Indie gotowe do rozmieszczenia międzykontynentalnych rakiet balistycznych

Wtorek, 27 Grudnia 2016, 12:21
Wtorek, 27 Grudnia 2016, 12:21 Agni V
  • Agni V

Indie przeprowadziły finalny test swojej najpotężniejszej rakiety balistycznej Agni-V zdolnej do przeniesienia głowicy jądrowej o wadze 1 tony na dystans ponad 5000 km. Udana próba otwiera drogę do wprowadzenie broni do służby. 

Czwarty test rakiety indyjskiej międzykontynentalnej rakiety balistycznej Agni-V miał miejsce 26 grudnia br. na poligonie położonym na wyspie Dr. Abdula Kalama (wcześniejsza nazwa Wyspa Wheelera) w prowincji Orisa (Zatoka Bengalska). Jak podaje Defence Research & Development Organisation (DRDO) pocisk został przetestowany w docelowej konfiguracji, w której ma wejść do służby w indyjskich siłach zbrojnych. Podobnie jak podczas poprzedniego testu rakieta balistyczna rozpoczęła lot z mobilnego kontenera transportowo - startowego, który będzie jej docelowym nośnikiem. Za ciągnik w tej konfiguracji służy ciężarówka czeskiego przedsiębiorstwa Tatra. Test zakończył się w Oceanie Indyjskim, niedaleko australijskich wód terytorialnych. Jak poinformowało indyjskie ministerstwo obrony podobnie jak pozostałe próby Agni-V prowadzone od 2012 roku ostatni eksperyment zakończył się pełnym sukcesem.   

Agni V

Rakieta Agni-V, Fot. DRDO

Agni-V jest trzójstopniową rakietą balistyczną o długości 17,5 m i średnicy 2 m. Pocisk waży blisko 50 ton i może przenosić głowicę jądrową o wadze 1 tony. Zasięg pocisku szacowany jest na 5500-5800 km, choć chińscy eksperci wskazują, że może wynosić nawet ok. 8000 km. Pocisk będzie więc zdolny do rażenia każdego celu na terenie Chińskiej Republiki Ludowej. Indyjskie media twierdzą, ze broń może sięgnąć nawet Londynu. Celność broni oceniania jest na 10 metrów. Rozwój pocisku pozwoli New Delhi zrównoważyć rozwój technologii rakietowych poczyniony w Państwie Środka i dołączyć do wąskiego klubu posiadaczy międzykontynentalnych rakiet balistycznych.

Równocześnie Indie pracują nad bronią kolejnej generacji - rakietą balistyczną Agni-VI o zasięgu 10000 km, która najprawdopodobniej zostanie uzbrojona w głowice MIRV lub MARV i będzie zdolna do odpalania z mobilnych wyrzutni lądowych oraz okrętów podwodnych. 

Czytaj więcej: Koniec iluzji świata bez broni jądrowej. "Trwa modernizacja arsenałów"

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

24 komentarze

Wojny nie będzie Czwartek, 29 Grudnia 2016, 9:29
Całe szczęście Indie od Chin oddzielają Himalaje i Karakorum bo w przeciwnym razie niejeden laureat Pokojowej Nagrody Nobla sprowokowałby wojenkę między nimi ku chwale dolara, funta i szekli. Tyle w temacie.
Naiwny Środa, 28 Grudnia 2016, 17:57
Czegoś noie rozumiem. Jak Kore Północna wypróbowała broń jądrową a nastepnie dokonuje prób rakiet balistycznych to została okrzyknięta wrogiem nr 1 całego swiata a ONZ radośnie uchwala coraz to nowe sankcje przeciwko niej. A czym się różnią Indie i Pakistan od Koreji. Dlaczego ich działania nie spotykaja sie z podobną reakcją świata. Czy ich broń jadrowa i rakiety do jej przenoszenia są mniej groxne od koreańskich?
Hipokryzja współczesnego świata w tym "wolnych mediów" nie zna granic.
Podpułkownik Wareda Czwartek, 29 Grudnia 2016, 13:32
Naiwny!

(...). "Hipokryzja współczesnego świata, w tym <wolnych mediów>, nie zna granic".

Tak, masz rację!
Jedynie uściślę, że klasyczna hipokryzja, nie jest charakterystyczna wyłącznie dla czasów nam współczesnych. W zasadzie, z hipokryzją rządzących, mamy do czynienia od chwili, od kiedy na świecie powstała zorganizowana państwowość i zaczęły ścierać się wszelkiego rodzaju interesy. Dzisiaj już wiemy doskonale, że ścieranie się tych interesów, było nie do uniknięcia!
Natomiast, tzw. wolne media (cokolwiek rozumiemy pod tym określeniem!), mają tyle wolności i swobody wypowiedzi, na ile wyrazi zgodę - właściciel tych mediów. To nic nowego pod Słońcem. To jest trend ogólnoświatowy już od bardzo dawna!

