Japonia wysłała misję zaopatrzeniową na ISS

Sobota, 10 Grudnia 2016, 12:39 HTV
Sobota, 10 Grudnia 2016, 12:39
  • HTV

Japońska rakieta nośna H-IIB wyniosła na orbitę okołoziemską bezzałogowy statek HTV-6. Dostarczy on 5,9 tony zaopatrzenia na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Misje towarowe są wraz z laboratorium Kibō elementem japońskiego wkładu w stacje orbitalną. 

W dniu 9 grudnia br. z kosmodromu na wyspie Tanegashima miał miejsce trzeci w tym roku japoński start orbitalny z użyciem rakiety z rodziny H-II. Tym razem użyto systemu nośnego w najcięższej konfiguracji H-IIB zdolnej do wyniesienia, aż 19 ton ładunku na niską orbitę okołoziemską. Powstała ona specjalnie do transportowania statków zaopatrzeniowych H-II Transfer Vehicle zwanych Kounotori (pol. Bocian). Obecna, szósta już misja pojazdu tego typu nosi oznaczenie HTV-6. Operatorem statku kosmicznego jest japońska agencja kosmiczna JAXA, za start odpowiadała natomiast firma Mitsubishi.

Pierwotnie początek misji był planowany na 30 września br. ale został przesunięty z uwagi na wyciek w jednej z rur. Statek kosmiczny zostanie przechwycony 13 grudnia br. przez kanadyjskie ramię robotyczne Canadarm2 (SSRMS) stacji i będzie dokował do modułu Harmony stacji kosmicznej. Na pokładzie HTV-6 znajduje się 5,9 ton ładunku, w tym 600 litrów wody, racje żywnościowe, zaopatrzenie dla załogi, kilka eksperymentów naukowych, kamera video HDTV-EF2 działająca w jakości 4K oraz 7 CubeSatów wraz z nowych urządzeniem do ich wystrzeliwania w przestrzeń kosmiczną J-SSOD (JEM Small Satellite Orbital Deployer). Dodatkowo statek wiezie sześć baterii jonowo-litowych, które zastąpią na stacji stare baterie nikolowo-wodorowe. Misja pozwoli też na przetestowanie nowych komponentów do paneli kosmicznych w ramach testu SFINKS (Solar Cell Film Array Sheet for Next Generation on Kounotori Six)

Już po odłączeniu od stacji kosmicznej HTV-6 zostanie wykorzystany do eksperymentu KITE (Kounotori Integrated Tether Experiment). W jego ramach zostanie sprawdzona podłączona do prądu lina kosmiczna o długości 700 metrów. Test potrwa 7 dni. W drogę powrotną japoński statek towarowy zabierze też 9 starych baterii z ISS, które wraz z nim spłoną w atmosferze.

Pierwsza misja pojazdu H-II Transfer Vehicle miała miejsce w 2009 roku. W sumie zaplanowano jeszcze 3 loty zaopatrzeniowe statków kosmicznych. Kolejny HTV-7 ma polecieć na ISS w lutym 2018 roku. Podczas misji zaplanowany jest test kapsuły powrotnej. Ok. 2021 roku ma odbyć się pierwszy lot nowej generacji japońskiego pojazdu kosmicznego HTV-X z wykorzystaniem dopiero dopiero rozwijanej rakiety nośnej H3. Nowy sprzęt umożliwi podtrzymanie przez Japonię wsparcia dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, co najmniej do 2024 roku. 

