Chiński EmDrive o krok od weryfikacji? „Trwają testy na orbicie”

Poniedziałek, 19 Grudnia 2016, 17:06 NASA EmDrive

„Technologia znajduje się w zaawansowanym stadium weryfikacji zasad działania. Nasz cel to użytkowe zastosowanie w inżynierii satelitarnej - tak szybko, jak to tylko możliwe” – w takich słowach Li Feng, przedstawiciel narodowej Chińskiej Akademii Technologii Kosmicznych oficjalnie zadeklarował postępy w pracach nad projektem przełomowego silnika elektromagnetycznego, znanego powszechnie jako EmDrive. Wypowiedź chińskiego inżyniera zamieszczono na łamach rządowego periodyku, Science and Technology Daily. To już kolejne z licznych w ostatnim czasie elektryzujących doniesień w sprawie hipotetycznie rewolucyjnego napędu kosmicznego.

Zadeklarowane chińskie postępy w pracach nad pobudzającym wyobraźnię bezemisyjnym silnikiem przyszłości opisano w magazynie Science and Technology Daily, oficjalnym periodyku Ministerstwa Nauki i Technologii Chińskiej Republiki Ludowej. W artykule zakomunikowano trwanie zaawansowanej fazy testów prototypowego modelu napędu EmDrive, które mają odbywać się już w warunkach mikrograwitacji, na orbicie okołoziemskiej. Bieżące stadium projektu określane jest jako końcowy etap na drodze do coraz bardziej prawdopodobnego użytkowego rozwoju technologii. W zamyśle inżynierów z Chińskiej Akademii Technologii Kosmicznych (China Academy of Space Technology, CAST), państwowego instytutu w roli narodowej agencji kosmicznej, EmDrive powinien wejść do użycia jako pełnoprawny układ napędowy chińskich satelitów „tak szybko, jak to tylko możliwe”.

Przyznano przy tym, że zaangażowanie chińskich rządowych ośrodków w prowadzenie badań nad silnikiem elektromagnetycznym trwa już od dłuższego czasu, mając swe początki jeszcze w 2010 roku. W CAST został wówczas uruchomiony dedykowany program rozwojowy pod kierownictwem dr. Chena Yue, dyrektora lokalnego wydziału satelitów komunikacyjnych. W wypowiedzi na temat projektu inżynier przyznał, że długi cykl badań odbywał się przy udziale licznych ośrodków, które równolegle prowadziły własne powtarzalne i żmudne doświadczenia z modelem silnika EmDrive. Miało dzięki temu powstać kilka specyfikacji i różnorodnych funkcjonalnych modeli napędu. Jak stwierdził Chen, jednoznacznie wykazano w ten sposób generowanie mierzalnego ciągu przez układ eksperymentalny. Kierownik chińskiego zespołu badawczego nawiązał w tym kontekście także do listopadowej publikacji recenzowanych wyników NASA Eagleworks Laboratory, które w jego ocenie okazały się porównywalne i są dodatkowym potwierdzeniem wcześniejszych chińskich dokonań.

Chińscy naukowcy skupiają się aktualnie na prowadzeniu doświadczeń z modelem silnika umieszczonym już na niskiej orbicie okołoziemskiej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dedykowane testy mogą odbywać się na pokładzie niedawno wystrzelonego laboratorium orbitalnego Tiangong-2. Jak dotąd, nie jest znana nawet przybliżona perspektywa czasowa planowanej realizacji krytycznego etapu prac nad nowym napędem i jego ewentualnego wejścia do eksploatacji. 

Czytaj też: Kontrowersyjny EmDrive. Silnik urojony czy technologiczny przełom?

