Korea Północna: Test silnika rakietowego dużej mocy

Wtorek, 20 Września 2016, 11:34

Korea Płn. przeprowadziła zakończony sukcesem test silnika rakietowego dużej mocy zdolnego do wynoszenia na orbitę satelitów - podała północnokoreańska agencja prasowa. Pjongjang chciałby umieścić na orbicie kolejnego satelitę obserwacji Ziemi, a w przyszłości wysłać sondę na Księżyc. Rozwijana technologia może jednak być wykorzystana także w międzykontynentalnych rakietach balistycznych. 

W planach władz Korei Płn. jest też umieszczenie na orbicie dzięki rozwijanym właśnie rakietom nośnym  innego rodzaju satelitów, a w 2026 roku wysłanie bezzałogowej sondy na Księżyc. Do tej pory próby umieszczenie instrumentów orbitalnych w kosmosie tylko dwukrotnie zakończyły się sukcesem: w 2012 i 2016 roku choć nie wiadomo czy wystrzelone satelity działają prawidłowo.

Północnokoreańskie rakiety nośne bazują na konstrukcji międzykontynentalnego pocisku balistycznego Taepodong-2, który w założeniu ma być uzbrojony w głowice jądrowe i zdolny do rażenia celów na Zachodnim Wybrzeżu USA. Z tego powodu koreańskie próby kosmiczne spotykają się z ostrą reakcją Waszyngtonu i jego sojuszników. 

Informacja o udanym teście silnika rakietowego nowego typu w dniu 19 września br.  zbiegła się ze słowami potępienia wobec Korei Płn. w związku z przeprowadzonym 9 września, piątym już testem głowicy jądrowej. Płyną one z Nowego Jorku, gdzie odbywa się debata generalna 71. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych poświęcona zrównoważonemu rozwojowi.

Władze Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej zadeklarowały po przeprowadzeniu próby, że kraj ten jest w stanie instalować głowice nuklearne na strategicznych pociskach balistycznych. Próba, która miała największą jak dotąd siłę wybuchu, wynoszącą 10 kiloton - wywołała poważne zaniepokojenie wśród sąsiadów Korei Płn., a także w Stanach Zjednoczonych, w Rosji i w Japonii.

Została ona potępiona przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, która zapowiedziała, że przygotuje nową rezolucję zaostrzającą sankcje wobec KRLD. Od pierwszej próby z bronią atomową z 2006 roku Korea Północna jest objęta sankcjami RB ONZ, ale nie powstrzymały one jej przed przeprowadzeniem kolejnych czterech prób i wystrzeliwaniem pocisków balistycznych.

W poniedziałek próby z pociskami balistycznymi po raz pierwszy tak stanowczo potępiły Chiny. Podczas spotkania premiera chińskiego rządu Li Keqianga z prezydentem USA Barackiem Obamą w kuluarach 71. sesji Zgromadzenia Ogólnego NZ oba państwa zadeklarowały pogłębienie współpracy nad wypracowaniem mechanizmów prawnych i środków nacisku, które zmusiłyby Koreę Płn. do pełnego respektowania wydanego przez Radę Bezpieczeństwa zakazu rozwijania programów nuklearnych i rakietowych.

Czytaj więcej: Korea Północna leci na Księżyc. „Osiągniemy cel w ciągu 10 lat”

PAP/AH

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

przesmiewca Piątek, 14 Października 2016, 11:09
Przeciez Korea Polnocna doniosla w zeszlym roku, ze ich kosmonauci wyladowali na Sloncu. To na cholere teraz nowe silniki? Nie moga wysylac satelitow tamta rakieta?
Tyfus Niedziela, 25 Września 2016, 14:46
Może niech mocarstwa zaproponują im gwarancje niepodległości w zamian za rezygnację z broni jądrowej. Taki żart ;)
Myślę Środa, 21 Września 2016, 21:30
To niemożliwe. To propaganda. Przecież w takim biednym obozie pracy nie ma na pewno inteligentnych ludzi, którzy coś takiego by stworzyli, przy takim zamordyzmie i sankcjach zachodnich. W Polsce mamy wolność i demokrację a nie jesteśmy w stanie czegoś takiego stworzyć, więc tam też nie może to być prawda. Chyba że ......
eszet33 Czwartek, 22 Września 2016, 18:04
Tierdzisz, że w Polsce mamy wolność i demokrację??? Jaka to wolność, jeśli to UE dyktuje nam: co nam wolno robić we własnym kraju?! Pan/Pani raczy żartować...
lelum_polelum Czwartek, 22 Września 2016, 22:04
UE niczego nam nie dyktuje, sami się prosiliśmy o wstąpienie i sami podpisaliśmy traktat, UE jedynie dba by władza dotrzymywała tego co podpisała, także w twoim interesie
Kiks Wtorek, 20 Września 2016, 12:56
Może kupić od nich z dokumentacją? Raczej na pewno by sprzedali :D
dsadsad Wtorek, 20 Września 2016, 12:17
Mam nieodparte wrażenie, że na jakiekolwiek ruchy mające uniemożliwić KRLD wejście w posiadanie rakiet i głowic atomowych do nich są już spóźnione. W tej chwili najprawdopodobniej dysponują już kilkoma rakietami z głowicami atomowymi.
Czyli mamy dla obecnej gry Game Over.
Muszą zacząć się z nimi liczyć. Bo liczenie na to, że zrezygnują z tej broni jest bardzo głupie.
Nikt mądry by nie zrezygnował. Posiadanie atomówki i nośników to, używając określenia z gier RPG, Dyplomacja +100.
topaz Wtorek, 20 Września 2016, 20:58
Mieć bombę a mieć głowicę , którą może przenieść rakieta to 2 zupełnie inne poziomy technologiczne, na razie to Kim te swoją atomówkę może sobie wysadzić co najwyżej pod własnym tył.... Miniaturyzacja jest znacznie trudniejsza od samej broni A, a KRL-D jak do tej pory nie udało się wynieść na zaplanowaną orbitę żadnego satelity mimo kilku prób
edi Wtorek, 20 Września 2016, 12:00
Dobrze że Polska jest daleko od tych oszołomów bo pierwsze rakiety zamiast do USA dolecą do Chin czy Rosji :)