Dane optoelektroniczne dla Polski: własny satelita i rozszerzenie umowy z Włochami

Środa, 16 Grudnia 2015, 12:19 COSMO-SkyMed
Środa, 16 Grudnia 2015, 12:19 Optsat 3000
  • COSMO-SkyMed
  • Optsat 3000

Najważniejszym z planowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej programów obronnych powiązanych z wykorzystaniem przestrzeni kosmicznej jest niewątpliwie budowa satelity systemu optoelektronicznej obserwacji Ziemi. Koszt pozyskania nowego sprzętu tej klasy jest szacowany na ok. 700 mln zł, a program jego budowy i obsługi może przyczynić się do rozwoju krajowego przemysłu kosmicznego. Projektowi polskiego satelity poświęcone były wystąpienia dr inż. Marcina Szołuchy z Wojskowej Akademii Technicznej podczas konferencji Polska w Kosmosie i jedna z prezentacji podczas II Dnia Informacyjnego Sektora Kosmicznego. 

Studium wykonalności programu satelitarnego systemu optoelektronicznej obserwacji Ziemi

Podczas konferencji Polska w Kosmosie, współfinansowanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ze środków na Działalność Upowszechniającą Naukę i odbywającej się w Instytucie Lotnictwa, dr inż. Marcin Szołucha z Wojskowej Akademii Technicznej (WAT) zreferował opracowane pod przewodnictwem WAT z udziałem Centrum Badań Kosmicznych PAN dla Narodowego Centrum Badań i Rozwoju studium wykonalności programu satelitarnego systemu optoelektronicznej obserwacji Ziemi. Jego kluczowymi celami są budowa narodowego systemu zapewniającego rozpoznanie obrazowe w zakresie pasma widzialnego i bliskiej podczerwieni oraz wsparcie polskiego przemysłu kosmicznego w zakresie rozwoju technologicznego podczas realizacji programu satelity obserwacji Ziemi. W ramach przygotowanego studium docelowy system satelitarny ma składać się, oprócz samego satelity, z jego symulatora oraz segmentu naziemnego.

W ramach ogłoszonego w marcu br. przez WAT studium założono, że najkorzystniejsze byłoby pozyskanie przez Polskę dwóch satelitów: jednego z instrumentami pozwalającymi na obserwację wysokiej rozdzielczości (rozdzielczość od 1 do 2 m - HR) i jednego o bardzo wysokiej rozdzielczości (od 0,5 m do 0,7 m - VHR). Dwa satelity wzajemnie uzupełniałyby się, pozwoliłoby to też na skrócenie czasu rewizyty, dzięki czemu uzyskane dane byłyby bardziej aktualne. Satelita HR miałby służyć zarówno celom wojskowym, jak i cywilnym, wypełniając założenia wynikające z wymogu stworzenia systemu podwójnego zastosowania, czyli dostarczającego dane zarówno siłom zbrojnym, jak i służbom państwowym np. w przypadku wystąpienia klęsk żywiołowych, lub do monitorowania poziomu wód albo skażenia środowiska. Satelita VHR miałby być natomiast używany wyłącznie do celów militarnych. Zgodnie z założeniami studium, system mógłby być w przyszłości poszerzony także o satelitę EHR – ekstremalnie wysokiej rozdzielczości - na podstawie umów międzyrządowych z partnerem zagranicznym. 

Jednym z kluczowych kryteriów i wymogów stosowanych w przemyśle kosmicznym, jest użycie w segmencie orbitalnym produktów wcześniej sprawdzonych w innych misjach kosmicznych („space heritage”). Nie jest zatem możliwe wybudowanie satelity VHR bez wcześniejszego opracowania i budowy satelity technologicznego HR, umożliwiającego sprawdzenie zastosowanych rozwiązań w warunkach kosmicznych.
Ponadto należałoby również wziąć pod uwagę fakt, że satelity o wysokiej rozdzielczości VHR, ze względu na wąski pas obserwacji, nie są przeznaczone do globalnego zobrazowania. W wielu przypadkach zastosowań wojskowych, stosuje się konstelacje satelitów HR oraz VHR. Satelita HR wykonuje wcześniejsze zobrazowania o dużej szerokości pasa i na podstawie danych z tego satelity programuje się obszary do zobrazowania dla satelity VHR.

gen. bryg. rez. dr inż. Adam Sowa, Doradca Rektora ds. Kosmicznych i Satelitarnych, Wojskowa Akademia Techniczna

Polskie satelity na orbicie

Polskie satelity miałyby trafić na orbitę heliosynchroniczną na wysokość pomiędzy 600 a 700 km nad Ziemią, a dokładna lokalizacja sprzętu w kosmosie będzie musiała być oparta o dodatkowe badania meteorologiczne w celu zdefiniowania dokładnego czasu przelotu, zapewniającego najlepsze oświetlenie powierzchni Ziemi.  Sprzęt ma pracować przez okres minimum 5 lat w przypadku satelity HR i 10 lat dla satelity VHR. Warto przy tym wspomnieć, że obecnie optymalny czas działania satelity na orbicie ograniczony stopniem zużycia baterii i paneli słonecznych wynosi ok. 15 lat.