Czytaj też: Rosyjski statek kosmiczny zniszczony. Wiózł zaopatrzenie dla ISS

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

19 komentarzy

rozbawiony rusofobami i fanboyami Niedziela, 11 Grudnia 2016, 22:36
Japońskie bezzałogowe transportowe statki kosmiczne H-II Transfer Vehicle (HTV) Kounotori dostarczają zaopatrzenie do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) rzadziej niż raz w roku (sic!).
"Kolejny HTV-7 ma polecieć na ISS w lutym 2018 roku"...
W związku z powyższym nadal nie ma alternatywy dla rosyjskich bezzałogowych transportowych statków kosmicznych Progress (Прогресс).
Jako ciekawostkę podam, że japoński HTV nie posiada kompleksowego systemu nakierowująco-dokującego i w związku z tym jedynie zbliża się do ISS na zasięg manipulatora SSRMS.
Kraj Kwitnącej Wiśni ma więc jeszcze dużo do zrobienia w dziedzinie lotów kosmicznych...
topaz Środa, 14 Grudnia 2016, 16:03
Latają dokładnie tak często jak to jest zakontraktowane i ma to zawiązek z procentowym wykorzystaniem ISS przez JAXA, Rosjanie wykorzystują większy procent czasu załogowego to i częściej muszą dowozić zaopatrzenie, ot i wszystko bez niepotrzebnej rosyjskiej propagandy. Gdyby JAXA zapłacono za to i byłaby taka potrzeba lataliby częściej.
Zaskoczony opinią rozbawionego Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 17:00
Zapomniał pan o tym, że Japonia w zakresie technologii kosmicznej, poszła na współpracę z USA, więc nie budowali własnych statków zalogowych, ale za to latali w kosmos wahadlowcami. Japońscy astronauci po amerykańskich i rosyjskich są na trzecim miejscu jeśli chodzi o loty w kosmos. Proponuję panu zapoznać się z osiągnięciami japońskiej agencji kosmicznej, zamiast pisać bzdury i wysmiewac taki kraj jak Japonia, bo poziom inteligencji czy wykształcenia a przede wszystkim technologii jaką dysponuje Japonia, jest na tak wysokim poziomie, że Rosja może o czymś takim jedynie pomarzyć. Warto jeszcze dodać, że kraj kwitnącej wiśni, produkuje jedne z najlepszych samochodów , sprzętów elektronicznych, robotów czy wręcz cyborgów, które są podobne do ludzi i już pracują jako np recepcjonisci w hotelach. Proponuję panu wycieczke do Japonii, a sam pan się przekona, że Rosja nawet za dwadzieścia lat nie będzie miała takiego poziomu jak ma obecnie Japonia. Pozdrawiam.
Zaskoczony powyższą opinią Wtorek, 13 Grudnia 2016, 0:01
Nie neguję osiągnięć Japonii w wielu dziedzinach, w tym w rozwoju zaawansowanych technologii. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że w dziedzinie lotów kosmicznych Japończycy nie osiągnęli jeszcze poziomu światowej czołówki. W zakresie lotów załogowy, to pragnę przypomnieć, że na Międzynarodową Stację Kosmiczną są dostarczani rosyjskimi statkami kosmicznymi Sojuz i nic nie zapowiada, żeby w najbliższym czasie coś się zmieniło pod tym względem. Co będzie za dwadzieścia lat tego nikt nie wie i są to ewentualnie rozważania dla futurologów. Być może Kraj Kwitnącej Wiśni będzie już tylko jedną z prowincji Państwa Środka. Natomiast co do ludzi zastępowanych przez roboty, to nie może dziwić taki fakt w państwie znanym z zaawansowanych technologii, które zarazem zajmuje 180 miejsce w świecie pod względem przyrostu naturalnego...
zyg Wtorek, 13 Grudnia 2016, 12:48
gwoli ścisłości:
Przyrost naturalny (WHO 2010-15 Japonia -0.12 Rosja -0.07. Jeśli wskaźnik ten ma coś oznaczać to potęgami są Liban 9.38%, Zimbabwe i Sudan Płd obydwa kraje +4% ?!
Oczekiwana długość życia (WHO 2015): #1 Japonia 83.7 #41 Polska 77.5 #53 Chiny 76.1 #110 Rosja 70.5 (K 76.5 M 64.5 !!)
Wskaznikiem rozwoju danego kraju i poziomu opieki zdrowotnej jest śmiertelność dzieci poniżej 1 roku życia na 1000 narodzin (WHO):najniższy wskaznik #3 Japonia 2.2 #35 Polska 4.58 #59 Rosja 8.55 #74 Chiny 11.65.

