300 satelitów w trzy lata. Chiński apetyt na satelitarną superkonstelację

20 marca 2018, 13:18
hongyan-constellation-proposal-casc-cgwic
Ilustracja: CASC

Znane są nowe szczegóły w sprawie zapowiedzianego w czerwcu 2017 roku chińskiego projektu globalnej sieci satelitów telekomunikacyjnych Hongyan. Wraz z końcem lutego bieżącego roku zespół państwowych inżynierów pracujących nad projektem przedstawił znacznie zmodyfikowaną koncepcję jego realizacji. Zamiast początkowo deklarowanych 60 satelitów, ich ostateczna liczba w ramach konstelacji ma być ponad pięciokrotnie wyższa.

Chińskie deklaracje w sprawie zwielokrotnienia rozmachu programu Hongyan (pol. Dzika gęś) zbiegają się w czasie z zapowiedziami wiodących światowych firm astronautycznych w kwestii budowy ich własnych superkonstelacji satelitarnych. Wyróżniający się na tym tle projekt Starlink, sygnowany przez SpaceX, zakłada w swojej najbardziej ambitnej wersji wystrzelenie na niską orbitę okołoziemską (LEO) nawet 11.925 lekkich satelitów. Firma Elona Muska rozpoczęła już zresztą część wdrożeniową przedsięwzięcia, wraz z niedawnym wystrzeleniem (22 lutego br.) dwóch testowych instrumentów systemu.

W podobnym kierunku podąża też bezpośrednia konkurencja branżowa SpaceX, na czele ze spółkami Boeing i OneWeb. Obie prowadzą już prace nad stworzeniem własnych superkonstelacji różnego przeznaczenia (w kooperacji i osobno), obejmujących niemal po 3.000 satelitów na każdą ze wskazanych firm (największa pojedyncza sieć OneWeb prognozowana jest na około 900 obiektów). I choć chińska propozycja na tym tle może nie robić aż tak dużego wrażenia, to jednak stanowi kolejny sygnał narastającej konkurencji o dostęp do rynku operatorów wieloelementowych systemów satelitarnych.

Stojący za rozwojem programu Hongyan specjaliści China Aerospace Science and Technology Corporation (CASC) pod koniec lutego br. przedstawili najnowszą, poszerzoną koncepcję jego realizacji z udziałem zaangażowanych kooperantów, na czele z tajskim uniwersytetem Kasetsart oraz chińskim państwowym przedsiębiorstwem China Great Wall Industry Corp. Memorandum w tej sprawie podpisano z kooperantami w listopadzie 2017 roku. Jak wynika z założeń projektu, Chiny do 2021 roku wprowadzą na niską orbitę okołoziemską (o pułapie ok. 1000 km) nawet do 300 satelitów telekomunikacyjnych tej sieci. Rozpoczęcie wdrożenia poprzedzi start demonstratora technologicznego, który ma nastąpić jeszcze w 2018 roku. Instrument sprawdzi skuteczność systemów kontroli i monitorowania stanu elementów sieci.

Zakładając, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, chińska superkonstelacja osiągnie operacyjność w 2022 roku. „Dzika gęś”, która w tradycji chińskiej kojarzona z posłańcem dostarczającym ważne wiadomości, również w swojej orbitalnej inkarnacji będzie narzędziem przekazywania danych i komunikacji dalekiego zasięgu. Satelity systemu mają objąć własnym działaniem cały świat, włącznie z biegunami polarnymi. Sieć ma charakteryzować się dużą wszechstronnością zastosowań, ze szczególnym uwzględnieniem obsługi systemów komunikacji i nadzoru na morzu, przekazów medialnych, a nawet łączności komórkowej (po przejęciu zadań realizowanych dotychczas w tym zakresie przez infrastrukturę naziemną).

Choć system będzie potencjalnie dostępny z każdej części globu, jego działanie zorientowane będzie głównie na obszar euroazjatycki, względnie z udziałem Ameryki Łacińskiej i Afryki. Powodem ma być szybko zaostrzająca się konkurencja na rynku, który do tego czasu będzie prawdopodobnie w dużej mierze zdominowany przez systemy z USA i Kanady. Obok firm SpaceX, Boeing i OneWeb, wzmożone zainteresowanie rozwijaniem globalnych superkonstelacji satelitarnych wykazują również spółki Iridium, Telesat Canada oraz O3b.

Warto w tym miejscu podkreślić, że Hongyan to nie jedyny znajdujący się w budowie chiński system multisatelitarny o takiej skali. W zakładach powiązanego z CASC przedsiębiorstwa CASIC (China Aerospace Science and Industry Corporation) trwają równolegle prace nad łudząco podobnym projektem konstelacji Xingyun, złożonej ze 156 satelitów. Zaprojektowana jako system powszechnego dostępu internetowego, znajduje się w opracowaniu już od 2016 roku. Kompletne rozmieszenie wszystkich jego instrumentów satelitarnych ma zostać zrealizowane najdalej do 2025 roku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
analityk
wtorek, 20 marca 2018, 21:01

No i słusznie, USA na śmietnik historii.

analiza geostrategiczna
wtorek, 20 marca 2018, 16:25

Bardzo powierzchowna i nietrafna analiza. Nie chodzi o rynek satelitów telekomunikacyjnych, bo jego obsługę lepiej zapewniają duże wypasione satelity z wieloma transponderami, co jest tańsze i trwalsze i mniej zaśmieca orbity, ale jak zwykle CHODZI O ZBROJENIA. USA uznały, że Chiny i Rosja mogą łatwo zniszczyć sieć amerykańskich satelitów, więc USA \"musi\" postawić na \"roje\" małych satelitów pracujących w sieci i wspólnie wykonujących zadania, oraz zatrzeć różnicę między \"cywilnymi\" (w razie wojny mają być przejęte przez wojsko) a wojskowymi satelitami, co niby ma być trudniejsze do zniszczenia (pojedynczymi rakietami antysatelitarnymi tak, laserami już niekoniecznie - duże satelity łatwiej \"utwardzić\" przeciw laserom, mikrofalom itp.). To jednak może spowodować \"wojnę totalną\" na orbitach i użycie tam tzw. \"zatrucia orbit\" czyli chmary drobnych odłamków, które będą masakrować satelity, co łańcuchowo będzie generować kolejne odłamki i orbity na dziesiątki i setki lat staną się niedostępne - to technicznie najprostsze rozwiązanie, dużo łatwiejsze niż lasery, rakiety antysatelitarne i inna wyrafinowana broń - wystarczy rakieta na poziomie V2 z workiem wolframowych śrucin i ładunek wybuchowy z timerem... Hongyan jest chińską odpowiedzią na amerykańskie plany używania konstelacji drobnych satelitów zamiast pojedynczych dużych. Teraz spokojnie można czekać i na rosyjską zapowiedź podobnego rozwiązania, która niewątpliwie się pojawi. Nic dobrego więc z posunięć USA nie będzie.

BBK
wtorek, 20 marca 2018, 15:12

Na niebo skłonie tłok się robi - u ffffffffffff !