Galileo drugiej generacji zaprezentowany w CBK PAN

Środa, 23 Grudnia 2015, 16:44 Galileo
Środa, 23 Grudnia 2015, 16:44 Galileo
  • Galileo
  • Galileo

W Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk doktor Roberto Prieto-Cerdeira z Europejskiej Agencji Technicznej przestawił wykład na temat aktualnego statusu programów EGNOS i Galileo, a także planowanej drugiej generacji systemu Galileo, która trafi na orbitę w przyszłej dekadzie. Rok 2015 był przełomowy dla programu Galileo ponieważ na orbicie znalazło się aż sześć nowych satelitów, które stworzyły rdzeń głównego konkurenta GPS udowadniając, że pomimo opóźnień program osiągnie założone cele. 

Seminarium: "Galileo Second Generation" w CBK PAN

W dniu 21 grudnia br. w Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk doktor Roberto Prieto-Cerdeira z Europejskiej Agencji Technicznej przestawił, podczas seminarium na temat systemu Galileo wykład pod tytułem:” Galileo Second Generation - science and innovative technology activities under GNSS Evolutions Programme”, który był okazją do zapoznania się z nowościami w tym niezwykle ważnym europejskim programie koordynowanym przez Europejski Organ Nadzoru Globalnego Systemu Nawigacji Satelitarnej i Europejską Agencję Kosmiczną. 

Możliwości tego europejskiego konkurenta GPS znacznie wzrosły w 2015 roku, po tym jak na orbitę trafiło aż sześć nowych satelitów: po dwa w marcu, wrześniu i grudniu. Zwiększyło to liczbę satelitów tego systemu w kosmosie o połowę i pozwala z optymizmem patrzyć na przyszłość programu. Docelowo, do 2020 roku w kosmosie ma znaleźć się 30 satelitów, które mają zapewnić większą dokładność pomiaru niż GPS. 

EGNOS v.3 - nowości w systemie wspomagającym Galileo 

Swój wykład dr. Prieto-Cerdeira rozpoczął od prezentacji satelitarnego systemu wspomagającego Galileo EGNOS (ang. European Geostationary Navigation Overlay Service), który znacznie zwiększa dokładność i wiarygodność systemu nawigacji satelitarnej, co jest wykorzystywane przede wszystkim w lotnictwie. Składa się on z 3 aktywnych satelitów i ponad 40 stacji naziemnych. 

Aktualnie rozpoczyna się kolejna faza tego programu EGNOS v.3 C/D, a większość przygotowań do niej ma zakończyć się w tym roku. Nowa wersja systemu współpracująca z nowymi częstotliwościami GPS (GPS LS) oraz Galileo (GLA OS E1, ESa) ma zapewnić większą dokładność, dostępność oraz umożliwić pokrycie zasięgiem nowych regionów Ziemi, docelowo większej części planety z wyłączeniem obszarów polarnych. Zwiększana jest także liczba lotnisk, na których samoloty mogą korzystać ze stacji LPV (Localizer performance with vertical guidance) wchodzących w skład systemu EGNOS. Docelowo ma ich liczba ma wzrosnąć ze 184 (w Polsce w Katowicach i Gdańsku) do 320 na koniec 2016 roku. System jest też fabrycznie montowany w certyfikowanej przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego awionice nowych samolotów, zarówno cywilnych takich jak Airbus A350 lub ATR 72-600, jak i wojskowych takich jak Airbus A400M. 

Druga generacja Galileo

Właściwa część prezentacji przedstawiciela ESA w CBK PAN była poświęcona systemowi Galileo. Głównym zagadnieniem była oczekiwana druga generacja systemu, która po 2020 roku będzie mogła zacząć zastępować najstarsze satelity Galileo, których czas funkcjonowania w kosmosie przewidziany był na 10 lat. Do tego czasu na orbicie okołoziemskiej ma się też znaleźć docelowa konstelacja trzydziestu satelitów Galileo, co zapewni oczekiwaną jakość pomiarów, a także umożliwi działanie wszystkich oczekiwanych serwisów, w tym Serwisów regulowanych publicznie (Public Regulated Service – PRS) szyfrowanych i o bardzo wysokiej dokładności, przeznaczonych dla służb państwowych. 