Japonia wyraznie odstaje od swych sąsiadów w statystykach dot infekcji HIV. Przy podobnej liczbie ludności jak Rosja (130mln +) w kraju zarejestrowano 10 tys przypadków. Natomiast jak podała oficjalnie rządowa agencja " Rosyjskie Centrum AIDS" liczba zakażeń może sięgać 1.5 mln z czego 70% zakażonych nie ma dostepu do odpowiednich medykamentów. Wkrótce potem Ministerstwo Zdrowia FR ostrzegło że do 2020 r epidemia może osiągnąć katastrofalne rozmiary.
Generalnie za 20 lat Kwiat Kwitnącej Wiśni będzie się miał dobrze, natomiast następca Putina być może będzie jeżdził do Pekinu po "jarłyk" tak jak było zanim Moskwa uzyskała niepodległość?
tym razem zaniepokojony Wtorek, 13 Grudnia 2016, 17:07
W ubiegłym roku liczba mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni spadła o 271 834 osób. Agencja Bloomberg podała, że był to największy ubytek liczby ludności od 1968 roku, czyli od samego początku dokonywania pomiarów.
Problemy demograficzne dotyczą także tempa starzenia się japońskiego społeczeństwa. W gronie najbardziej wpływowych państw świata (G7), kraj ten posiada najwyższy odsetek ludności powyżej 65. roku życia (26,8%). Tylko 12,7% ludności Japonii mieści się w przedziale wiekowym 0-14 lat – to mniej niż wynosi odsetek osób w wieku 75+ (13%). Natomiast osoby w szerokim przedziale wiekowym 15-65 lat stanowią 60,5% ludności Kraju Kwitnącej Wiśni.
Powyższa sytuacja zagraża realizacji planów gospodarczych japońskiego premiera Shinzo Abe. Zakładano albowiem w ciągu następnych 4 lat zwiększyć siłę roboczą o milion osób. Następstwem tego miało być zwiększenie PKB o około 20%. Nie powiodły się jednak działania w celu podwyższenia współczynnika urodzeń i konsekwencją może być spadek wielkości siły roboczej o 40% do roku 2060...
Tak więc nic nie wskazuje na to, przynajmniej pod względem demograficznym, że "za 20 lat Kwiat Kwitnącej Wiśni będzie się miał dobrze".
W kwestii odniesień historycznych, to Kamikaze (czyli "boski wiatr") może już kolejnym razem nie uratować Japonii przed inwazją...
Zaskoczony opinią rozbawionego Wtorek, 13 Grudnia 2016, 11:47
Jeżeli chodzi o międzynarodowa stacje kosmiczna ISS, to nie wiem czy pan wie, ale jeden z jej modułów jest właśnie japoński i nazywa się KIBO, składa się z trzech części, a najbardziej harakterystyczna z nich jest specjalny "taras" do przeprowadzania doświadczeń naukowych w kosmicznej próżni. Warto dodać że KIBO jest jednym z największych i najbardziej zaawansowanych technicznie modułów stacji ISS. Więc jak pan widzi, Japończycy potrafią z łatwością budować sprzęt kosmiczny taki sam jak USA czy Rosja. I jeszcze raz chciałem przypomnieć, że Japonia w zakresie lotów kosmicznych poszła na współpracę z USA, więc sami nie musieli konstruować statku zalogowego, bo latali przez wiele lat amerykańskimi promami kosmicznymi. Cały czas pisze pan o tym, że obecnie tylko Rosja może latać na orbitę, owszem to prawda, ale już nie długo to się zmieni, bo NASA cały czas intensywnie pracuje nado statkiem ORION i rakietami systemu SLS, który będzie miał możliwość lotów nie tylko na LEO ale również na księżyc, marsa czy jeszcze dalej. Biorąc pod uwagę amerykańskie doświadczenia w zakresie lotów poza niska orbitę około ziemską, i