Satelitarne rozpoznanie  dla Sił Zbrojnych RP - CosmoSkymed i segment naziemny

W przypadku zastosowań wojskowych, w ramach budowy zdolności do prowadzenia satelitarnego rozpoznania obrazowego przez Siły Zbrojne Rzeczpospolitej Polski, nasz kraj ma się oprzeć na trzech głównych elementach – o czym poinformowano podczas II Dnia Informacyjnego Sektora Kosmicznego.  Oprócz programu strategicznego satelitarnego systemu optoelektronicznej obserwacji Ziemi będzie to umowa z Włochami o dostępie do systemu COSMO-SkyMEd Seconda Generazione i budowa w naszym kraju naziemnej stacji odbiorczej Polish Defence User Ground Segment. Zostanie ona zlokalizowana w Białobrzegach na północ od Warszawy i ma osiągnąć wstępne zdolności operacyjne w 2017 roku, a pełne w 2020 roku. Ma to zapewnić Polsce zdolności do gromadzenia, przetwarzania i dystrybucji danych z rozpoznania obrazowego.

Dane optoelektroniczne od Włochów - rozwiązanie pomostowe

Źródłem danych według zreferowanych planów MON ma być system Cosmo-SkyMed  pierwszej i drugiej generacji, który zapewnia dostęp do danych radarowych, a od 2017 roku - dzięki poszerzonej umowie z Włochami - Polska może uzyskać też dostęp do danych optoelektronicznych pochodzących z wybudowanego w Izraelu satelity typu Optsat-3000. Zdobycie samodzielnych zdolności w tej dziedzinie jest przewidywane na rok 2022. Sam przetarg na budowę satelity lub satelitów rozpoznawczych ma zostać uruchomiony w przyszłym roku, być może w formie narodowego programu strategicznego. Wstępne specyfikacje tego sprzętu nie są jednak na razie znane i nie wiadomo, czy będą się pokrywać z założeniami prac koncepcyjnych prowadzonych przez Wojskową Akademię Techniczną, a także czy będą zakładać wykorzystanie dwóch satelitów. 

Dane optoelektroniczne stanowią istotne uzupełnienie danych radarowych otrzymywanych z satelitów SAR, umożliwiając nie tylko wykrywanie, ale również identyfikowanie obiektów naziemnych istotnych dla obronności i bezpieczeństwa Państwa. Pozyskiwanie zobrazowań ze źródeł zagranicznych powinno być postrzegane jako etap pośredni w dochodzeniu do narodowych zdolności w tym zakresie. Ze względu na specyfikę pracy systemów satelitarnych, po uzyskaniu zdolności narodowych, zewnętrzne źródła informacji będą nadal bardzo przydatne, zwiększając efektywność i pewność rozpoznania.

Zbudowanie przez Polskę własnego satelitarnego systemu obserwacji Ziemi, zapewni natomiast niezbędną autonomię operacyjną w zakresie wykorzystania satelitów obserwacyjnych. Umożliwi również uzyskanie niezbędnych narodowych kompetencji oraz potencjału naukowo-badawczego i przemysłowego w zakresie budowy systemów satelitarnych.

gen. bryg. rez. dr inż. Adam Sowa, Doradca Rektora ds. Kosmicznych i Satelitarnych, Wojskowa Akademia Techniczna

Decydujący rok 2016? 