W celu opracowania założeń Drugiej Generacji Galileo w 2013 roku powstał G2G System Engineering Office, który zajmuję się tworzeniem założeń dla modernizacji systemu i kontaktami z przemysłem. W ramach opracowywania technologii dla tego projektu powstaje Galileo Mission Evolution Roadmap, która będzie kluczem do opracowania nowych możliwości systemu zarówno w odniesieniu do segmentu kosmicznego, jak i naziemnego systemu. Usprawnienia mają dotyczyć takich tematów jak mierzenie czasu przy użyciu zegarów atomowych, które jest kluczowe dla dokładności pomiaru pozycji, zegary dla stacji naziemnych, algorytmy ODTS, zwiększenie dokładności i stabilności sygnału, czy napęd pozwalający manewrować satelitami na orbicie. Badania prowadzone są też w celu optymalizacji ładunków misji Galileo tak by zwiększyć masę ładunku wynoszonego przez rakiety nośne przy równoczesnym utrzymaniu lub nawet zmniejszeniu kosztów. Szereg kontraktów związanych z tymi programami trafiło już do firm brytyjskich, niemieckich, hiszpańskich, szwajcarskich, francuskich i włoskich takich jak Airbus Defence & Space, Snecma, Selex, OHB, Deimos Space, RUAG Space, Spectratime i innych. 

Druga generacja Galileo ma także zapewnić efektywniejsze działanie serwisów PRS. Nad zwiększeniem bezpieczeństwa przesyłanych danych oraz zwiększeniem siły sygnału i zapewnienia działania serwisu w niesprzyjających warunkach pracują obecnie Airbus Defence & Space oraz brytyjska firma Qinetiq. 

Nowe satelity systemu Galileo Second Generation mają według aktualnych planów trafić na orbitę w 3 fazach po 5 startów rakiet nośnych zaplanowanych w latach 2022 - 2030 tworząc dojrzałą konstelację europejskiego systemu nawigacji satelitarnej stanowiąc bardzo poważną alternatywę dla amerykańskiego GPS i rosyjskiego GLONASS, ale - w odróżnieniu od nich - kontrolowanego przez instytucje cywilne: Europejski Organ Nadzoru Globalnego Systemu Nawigacji Satelitarnej i Europejską Agencję Kosmiczną. 

Z cała pewnością tworzenie kolejnej generacji Galileo jest bardzo ważne z punktu widzenia Polski, której jednak dotychczasowy udział w tym programie jest bardzo mały. Wraz z nowymi projektami pojawiają się jednak szanse dla polskiego przemysłu oraz polskich instytucji badawczych takich jak Centrum Badań Kosmicznych PAN do bardziej aktywnego zaangażowania się w to obecnie najważniejsze europejskie przedsięwzięcie kosmiczne.  

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

Franz Piątek, 25 Grudnia 2015, 15:53
GPS funkcjonuje bardzo dobrze i dokladnie i od dawna. Nie bardzo moge sobie wytlomaczyc po co niemcom (jak zwykle pod szyldem europejskim) konkurencyjny system nawigacyjny. Rosjanie cos tam kombinuja ale w rzeczywistosci bez GPS nie sa w stanie nawigowac. Tak jak i niemcy. O ile jakies proby rosjan w tym kierunku mozna jakos tlomaczyc tworzeniem "niezaleznego" od "diabla ameryki" systemu to przeciez niemcy sa przynajmniej oficjalnie, sojusznikiem USA; wiec po co te miliardy w system ktory w dodatku nie funkcjonuje i jeszcze dlugo nie bedzie tak sprawny i ogolnoswiatowy jak GPS. Jeden powod jest oczywisty, to pompowanie pieniedzy w niemiecki przemysl bez wzgledu na efekty. Inne zas pomysly na niezylezny od "diabla ameryki" system jest pewnie tylko przygotowaniem do... no wlasnie do czego?
bay Niedziela, 06 Marca 2016, 20:22
Obarczanie Niemiec odpowiadzialnoscia za opoznienia jest absurdem. Pieniadze sa pompowane glownie do innych krajow europejskich, ktorych firmy zaczejy parace rozwojowe od zera. Gdy by, jak kiedys zamierzano, tes system opracowywaly Niemcy i Francja, to juz dawno by dzialal. Te kraje pracowaly nad swoimi systemami Nawigacji Satelitarniej, ele glownie dla pomiary orbit satelitow Ziemi.
panzerfaust39 Sobota, 26 Grudnia 2015, 9:48
Może po to aby amerykańce Ci go nie wyłączyli jak się im coś odwidzi Tylko że nieudolna Europa nie potrafi nawet tego
panzerfaust39 Piątek, 25 Grudnia 2015, 13:15
Biedna Europa przez 15 lat nie potrafiła wystrzelić wszystkich satelitów a już mówi o drugiej generacji gdy nawet nie ukończyła pierwszej :-)