiązania. Umowa zakłada, że na cztery dodatkowe misje nie przyznano jeszcze żadnego finansowania, a odpowiednie środki zostaną wyasygnowane z budżetu NASA dopiero gdy statki kosmiczne dostaną odpowiednie certyfikaty gwarantujące bezpieczny przewóz astronautów na ISS.

Boeing CST-100

Boeing CST-100, ilustracja: Boeing

Żaden z pojazdów budowanych na potrzeby misji na ISS nie został do tej pory przetestowany. SpaceX zapowiada pierwszy lot bezzałogowy kapsuły Dragon w listopadzie 2017 roku, a pierwszą misję z astronautami na pokładzie w maju 2018 roku. Boeing planuje odpowiednio lot bezzałogowy w czerwcu przyszłego roku, a załogowy trzy miesiące później. Każdy statek kosmiczny ma mieć możliwość zabrania na pokład czterech astronautów. Starty rakiet nośnych z kapsułami CST-100 lub Dragon V2 mają się odbywać z Centrum Kosmicznego im. Johna F. Kennedy’ego na przylądku Canaveral (Floryda). 

Program CCDev ma kluczowe znaczenie dla Stanów Zjednoczonych, które do momentu wycofania ze służby promów kosmicznych w 2011 roku są całkowicie zależne od Rosjan w dziedzinie transportu załóg na ISS. Rozwinięcie własnych systemów załogowych ma też umożliwić znaczne obniżenie kosztów. Obecnie NASA musi płacić Rosjanom, co najmniej 80 mln USD za jedno miejsce na pokładzie Sojuza. 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

29 komentarzy

JSz Wtorek, 10 Stycznia 2017, 8:49
Redakcjo, chciałbym zwrócić uwagę na błędną informację. Otóż wspomniane statki załogowe są budowane nie w ramach programu Commercial Crew Development (CCDev), jak napisano w artykule, ale Commercial Crew Program (CCP). Natomiast CCDev stanowił tylko pierwszą rundę twego programu, już dobrych kilka lat temu zakończoną.
Afgan Piątek, 06 Stycznia 2017, 11:44
Co ten Obama zrobił z amerykańskim programem kosmicznym. Obecnie Rosja i Chiny wysyłają regularnie ludzi w kosmos, a USA nie może tego zrobić. Aż trudno uwierzyć, że ponad 40 lat temu Amerykanie chodzili po księżycu.
:) Piątek, 06 Stycznia 2017, 14:07
Amerykanie też mogli by regularnie wysyłać ludzi w kosmos, gdyby nie zakończyli programu STS, a przeciwnie modernizowali go dalej, np zbudowali by kilka nowych wahadłowców, pomijając spore koszty, to technologicznie USA nie miało by problemu to zrobić i w efekcie Amerykanie mogli by wysyłać dalej po siedmiu astronautów na orbitę czy ISS nawet częściej niż Rosjanie Sojuzem. Obecnie USA nie ma czym latać na orbitę, ale wynika to przede wszystkim z tego, że Amerykanie
zapragneli latać dalej np Księżyc, Mars, a tam jak pan za pewne wie, ani Wahadłowiec ani Rosyjski Sojuz nie poleci. Można nawet stwierdzić, że USA znudziło się latać na orbitę, bo przez 30 lat ery promów, przeprowadzono szereg różnych badań naukowych i obserwacji ziemi, więc dłużej tego robić nie było sensu. Teraz USA pracuje nad rakietami systemu SLS i statkiem kosmicznym Orion, który oprócz lotów np na orbitę LEO, będzie mógł zabrać ludzi znacznie dalej i dlatego warto na razie darować siebie loty na niską orbitę Ziemską, aby w niedalekiej przyszłości cieszyć się z tego, że astronauci USA mogą chodzić po księżycu czy Marsie i dokonywać nowych badań naukowych, które mogą mieć wpływ na nas wszystkich żyjących na ziemi. Warto zauważyć, że obecnie stanowisko startowe wahadłowców, jest przebudowywane pod rakiety systemu SLS, więc owa przerwa w lotach kosmicznych, jest po prostu
zrozumiała. Statek orion odbył już jeden lot bezzalogowy na odległość około 5000 km, przyznam że widok z kamer ( różne ujęcia ) robi wrażenie, więc myślę że warto się trudzic aby polatac trochę dalej niż LEO. Co do Rosji, to myślę że jeszcze długo nie polecą dalej niż LEO, bo rakiety Angara a zwłaszcza statek Federacja, to jeszcze daleka droga, z resztą rosyjskie opóźnienia biorą się również z tego, że Rosja czy też wcześniej ZSRR nie miało i nie ma doświadczenia w zalogowych lotach poza niska orbitę ziemi, oni po prostu nie bardzo wiedzą, jak się za to zabrać, i do tego mają znacznie mniej pieniędzy niż USA, które poza posiadanymi finansami, ma również doświadczanie w postaci lotów na księżyc statku Apollo i do tego technologia budowy potężnych rakiet Saturn C5, to wszystko jest gdzieś w archiwach i USA ma jakieś przynajmniej podstawy od których mogło zacząć w przeciwieństwie do Rosji czy Chin, chodź ci ostatni mogą nas jeszcze zaskoczyć.Pozdrawiam.
