FSK 2016: "Sektor kosmiczny potrzebuje efektu laserowego"

Czwartek, 10 Marca 2016, 16:55
Czwartek, 10 Marca 2016, 16:55

Podczas Forum Sektora Kosmicznego 2016 odbyła się dyskusja panelowa na temat potrzeb polskiego sektora kosmicznego w na lata 2016 – 2017. „Sektor kosmiczny potrzebuje efektu laserowego czyli mam tu na myśli, żeby te promyki, promienie, strumienie sukcesu w różnych aspektach zostały skupione jako jedna wiązka laserowa. Do tego najważniejsze są: strategia, a później wynikające ze strategii programy i projekty.” – powiedział podczas dyskusji gen. Adam Sowa z Wojskowej Akademii Technicznej. 

Polskie potrzeby w dziedzinie programów kosmicznych i korzyści z członkostwa w ESA

W dyskusji wzięli udział reprezentanci Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego, przemysłu kosmicznego, uczelni technicznych, a także kluczowych ministerstw. Podczas panelu krajowego Jacek Kosiec, Dyrektor Programów Kosmicznych Creotech Instruments i wiceprezes Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego, zadał pytanie, czy polskie społeczeństwo jest gotowe na realizację ambitnych programów kosmicznych. Zastanawiał się także, jak powinny być one sformułowane. Zwrócił przy tym uwagę na konieczność wyboru, czy celem powinno być wysłanie Polaka na Marsa, czy też raczej należy się skupić na mniejszych, ale realnych pomysłach. Jacek Kosiec zadał też pytania dotyczące sposobów finansowania programów kosmicznych i odpowiedzialnych za to instytucji. 

Wcześniej uczestnicy zdefiniowali także możliwości jakie daje naszemu krajowi obecność w Europejskiej Agencji Kosmicznej. Generał Adam Sowa z Wojskowej Akademii Technicznej powiedział, że w długim terminie docenimy pełne spektrum korzyści, które będziemy czerpać z obecności w Europejskiej Agencji Kosmicznej. "Europejska Agencja Kosmiczna ma zwrot geograficzny. Te pieniądze (na składkę – przyp. red.) mogą wrócić do polskich przedsiębiorców, możemy inwestować w technologie i to może rozkręcać inne dziedziny gospodarki, w tym również obronność. To jest nie do przecenienia” - dodał Generał. 

Otylia Traskalska-Stroińska z Ministerstwa Rozwoju odniosła się z kolei do ważnej dla naszego kraju kwestii szans Polski na przedłużenie okresu przejściowego związanego z przystąpieniem do ESA o 2 lata. 

 „Taka rekomendacja dotycząca przedłużenia okresu przejściowego została, wspólnie przez ekspertów ESA i po stronie polskiej, przygotowana i zarekomendowana czyli, żeby ten okres przejściowy trwał do 2019 roku, a nie do do 2017 roku." - Otylia Traskalska-Stroińska zwróciła jednak uwagę na trudności, które mogą wystąpić we wdrożeniu tej rekomendacji - "Trzeba pamiętać, że będzie to bardzo trudna politycznie decyzja do przeforsowania bo jesteśmy w roku, w którym jest rada ministrów ESA, w którym będą podejmowane decyzje o udziale w programach opcjonalnych i inne państwa muszą się dołożyć do tego finansowo." i dodała: "Nasz pięcioletni okres przejściowy był najkrótszy spośród wszystkich państw, które wstąpiły do ESA. Rumunia miała 8 lat, Czechy 6 lat – to jest argument za tym, żeby ten okres wydłużyć. Argument na nie jest taki, że jest to precedens w historii ESA. Nie zdarzyło się jeszcze nigdy w historii aby renegocjować i w pewnym sensie zmieniać umowę akcesyjną."

Przyszłe problemy kadrowe

Prof. Kłos zwrócił uwagę, że fundamentalną kwestią dla rozwoju sektora kosmicznego są kadry, których będzie w przyszłości brakować. W celu odpowiedniego kształcenia powinno się wziąć pod uwagę stworzenie nowej dyscypliny inżynierii kosmicznej i satelitarnej, który byłby perspektywiczny.

Za 4-5 lata ESA będzie potrzebowała 1000 inżynierów. Będzie to pompa ssąca dla przemysłu kosmicznego innych krajów. Podobnie zadziałają potrzeby dużych firm jak Thales lub Airbus.

Prof. dr hab. Zbigniew Kłos, Wiceprzewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN
 

Polska strategia kosmiczna 

Główną część panelu zajęła dyskusja o narodowej strategii kosmicznej i jej roli w rozwoju sektora kosmicznego, w tym także miejsca programów kosmicznych w potrzebach państwa.  

Sektor kosmiczny potrzebuje efektu laserowego czyli mam tu na myśli, żeby te promyki, promienie, strumienie sukcesu w różnych aspektach zostały skupione jako jedna wiązka laserowa. Do tego najważniejsze są: strategia, a później wynikające ze strategii programy i projekty wg. „planning, programming, budgeting” czyli muszą być plany, programy i pieniądze.

gen. bryg. rez. dr inż. Adam Sowa, Doradca Rektora ds. Kosmicznych i Satelitarnych, Wojskowa Akademia Techniczna

Gen. Adam Sowa dodał również, że strategia ma za zadanie identyfikować narodowe cele i sposoby dojścia do tych celów.

