Nie żyje John Glenn

Piątek, 09 Grudnia 2016, 9:57

Nie żyje John Glenn, pierwszy amerykański astronauta, który wykonał lot orbitalny na pokładzie statku kosmicznego, oraz wieloletni senator z ramienia Partii Demokratycznej. Zmarł w czwartek w wieku 95 lat - poinformowały amerykańskie media. 

Jak podkreślił w oświadczeniu Barack Obama, Glenn pokazał wszystkim Amerykanom, "jak wiele można osiągnąć mając odwagę oraz duszę odkrywcy". "Jego przykład uczy nas, że nasza przyszłość na Ziemi wymaga od nas stawiania sobie wysokich celów" - powiedział prezydent USA. Także prezydent elekt Donald Trump odniósł się do informacji o śmierci Glenna. Określił go mianem "wielkiego pioniera przestrzeni kosmicznej, bohatera, który inspirował pokolenia przyszłych odkrywców".

"Odejście Glenna to olbrzymia strata dla naszego kraju i całego świata"- powiedział z kolei szef agencji kosmicznej NASA Charles Bolden. "Nadzwyczajna odwaga, intelekt, patriotyzm i człowieczeństwo stanowiły o wielkości tego człowieka" - dodał.

John Glenn urodził się 18 lipca 1921 r. w Cambridge w stanie Ohio. 20 lutego 1962 r. został pierwszym Amerykaninem, który na pokładzie statku kosmicznego Mercury 6 okrążył Ziemię. Jego podróż trwała 4 godziny 55 minut 23 sekundy. Drugi lot kosmiczny odbył na pokładzie wahadłowca Discovery 36 lat później, w 1998 roku. Miał wówczas ukończone 77 lat. Nikt w jego wieku wcześniej ani później nie udał się w kosmos. Glenn przez wiele lat udzielał się także w polityce. Do 1999 r. zasiadał w Senacie, reprezentując stan Ohio.

John Glenn zmarł w szpitalu stanowym w OSU Wexner Medical Center w Columbus (Ohio). Ostatnie chwile spędził w otoczeniu rodziny. Astronauta zostanie pochowany na Cmentarzu Narodowym w Arlington. 

Na cześć astronauty amerykańska firma Blue Origin nazwała rozwijany projekt ciężkiej rakiety nośnej New Glenn

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

5 komentarzy

Podpułkownik Wareda Piątek, 09 Grudnia 2016, 11:40
Jedynie słowo na marginesie powyższej informacji!

To bardzo dobrze, że portal militarny D24, w związku ze śmiercią Johna Glenna, przypomniał sylwetkę pierwszego astronauty amerykańskiego, który poleciał w Kosmos w 1962 roku.
John Glenn był autentycznym bohaterem astronautyki amerykańskiej, którym został jeszcze w pionierskim okresie podboju Kosmosu. I naprawdę zasługuje na naszą pamięć! Również jego lot w 1998 roku, kiedy Glenn miał 77 lat, także był nie lada wyczynem!
Szkoda jedynie, że - przypominając sylwetką Johna Glenna - autor powyższej notatki nie wspomniał nawet słowem: kto i kiedy, po raz pierwszy poleciał w Kosmos? A jest idealna okazja, aby przypomnieć również imię i nazwisko tamtego człowieka, który miał odwagę być TYM PIERWSZYM W KOSMOSIE!
Ale widocznie autor notatki uznał, i ja to tak odbieram, że nie ma potrzeby przypominać: kto pierwszy poleciał w Kosmos, ponieważ i tak wszyscy doskonale wiedzą, iż był to Pan Twardowski!
Miłośnik astronautyki Piątek, 09 Grudnia 2016, 16:03
Pierwszy był Gagarin, a potem Shepard, który co prawda wykonał lot suborbitalny, ale w kosmos poleciał wcześniej niż Glenn. Jeśli chodzi o największych astronautów, to na pewno będą to - Armstrong i Gagarin z oczywistych względów, jeden poleciał jako pierwszy w kosmos, a drugi jako pierwszy na księżyc. Tak na marginesie, absolutnie najbardziej doświadczonym jeśli chodzi o astronautyke jest z pewnością - John Young, który był sześć razy w kosmosie i dwa razy na księżycu w misji Apollo 10 obleciał księżyc dookoła a w misji Apollo 16 już chodził po księżycu a nawet jeździł specjalnym księżycowy pojazdem. Warto napisać że Young, był wcześnie dwa razy w kosmosie statkiem Gemini, oraz pilotem testowym pierwszego promu kosmicznego Columbia, którym poleciał w 1981 roku w swój dziewiczy lot, więc NASA na pilota wahadlowca wybrała absolutnie najbardziej doświadczonego astronaute, później jeszcze raz poleciał promem kosmicznym jako dowódca misji, już poraz szósty w swojej karierze. Warto jeszcze dodać, że wcześniej latał rakietowym samolotem X15, też pod granice kosmosu, więc John Young to absolutny rekordzista i najbardziej doświadczonym astronautów w historii świata, a dla mnie osobiście to człowiek którego podziwiam najbardziej jeśli chodzi o kosmonautów, ze względu na niezwykle opanowanie i umiejętności pilotażu, to po prostu genialny pilot i wspaniały charyzmatyczny człowiek, ale oczywiście John Glenn też jest dla mnie wspaniałym odważnym człowiekiem, którego również podziwiam za może skromniejsze osiągnięcia w podboju kosmosu, ale jednak też podziwiam. Na koniec pozdrawiam również pana Pułkownika.
Urko Piątek, 09 Grudnia 2016, 11:16
Warto może zwrócić uwagę, że w oryginalnym, amerykańskim tekście nie pada stwierdzenie "pierwszy astronauta". Amerykanie za pierwszego astronautę uważają Alana Sheparda. Natomiast John Glen był trzecim astronautą. Możemy uważać że dokonania Sheparda czy Grissoma były mniejsze, ale jeśli Amerykanie tak to liczą, to trzeba to respektować.
W temacie,w temacie Piątek, 09 Grudnia 2016, 12:30
W tekście jest wyrażnie mowa o pierwszym locie orbitalnym/
Urko Piątek, 09 Grudnia 2016, 16:16
Ale w tytule jest inaczej. To stawia dwóch pierwszych astronautów na równi z dwiema małpami, rezusem i szympansem które poleciały wcześniej. Po nich dopiero wysłano dwóch ludzi a później znowu był szympans i dopiero po nim Glenn.