ladowania na księżycu, można wierzyć że USA da radę. Co do Rosji, to jak pan za pewne wie, nigdy ale to nigdy nie udało się rosyjskim kosmonautom, pooglądać sobie ziemi z odległości większej niż 300/400 kilometrów, bo ich statek Sojuz w obecnej konfiguracji, nie ma możliwości lotu poza LEO, powiem więcej, nawet na LEO, może zabrać tylko trzech ludzi i praktycznie zero ładunku. Amerykańskie wahadlowce potrafiły znacznie więcej, bo mogły zabrać siedmiu a nawet maksymalnie jedenastu ludzi, gdyby zaszła oczywiście taka potrzeba, np szybka ewakuacja z ISS, i do tego jeszcze ładownia promu, pozwalała na zabranie ładunku o masie około 20 ton, więc jak pan widzi, Rosja pomimo osiągnięć kosmicznych, w porównaniu do USA jest daleko w tyle, a technologicznie jest też daleko za Japonią.
tym razem zaciekawiony Wtorek, 13 Grudnia 2016, 19:20
Bardzo dziękuję za wielce interesujące informacje w przedmiotowym temacie. Przyznaję szczerze, że niektórych z nich nie znałem lub właściwie nie przeanalizowałem.
Osobiście życzę powodzenia wszystkim państwom, które realizują programy kosmiczne, zarówno krajowe, jak i międzynarodowe.
Może zaskoczę stwierdzeniem, ale mimo wszystko uważam, że program Space Transportation System (STS) zakończono zdecydowanie przedwcześnie, a Buran (Буран) został niepotrzebnie przerwany.
Obecnie odnoszę wrażenie, iż zgodnie z pewną formą politycznej poprawności podkreśla się w tej dziedzinie dokonania amerykańskie, a deprecjonuje rosyjskie.
Tymczasem miejsce lidera mogą w dość nieoczekiwany sposób zająć Chiny...
Mam jednak nadzieję, że zapowiada się bardzo interesujący okres kosmicznej, a nie zbrojeniowej rywalizacji.
:) Wtorek, 13 Grudnia 2016, 21:39
Dziękuję, chciałem jeszcze coś dodać na temat rosyjskiego promu kosmicznego, otóż Buran był zewnętrznie bardzo podobny do wahadłowców USA, ale różnił się przede wszystkim tym, że nie posiadał własnego napędu tzn silników startowych, dzięki temu mógł by wynosić w kosmos trochę większy ładunek, więc rosyjskie rozwiązanie, było bardzo interesujące, szkoda że Rosjanie przerwali pracę nad tym projektem, ale warto powiedzieć, że nie zrobili tego, z przyczyn technicznych, bo tu dali by pewnie radę, tylko z powodów finansowych, po prostu zabrakło Rosji pieniędzy na kontynuowanie prac na Buran'em. Warto dodać, że owy Buran, wykonał jeden bezzalogowy lot, więc w przeciwieństwie do Rakiety N1, ten projekt miał duże szanse powodzenia. Zeczywiscie program STS został zakończony trochę za wcześnie, ale było to podyktowane wieloma innymi czynnikami, jak np. przebudowa stanowiska startowego pod rakiety systemu SLS, coraz większymi kosztami jeśli chodzi o loty wahadłowców i jednoczesne konstruowanie nowego statku ORION i całego systemu SLS. Wielu ekspertów na świecie uważa, że katastrofa Promu Columbia w 2003 roku, miała chyba największy wpływ na szybsze zakończenie programu STS. Na koniec chciałem się odnieść do wątku związanego z Chinami, otóż pomimo tego, że technologicznie jak na razie, ten kraj jest daleko za USA, Japonia czy choćby Niemcami a nawet Rosją, to w przyszłości
mogą szybko że tak powiem, zrownac się ze światową czołówką i może być ciekawie, i tu się z Panem zgadzam. Pozdrawiam.
AWU Wtorek, 13 Grudnia 2016, 18:45