yaro Piątek, 06 Stycznia 2017, 22:01
Amerykańskie doświadczenia z orbita poza leo włóż sobie w książki historyczne, całe to pokolenie nie pamięta już jak to było, więc obecnie Ameryka ma takie samo doświadczenia z wynoszeniem ludzi poza leo jak Rosja, piszesz o archiwach rakiety Saturn, Rosja też odgrzebuję rakietę Energia i ma mieć powiększony udźwig do 160 ton. Nie ma żadnej różnicy obecnie w doświadczeniu USA czy Rosji w tym temacie. Osobiście uważam, że Rosja zaprojektuje lepsze rozwiązanie od USA.
topaz Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 21:35
A o teleskopie Hubbla zapomniałeś? On krążył trochę dalej od Ziemi niż Saluty i ISS a jednak promy kosmiczne latały do niego na misje serwisowe.
Davien Niedziela, 08 Stycznia 2017, 14:25
Możesz sobie uważac , ale jak na razie całe doświadczenie Rosji sprowadza się do Sojuza, czyli lekkiej rakiety nielatającej poza Leo. Nie maja praktycznie żadnego doświadczenia w budowie rakiet przeznaczonych do lotów załogowych poza Leo, w przeciwieństwie do USA
Co do Planów reanimacji Energii- ma zastapić Angarę A5, która buduja od 25 lat i jakos nie moga skończyć. Jak piszesz o Nowej rakiecie powstałej na bazie Energii, to może wspomnij o konstruowanym w USA ITS o nośności 2x większej, czy SLS który juz przechodzi pierwsze testy, a rosyjska rakieta jest nie jest nawet na deskach kreślarskich. Troche realizmu, bo w dziedzinie rakiet załogowych Rosja do tej pory nie wyszła poza Sojuza, czyli modyfikacjer antycznej R-7:)
LOTNIK Niedziela, 08 Stycznia 2017, 13:14
Amerykańskie doświadczenia w zalogowy lotach księżycowych są bardzo istotne, bo tylko 12 ludzi z USA było na powieszchni srebrnego globu. Wiem że Rosjan, to musiało boleć niesamowicie, że nie potrafili dorównać USA, no ale cóż, takie są fakty. Reasumując, USA ma z pewnością więcej doświadczenia w tym zakresie niż
Rosja i tu się zgadzam z panami - " :) " Stanisław " .Pozdrawiam.
rozbawiony wiadomo kim i czym Sobota, 14 Stycznia 2017, 21:42
Rosyjskie doświadczenie w załogowych lotach kosmicznych jest obecnie bardzo istotne. Amerykanie po przedwczesnym zakończeniu programu Space Transportation System (STS) od 2011 roku utracili praktycznie możliwość wysyłania astronautów na orbitę okołoziemską. Rosjanie przy użyciu statków kosmicznych Sojuz (Союз) nadal zapewniają wymianę załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
Reasumując można stwierdzić, że Rosja ma z pewnością więcej doświadczenia w tym zakresie od USA.
To są niezaprzeczalne fakty, reszta to tylko propagandowe slogany... ;-)
LOTNIK Niedziela, 15 Stycznia 2017, 21:46
Napisałem o amerykańskich doświadczeniach w lotach KSIĘŻYCOWYCH, a nie lotach na niską orbitę około ziemską, w których owszem Rosja ma doświadczenie, ale wcale nie większe od USA, bo amerykanie zaliczyli 133 udane misję wahadłowców, nie licząc wcześniejszych statków kosmicznych Mercury i Gemini, a Rosja od pół wieku lata Sojuzem opartym o rakietę R-7, który mial być, czy był pociskiem balistycznym, służącym do przenoszenia głowic jądrowych, ale ruscy przerobili go na statek zalogowy, i nazwali go Wostok.