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

13 komentarzy

Krzysiek Czwartek, 22 Grudnia 2016, 9:59
ostatnio było tu pełno sceptyków, którzy twierdzili, ze to niemożliwe by działał
a jednak działa
Afgan Czwartek, 22 Grudnia 2016, 2:57
Ciężko mi uwierzyć w istnienie tego napędu, bo przeczy on podstawowym prawom Newtona. Jeżeli faktycznie by działał, to podręczniki fizyki trzeba pisać na nowo. Z drugiej strony tysiące doniesień o UFO, które poruszają się lewitując bezgłośnie w powietrzu też dają do myślenia. Być może nie są to żadne pojazdy kosmitów, tylko właśnie utajnione próby z czymś w rodzaju EM-Drive. Proszę pamiętać, że takie systemy uzbrojenia jak SR-71, F-117, B-2, X-47B latały wiele lat wcześniej niż zostały ujawnione i też były przez ludzi brane za UFO. Jeżeli EM-Drive faktycznie działa, to można powiedzieć, że odkryliśmy nowe prawo fizyki i jest to przełom równie wielki jak odkrycie elektryczności, radia czy maszyny parowej, który zmieni całą naszą cywilizację.
pf Środa, 21 Grudnia 2016, 19:24
Kciuki trzymam żeby to naprawdę działało, ale wciąż jeszcze nie jestem do końca przekonany, czy to nie humbug. Ciekawe czy Chińczycy będą płacić wynalazcy za wykorzystanie patentu ;).
TowariszczJacho Wtorek, 20 Grudnia 2016, 21:28
Czcze gadanie, nie mają, żadnego realnego osiągnięcia w tej dziedzinie pomimo niby prac od 2010r, ale mogą próbować skutecznie zniechęcać innych do prac nad tym rozwiązaniem jednakże w moim przekonaniu pracują nad zupełnie innym rozwiązaniem równie rewolucyjnym lecz potwierdzonym w latach 90-tych XX wieku
123spark Wtorek, 20 Grudnia 2016, 15:50
Cała historia, obojętnie czy EmDrive działa, czy nie, obrazuje różnicę w podejściu nauki i przemysłu szeroko pojętego Zachodu, do tego co dzieje się na Wschodzie. Wystarczy tam pojechać i widać gdzie jest środek Świata. U nas będziemy dyskutować o niemożliwości działania tego silnika, gdy któregoś dnia z konsternacją stwierdzimy że Chińczycy montują go seryjnie i wysyłają w kosmos jego kolejnd poprawione wersje. Analogicznie choćby do rozwoju energetyki odnawialnej...
ziarko Wtorek, 27 Grudnia 2016, 17:56
Różnica w podejściu sprowadza się do tego, że komitet centralny KPCh nie zawsze jest świadom co finansuje. Pieniędzy mają bez liku z czego finansują technologie zbrojeniowe, zupełnie nieadekwatnie do potrzeb. W powodzi głupich i mądrych decyzji rodzi się także postęp. Można się zachwycać osiągnięciami chińskich naukowców, choć trzeba pamiętać ile za to płaci szary chińczyk od 70ciu lat. Na Zachodzie o wydawaniu pieniędzy na naukę nie decyduje arbitralnie żaden komitet centralny
leming Wtorek, 20 Grudnia 2016, 14:21
A więc udowodniono doświadczalnie powstawanie ciągu w takim silniku. A teraz pewnie intensywnie pracuja teoretycy, ich osiągnięcia mogą być superciekawe, chociaż pewnie w najbliższym czasie tajne. ale pewnego dnia zostaną ujawnione.
maniek Wtorek, 20 Grudnia 2016, 12:10
a NASA jak zwykle śpi
bender Wtorek, 20 Grudnia 2016, 16:49
Nie spi, ale kombinuje o co chodzi w tym napedzie chodzi, podczas gdy Anglicy i Chinczycy koncentruja sie na udowodnieniu, ze TO w ogole dziala.
Amerykanie sprawdzaja emDrive na o wiele mniejszych mocach, ale licza na lepsze zrozumienie teoretyczne.
"On April 5, 2015, Paul March reported at NASAspaceflight.com’s Forum that Dr. White and Dr. Jerry Vera at NASA Eagleworks have just created a new computational code that models the EM Drive’s thrust as a three-dimensional magnetohydrodynamic flow of electron-positron virtual particles.

These simulations explain why in NASA’s experiments it was necessary to insert a high density polyethylene (HDPE) dielectric into the EM Drive, while the experiments in the UK and China were able to measure thrust without a dielectric insert.

The code shows two reasons for this: 1) the experiments in the UK and China used (unlike the ones in the US) a magnetron to generate the microwaves and 2) the experiments in the UK and China were performed with much higher input power: up to 2.5 kiloWatts, compared to less than 100 Watts in the US experiments"
https://www.nasaspaceflight.com/2015/04/evaluating-nasas-futuristic-em-drive/
Daro Poniedziałek, 19 Grudnia 2016, 19:58
Mają rozmach skurczebyki. Konkurencja także w kosmosie daje pozytywne rezultaty.
piotr Poniedziałek, 19 Grudnia 2016, 18:47
Gdy Emdrive zacznie być używany powszechnie do lotów kosmicznych, to nasz Księżyc ma szanse stać się globalnym Disneylandem. Ma same zalety. Jest blisko Ziemi, więc można z niewielkim opóźnieniem pogadać przez komórkę ze znajomymi na Ziemi. A przede wszystkim można tam pływać przy zmniejszonej grawitacji, a nawet latać, jeśli się ma odpowiednio skonstruowane skrzydła. Osoba, która pierwsza rozkręci ten biznes zarobi kolosalne pieniądze. Każdy przecież będzie chciał lecieć na wycieczkę na Księżyc.
Teodor Środa, 21 Grudnia 2016, 9:06
A po co lecieć na Księżyc? Czy niska orbita okołoziemska nie wystarczy? Grawitacja spada z kwadratem odległości.
piotr Czwartek, 22 Grudnia 2016, 14:08
Ale w stanie nieważkości nie można się kąpać bo można utonąć. Natomiast w stanie zmniejszonej grawitacji będą się dziać ciekawe rzeczy. Można pewnie będzie biegać po wodzie itp.
Latanie w stanie nieważkości to unoszenie się, natomiast prawdziwe latanie wymagające użycia skrzydeł będzie możliwe dla człowieka w zmniejszonej grawitacji.
Bicie rekordów w ilości żonglowanych piłeczek, skoki w dal itp też nie jest wykonalne w stanie nieważkości, tylko w stanie obniżonej grawitacji.
Zakładam, że zbudują na księżycu kopię tropikalnej wyspy spod Berlina, przykrytą grubą betonową kopułą.
Być może będzie na Księżycu również dostępny sztuczny tor narciarski jak w Dubaju.
Mogliby również na Księżycu stworzyć Park Jurajski ze sklonowanych dinozaurów. Brak niebezpieczeństwa, że stwory dotrą na Ziemię :).