A propos broni jądrowej, będącej w dyspozycji Indii, Pakistanu oraz Korei Północnej:
wymienione przeze mnie wyżej trzy państwa, mają bardzo różną prasę, a tym samym, różną opinię wśród przedstawicieli tzw. społeczności międzynarodowej - czyli ogółu państw suwerennych, które utrzymują ze sobą stosunki oparte o przepisy prawa międzynarodowego.
Jak łatwo domyślić się, najlepszą opinię mają Indie, które powszechnie uważane są za największą demokrację na świecie oraz jedyne - obok Japonii - rzeczywiście państwo demokratyczne w Azji!
Osobiście mam wątpliwości, czy Indie spełniają wszystkie kryteria państwa demokratycznego (w naszym, europejskim rozumieniu tego pojęcia). Ale to jest wyłącznie moja prywatna opinia. Tak czy inaczej - uważam, że kto miał okazję naocznie poznać rzeczywistość, realia oraz codzienność w Indiach, ten wie o czym piszę? Ale zdaję sobie sprawę, że wiele osób, może mieć zupełnie odmienną opinię na temat tego wielkiego kraju, zamieszkałego obecnie przez ok. 1,3 miliarda ludzi.
Arsenał nuklearny Indii (od 1974 roku i liczący obecnie ok. 110 ładunków), jest powszechnie uważany za przeciwwagę dla chińskiej, pakistańskiej i, do pewnego stopnia, rosyjskiej broni jądrowej. Czy, w przypadku otwartego konfliktu zbrojnego, indyjska broń jądrowa, spełni swoją rolę - przeciwwagi - to mam również wątpliwości?

Z kolei Pakistan, dysponuje arsenałem jądrowym od 1998 roku, który w chwili obecnej, liczy ok. 100 ładunków (według ekspertów wojskowych) i jest jedynym państwem muzułmańskim, posiadającym broń atomową. Ponadto, Pakistan oraz Indie i Korea Północna, nie podpisały NPT, czyli układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej!
Oczywiście Pakistan trudno nazwać państwem demokratycznym. Pomimo tego, jego arsenał jądrowy był i jest - nazwijmy to - "tolerowany" przez Zachód, ponieważ Pakistan przez wiele dziesięcioleci, prowadził prozachodnią politykę zagraniczną oraz utrzymywał dobre stosunki z USA i NATO. O tym należy pamiętać. Ponadto, jest faktem, że oba kraje tj. Indie i Pakistan trzymają się w tzw. "szachu atomowym".

No i doszliśmy do państwa o nazwie: Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna.
I tutaj jedna uwaga: w powyższej, pełnej nazwie tego państwa, tylko słowo "Koreańska" jest prawdziwe!
Jak wiadomo, Korea Północna od ok. 2006 roku, także posiada broń jądrową. Obecnie - zdaniem ekspertów wojskowych oraz danych wywiadowczych - północnokoreański arsenał jądrowy liczy ok. 6-8 ładunków. Na razie!
KRL-D, ze względu na swoją politykę wewnętrzną i zagraniczną oraz jawne łamanie elementarnych praw człowieka i represje wobec własnego społeczeństwa, jest niezwykle ostro krytykowana w mediach światowych za swoje ambicje nuklearne. Stąd m.in., często na Koreę Północną są nakładane sankcje międzynarodowe. Na ile są one skuteczne i w jakim stopniu przejmuje się nimi władca tego kraju Kim Dzong Un, tego nie wiem?
Należy spodziewać się, że ewentualne, kolejne testy nuklearne w KRL-D, będą nadal bardzo ostro krytykowane na niemal całym świecie. Skądinąd wiadomo, że klucz do rozwiązania tego problemu leży w Pekinie. Chiny Ludowe są nadal najważniejszym sojusznikiem Korei Północnej i tylko one mogą nakłonić Kim Dzong Una do rezygnacji z posiadania arsenału jądrowego. Czy to nastąpi, a jeśli już, to kiedy - tego nie wiem?
Davien Czwartek, 29 Grudnia 2016, 9:57
Róznia się tym ,że nie zachowuja sie jak pijana małpa z brzytwa w odróznieniu od Kima wiec skończ z wypisywaniem bajek jak sie nie znasz na sytuacji geopolitycznej. Czemu nie przyczepisz sie do Chin czy Rosji?
Afgan Środa, 28 Grudnia 2016, 11:22
Wrogowie Indii to przede wszystkim Pakistan i potencjalnie Chiny, zatem nie rozumiem idei budowania rakiet mogących osiągnąć cele w Europie, a docelowo na całym świecie. Czyżby planowali atak atomowy na Londyn? W tej sytuacji wspólnota międzynarodowa powinna dołożyć wszelkich starań, aby zmusić Indie do porzucenia budowy rakiet o tak dużym zasięgu, nawet za cenę dotkliwych sankcji ekonomicznych.
Wojciech Środa, 28 Grudnia 2016, 2:14
Ciekawe ile by chcieli za sztukę, z głowicą konwencjonalną i zapleczem logistycznym do tego. :-D
Marek Środa, 28 Grudnia 2016, 11:03
Skórka za wprawę by się nie opłaciła.
Davien Środa, 28 Grudnia 2016, 9:47
Nie sprzedadza bo podpada pod MTCR więc zapomnij.
kim1 Czwartek, 29 Grudnia 2016, 11:45
Nie zgadzam się z takim układem. Dla kogo ten układ jest korzystny? Dla obecnych mocarstw bo utrzymuje monopol na broń atomową. To jest sprawiedliwość i demokracja? Zlikwidować ten układ. Dlaczego tylko wybrani mają posiadać dostęp do broni atomowej? Świat jest jeden dla wszystkich a nie tylko dla wybranych silnych mocarstw. Państwa słabsze też powinny mieć prawo do skutecznej obrony.
Davien Czwartek, 29 Grudnia 2016, 12:31
Wiesz ze dzwonia ale nie wiesz w którym kościele. Układ MTCR dotyczy wszystkich pocisków rakietowych o zasięgu pow. 300km i głowicy o masie 500+kg a nie broni jadrowej. Nie myl go z INF który ani Indii ani nas nie dotyczy. MTCR podpisała tez Polska jak i Indie więc zapomnij.
kim1 Czwartek, 29 Grudnia 2016, 20:05
Pomyłka z układem NPT.
Davien Sobota, 31 Grudnia 2016, 15:03
Układ NPT tez podpisalismy , więc zapomnij. Indie nie zaryzykuja konfliktu interesów z najwiekszymi potegami gospodarczymi dla naszego małego państwa
podr. Wtorek, 27 Grudnia 2016, 23:06
Możecie mi wierzyć lub nie ale mam trochę wiedzy na temat tego ogólnie zacofanego kraju w którym miliony ludzi jest niewolnikami, panuje ogromny syf i nędza chyba napewno w rozwój tych rakiet wkład mają Rosjanie plus grupa swoich hinduskich uczonych. Niestety wielu tamtych mieszkańców nie umie nawet pisać ani nie wie co to jest choć istnieje grupka naukowców którzy to pracują dla wojska.
melasa Wtorek, 27 Grudnia 2016, 19:11
kupmy to od nich i wycelujmy w ruskich. Od razu staną się naszymi przyjaciółmi
Podpułkownik Wareda Czwartek, 29 Grudnia 2016, 10:28
melasa!