Jeśli to ma być osiągnięcie, to pozostawie je bez komentarza :)
ps. To tak jak by USA przerobili
pocisk MX albo minuteman na statek zalogowy :)))
Yarosław Niedziela, 08 Stycznia 2017, 13:03
Czy ruskim udało się polecieć na księżyc z wykorzystaniem rakiety Energia czy N1 ???...ty Yaro myślisz jak coś piszesz, czy tylko piszesz tak by coś napisać ? Osobiście uważasz, że Rosja zaprojektuje lepsze rozwiązanie od USA...zeczywiscie ruscy mogą zaprojektować coś nawet dobrego, ale problem polega na tym, że tego nie zbudują, bo nie mają kasy i technologii w przeciwieństwie do USA. Weź np statek ORION I federacja, który jest już prawie gotowy do lotu zalogowego ?...a Federacja istnieje owszem, ale na papierze i jako papierowa czytaj: [ tekturowa] makieta, której jeszcze daleko do poziomu ORIONA i chyba nie zaprzeczysz kolego :)
Stanisław Piątek, 06 Stycznia 2017, 18:10
Poruszył pan dosyć istotną kwestię, dotyczącą braku doświadczenia Rosjan w lotach poza niską orbitę około ziemską (LEO)
Zeczywiscie nigdy osobiście nie myślałem o tym, ale ma pan rację, że rosja w przeciwieństwie do USA, takiego doświadczenia nie ma, bo rosyjscy kosmonauci nigdy nie polecieli np na Księżyc, więc z pewnością wielu zeczy nie wiedzą, a nie sądzę żeby USA informowalo w mediach o wszystkich co spotkało astronautów leżących na księżyc. Oczywiście pomijam różne teorie spiskowe, typu np. budowle czy statki kosmiczne obcych na powieszchni ksiezyca, bo to nic innego jak tylko fotomontaż komputerowy niezrownowazonych ufologow. Ale mam na myśli takie zeczy jak promieniowanie kosmiczne działające na organizm ludzi w głębszym kosmosie, czy np. materiały z których zbudowany był statek Apollo, jest wiele spraw, które USA nie przekazało światu i Rosja o tym wie. Lot na ksiezyc rosyjskich kosmonautów, będzie czymś nowym, takim jak lot Gagarina w kosmos, czyli lotem w nieznane, natomiast amerykanie mają już doświadczenia z lat 1969-1972...przyznam i zgodzę się z panem, że są to doświadczenia BEZCENNE. Pozdrawiam.
topaz Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 21:42
Przede wszystkim to lądowniki Apollo ( i podobnie teraz Orion) wchodziły w atmosferę ze znacznie większą prędkością niż Sojuzy to i osłonę termiczną musiały mieć z bardziej zaawansowanych materiałów.
tym razem zaciekawiony Sobota, 14 Stycznia 2017, 16:16
Najbardziej zaawansowaną osłonę termiczną miały amerykańskie Space Shuttle.
Wiemy niestety, jak dla wahadłowca "Columbia" zakończyła się misja STS-107.
Chociaż co poniektórzy internetowi specjaliści woleliby chyba o tym zapomnieć...
MarvoloRidl Piątek, 06 Stycznia 2017, 9:17
I znowu jak zwykle bez niedobrego Putina i jego przestarzałych ruskich silników, Sojuzów i Progressów, niezawodnych jak drzwi od stodoły ani rusz!....Ale jak widać, dzielni COWBOY-e Amerykanie ciągle są jeszcze gotowi do poświęceń, z własnej nieprzymuszonej woli chociaż z wielką obrzydliwością mu płacą i nie płaczą, ......BRAWO
Davien Piątek, 06 Stycznia 2017, 16:14
Ciekawe bzdury wypisujesz ale SpaceX ma własne rakiety , bijace na głowe to co mają Rosjanie, którzy utknęli z rozwojówka antycznej R-7 czyli Sojuzem. A co do niezawodności Progresów to nawet ostatnio cos spadają.- rozbił się co 10-ty Proton/Proton-M więc bajek nie opowiadaj:))
Może zróbcie w Rosji cos choćby zbliżonego do Saturna V bo nawet tej starej rakiety dogonic nie potraficie:)
3 kopiejki za wpis Piątek, 06 Stycznia 2017, 15:51
Niezawodne rosyjskie rakiety i pojazdy kosmiczne:
1 grudnia 2016r.Awaria 3 stopnia rakiety Sojuz-U,statek towarowy Progress roztrzaskuje sie na Syberii
28 kwietnia 2015r.Awaria podczas startu misji Progress M-27M.Utrata kontroli nad statkiem
towarowym ktory ostatecznie ulega spaleniu przy wejściu w atmosferę nad Pacyfikiem
24 sierpnia 2011r Awaria 3 stopnia rakiety Sojuz-U,statek towarowy Progress rozwala się na Syberii
Żeby cie nie pogrążać to nie chce tu już wymieniać kilkunastu innych awarii w ostatnich latach różnych rosyjskich rakiet (jak np.Proton-M) czy "wspaniałych" rosyjskich silników rakietowych (np.NK-33 w amerykanskiej rakiecie Antares).
3 hrywny za wpis Sobota, 14 Stycznia 2017, 21:49
Nie pogrążaj się, a przede wszystkim i tak już praktycznie pogrążonego amerykańskiego programu lotów załogowych.