Program budowy systemu optoelektronicznej obserwacji Ziemi najprawdopodobniej wejdzie w kluczową fazę w 2016 roku. Budowa polskiego satelity będzie niemal na pewno odbywać się z udziałem partnera zagranicznego, jednak celem powinno być zapewnienie transferu technologii dla wciąż niewielkiego, ale prężnie się rozwijającego polskiego sektora kosmicznego. Jednocześnie warto mieć na uwadze, że dzięki rozszerzeniu umowy z Cosmo-SkyMed i pozyskaniu rozwiązania pomostowego, jakim są dane ze zbudowanego przez Izraela dla Włochów satelity, budowa własnych zdolności w tym zakresie będzie mogła być wydłużona w czasie o kilka kolejnych lat. Okres ten będzie mógł zostać wykorzystany na budowę kompetencji polskiego sektora kosmicznego oraz przygotowanie do pracy operacyjnej segmentu naziemnego dla polskiego systemu obserwacji Ziemi. Decydujące jednak w kwestii terminów i specyfikacji technicznej polskiego satelity lub satelitów będą założenia zawarte w przetargu, który ma ruszyć już w przyszłym roku. 

Czytaj więcej: Kosmiczne wyzwania dla Polski. "Potrzebna narodowa strategia"

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

23 komentarze

oleum Czwartek, 03 Marca 2016, 15:50
Przed II WS tez tak bylo ze mielismy kilka ambitnych programow ktore mialy byc zrealizowane i juz bylismy tuz tuz od posiadania swietnych karabinow maszynowych, bombowcow Los, swietnych czolgow itd nooo nieesteeety Niemcy nie zaczekali tych 6 lat zeby sie Polsce udalo zrealizowac tradycyjne 40 proc tych planow i zaatakowali w 39tym ale spijcie spokojnie. Bedziemy mieli Jassm w 2020, Homary w 2025, okrety podwodne z 60 rakietami w 2026 a od 2042 zaczniemy wprowadzac MSBS. Podobno kolo 2089 zakupimy zastepcow BWP1 a na poczatek 22 wieku kupimy 400 helmow dla zandarmerii wojskowej. Czas przestac robic sobie zarty. Wywalanie dziesiatkow miliardow na takie wojsko nie daje nam nawet minimalnego bezpieczenstwa. Albo robmy armie ktora cos moze albo oglosmy neutralnosc jak Szwajcaria i skupmy sie na paradach wojskowych
zLoad Piątek, 18 Grudnia 2015, 12:08
NASA zamierza montowac wlasne satelity na orbicie. Co to znaczy ? Wieksza moze byc masa, wiecej elementow bedzie wyniesione na orbite. Teraz pytanie jakie mozliowsci moze zwiekszyc masa tych ich satelitow? 1) - Wieksze ogniwa sloneczne, wiecej energii , mozliwe wieksza moc obliczeniowa - bardziej zaawansowane algorytmy kompresji i szyfrowania, wiekszy zasieg 2. Wieksza energia mozliwosci wojskowe do niszczenia innych satelitow 3) Mozliwa obslugaa duzo wiekszych urzadzen teleobserwacyjnych (odpowiedz na pixeloze). To tak na szybko. Ps nie wiem czy pisze na temat.
Gość Piątek, 18 Grudnia 2015, 7:42
To że powinniśmy mieć własnego może nie jednego satelitę jest oczywiste , przyczyni się to do rozwoju przemysłu kosmicznego w Polsce. Powinniśmy wziąć pod uwagę by korzystać z satelitów kilku państw ,ponieważ Włochy pod naciskiem Rosji, mogą nam we właściwym momencie utrudnić korzystanie z nich.
Batmaciek Czwartek, 17 Grudnia 2015, 18:53
Tylko żeby nie zapomnieli o wymogu plywalnosci
Han Solo Czwartek, 17 Grudnia 2015, 12:10
To teraz tylko 10 lat konsultacji, przetargów i bredzenia o udziale polskiego przemysłu a później powstanie jakiś gwiezdny "gawron". Jeszcze najlepiej stwórzmy nowy rodzaj wojsk z wielkim sztabem pod Warszawą z tysiącem etatów biurowych.
lsd Środa, 16 Grudnia 2015, 20:35
Trzeba wybrać 500 zł na dziecko, albo budowę satelity. Obydwu przy istniejącym deficycie nie da się udźwignąć.
Ojciec 6 dzieci Środa, 16 Grudnia 2015, 22:12
Pewnie, że lepiej nie płacić tych 500 zł na dziecko. Ale Polacy niestety tak się zmaterializowali, że bez kasy nawet dzieci nie chcą rodzić.
Oczywiście ufam, że lsd jako polski patriota ma co najmniej 5 dzieci i sam je utrzymuje. A jak nie to niech się bierze do roboty, bo gadać to każdy może.
fg Środa, 16 Grudnia 2015, 20:34
Panowie zejdźcie na ziemię i tak nic z tego nie będzie.
