Europejskie wyposażenie dla rosyjskiej misji księżycowej

Poniedziałek, 26 Października 2015, 14:40 ESA na Księżycu

Europejska Agencja Kosmiczna ma dostarczyć wiertło i laboratorium do badania próbek księżycowego gruntu dla potrzeb rosyjskiej misji księżycowej Luna 27. Jest ona planowana na 2020 rok i może być kolejnym - po ExoMars2018 -przedsięwzięciem, w którym udział wezmą wspólnie ESA i rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos.

Rosjanie planują wysłanie bezzałogowej, księżycowej misji badawczej Luna 27 w 2020 roku. Jej celem będzie wylądowanie w okolicy Basenu Biegun Południowy Aitken po ciemnej stronie Srebrnego Globu. Dzięki lądowaniu w tym bardzo zimnym miejscu, naukowcy oczekują znalezienia dużych ilości lodu oraz innych związków chemicznych, potencjalnie użytecznych do budowy bazy księżycowej, którą można byłoby wykorzystać do prowadzenia obserwacji astronomicznych, wydobycia surowców lub stworzenia stacji treningowej, w której można byłoby prowadzić próby związane z misją na Marsa.

Cele te są zbieżne z  planami Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), która również planuje wysłanie misji badawczych na Srebrny Glob. Jeśli udział ESA w rosyjskiej misji Luna 27 zostanie zaakceptowany, to europejska agencja dostarczy wiertło i laboratorium ProSPA do badania próbek księżycowego gruntu. Luna 27 ma wystartować w 2020 roku i być pierwszą z serii zaplanowanych przez Roskosmos misji bezzałogowych, poprzedzających rozważane ponowne lądowanie człowieka na Księżycu, do którego mogłoby dojść w okolicach 2030 roku. 

W związku z tym prof. Igor Mitrofanow z Rosyjskiego Instytutu Badań Kosmicznych powiedział:

Musimy lecieć na Księżyc. XXI wiek będzie wiekiem, w którym powstanie tam stała placówka naszej cywilizacji. Nasz kraj będzie uczestniczyć w tym procesie i musimy doprowadzić do tego celu wspólnie z naszymi międzynarodowymi partnerami.

Igor Mitrofanow, Instytutu Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk

Obecnie ESA i rosyjska agencja kosmiczna Roskomos ściśle współpracują w ramach misji ExoMars2018, której celem jest wysłanie lądownika i łazika na Marsa. Lądowanie na powierzchni Czerwonej Planety jest planowane jest na styczeń 2019 roku. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Sky Poniedziałek, 26 Października 2015, 15:35
To nie będzie "Rosyjska Misja Księżycowa", tylko Rosyjsko-Europejska.

"Jeśli udział ESA w rosyjskiej misji Luna 27 zostanie zaakceptowany,..." - ta akceptacja dotyczy alokowania budżetu przez ESA na spotkaniu ministrów w 2016, pomysł Luny 27 powstał tylko dlatego, że Europejczycy dali wstępne zielone światło. (Sytuacja odrobinę przypomina misję SMILE która powstaje tylko dlatego, że Chińska Akademia Nauk uzyskała wstępne porozumienie z ESA, podczas gdy budżet na tą misję najprawdopodobniej będzie zatwierdzony w przyszłym miesiącu, ok. rok od początku projektu)

Rosjanie nie są w stanie zrealizować tej misji bez pomocy z zewnątrz. Praktycznie cały kluczowy payload tego lądownika będzie realizowany przez ESA, a zapewne kooperacja będzie wykraczać daleko poza to co zostało podane do opinii publicznej.
fan bajkopisarstwa "z netu" Poniedziałek, 26 Października 2015, 17:48
"Rosjanie nie są w stanie zrealizować tej misji bez pomocy z zewnątrz" - a jak naiwnie myślałem, że chodzi o koszty. Kilkadziesiąt lat temu dali rady zrealizować a teraz "bez pomocy z zewnątrz" nie dadzą rady? Jak ESA się nie zgodzi, to Rosjanie i tak to zrealizują, a ESA wyjdzie na tym jak na zerwaniu współpracy przy projekcie Kliper. UE skąpiła (pod naciskiem USA) Rosjanom 1.5 mld euro (śmieszne pieniądze. Polska by mogła to wtedy wyłożyć) i zamiast współwłasności załogowego wahadłowca o kosztach wynoszenia wielokrotnie niższych niż Sojuz, UE ma g... a Rosjanie i tak wkrótce będą mieć pojazd załogowy nowej generacji. :-))) P.S. Idiotyzmy oszołomów jak McCain w sprawie rosyjskich RD-180 kończą się w ten sposób, że Rosja właśnie dogaduje z Chińczykami eksport tych silników w zamian za chińską elektronikę specjalną! Chyba nie o to USA chodziło, prawda? :-)))
Sky Poniedziałek, 26 Października 2015, 19:27
"a jak naiwnie myślałem, że chodzi o koszty" - oczywiście o koszty też, ale nie są one jedynym czynnikiem w tym równaniu.

"Kilkadziesiąt lat temu dali rady zrealizować" - Czasy ZSRR to już odległa przeszłość. Ludzie którzy realizowali tamte programy dawno są na emeryturze, a same technologie dawno zostały utracone. Nowy program to nowe wyzwania. Podobny problem ma NASA - według Twojej logiki mogliby wysłać człowieka na księżyc w ciągu 2-3 lat, tym czasem rzeczywistość jest zupełnie inna. Teoretycznie Rosjanie mogliby próbować samodzielną misję, jednak byłby to najpewniej inny projekt o znacznie mniejszej wartości naukowej i ze znacznym opóźnieniem czasowym.

"a ESA wyjdzie na tym jak na zerwaniu współpracy przy projekcie Kliper" - To jakiś żart? Czy po prostu brak wiedzy? "UE skąpiła" - czyli jednak brak wiedzy. UE nie miała przy tym projekcie praktycznie nic do powiedzenia. Ale widzę zwalanie wszystkiego na UE nadal modne. To ministrowie poszczególnych krajów nie zgodzili się na finansowanie projektu, jednym z kluczowych wątków było podważenie możliwości wywiązania się ze swojej części umowy przez stronę Rosyjską, dlatego wysiłki zostały przekierowane na znacznie prostszy CSTS. Choć Kliper to temat na odrębną dyskusję która ma niewiele wspólnego z obecnym tematem.

"Rosjanie i tak wkrótce będą mieć pojazd załogowy nowej generacji" - Jedyny pojazd jaki Rosjanie wkrótce będą posiadać to Soyuz MS - kolejna aktualizacja do projektu który ma swoje korzenie w latach '60tych. PPTS obecnie stoi pod znakiem zapytania i nie zapowiada się, żeby był gotowy ani w tej ani w pierwszej połowie następnej dekady. Nie zdziwiłbym się gdyby cały projekt został zamknięty. Nie wspominając o tym, że: 1) U podstaw PPTS leży europejsko-rosyjski CSTS 2) nikt nie podważa tego, że Rosjanie potrafią zrealizować załogową misję na niską orbitę ziemską. Misje wykraczające poza orbitę ziemską są tym z czym Rosjanie mają notoryczne problemy, a ESA najwięcej ekspertyzy zaraz po NASA.

"P.S. ......." - Skoro tak lubisz nawiązywać do innych projektów - przypomnę Ci jak skończył Rosyjsko-Chiński Fobos-Grunt (choć co ciekawe: ESA pomagała Rosjanom ratować tę sondę, ale niestety: Rosyjska myśl techniczna odmówiła kooperacji).