O tym jak skończył się programu wahadłowców kosmicznych STS nie trzeba chyba przypominać...
topaz Wtorek, 17 Stycznia 2017, 20:45
A jak się niby skończył? Wykonano 135 lotów, z tego 133 udane, program Buran za to zakończył się po 1 misji i to bezzałogowej, więc nie ośmieszaj się, bo nawet za te kopiejki nie warto. A amerykański program załogowy ma się dobrze, na ostatniej prostej są Space X i Boeing, Orion także już dziewiczy lot poza LEO ma za sobą...
Rozbawiony z Uk Piątek, 06 Stycznia 2017, 12:41
Jak zwykle bez amerykańskich procesów Intel,Amd i amerykańskiego software nie został by napisany żaden komentarze na temat rosyjskiej dominacji technologicznej :D
Notalk Piątek, 06 Stycznia 2017, 14:03
Dlatego rosjanie uzywają swoich procesorów Elbrus-8S czy Baikal CPU...
Alti Niedziela, 08 Stycznia 2017, 10:57
Ten procesor rosyjski Bajkał czy Elbrus jest taki ''rosyjski" ,że ho ho ...
Davien Piątek, 06 Stycznia 2017, 16:21
Tia, uzywaja procesorów bedących ok 7-8 lat do tyłu za standardami światopwymi, i jeszcze piszą komentarze na sprzecie niekompatybilnym z istniejacymi systemami operacyjnymi, bo jedyne na czym Elbrus-8S działa to specjalna , tylko dla niego napisana aplikacja linuxa wykorzystywana w serwerach gdzie jest tylko uzywany. Może jeszcze jakies bajki napiszesz?
Rozbawiony z Uk Piątek, 06 Stycznia 2017, 16:13
I gdzie te mityczne procesory można kupić?? I gdzie Rosjanie kupują linie technologiczne do produkcji tych procesów :D i czar prysł :D
jstars Piątek, 06 Stycznia 2017, 1:40
Wolodia cos tam sie odgrazal, ze nie przedluzy umowy po 2019, wiec dlatego maja bol tylka. Dlatego tez musi byc dwoch oferentow, aby jeden byl w rezerwie, gdy jeden zawali. Powodzenia.
Ya Piątek, 06 Stycznia 2017, 16:00
Ból tyłka to bedzie mial putin jak mu odejdzie kilkadziesiat mln baniek za jednego amerykanskiego pasażera.Amerykańskie pojazdy zalogowe mają duże opoznienia ale predzej czy pozniej wejda do sluzby i skonczy sie glowne zrodlo zarobku dla Roscosmosu.Juz duzo stracili na lotach towarowych a w 2016r Rosja pierwszy raz od dawna dala sie wyprzedzic komus innemu (USA i Chiny) w liczbie startów rakiet orbitalnych co pokazuje jak zmienił się rynek wynoszenia satelitów na orbitę(do niedawna Rosja zdecydowanie tu dominowała,teraz coraz wyrazniej przegrywa).
:) Piątek, 06 Stycznia 2017, 14:20
Myślę że loty Sojuz'ów na ISS są Rosji na rękę, bo zawsze leci astronauta z USA, który płaci prawie 100 mln $ za jedno miejsce w sojuzie. Nie długo Rosja planuje wysyłać tylko jednego kosmonaute ( dowódcę misji, pilota ) i aż dwóch np Amerykanów , co spowoduje że zastrzyk gotówki dla Rosji, zwiększy się do prawie 200 mln $ za jeden lot, a biorąc pod uwagę, że całkowity koszt wysłania sojuza w kosmos, to około 300 mln $, to w większej części sfinansuje taki lot USA, co na pewno będzie rosje cieszyć a nie martwić. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę fakt, że każdy lot w kosmos to przecież prestiż dla kraju, który to organizuje, więc pan Putin coś tam mówił, ale myślał na pewno inaczej ;) . Pozdrawiam.
Zaskoczony upadająca Rosją Niedziela, 08 Stycznia 2017, 13:19
Po prostu 100/100.....ale dodam jeszcze, że rosyjska taksówka czyli Sojuz, nie długo przestanie latać, bo USA jest coraz bliżej ukończenia CST-100 i Dragon-2, więc sojuzik skończy jak Buranek :)))
jstars Piątek, 06 Stycznia 2017, 21:05
Myślę, że czeka na ofertę Chin tzn. wolałby współpracę przy ichniej stacji kosmicznej i przy transporcie.
Davien Niedziela, 08 Stycznia 2017, 14:29
Jeżeli chodzi o mozliwości Chin w dziedzinie LEO to sa one co najmniej porównywalne z rosyjskimi, więc wątpliwe by potrzebowali pomocy Rosji przy transporcie