Strategia z AON Środa, 16 Grudnia 2015, 15:58
Białobrzegi... Sprytnie :) A nie lepiej Braniewo, Wiżajny czy Brześć?strategia
AnonimGall Środa, 16 Grudnia 2015, 15:31
Biorąc pod uwagę, że miałoby to być w kompetencji Sił Powietrznych, to optymalny byłby ORel nr 1 w Grójcu. Można by wykorzystać marnujące się obiekty lotniska w Nowym Mieście n/Pilicą.
zLoad Piątek, 18 Grudnia 2015, 12:10
I tu poruszyles sedno problemu , w Polsce nie moze byc marnujacych sie obiektow! Fakt czegos takiego jest dzialaniem na szkode kraju, niegospodarnoscia i marnowaniem pieniedzy podatnika
Łuzyce Środa, 16 Grudnia 2015, 15:25
Plany o.k. i życzę im jak najszybszego powodzenia.
Już to kiedyś pisałem , że wybór Białobrzegów k. Warszawy na centrum SAT to błąd. W razie konfliktu nie będzie istnieć w kilka chwil. Jedyną jego zaleta jest, to że generalicja będzie miała blisko na dojazdy do pracy i w odwiedziny.
Mamy dar od historii i geografii w postaci Worka Turoszowskiego. Umieszczone tam centrum SAT będzie najbezpieczniejsze w Polsce, bo próba jego ataku ZAWSZE będzie oznaczała naruszenie ter. Czech i/lub Niemiec. Blisko stamtąd do pancerniaków w Świetoszowie i Żaganiu, a w miarę gotowa infrastruktura w świetnym stanie technicznym , jest po byłej brygadzie WOP w pobliskim Lubaniu ( teraz siedziba Ośrodka Szkoleń Specjalistycznych Straży Granicznej). Położone światłowody wzdłuż Nysy Łuz. będą trudne do przerwania , Można i rezerwowe puścić w porozumieniu z Niemcami lub Czechami. O zapyleniu ( zachmurzeniu ) nie ma co mówić , bo Niemcy polikwidowali wszystkie elektrownie, a jedyna działająca, to Polski Turoszów na północy Worka Turoszowskiego.
W razie konfliktu , to i władze mają gdzie się schować, bez potrzeby emigracji. Kilka dużych lotnisk jest w pobliżu ( np. kilkanaście kilometrów w Libercu i niewiele więcej w Goerlitz).
Jeżeli jest inaczej , to może ktoś rzeczowo wyjaśni dlaczego to centrum SAT ma być pod Warszawą ?
edi Środa, 16 Grudnia 2015, 17:37
Bo w razie czego będzie można przenieś gdzie będzie infrastruktura. To jak z lotniskami są gdzie są a jak będzie trzeba to samoloty mogą polecieć z innych cywilnych czy DOL-ów a autostrad i ekspresówek z nową nawierzchnią do szybkiego zbudowania DOL jest u nas sporo. Teraz jest pokój i najlepiej koło Warszawy gdzie jest Sztab Generalny i inne instytucje obronne.
GB Piątek, 18 Grudnia 2015, 19:13
ta i rozbudowywać to gniazdo os w warszawie. instytucje powiny byc daleko od siebie żeby nie było spotkań na korytarzach
Dol-iniarz Czwartek, 17 Grudnia 2015, 22:14
Poważnie? Kolego, czy ty wiesz, że dol-e powinny być przewidziane na etapie budowy tych autostrad i ekspresówek o których piszesz? Nawierzchnia tych dróg przestanie istnieć po 1 starcie maszyn z ich powierzchni.
Sky Środa, 16 Grudnia 2015, 13:20
Moim zdaniem:
- W przyszłości powinniśmy inwestować w satelitę SAR, a nie satelitę EHR. Polska nie leży na pustyni - zapewnienie rozpoznania pod pokrywą chmur może być kluczowe dla bezpieczeństwa państwa.

- Testowanie technologii na satelicie który ma pomagać w zapewnieniu bezpieczeństwa Polsce powinno być ograniczone do minimum. Polski przemysł można rozwijać na projektach naukowych, jak choćby UVSat (oraz - mam nadzieję - przyszłych satelitów naukowych), ale nie kiedy mowa jest o jednym z kluczowych elementów przyszłej Polskiej obronności. Jeśli Polski przemysł ma w czymś uczestniczyć i dana firma nie posiada podobnych lub identycznych projektów które zostały już wykorzystane w przestrzeni kosmicznej to jej udział powinien być ograniczony do mniej wrażliwych elementów, z założeniem, że satelita powinien być nadal operacyjny jeśli te testowane elementy zawiodą. Produkcję kluczowych elementów satelity powinno się powierzyć którejś z europejskich firm z dużym doświadczeniem, jak choćby TAS stojący za Cosmo-SkyMed, lub ADS, tak aby zapewnić największe szanse na wypełnienie misji.