Jak najbardziej zgadzam się z Panem. US podjęła świadomą decyzję z wycofania się z lotów załogowych ze wzgl na koszt/efekt racjonalizację. Na dziś nie ma nic bardziej nie spędzającego snu z powiek Rosjanom czy Chińskim komunistom niż wielomiesięczne misje X-37. USA zademonstrowały w przeszłości iż są w stanie wprowadzić w życie tajne programy jak SR-71 czy F-117 i operować je w tajemnicy przez długie lata. F-117 latał w misjach przez ponad 10 lat zanim świat uzyskał potwierdzenie ich istnienia. SR-71 jeszcze we wczesnych latach 80-tych rutynowo przelatywał nad Perelem i nad zachodnim terytorium b. ZSSR zataczał krąg wychodząc nad Zat Fińską. Japończycy reprezentują niesamowitą kulturę techniczną i etykę pracy co czyni z nich rodzaj Niemców do ntej potęgi. Znając tylko co nieco ten naród zauważyłem iż w ich życiu codziennym, w pracy od zamiatacza ulic do prezesa korporacji istnieje bardzo wysublimowane poczucie zapomnianego/staroświeckiego na zachodzie a w krajach jak Rosja czy ChRL zupełnie nieznanego słowa HONOR.
nadal zaciekawiony Wtorek, 13 Grudnia 2016, 22:07
„istnieje bardzo wysublimowane poczucie zapomnianego/staroświeckiego na zachodzie a w krajach jak Rosja czy ChRL zupełnie nieznanego słowa HONOR”.
Mieszkańcy Chin, Korei i krajów Azji Południowo-Wschodniej mają jednak zdecydowanie inne zdanie w tej kwestii, gdyż doświadczyli w czasie II Wojny Światowej, jak wygląda „honor” w japońskim wydaniu. Natomiast ludzie Zachodu posiadają z reguły na ten temat opinie ukształtowane przez filmy o tematyce samurajskiej. Zdecydowanie mniejsza jest znajomość faktów dotyczących zbrodni popełnionych przez japońskich militarystów...
Dlatego też pozwolę sobie jednak wyrazić odmienne zdanie w powyższej kwestii...
Odnosząc się do misji zwiadowczych (szpiegowskich) realizowanych przez SR-71pragnę zaznaczyć, że nigdy nie odbywały się w przestrzeni powietrznej ZSRR. Widocznie analitycy z Pentagonu pamiętali, jaki los spotkał U-2 w rejonie Swierdłowska...
Natomiast F-117 zdecydowanie nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a jego los przypieczętowało zestrzelenie „niewidzialnej” maszyny przez Serbów. Jest obecnie interesującym eksponatem w Muzeum Lotnictwa w Belgradzie... Według amerykańskiego dziennika "USA Today", to zestrzelenie wywołało wątpliwości nie tylko co do projektu F-117, ale i całej technologii stealth, na której bazować miała nowa generacja samolotów USAF.
Jeżeli zaś chodzi o wspomniany X-37, to możliwe jest, że obiekt o kryptonimie 2014-28E może spełniać podobne, a więc niekoniecznie cywilne zadania w przestrzeni kosmicznej...
:) Wtorek, 13 Grudnia 2016, 19:57
Ma pan rację, amerykańskie projekty typu właśnie wspomniany przez pana bezzalogowy wahadłowiec X-37 czy samolot SR-71, to przykłady, jak rozwinięta technologie posiada USA, oczywiście ktoś może się uprzeć, że Rosja również miała myśliwiec który dorównawał SR71 jeśli chodzi o prędkość maksymalną, co po części jest prawdą, ale wygląd oraz wykonanie owego myśliwca MIG 25 pozostawie bez komentarza, bo SR 71 wyglądał niczym statek kosmiczny w porównaniu do brzydkiego MIGA 25. Wracając do X-37 można zadać sobie pytanie, co takiego robił na orbicie, ale oczywiście się nie dowiemy, bo to tajemnica wojskowa. Jedno jest pewne, nie orbitowal dla zabawy, jak słusznie pan już dał do zrozumienia. Na koniec powrócę jeszcze do wątku dotyczącego Japoni, otóż dobrze pan napisał, że japończycy mają swój honor i są świetnie zorganizowani, co widać nie tylko po ich dokonaniach technicznych, ale przede wszystkim po tym, jak sobie doskonale radzą ze skutkami kataklizmów. Pozdrawiam.