Prelegenci zaakcentowali także, że wraz ze stworzeniem narodowego programu kosmicznego swoje miejsce w nim zajmie też wojsko, które już teraz coraz precyzyjniej artykułuje swoje potrzeby w dziedzinie technologii kosmicznych związane z satelitarną obserwacją Ziemi, nawigacją czy łącznością. Płk. Wojciech Ziółkowski, Szef Inspektoratu Innowacyjnych Technologii Obronnych poinformował, że w ramach tych starań Polska ma szansę m.in. na stworzenie własnego, niezależnego od innych państw systemu obserwacji przestrzeni kosmicznej. 

Jeśli chodzi o możliwości realizacji strategii kosmicznej to przedstawicielka Ministerstwa Rozwoju stwierdziła, że rozwój przemysłu kosmicznego i strategia dla tego sektora wpisuje się w Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Mateusza Morawieckiego. 

Na podstawie planu odpowiedzialnego rozwoju zostanie przygotowana strategia odpowiedzialnego rozwoju i do tej strategii będzie wydanych kilka strategii sektorowych. Jedną z takich strategii sektorowych, które planujemy wydać jest właśnie strategia sektora kosmicznego. Jeśli chodzi o ramy czasowe to ta główna strategia ma zostać zaakceptowana przez Radę Ministrów najpóźniej na jesieni tego roku.

Otylia Trzaskalska-Stroińska, Zastępca Dyrektora Departamentu Innowacyjności, Ministerstwo Rozwoju

Jacek Kosiec ze Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego zapowiedział, że sektor kosmiczny jest gotowy na realizację ambitnych celów postawionych przez nowy rząd.

Sektor kosmiczny to nie jest tylko korzyść ekonomiczna, to nie są tylko miejsca pracy. To jest skutecznie działający model w obszarze gospodarki innowacyjnej i to jest to, co jest nam w tej chwili w kraju potrzebne. To jest ten instrument, którego potrzeba Panu Premierowi Morawieckiemu. My mamy gotowe narzędzia i recepty na te jego wielkie plany i na te wielkie wyzwania, które władza polityczna postawiła.

Jacek Kosiec, dyrektor projektów kosmicznych Creotech Instruments S.A., wiceprezes Związku Pracodawców Sektora Kosmicznego

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

7 komentarzy

wit Piątek, 06 Maja 2016, 22:58
Nasi decydenci najszybciej z Unii załapali dryg do bicia piany na konferencjach, szkoleniach organizacyjnych i sympozjach, gdzie z 80 procent czasu i pieniędzy, pochłania katering. Lokal i miejscowość obowiązkowo na poziomie europejskim, garnitury i krawaty, limuzyny. I zero treści
taki sobie Piątek, 11 Marca 2016, 13:27
To się załatwia przy pomocy służb. Jasne że na takich konferencjach większość to cieniasy, ludzie mają taką naturę ( poza wyjątkami ), każdy lubi dobrze wypić i jeszcze lepiej zakąsić, moda na polski kosmos ściąga takich ludzi.
A jakie zadanie służb? Znaleźć kilku naprawdę łebskich ludzi i pokazać władzy. Władza da im środki na działanie, da im władzę, dobiorą sobie łebskich współpracowników i ruszą do boju.
Znam nieźle rosyjski jako człowiek daty starej, oglądam czasem ich programy o kosmosie. Jangiel w prywatnych rozmowach mówił, że on nie konkuruje z Korolowem bo Korolow jest cienki ( pewnie że Korolow też był geniuszem ) , on konkuruje tylko z jednym człowiekiem, z Wernherem von Braunem.
Jangiel podczas narad, jak wpadał w nastrój to zaczynał opowiadać bajki, jak opisuje jeden z jego współpracowników. Snuł jakieś dziwne, fantastyczne wizje, a oni słuchali i zastanawiali się nad jego zdrowiem psychicznym. Tylko on dodał - myśmy już 5 lat później te jego "bajki" realizowali, powstawał konkretny sprzęt, konkretne rakiety. Ten gość miał taką intuicję, wyobraźnię i inteligencję, że wyprzedzał nasze myślenie o lata.
gość Piątek, 11 Marca 2016, 12:38
Może zamiast odkrywać na nowo oczywistości wzięli by się tak prelegenci do roboty. Jak tak dalej pójdzie to takich konferencji będzie jeszcze ze 30 zanim zdecydują w jakim kierunku podążać ma nasz przemysł kosmiczny. Gdyby tacy ludzie pracowali dla mnie to z miejsca należałoby zwolnić i zatrudnić nowych. Urzędasy największa bariera rozwoju choć co drugie słowo jakie wypowiedzą to innowacja. Czy oni w ogóle kumają co ono oznacza?
kolega z wojska Czwartek, 10 Marca 2016, 18:14
Pan Adam Sowa jest wybitnym WAT owskim znawcą kosmosu. Niedawno był w Gujanie Francuskiej i widział start rakiety.
wasia Czwartek, 10 Marca 2016, 18:03
poland can't into space
miki Czwartek, 10 Marca 2016, 23:54
Russia is in so we can of course.......
Gość Czwartek, 10 Marca 2016, 17:47
Przemysł kosmiczny to sektor który rozwija się dynamicznie na świecie i nabiera coraz większego znaczenia gospodarczego. Dobrze że i u nas zaczynają to dostrzegać.