- Lokalizacja stacji w Białobrzegach to pomyłka. Oczywiście jest już za późno aby odwołać budowę tej stacji, jednak wojsko powinno mieć także zapasową infrastrukturę w zachodniej części kraju.

- "celem powinno być zapewnienie transferu technologii dla wciąż niewielkiego" - taki transfer nie odbywa się przy żadnych innych zleceniach tego typu. Kupujemy najpierw jedną satelitę, a później, w bliżej nieokreślonym czasie, drugą - a nie całą konstelację aby móc narzucać warunki wymiany technologii. Nie liczyłbym na wiele, choć pewnie jakaś symboliczna wymiana będzie miała miejsce. Gdzie możemy zdobywać nowe technologie i rozwijać polski przemysł to sektor naukowy. Niestety, ale obecnie Polskie firmy raczkują w budowie satelit, nie można oczekiwać, że budowa dwóch, czy nawet trzech satelit wojskowych coś w tej kwestii zmieni ( i mam nadzieję, że parcie na 'offsety' i "zdobywanie doświadczeń" nie zostanie okupione stratą samego satelity)
zLoad Piątek, 18 Grudnia 2015, 12:22
Bardzo mi sie podoba mysl ze nie mozna testowac satelitow wojskowych a raczej rozwijac technologii w tych dziedzinach ktore bazuja na bezpieczenstwie kraju , oczywiscte dla wszystkich myslacych rzecz oczywista. Raczkujace technologie w dziedzie satelitow przez nasze firmy ? Hm Zmienmy prawo , zeby latwiej mozna bylo uzyskac koncesje na rozwoj telewizji i transmisji itnernetowej przez rodzime firmy. Spoleczenstwo w ten sposob sfinansuje rozwoj technologii. Tylko trzeba zadbac zeby obce firmy tego nie wykorzystal y wrzucaja nagle swoje satelity nad terytorium naszego kraju. Ale wierze jest do zrobienia. Produkcje kluczowych elmentow powinno sie powierzyc ktorejs z europejskich firm? Tu bym sie zastanowal. Ale chyba raczej W ZADNYM WYPADKU.
raf Środa, 16 Grudnia 2015, 12:46
Koszt pozyskania nowego sprzętu tej klasy jest szacowany na ok. 700 mln zł, - wniosek, koszt budowy własnego 7mld. zł.
zLoad Piątek, 18 Grudnia 2015, 12:25
Wnioski calkowicie bledne. Koszt badan nad wlasnymi rozwiazaniami = koszt produkcji o wiele wiele mniejszy. Inwestujemy albo przeplacamy. Tak jest wszedzie.
heh Środa, 16 Grudnia 2015, 21:02
korweta Gawron to związki zawodowe i roszczeniowe , które przez 10lat chciano utrzymać, a logikę przesunięto na dalszy plan.
Marek Czwartek, 17 Grudnia 2015, 11:27
Korweta Gawron to nie związki, tylko głupota polityków i cwaniactwo biurokratów w mundurach, za którą zapłacił zarówno ten potrzebny PMW program jak i sama stocznia. Tyle tylko, że gazetach się o tym nie pisze, ani w TVN nie mówi.
Finalnym akordem tej fontanny hipokryzji było wystąpienie Tuska, który jasno i wyraźnie powiedział, że tej wielkości "motorówki" na Bałtyku nie są potrzebne i ostatecznie skasował ten wleczący się na własne życzenie polityków i cwaniaczków mundurach program. Później zaś, kiedy już zrobiło się ciepło na Ukrainie, ta sama opcja polityczna uznała, że okręty tej wielkości jak najbardziej są potrzebne, bo jaką wyporność niby mają mieć Mieczniki i Czaple?.
zLoad Piątek, 18 Grudnia 2015, 12:13
Slowem czuje sie okradziony. Z mojej kieszeni (jestem podatnikiem) ktos wyprowadzil srodki z budzetu na projekto ktory nigdy mial nie zostac zrealizowany. Chyba czas zglosci sprawe do prokuratury. Sprawdzic kto krok po krok mial korzysci z tego. Slowem ile pieniedzy trafialo kolejno do roznych kieszeni.
mario Środa, 16 Grudnia 2015, 19:56
100/100 Wnioski same cisną się na papier. To jest Polska.