topaz Środa, 14 Grudnia 2016, 16:11
X-37B przebywa na orbicie od maja 2015 czyli juz ponad 550 dni
AWU Wtorek, 13 Grudnia 2016, 22:18
Podczas 2 w.ś. w Hong Kongu Jpończycy zauwarzyli iż w obozie jenieckim przebywa 4 polskich lotników z Ferry Command zawieziono ich na kolację z komendantem miasta gdzie rozmawiali o płk Orlińskim i nazajutrz wsadzono z honorami na łódz do neutralnego portugalskiego Macau.
Rząd RP w solidarności z Aliantami wypowiedział wojnę Japonii w 1941r.
Chyba jedyny przypadek w historii wojen gdy japoński Minister Spraw Zagr który osobiście przyjął polskiego posła odmówił przyjęcia noty twierdząc: "Walczycie o własną wolność, Cesarz nie przyjmuje Waszej noty do wiadomości"
Mało kto wie iż do 1945r polski oddział kryptologiczny stacjonował przy armii Kwantungu łamiąc wraz z Japończykami sowieckie szyfry?
Sztandar Polskich Sił Powietrznych dotarł do Anglii w 1940r z okupowanego przez Sowietów Wilna japońską pocztą dyplomatyczną!
AWU Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 22:19
Jest pan niezmiernym optymistą. 20 lat temu lądowałem pierwszy raz na nowo otwartym lotnisku Osaka - Kansai zbudowane na sztucznej wyspie, które rok później zniosło bez szwanku trzęsienie ziemi Kobe 7.3 Richtera (20km od epicentrum) a 4 lata pózniej tajfun o sile wiatru do 200km/h bez jednej stłuczonej szyby. Lotnisko w 2001r wygrało tytuł "Projektu inżynieryjnego 2-go tysiąclecia". Minęło 20 lat i mogę pana zapewnić iż Rosja technologicznie tam jeszcze długo nie dojdzie, a cywilizacyjnie ??? chciałbym być optymistą ale jak do tej pory to marnie to im idzie?
Davien Poniedziałek, 12 Grudnia 2016, 12:55
Oczywiscie o Dragonie , ATV i innych transportowcach zapomniałeś:) A co do Progresów to rozbijaja sie co chwila, jeden niedawno spadł wiec jakos kiepska ta alternatywa:))
lejący z kacapskich trolli Niedziela, 11 Grudnia 2016, 14:01
Ale jak to Japonia sama wysłała? Tak bez łaski Rosji?
Czyli jednak nie tylko Rosja jest zdolna zaopatrywać tą stację?
LEJĄCY Z ROSJI Niedziela, 11 Grudnia 2016, 18:48
trolle zaraz ci odpisza, że Rosja ma lepszą technologie od Japonii, bo......bo ma i już :))
Teodor Sobota, 10 Grudnia 2016, 14:13
"W jego ramach zostanie sprawdzona podłączona do prądu lina kosmiczna o długości 700 metrów."
- powinno być:
" Kabel elektryczny długości 700m, podłączony do zasilania energią elektryczną. Prąd obciążenia ok. 10mA."
W zasadzie wcześniejsze eksperymenty nawet nie wymagały zasilania, ponieważ przewodnik poruszający się w polu magnetycznym powoduje powstanie siły elektromagnetycznej i elektrodynamicznej. Wcześniejsze testy doprowadzały wręcz do spalenia testowanego kabla.
W ten sposób dokonywane są próby zmiany orbity satelity. We wspomnianym eksperymencie chodzi im akurat o deorbitację i spalenie satelity wraz ze zużytymi akumulatorami w atmosferze.