"Kupmy to od nich i wycelujmy w ruskich". (...).

No pewnie! A poza tym, rodzina zdrowa i w domu wszystko w porządku?
As Wtorek, 27 Grudnia 2016, 18:32
Ależ my jesteśmy daleko za świętymi krowami.
Van Helsing Wtorek, 27 Grudnia 2016, 15:14
Czemu Czesi mogą sprzedać swoje tatry a my swoich Jelczy czy ciężarówek z Autosana nie możemy. Bardzo to przykre , niech rządzący coś z tym zrobią i rekomendują za granica takie rzeczy wzrośnie eksport itp.
Pim Czwartek, 29 Grudnia 2016, 12:00
Ponieważ Tatra produkowała samochody osobowe i ciężarowe już w latach 20 XX w. Wtedy tam gdzie Autosan były pastwiska.
Produkty Tatry były po za technologicznym pułapem przemysłu ówczesnej RP.
W czasie II WŚ Tatra 111 to była podstawowa ciężka ciężarówka Wehrmachtu. Miała diesla chłodzonego powietrzem i ramę podwozia opartą na centralnej rurze. I Diesel i konstrukcja ramy jest przez nich oferowana do dnia dzisiejszego. Diesiel chłodzony powietrzem był montowany w Pumach, występował też SKOT-ach które były wytworem czechosłowackiego przemysłu.
Firma była dobrze zarządzana przez państwo czechosłowackie. Jak się skończył socjalizm to firmę dobrze sprywatyzowano, cześć udziałów wróciła do potomków właścicieli. Po za tym prawdopodobnie w firmie nie było związków zawodowych reprezentujących umęczonego przez pracodawcę pracownika. Tylko partnerski dialog - pracodawa - pracobiorca.
Prawdopodobnie dzięki temu Tara sprzedaje woskowe ciężarówki do wielu krajów, produkuje ciężarówki do pracy w kopalniach odkrywkowych i eksportuje je do RPA itp...
No i nie na leży do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, nie ma tam NSZZ Soiidarność, oraz jako "menagera" obywatela Miesiewiczopodobnego.
R3ne Czwartek, 29 Grudnia 2016, 8:16
Bo Czesi Tatrę sprywatyzowali. Obecnie jej właścicielami są Amerykanie (większościowo) i Holenderski DAF (mniejszosciowo)
Sanoczanin Środa, 28 Grudnia 2016, 13:28
*Autosanu. Od rzeki San, którą odmieniamy Sanu.
Pozdrawiam
armyypl Wtorek, 27 Grudnia 2016, 22:59
Całkowicie się zgadzam z tą kwestią
flash Wtorek, 27 Grudnia 2016, 13:32
kupmy od nich technologie
Marek Środa, 28 Grudnia 2016, 11:05
Lepiej na reaktory do przyszłej elektrowni atomowej, które potrafią produkować pluton.
Polak Wtorek, 27 Grudnia 2016, 13:30
Brawo Indie ! Niedemokratyczne Chiny nie będą stanowić dla Indii zagrożenia !!